Koszulka i rysunek

Opowiem wam o chujni jaka spotkała moją koleżankę i mnie po części. Otóż jak posuwałem moją wyżej wymienioną kumpelkę pod nieobecność jej chłopaka i mojego współlokatora zarazem to po skończonej akcji została u nich w pokoju moja koszulka, którą on później znalazł. Następnym razem postanowiliśmy się powygłupiać i wpadłem na pomysł narysowania jej na gołym tyłku długopisem jakiegoś rysunku i tak też zrobiłem. Ona powiedziała, że zmyje to zanim on wróci z pracy, ale się jej zapomniało i tego samego wieczoru jej chłopak zobaczył moje dzieło na jej dupie. Ale wtedy była chujnia hehe.

49
130

Komentarze do "Koszulka i rysunek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeśli ten koleś to tez Twój kumpel to jesteś zwykłym zerem. A ta „dziunia” mam nadzieję też zazna smaku zdrady… ŻENUA

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Czy byłeś może zatrudniony u tzw. „polskyego kapytalysty”??

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba było posunąć jeszcze współlokatora i to by była chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nędzna prowokacja. Polecę zamiast tego przepis na najlepszy drink świata; niezbędne elementy: wódka + szklanka. Smacznego!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ta, jasne… Chujowa bajeczka, następnym razem postaraj się coś lepszego wymyślić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Oszzzz w mordę, ale trzeba być gadem żeby posuwać dziewczynę kumpla. Degenerat jesteś. Hańba Ci i tej pannie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. hiv ci się należy za takie postepowanie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mesiu, schodzisz na psy, kasztanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tylko kurwa nie gadem ok?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. do autora:a ładna była ta dziewczyna,warta była grzechu?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A ja myśle, że to nie ty zapinałeś, tylko ciebie pchali w dupę i teraz tak wypierasz traumę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurwa, ale bzdury!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Akurat w tą chujnie można uwierzyć. Podczas bzykanka można dostać ułańskiej fantazji. Raz jak mi laska robiła loda założyłem jej hełm vikinga i trzymałem za rogi. Kumple nazwali to numerem na Barbarzyńce.

    0

    0
    Odpowiedz