Witam, chciałbym podzielić się swoim wkurwienie na bezsens w tym przedsięwzięciu. Skoro jadę 500km do innego miasta i już miałem raz sprawdzany bilet i w systemie jest że mam wykupione to miejsce do końca trasy, to po chuj kontrolerzy sprawdzają bilety po 4, 5 razy? Czy wy jesteście jacyś pierdolnięci? Dajcie kurwa spać!
1
1

Rzadko tak mam. Może wcześniej ktoś zrobił tych kanarów w chuja i mieli polecenie, żeby latać po wagonach, jak pojebani. Albo jakiś młody chce się „wykazać”, bo wydymał żonę starszemu i boi się zwolnienia. Zawsze, ale to zawsze za czyjąś przyjemność płaci ktoś niewinny.