Moja życiowa chujnia

Mam już dość swojego życia tak prawdziwie i do głębi. Mam zdiagnozowaną depresję przez pojebane dziecinstwo. Chodzę do terapeuty już ze 3 lata i gówno mi to pomaga. Skończyłam jedne studia, robię drugie, nie mam pracy. Jestem uzależniona finansowo od faceta, którego szanuję, ale już nie wiem czy kocham. Dość mam presji i tego pierdolonego wyścigu szczurów. Musisz mieć dobrą pracę, huczne wesele, wziąć kredyt na wypasiony dom i mieć gromadkę bachorów. Tylko kiedy i za co to wszystko do chuja, jak po dwóch fakultetach roboty na pół etatu znaleźć nie mogę w tym popierdolonym kraju?! Najgorsze jest to, że człowiek człowieka w łyzce wody by utopił i tylko patrzą kto ma więcej i żeby drugiemu coś się pojebało w życiu. Dlatego dość mam ostatnio pseudoznajomych co to narzekają jak źle mają, a jedno mieszkanie kupione, ziemia i projekt na dom też, dwoje pracuje i w dupie się przewraca. Niech sobie zobaczą jak wygląda życie jak nie masz wsparcia od nikogo! Jak się dowiedzą, że po tylu latch życia w patologii w końcu się wyrwiesz z domu i mieszkasz z facetem, który nie ma auta w 30 metrowej kawalerce, to Cię w oczy zbrechtają. Gówno wiedzą o życiu matoły jebane!!! Ale nie o tym miałam pisać. Co do depresji, to wkurwiają mnie wszyscy. Mój facet najbardziej, bo według niego to jakieś moje pieprzone fanaberie i fochy i użalanie się nad sobą! Ludzie, zrozumcie, że to jest choroba, że człowiekowi się nie chce i nie może, a krytyka i brak zrozumienia nie pomaga! To tyle, buziaczki. Może kiedyś będzie lepiej…

67
54

Komentarze do "Moja życiowa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też miałem chorą presję na studia i karierę, skończyło się psychiatrykiem. Wrażliwi ludzie tak mają. Depresja to nie jest fanaberia. To jest jedyna normalna, ludzka reakcja inteligentnego, dobrego człowieka na otaczające gówno, kult pieniądza i materializm jebiący mózgi. Ale ma też dobrą stronę. Kiedy depresja osiąga apogeum, takie, że spadasz na dno, zdychasz z cierpienia i frustracji, psychiatra nie pomaga, wtedy zaczynasz zadawać ważne pytania. Iluzje się rozpadają i człowiek zbliża się do B…Potraktuj to jako dar. Rozumiem co czujesz, bo już prawie wisiałem. Nie słuchaj ludzi, tylko siebie. To twoje życie i jeśli otaczają cię tacy ludzie to lepiej się od nich uwolnij.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To ja polecam wizytę u jakiegoś DOBREGO speca od NLP. Mimo że zaraz może od chuja pojawić się odradzających komentarzy powiem Ci, że DOBRY spec od tego jest wart 1000x więcej niż ci terapeuci.
    Druga sprawa: bądź sobą. Nie ważne co się dzieje – Ty bądź sobą. Nie daj się naciskać innym. Jeśli Twój facet zamiast Cię wspierać – jeszcze Cię dołuje – wyjebać dziada. Albo samej się wynieść. Ludzie tak bardzo boją się zmian że często tkwią w takich pojebanych związkach. A wystarczy „wyjrzeć przez okno” czyli coś zmienić, żeby zobaczyć jak pięknie jest na zewnątrz. Czego szczerze Ci życzę i oby deprecha poszła w chuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. W rodzinie mam 3 osoby z depresją, szczęśliwie mnie na razie omija ale kto wie jak będzie w przyszłości. Tak czy owak, wiem że jest ciężko, ale znając doświadczenia moich bliskich mogę stwierdzić że masz fatalne podejście i po trosze Twój facet ma rację. Wiem że Ci się nic nie chce, nie masz siły i że to choroba, ale nawet każdy terapeuta Ci to powie, że musisz wstać i się ZMUSIĆ do działania. Wziąć z życiem za bary. Będzie chujowo ale musisz iść dalej, nawet pod prąd, pod wiatr. A takie siedzenie i postawa „jejku, jejku, ja taka chora i nic nie mogę robić a nikt mnie nie rozumie” to tylko pogarsza sprawę i jest prostą drogą do tkwienia w depresji i nic nie robienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jeżeli to depresja to terapeuta nic Ci nie pomoże – musisz się zgłosić do psychiatry i brać leki. Leczenie farmakologiczne może pomóc właściwie od ręki. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W Polsce jest przejebane, to wiadomo od dawna, uświadomiłaś sobie również tym samym że nie tylko ty masz podobne problemy ale miliony z nas. Kto Cię wyśmieję? tylko bogata patologia, która ma klapki na oczach założone przez tatusia prezesa który uprawia niewolnictwo tysiąca netto w swojej firmie. Założyłem Lpg jak to mnie krytykowali a teraz te same gimbusy na paliwo jak i również na założenie instalacji nie mają. Nie patrz na ludzi, nie myśl co oni myślą, zadawaj się z wartościowymi osobami, masz faceta doceń to, mało który z nas odróżnia babskie fochy od poważnego zaburzenia także wrzuć na luz bo i faceta stracisz a wtedy to już chuj wielki będzie. Ciesz się z tego co masz, tylko to nam zostało. Będzie lepiej

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Taki jest poziom że wszyscy mają fakultety i marzą o graniu w chuja w foteliku za ciężką kasę, a zapierdalać nie ma komu. A znać się na czymś tymbardziej. Pisał elektryk po zawodówce z dochodem ponad 7000pln na miesiąc jak jest mniej zleceń

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Droga Chujowiczko jestem w podobnej sytuacji jedziemy na jednym wózku depresja to coś strasznego ,jednak Ciągle myślę że coś się zmieni bo nie poddaje się ;i Tobie życzę tego samego 🙂 pozdro Jeśli chcesz możemy porozmawiać:)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Depresja to choroba, ale wkurwiaaają mnie pseudo dyslektycy! Kur..! Gdyby tylko dyslektyki po napisaniu sprawdzianu zamienili wszystko na odwrót to mieliby 6! Zauważyłam raz dyslektyczkę co napisała „równierz” hehe jak przecież to nawet dłużej trwa niż ” również”. Współczucie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak, to jest choroba. Ale szanuj sobie faceta, bo jak on Cię w tej chorobie zostawi, to Ci się czasem może okazać, że kochasz go nad życie i nie umiesz bez niego wytrzymać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pozdro dla Jastrzębia<3!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mówię serio, załóż własną firmę. Moja Stara tak się właśnie wyleczyła. Nie ważny ZYSK, ważne, żeby LUBIĆ to co się robi no i oczywiście nie zejść pod kreskę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak to choroba, że się nie chce to poczekaj aż zgłodniejesz. Żreć Ci sie zachce to i ochota na robotę wróci. A jak facet nie odpowiada to droga wolna, nikt nie zmusza i niczego nie karze…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeżeli nie odpowiada Tobie facet bez samochodu!!! to znajdz sobie takiego z odrzutowcem albo veyronem. Jeżeli jesteś ładna to idź do bu….lu i kaska będzie ale nie Ty masz depresyje i sex o której tylko chcesz…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. co racja to racja, depresja lub inne stany melancholijne dotykają często gęsto co trzecią osobę w tym kraju,co za tym idzie, i dzisiaj mnie pierdolnął ten przemiły stan po jakże krótko trwającej hipomanii, zamiast użalać się nad swoim grubym zadkiem i porównywaniem się do innych pięknisi, potem zaś przyrównywaniem się do dzieci z Etiopii,bo tak źle mi wcale się nie wiedzie, (ot co),powinnam zapiepr*ać z pracą do szkoły, przekształcić się chociaż na chwilę w szybkomyślącego androida,także Droga Chujowiczko i inni bywalcy tego tutaj portalu,łączmy się w bólu. ps. najlepsze jest to,że mam zupełną świadomość,że przez ostatnie zjawiska dotyczące mojej osoby sama wpędzam się w tą depresję,ale to może w następnym artykule, jeszcze ta pogoda rodem z obrazów Hitchocka, ja jebie!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. NLP to idiotyzm dla debili…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Witaj kochana, moje życie przebiega na podobnych schematach. Przez trudne dzieciństwo naprawdę moje relacje z ludźmi są inne. Sam g…o mam, chociaż łebki w moim wieku patrzą tylko na starych, czy im kupią własny samochód, ile dadzą kasy. Moi patrzą żebym ja coś dał… Ten chory kraj, Ci ludzie… Straciłem już wiarę, moja dziewczyna trzyma mnie w kupie ale czasami zachowuje się jak obrażona dziewczynka co tupie nogą. Szkoda, nikt w życiu nigdy nie dał mi takiego wsparcia jak ona. Jest ze mną, chociaż nie mam nic ale widzę że chciała by wyjechać gdzieś samochodem którego nie mam, żebym kupił jej coś za pieniądze których nie posiadam… Nie nalega, ale czuć presję że inni mają a ja… Łączę się z Tobą bo znam realia. Wiesz co? Wierzę w Ciebie, naprawdę. Idziesz wciąż do przodu, pomimo pieprzonych przeszkód. Ja czasem nie mam już sił na nic… Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz