Męska duma jebana wasza mać

Jakiś czas temu zerwałam ze swoim pierwszym w życiu mężczyzną. Wydawało mi się, że jest on tym jedynym, tym wyśnionym,że będziemy ze sobą do końca życia. Ale, że w życiu nie zawsze wychodzi tak jakbyśmy chcieli, nie wyszło. Po prostu nam nie wyszło. W którymś momencie o wszystko się kłóciliśmy, wspólnie ustaliliśmy, że bycie razem przysparza więcej bólu i zawodu niż życie osobno. I chuj,każde poszło w swoją stronę, niemal 6 lat wyrwane z życiorysu, trauma, zawiedzione marzenia, spalone ideały, wartości, w które się wierzyło. Najgorsze jest to, że wiem, że jest fajnym facetem, troskliwym, ambitnym, dobrym człowiekiem, który trochę zgorzkniał pod wpływem naszych przeżyć. I co się teraz dzieje? Ano, zbanował mnie na gg. Koleś ma 26 lat, cierpi chyba na jakiś regres, poziom dojrzałości pozostawia wiele do życzenia. On zwyczajnie nie chce mnie znać! Jakiś czas temu byłam w szpitalu, spodziewałam się, że chociaż napisze smsa, że zainteresuje się co u mnie, bo wspominałam mu, że będę leżeć na obserwacji. Ale przeliczyłam się. Ostatnio nawaliłam się jak jakaś tępa dziwka. I poszłam do niego, jak ta dzida. Splątany wzrok, czoło myślą niezmącone, zapytuje pijackiem bełkotem: „halo, czy już jesteśmy dla siebie obcymi ludżmi? Potrzebowałam Cię, a Ty się nie odezwałeś”. W tym momencie w oczach stanęły mi łzy, a on co na to? Że miał jebaną męską dumę, która nie pozwalała mu się do mnie odezwać! Że zagranie z gg było przemyślane, nacechowane premedytacją (wtf?!) i on wiedział co robi. Potem usilnie starał się wykreować na osobą mega szczęśliwą, która bardzo cieszy się wolnością, ma jakieś mega wybujałe życie seksualne, a że ze mnie to jakaś totalna jest sierota i on kompletnie nie wie co we mnie widział. Później na wszystkie sposoby starał się zbadać syt. czy już z kimś przespałam, czy się spotykam…I tak się teraz zastanawiam, zwracając się do wszystkich mężczyzn. Kurwa! Gdzie Wy macie rozum, gdzie serce? Mężczyzną nie jest dane być, mężczyzną się stajecie! A w takich sytuacjach tylko udowadniacie jak bardzo jesteście niedojrzali. Że pomimo tlących się w Waszych sercach uczuciach nie macie jaj by się do nich przyznać! By powiedzieć : „spierdoliłem/ przepraszam/tęskniłem”. Nie! Najlepiej niczym bohater zjebanego pseudoporadniku „The games of the rules” udać zajebistego macho, który ma w dupie cały świat! Jestem wkurwiona! Na tą całą Waszą męską jebaną dumę, która sprawia, że stajecie się kreaturami samych siebie! Niedojrzałymi, podłymi zwierzakami! Że pomimo, że umieracie z ciekawości, nie potraficie zapytać wprost, przyznając się do słabości, tylko uderzacie w najczulsze punkty, w obawie by najpierw samemu nie być zranionym.

30
47

Komentarze do "Męska duma jebana wasza mać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kochana! A daj se spokój z takim gachem! Jak się nie odzywał, tzn. że nie chciał i tyle. Rozdział zamknięty, więc się tego trzymaj. To, że nikogo jeszcze nie masz, tylko potwierdza jego wysokie mniemanie o sobie. Ważne rozmowy po pijaku nie są dobrym pomysłem, ale chyba już o tym wiesz. Nie daj się wciągnąć w jakiś głupi układ i nie licz na zbyt wiele. Jak tak czytam, to widzę, że ten facet to jakiś dzieciak. Ale nie on jeden 🙂 Trzymaj się Dziewczyno!!! A jak będzie znowu wypytywał, to każ mu spadać, miej gdzieś to, co mówi i „nacechuj to premedytacją”. Powodzenia! 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ja pierdziele, to chyba mój post. Zgadzam się z Tobą w 100% jebać dumę męską!!! niech idzie do diabła, a my kobiety powinnyśmy szukać tych chyba mniejszych twardzieli, którzy pomimo wszystko potrafią pokazać emocje…Pozdro!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No ja to bym chciał, żeby do mnie wróciła po podobnym w stylu rozstaniu. A tu chuj. więc nie narzekaj 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jeśli mogę zabrać głos to – jako kobieta – stwierdzam, że trafił Ci się nie lada przypadek. Jakiś taki niedojrzały. Ale przez to, że jeden facet jest taki jaki jest nie możesz wszystkich wrzucać do jednego worka. Nie wszyscy tacy są. Naprawdę istnieją faceci, którzy potrafią powiedzieć to, co naprawdę czują, przyznać się do błędu itd. I to nie jest jeden na milion lub postać z bajki. Nie powinnaś budować opinii na temat mężczyzn na podstawie jednego przypadku, i to w dodatku jakiegoś takiego nie-teges. Na Twoim miejscu cieszyłabym się, że zakończył się ten związek, chociaż rozumiem, że sporo Was łączyło, skoro byliście ze sobą tak długo. No i na koniec dodam, że nie tylko mężczyżni uderzają w najczulsze punkty, aby tylko samym nie zostać zranionym. Pozdrawiam serdecznie i życzę odnalezienia tego jedynego.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No dobra, ale czego oczekujesz, że przybiegnie do Ciebie na kolanach prosząc o kolejną szansę, a Ty łaskawie powiesz „może, zastanowię się…”?
    Może narzekasz, bo miałaś na to nadzieję, a tu g.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. fajny wpis 🙂 w 100% popieram!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Sam jestem facetem i myślę, że to prawda. Nie raz ludzie nawet ginęli przez czyjąś chorą dumę bo nie przyznał się do porażki lub zaakceptował lepszego planu. To po prostu jest…
    Nieludzkie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. olej go. Nie wiem jaki on jest. czy to jakiś pustak czy nie a ty czy nie jesteś jakimś pustym manekinem z galerii ale jeśli nie to współczuję Tobie że straciłaś 6 lat życia z niewłaściwą osobą. No bo skoro po 6 latach okazał się skamieliną bez uczuć to tak jakbyś straciła przy nim 6 lat. Mam nadzieję że znajdziesz jeszcze kogoś kto Cię szczerze pokocha w życiu i będziesz z tym kimś szczęśliwa niezależnie od okoliczności. Jak chcesz to za dwa lub 3 tygodnie kiedy twój temat zejdzie do archiwum to napisz tutaj namiar na Twój email albo na gg to możemy pogawędzić może się nawet poznać:)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Trochę pochopnie nas oceniasz ale po to jest ta stronka chyba 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Halo, halo, tu autorka postu. Dzięki wszystkim za odp. i ciepłe słowa. Nie wiem czy ktokolwiek z Was przeczyta moją odp.ale chciałabym jednak skomentować poszczególne komentarze. To co chciałam przekazać samym już tytułem-było kwintesencją dla całego postu. Duma pojawia się wówczas kiedy są uczucia, kiedy nadal się kocha, a kiedy zwyczajnie nie potrafi się tego powiedzieć, uznając to za jakąś wstydliwą sprawę. Dla mnie to oznaka największej słabości. I co prawda jest to bardzo męskie, nie ma jednak z prawdziwą męskością nic wspólnego;-) Poza tym-nie oceniam tak wszystkich mężczyzn, jednak wiem, że zdecydowana ich większość, tak się właśnie dziś zachowuje. W gwoli ścisłości-nie, nie liczę już na nic, związek nie ma szans, powoli do tego dojrzewam-by spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć „to nie ten”, ale co stoi na przeszkodzie by sporadycznie dać o sobie znać, spotkać się, zadzwonić, ot tak, nie drzeć ze sobą kotów i nie udawać, że jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi. Ano, męska duma. Ta świadomość, że nie jestem już jego i nigdy nie będę. Musi go to chyba nadzwyczajnie boleć skoro za wszelką cenę buduje swój tak nieprawdziwy image dając mi tym samym do zrozumienia jak wiele jeszcze dla niego znaczę…I fajnie było by, móc to usłyszeć. Tak jak potrafię zrobić to ja. Przyznać się do tego co naprawdę we mnie siedzi, przecież to nie jest wstyd. No, ale, jak to już słusznie jakiś kolega zauważył- dla niektórych lepszym rozwiązaniem jest własna śmierć niż przyznanie się…

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Dobrze ujęte!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ah, sama dałaś się ponieść. Jak byś go olała w zupełności, to jego by żal dupę ściskał a nie Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A spieprzaj. Ja mam nie miec meskiej dumy ? Bo co … ? Z premedytacja owszem – nie powinno sie tak działać – ale jezeli kobieta mi mowi, ze ma nowy zwiazek i w zasadzie meszka juz z nowym facetem to niech sie nie spodziwa, ze bede z nia smski wymieniał. Takiego wała. Niech sobie z nowym gachem pisze i lajkuje mu foty na fejsie. Niedojrząłosc … wy jestescie dojrzałe taa!

    0

    0
    Odpowiedz