Kolega ujebał mi auto

Pożyczyłem koledze samochód bo w swoim nie miał benzyny. Gość pojechał na stacje i do kanistra nalał benzyny. Był na tyle głupi, że postawił go na przednim fotelu w moim samochodzie, a potem przestawił na podłogę. Wszystko było by ok gdyby nie fakt, że kanister był ujebany benzyną, a mój Range kosztował pół bańki. No chuj by to strzelił. To mój przyjaciel więc mu nic nie powiedziałem, ale jego głupota rozjebała mnie na cały dzień. Auto to chyba na miesiąc, bo tak jebie benzyną w środku, że się wejść nie da.

19
33

Komentarze do "Kolega ujebał mi auto"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ile to jest poł bańki dla Ciebie? 500 zł (tak, na pewno nie 500zl bo tyle kosztują rolki), 50 ooo czy 500 000zl?
    Musimy sobie tutaj zrobić słownik pojęć chujarzy co by lepiej się komunikować.

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Przyjęło się, że „bańka”, to 1000 złotych, więc autor ewidentnie ma braki w „wiedzy”, bo wątpię, żeby chodziło mu o 500 złotych 😉

      4

      4
      Odpowiedz
      1. Od zarania dziejów PATYK to tysiąc a BAŃKA to milion. Zapamiętaj, gimbusie, bo idiotę z siebie robisz i resztę gimbusiarni w błąd wprowadzasz.

        18

        2
        Odpowiedz
        1. to chyba zalezy od regionu bo u mnie (malopolska) banka to tysiak

          2

          1
          Odpowiedz
      2. a milion to duża bańka… tylko, że jak masz wóz za pół bańki to każesz pożyczającym spierdalać na drzewo… będzie więc 500 PLN (plus vat oczywiście)

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Zalezy na ktory portfel,za Gierka to byl majatek

      1

      0
      Odpowiedz
  3. No i kurwa koniec, auto do kasacji. Idź na jakiś szrot to chociaż ze trzy stówki za nie
    dostaniesz.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. I będzie w sam raz na wpisowe do ŁWF. 😉

      14

      1
      Odpowiedz
    2. A za te trzy stówki to na wpisowe by jebać u Mesia na taśmie

      8

      1
      Odpowiedz
  4. Gdybyś jeździł mesiem W212 jak Pan twój, to nie miałbyś takich problemów… Bo nie musiałbyś kłamać o „Range za pół bańki”, patałachu z nory w mrówkowcu w kredycie na lat 40.

    Jedyne, co widziałeś te trzy dni temu, gdy pedałowałeś swoim składakiem (czyli rowerem, który myli ci się z Roverem) obok stacji paliw, to mesia Pana twojego, Mesia, gdy Pan twój raczył był tankować wysokooktanową benzynkę. I podziwiałeś ten widok z szeroko rozdziawioną gębą -zupełnie tak, jak to patałachy naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego na widok mesia Pana twojego w zwyczaju mają, wykręcając sobie kark w wiadomą stronę- dopóki nie przypierdoliłeś w słup przy drodze. /Mesio PS. Szybko z tej śpiączki wyszedłeś… Jednak w szpitalach NFZ-tu cuda się dzieją. Pewnie zwłaszcza odkąd kaczy (nie)rząd każe pacjentów modlitwą leczyć.

    11

    13
    Odpowiedz
  5. Szkoda ze ci go też zaraz swoimi fajkami w całości nie wypalił.
    Następnym razem powiedz koledze niech obzyga całe Auto bo śmierdzi benzyną

    5

    5
    Odpowiedz
  6. Podpal, jak się wypali przestanie śmierdzieć benzyną.

    6

    2
    Odpowiedz
  7. Podpal, jak się wypali w środku, przestanie śmierdzieć benzyną.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Kolega czy nie, niech płaci za szkody wyrządzone ze swojej winy.
    PS: zapach benzyny jest pięęękny!

    4

    1
    Odpowiedz
  9. wystarczy podpalic benzyne i jej zapach zniknie

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Trzeba rzucić zapaloną zapałkę.Wypali się i przestanie śmierdzieć.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. A ja lubię zapach benzyny. Jest taki męski :]

    1

    0
    Odpowiedz
  12. No…, chujnia, ale słaba, choć nabiera sił jeżeli faktycznie zapłaciłeś za niego pół miliona złotych. Ja bym się wkurwił, dobrze, że karnister nie upadł i paliwo nie rozlało się wewnątrz auta wtedy byłaby pizda i to konkretna.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ja lubię zapach benzyny. mniam mniam.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Nie narzekaj, mój kolega pojechał moim Mesiem po stoperan i nie zdążył. ..

    9

    0
    Odpowiedz
  15. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz