Kochani sąsiedzi vol.192324

Ostatnimi czasy, Drodzy Współchujanie, mogę się przekonać jaki to rozpierdol mieć sąsiadów pijaków. Wprowadziłem się z żoną i dzieckiem do nowego mieszkania, niby ok, zadbany, niestary budynek (12 lat ma), czysty i schludny. Jednak to nie budynek a ludzie są ważni. Na dole mieszka rodzinka która napierdala wódę niemal dzień w dzień. Jebani, nie wiem jak oni kupili to mieszkanie ani z czego się utrzymują, nie są zbyt zamożni to widać od razu, pracować nie pracują tylko siedzą całymi dniami w domu i piją. Matka i dwóch synów (synowie nie młodzi koło 40-stki), ojciec pewnie miał dosyc i się zawinął na tamten świat, ponoć jakiś czas temu. Ciągle chleją, kłócą się, prowadzą pijackie dysputy typu „kto zajebał moje pięć złotych” do późnych godzin nocnych. Czasem ich weźmie na słuchanie muzyki, tańczą z tą matką bo raz widziałem z podwórka przez okno. Mają w dupie że ktoś wstaje do pracy, albo że małe dziecko budzą w nocy. Czy jest godzina 20 czy 3 rano, dla nich bez różnicy. Z chaty od nich jebie jak z dupy king konga, robią syf na klatce i wokół niej. Są niczym rozpylacze petów i dymu. Oczywiście byłem i zwróciłem uwagę, to wyskoczyli na mnie z ryjem, że ja im nie będę mówił co oni mogą i że jak mi się nie podoba to mogę sobie domek pod lasem wybudować. Powiedziałem im że będę dzwonił na policję sokoro grzeczne prośby ignorują, to mi zagrozili że oni słyszą często że moje dziecko płacze (co jest nie prawdą bo akurat mój syn płacze wyjątkowo mało, wręcz raz na klika dni i nie w nocy, chyba że wsiury go wybudzą swoim łupu cupu to się ze 2 razy zdarzyło że płakał) i też będą dzwonić na policję że się dziecku chyba krzywda dzieje, i że mi narobią problemów bo będą do jakiejś opieki społecznej dzownić i nagadają żeby mi problemy zrobić, i że w ogóle to żebym lepiej z nimi nie zaczynał bo nie wiem z kim mam do czynienia. Sąsiedzi wszyscy srają w gacie przed nimi, zacieszają że im powiedziałem parę słów (co oczywiście nic nie zmieniło w ich zachowaniu) ale sami mówią że nie chcą mieć z tą hołotą żadnych zatargów. No i jeszcze od kilku sąsiadów wiem że teraz te przyjemniaczki mi strasznie dupę obrabiają, że jakiś jestem pojebany i cham, że się ich czepiam i w ogóle. Jestem wróg bo miałem czelność się odezwać. Jak mi to ludzie mówią to oczywiście cisną na pijaków, ale w rozmowie z pijakami boją się odezwać że miałem rację. Rozważam sprzedanie mieszkania, bo nie mieszka się fajnie z takim sąsiedztwem, a wojny mi się prowadzić nie chce bo mam rodzinę i ona ucierpi. Tylko dlaczego to ja się mam wyprowadzać (ergo skapitulować) a nie hałasujące, chlejące i śmierdzące bydło? Chujnia i śrut. Pozdrawiam.

105
62

Komentarze do "Kochani sąsiedzi vol.192324"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Szkoda, że się zdemaskowałeś… Niepotrzebnie im zwracałeś uwagę. Mogłeś też im robić na złość i by się nie domyślili, że to Ty. Sposobów jest wiele, ale co ja tu będę pisał za dużo. Napiszę 2. Weź połóż w nocy na wycieraczkę przed ich drzwiami zdechłą rybę z dopiskiem na kartce „cisza nocna obowiązuje” – pomyślą, że mafia wkrótce się pojawi u nich w domu jak się nie uspokoją. Drugi sposób, to po prostu rób im na złość, tak jak Paździoch Ferdkowi – nasraj na wycieraczkę i szlus. 🙂 Wyprowadzać się nie warto, bo jakiś głupi debile nie będą decydować o naszym życiu. A telefonami do opieki społecznej się nie przejmuj, kto uwierzy pijakom… Ehh, cofam to co napisałem, w tym pojebanym kraju wszystko jest możliwe. Kolesia, który stworzył stronkę o prezydencie wpakowali do pierdla za to, że go tam ośmieszał, a CAŁĄ mafię pruszkowską uniewinnili. Pojebany kraj i tyle. Ludzie też są jebnięci i tyle. W dzisiejszych czasach rzadko kto jest porządny, co zrobić…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie daj się zastraszyć jabakom. Dzwonisz na policje mówisz ze hałasują jak się będą odgrywać to znowu na policję, a jak będą dzwonić do opieki społecznej, to przecież nic ci nie grozi, bo u ciebie patologii nie ma. Pamiętaj, nie odpuszczaj zasrańcom, tylko pokaż im ich miejsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie poddawaj się. Rozmawiaj z innymi sąsiadami i zróbcie krucjatę przeciwko tej hałastrze. Pamiętaj, że wojna wymaga ofiar. Zrób wszystko, żeby w tej wojnie ofiary były tylko po ich stronie. Do wojny Chujowiczu i życzę wszystkiego dobrego.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. a spółdzielnia panie to co ?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zrób im z dupy Armagedon,dzwoń na policję non-stop,sraj na wycieraczkę,lej pod drzwi,wybijaj szyby w samochodzie,przedziurawiaj opony i dętki od rowerów.Tak,tak,z hołotą trzeba ich sposobami,jak widzisz metody kulturalne są zarezerwowane dla kulturalnych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To jest prawdziwa chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. W odpowiedzi na pytanie „dlaczego ja mam się wyprowadzać ? ” Odsyłam do ustawy zasadniczej i tutaj cyt. „RP jest państwem sprawiedliwości społecznej” – socjalistycznym; oraz „wymiar sprawiedliwości działa „w granicach prawa” :-))) Więcej cytatów ? Mimo wszystko pozdrawiam, wiadomo, że z patologią w Polandii ciężko się walczy. Sukcesów

    0

    0
    Odpowiedz