Korporacja = Obóz

Za tydzień kończę 27 lat, ale ja nie o tym ;). Jestem zmęczonym człowiekiem mimo że nie jestem aż tak stary (chyba). Wychowali mnie dobrzy rodzice którzy pomogli mi w edukacji i wyjściu na ludzi. I tak sobie żyję jałowo. Dlaczego? Pracuję w korporacji. Codziennie jak robot budzę się o tej samej porze, jadę do miejsca pracy wykonuję te same czynności od kilku lat. Zajmuję się bazami danych. Każdy dzień jest taki sam. Ktoś z was sobie pewnie pomyśli „Jebany ma pracę z 4KPLN brutto i jeszcze narzeka”. Jestem smutny, sporo znajomych spierdoliło do UK, Danii, Niemiec, Japonii…Indonezji. Ze znajomych zostały albo ćpuny albo nieporadni którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić. Nie żebym był NO-LIFEM – od początku zawsze były imprezy – clubbing, vixa, mocne klimaty rave. Ale z tej ekipy tylko ja zostałem w kraju. Teraz tak sobie siedząc na kiblu i popijając browar zadaje zasadnicze dla mnie pytanie – Gdzie zrobiłem błąd? Ktoś powie „idź na siłownię, pobiegaj” przez kilka lat byłem w dobre formie dzięki temu ale siłownia czy bieganie straciły dla mnie sens, bo po co – codziennie to samo. Dla siebie? Mam to w dupie. To jest kurwa smutne moi drodzy bo jutro wykonuję kolejną pętlę – spanie-praca-dom. Japierdole, nie tak to miało wyglądać.

99
60

Komentarze do "Korporacja = Obóz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz kobietę? Wydaję mi się, że brakuje ci milości i seksu. Wtedy było by ciekawiej.:-)

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Idź się lecz. Poważnie. Masz dobrą robotę i jeszcze Ci mało

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Błąd zrobiłęś w braniu gówna które ci zlasowało móżg, na tych swoich vixach. Więc jesteś jednym z ćpunów który został w kraju. Amen.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Wiesz co? Wszystko rozumiem, ale mam jedno pytanie? Czym różni się praca w korporacji i wykonywanie jak w kieracie roboty stale o tych samych godzinach, od pracy poza korporacją i takiego samego, lub jeszcze cięższego fizycznie, kieratu poza korporacją? Co ty myślałeś, że gdzie indziej jest inaczej? Też się zapierdala od wyznaczonej godziny do wyznaczonej godziny i robi się w kółko to samo.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Dokładnie. Odłóż trochę pieniędzy i wypierdalaj stąd. Nie po to się urodziłeś na tak pięknej planecie żebyś spędzał całe życie klepiąc bezmyślnie jakieś jebane bazy dla kogoś, kto zarabia na tym pewnie nie 4, nie 40 a 400 tysięcy. Pomyśl ile możesz przeżyć zajebistych rzeczy za tą kasę w Ameryce Południowej, Środkowej, Azji itd.
    Może poznasz kobietę życia albo odkryć nowe powołanie. A jak już raz byłeś w korpo i masz doświadczenie, to zawsze możesz do tego wrócić. Albo robić to właśnie w bardziej przyjaznym i wyluzowanym miejscu. Mój znajomy spierdolił do Boliwii (!), poznał kobietę życia i jest szczęśliwy. Nie chce tu wracać, ni chuja.
    Moi znajomi też wyjechali stąd już dawno, mieszkam w małym miasteczku w którym zostały same ćwoki z którymi nawet nie chce mi się spotykać. Kobiet mało, każdy się zna. Robię prawie to samo co ty, tylko że za 700 zł na rękę (!!!), bez ubezpieczenia, żeby zdobyć jakieś „doświadczenie” (nic już się tam nie uczę, ale prawie wszędzie wymagają rok dośw.) iść do..korporacji. Oczywiście kurewsko tego nie chcę, ale nie mam pojęcia co innego mógłbym robić, poza wykonywaniem zawodu syn i życiem za kasę rodziców. Także- iście zajebiście. Aha, mieszkam z rodzicami. Super. Pozdro.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Koleś jak Ci się nie podoba praca w korporacji to idź kurna do piekarni.Jak przepracujesz 12 godzin w piekarni to będziesz kurna wiedział z kąd nogi Ci wyrosły.Wrócisz do korporacji jak zbity pies i szefa jeszcze po rekach bedziesz całował aby przyjoł Cie z powrotem do pracy.

    5

    1
    Odpowiedz
  8. No jasne, zrobiłeś błąd jak stąd do Las Vegas, przecież każdy wie że w UK, Danii lub Niemczech nie trzeba pracować, ani spać, a już tym bardziej przebywać w domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ciesz się że penis Cie nie boli

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ja jebie. pijesz browar siedząc na klopie ??? a kanapki też spożywasz ??

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Potrzeba Ci baby do ruchania, i pasji do kochania, sportowy wózek jak Subaru albo mały roadster. Jeździłeś kiedyś motocyklem? Ja muszę wyjeżdżać żeby coś mieć, Ty masz dobrze ale wpadłeś w rutynę i nie masz z kim tego dzielić. Zacznij robić coś nowego z nowymi ludźmi, pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Rzeczywiście „masz przejebane”. Jak Ci tak kurwa źle to idź puszki zbieraj, codziennie w innym miejscu, wśród innych ludzi. Ja pierdole, zamień się ze mną – ciężka praca fizyczna po 12 godzin dzienne po dobrych dziennych studiach uniwersyteckich za uwaga 1800 zł – KURWA ŻYĆ NIE UMIERAĆ

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Co to jest wiksa i rawe???

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Tak? To zamień się ze mną. Ja pracuje na stacji benzynowej za 1350zł miesięcznie, jak zamienimy się to nie będziesz mógł narzekać że codziennie wstajesz o tej samej porze i robisz te same rzeczy. Raz masz nocną zmiane 12h, a i tak pracujesz 14h bo dopierdolą Ci 10 kart pracy które rozliczasz po godzinach. Codziennie do sprzątania są inne rzeczy. Na prawdę, ja się chętnie zamienie.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. co za debil pije browara w oparach parujacego gowna w kiblu..

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Widzisz. jesteś typowym bumcykcykiem z dyski i ci brakuje bumcykcykania i gibania sie do bumcykcyk w klubie. Jedź za granice i tam będziesz chodził na bumcykcyk do klubu albo idź do roboty za fizola i tam dopiero poznasz co to znaczy obóz pracy.Obóz pracy kurwa. A na co ty liczyłeś w korporacji ćmoku? Że będziesz podrywał dupy i na umcykcyk i dymanie sie umawiał i kawki pił? Z tym ci sie kojarzyła praca w korporacji? Nie tam trzeba tyrać. kapitalizm a tu nie płacą za nic. Płacą za wyniki.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. @14 Przecież mógł spłukać to wcześniej zaraz jak się wysrał. Nierozumiesz?

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Biedny nie zrozumie bogatego, a bogaty biednego. Pieniądze dają szczęście jak się ich nie ma i się je dostanie. Jak się je ma to większa ilość pieniędzy już szczęścia nie daje. Widać w chujowej firmie pracujesz, bo widać, że się nudzisz. Jeśli nie masz dużych zobowiązań finansowych, rzuć to w chuj i zacznij żyć. Zatrudnij się gdzie indziej, zmień coś w swoim życiu. Inaczej się zachlejesz!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ziomek nie dołuj się, pamiętaj pieniądze to nie wszystko! Kiedy ostatnio byłeś w Kościele, pomodlić się, wyspowiadać itp.? Tak to właśnie jest jak w naszych duszach nie ma Boga i miłości! Po za tym w twoje życie wkradła się monotonia, czyli sam teraz musisz coś zmienić aby było inaczej. Np. zostań wolontariuszem jest tam pełno ładnych mądrych i dobrych dziewczyn pomyśl o tym 🙂 Joł!

    1

    2
    Odpowiedz
  20. Czy koledzy którzy spierdolili z kraju nie robią pętli tak samo jak Ty? Zaraz ci 3 dychy w dupę wejdzie a ty nadal chcesz się bawić w piaskownicy, może czas uświadomić sobie że jest się dorosłym i trzeba zapierdalać. Amen

    1

    0
    Odpowiedz
  21. To, że wy macie przejebane (koleś od piekarni czy inni fizyczni), to nie znaczy, że ludzie zarabiający trochę lepiej (4k to też żadne kokosy) i nie rozwalający sobie zdrowia napierdalaniem kilofem w kopalni żyją w niebie. Samo to, że musisz w pracy siedzieć w pracy 8h jest już chujnią. Nawet ludzie, którzy zarabiają 400k miesięcznie dobrze nie mają, bo siedzą w robocie po 15 godzin i muszą pilnować interesu i ciągle walczyć z konkurencją. Nawet oni są ofiarami tego chorego systemu. Marks uważał, że rozwiązaniem problemu jest komuna, ale i to się nie sprawdziło. I właśnie to jest prawdziwą chujnią.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Kiedyś też miałem taki chujowy dzień i poszedłem do kumpla sie pożalić, pamietam stalismy przy oknie i nagle podbiegł pies i suka, po chwili zaczęli się pukać, kumpel wtedy powiedział ….widzisz to jest sens życia 🙂 tyle w temacie.

    Proponuje ci, abyś znalazł kobiete i ja dziennie pukał! A jak już masz to ja zmień!

    Pukaj do bólu, poki nie jesteś żonaty, a jak jestes to współczucia …i juz nie ma o czym pisac

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Korporacja to nie obóz, to stan umysłu… Można w korporacji pracować ale za 1500 brutto. I wtedy dopiero poznajesz co to jest korporacja. Szczególnie że jako najniższy trybik w maszynie obrywasz tak samo jak otoczenie…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Pracuję w takim korporacyjnym kołchozie banda idiotów która wykształciła się na szkoleniach poganiaczy bez wiedzy fachowej okupuje stołki nie przebijesz się chyba że sprzedasz się jak ostatnia szmata. To jest Demokra-Wałęsacjo jesteśmy okradzeni z uczuć własnych myśli. Niżej w komunie ludzie nie byli tak traktowani. Sprzedano nas do obozu pracy.

    2

    0
    Odpowiedz