Ksiądz po kolędzie

Tak do cholery znowu mnie naskoczył! Jak co roku. Człowiek siedzi sobie spokojnie aż tu nagle do drzwi jacyś przebrani w białą pelerynkę kolędnicy, dają jakąś karteczkę oraz mówią, że zaraz będzie ksiądz, a potem odchodzą. I teraz najgorsze cała rodzina przy stole ledwo żywa, ksiądz „napakowany”, modlimy się, kropi nas wodą i znowu karteczki… Szlak, jeszcze kilka lat i będę cały w śmieciach… ja jebię.

60
110

Komentarze do "Ksiądz po kolędzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. po co wpuszczasz żebraka? niech się do roboty weźmie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To po chuj wpuszczasz?Bo tak wypada?Bo co ludzie powiedzą?Nie chcesz,to nie wpuszczaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. O północy rozlega się walenie pięściami do drzwi. Otwierać, mamy nakaz kjolędy!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kolejny horror z serii „Gimbus-antyklerykał i źli czarni”.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ledwo żywa bo co? Najebani wszyscy byliscie menele?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to po wuja ich wpuszczacie?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wynoś regularnie śmieci.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To po c**j go wpuszczasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. no tak tak, ulegajmy wszyscy ateizacji. a twoja chujnia jest po prostu prze, nic ino się pochlastać

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przecież nikt Ci nie każe przyjmować księdza chodzącego „po kolędzie”. Nie że ja przepadam za takimi wizytami bo księdza to zazwyczaj nie interesuje co się u Ciebie dzieje i rzuci standardowym zestawem pytań. Jak ma obejść 80 mieszkań jednego dnia to nikomu by się po godzinie nie chciało o cokolwiek pytać itd. Niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. nie wpuszczaj żebraka.niech sam zarobi na nową kieckę.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Nie ma przymusu tzw.kolędy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. co jest qwwa, piszę,piszę i nic się nie pokazuje się. co jest?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. też mnie to wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz