Lenistwo

„Kurwa, jak mi się nie chce…” i tak cały dzień. Cały tydzień. Miesiąc. Rok, lata (dokładnie już 4 lata). Gdyby zorganizowali mistrzostwa Polski w opierdalaniu się to myślę że byłbym w czołówce krajowej jak nic. I nie mówię tu o opierdalaczach typu politycy w sejmie, bo determinacja zaprowadziła ich na szczyt i teraz mogą się bezkarnie opierdalać. Mnie moje lenistwo na razie prowadzi na dno. Nie uczę się (szkołę jakoś cudem skończyłem- ogólniak, ale matury już mi się nie chciało), nie pracuję, nawet nie chce mi się poszukać pracy. Nic mnie nie może zdeterminować do działania, jak mam coś zrobić(np. jechać coś załatwić/zrobić coś co wymaga minimalnego zaangażowania) to myślę o tym cały dzień i jestem sparaliżowany -nie dość że nic mi się nie chcę to jeszcze jedno zadanie psuję u mnie cały rytm dnia(rytm dnia- czyli opierdalanie się od rana do wieczora). Nawet wstać rano na czas nie potrafię. I tak teraz siedzę, jak zwykle przy tym jebanym pochłaniaczu czasu, w internetach i nie chce mi się ruszyć. A zaplanowałem sobie trening, już nawet przez miesiąc robię te jebane pompki/brzuszki/przysiady. Ale dziś mi się wybitnie nie chce. Nie lubię jak coś robię i przynosi to mizerne i powolne efekty. A trening właśnie taki jest. Moje życie towarzyskie to też abstrakcja, praktycznie zakończyło się z chwilą skończenia szkoły. Jak jest jakieś spotkanie ze znajomymi to zawsze się jakoś wykręcam, a to że daleko(5 km od miasteczka- niby trochę jest, ale dla chcącego nic trudnego- nie dla mnie), a to że mam inne plany(kłamstwo, bo nigdy nie mam żadnych planów). Do tego introwersja, kurwa jego mać- nie potrafię się odnaleźć w większym towarzystwie, nie lubię poznawać nowych ludzi, zawszę wydaje mi się że coś do mnie mają i mnie nie lubią. Dobrze że się jeszcze ogolę od czasu do czasu, to chyba wyglądam jak człowiek. Nie wiem, depresja, czy ki chuj? Ale chyba nie, bo gdy jestem sam to raczej pogodny ze mnie człowiek. Dziwne życie aspołecznego leniwca. Sorry za chaotyczny smętny wpis, inaczej chyba nie potrafię. Śrut i prokrastynacja.

120
80

Komentarze do "Lenistwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. sorry ale dam Ci jedną gwiazdkę żebyś się zmotywował 😉 ja też jestem leniwa z natury ale z tym walczę, ty tez spróbuj naprawdę warto. Pomyśl, że skończysz jak menel, zarabiał grosze. Chcesz tak życ?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Zawalczyłem- jednak zrobiłem te pompki:]
    #autor

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Wiesz, co. Kiedy tak ogarniasz myslami całość Twojego niechcenia, to Cie przeraża, rzeczywiście, kurwa, zapuściłeś się. Ale…postaw sobie pojedyńczy cel i się go trzymaj, resztę zostaw na potem. I tak po kolei, po jednej małej rzeczy do zrobienia, załatwienia, spotkania, czy zmobilizowania się, po jednej. Przeskoczysz sam siebie, bez bólu, zobaczysz, spróbuj. Grunt, że nazwałeś problem, nie jest źle 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Wiesz coś ci powiem, mam 24 lata na karku, średnie wykształcenie, nie mam dziewczyny, niby pracuje ale zarabiam całe 700 zł na pół etatu żenua, mam dosłownie dwóch kolegów, kiedyś miałem przyjaciela ale on poszedł inną drogą i nie mogliśmy się już tak dogadywać i kolegować jak kiedyś…Powiem ci ,że mam depresje i problemy psychiczne jak ty, zero perspektyw z kolegami(tymi dwoma) widziałem się odpowiednio pół roku temu z jednym i jakieś ponad 3 miesiące z drugim. Mam problem, ponieważ nie widzę w tym kraju przyszłości, na studia nie pójdę bo absolutnie nic mi nie dadzą i stracę czas i pieniądze, a na pewno nie zdobędę lepszej pracy bo w tym chorym kraju trzeba mieć znajomości a ja ich nie mam…Czuje się paskudnie, lubię piłkę nożna i dobre filmy ale ostatnio one nawet mnie nie bawią…Powiem ci tak łącze się z tobą w bólu, może jesteś leniem ale usprawiedliwia cię fakt, że mieszkasz w Polsce, a tu niestety nie ma przyszłości dla młodych.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ziomuś, nie słuchaj pierdolenia że Polska, że to że tamto. Liczy się Twój mikroświat który sam tworzysz i nieistotne czy w Polsce czy w USA albo GB. Lenistwo jest chujowe bo im dłużej trwa tym przybiera coraz bardziej astronomiczne rozmiary. Weź sobie zrób liste celów, jakichś zamierzeń i realizuj je jedno za drugim. Nigdy wszystkie naraz. Ja kiedyś próbowałem złapać 20 srok za ogon na raz i przypłaciłem to załamaniem zdrowotnym. Jedna rzecz na raz, ale po niej kolejna i kolejna. Zobaczysz że działa. Aha i dupinkę sobie znajdź u siebie na wiosce. Nie musi to być od razu big love byle by miło czas spędzać.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś, kurwa, statychujstycznie, przeciętnie normalny. Fajnie, ze tak możesz wisieć. Ciesz się każdą chwilą.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. kurde, myślałam że ze strony komentujących same pociski będą, a tu proszę – widocznie większość chujowiczów ma ten sam problem co ty. też cię rozumiem i z mojej strony polecam sport. To głównie nic nierobienie odbiera energię i koncentrację.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Mam tak samo, tylko że mi się nie chce nawet wstać z tapczana, praktycznie cały dzień leżę z laptopem na kolanach.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Człowieku ogarnij się. To znaczy że od 4 lat się opierdalasz, nic ze sobą nie robisz, nie pracujesz? Rodzice Cię utrzymują? Takiego nieroba trzeba kopnąć w dupsko na otrzeźwienie. Może wtedy pojawią się jakiekolwiek ambicje.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Hehe, właśnie opisałeś profil psychologiczny Patałacha przez duże „P”. Na takiego jak ty, nawet nie czeka robota przy taśmie, a jeśli przypadkiem się tam dostaniesz, to oberwiesz niezłe baty i penisy. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to… Aaa, na chuj to będę pisał. Siedź sobie na kanapie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A z czego ty żyjesz nierobie?

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Stary, Ty masz po prostu depresję.
    Trzeba mieć jakieś hobby, zainteresowania, pasję, umieć robić coś dobrze. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Musisz zwiększyć masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Myślałem, że skonam ze śmiechu – kapitalna chujnia hehe lenistwo to straszna przypadłość 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Do 2. Zrobiłeś??? wszystkie dwie?? BOHATERZE!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  17. ja pitolę, nie rozumiem takich ludzi jak Ty

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Do 2. Jednak nie jest tak z tobą źle, potrafisz wziąć się w garść. W Polsce są miliony osób, które nawet by tych pompek nie zrobiły. Trzymaj się dalej swojego planu, teraz skup się na gimnastyce, a za jakiś czas tj. za rok lub dwa pomyślisz o pracy, potem za kolejne cztery o dziewczynie itd. Powoli, ale konsekwentnie, trzymaj się!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Jak to czytałem to wydawało mi sie ze to ja to napisałem;)

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Damian??? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Zacznij pić potem się stocz i dalej narzekaj

    0

    0
    Odpowiedz
  22. „Ja zyje tak jak ja chce, wiec wypierdalaj…” – LIROJ

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Idź do psychologa, prawdopodobnie cierpisz na jakąś formę depresji.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jakbym słyszał siebie.Z różnicą, że skończyłem studia 2 lata temu (zaraz, to już 2 lata ?! )i 1. Też trenuję codziennie, i powiem Ci to normalne, że czasem nie masz formy, mimo, że jeszcze tydzień temu z łatwością robiłeś kilkadziesiąt pompek. Później znowu forma wraca, ale utrzymuj ciągłość, zrób sobie wyzwanie. 2. Nie pracuję, w tym czasie trafiło mi się tylko dorywcze zajęcie na 3 miechy, ale to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu że jakby tak moje życie miało wyglądać… więcej warty jest wolny czas. 3. Nie szukam pracy, bo nie interesuje mnie taśma w fabryce jakiegoś patałacha. 4. Też miałem przyjaciół – ale zauważyłem, że to zawsze ja pierwszy nawiązuję kontakt, a gdy przestałem (dla próby), oni już się mną nie zainteresowali. 5. Jeszcze nie spotkałem dziewczyny która nie pier… by tylko o swoim chłopaku (na ogół to jakaś ciota a nie chłopak) mając mnie najwyraźniej za non-sexual-male-gay-friend. Więc teraz mam wyjebane na świat, siedzę sobie przed kompem albo kinem domowym, które mam z tych nielicznych przypływów gotówki (ale za to jestem bardzo oszczędny) i nie, nie ciągnę kasy od rodziców, poza tym, że czasem zjem z ICH lodówki jakąś kanapkę i śpię w ich domu gdzie łóżko i tak stoi darmowe.
    Będzie coś ciekawego, to może rozważę pójście do pracy. Na razie nie utrzymuję żony, dzieci i nigdy bym nie wziął kredytu.

    1

    0
    Odpowiedz