Nauka w zawodówce

Witam, chciałem poruszyć na łamach chujni temat nauki, tym razem będzie o Zasadniczej Szkole Zawodowej. Jestem pracownikiem młodocianym (mechanik pojazdów samochodowych) który jest wysyłany na naukę teoretyczną do normalnej szkoły a praktyki odbywają się w warsztacie samochodowym u tzw. prywaciarzy. Większego wykorzystania uczniów do wszystkiego nie ma chyba nigdzie i nie piszcie, że od czegoś trzeba zacząć bo w pierwsze dni nic się nie umie bo to nie prawda, owszem na początku było przynieś, wynieś, pozamiataj ale teraz kończę 3 klasę i praktycznie nadal jest to samo, wykorzystywanie uczniów do koszenia trawy, grabienia, podlewania ogródków, rąbania drewna, chodzenia na pocztę, do banku i tak mogę dalej wymieniać, szlag mnie trafia, przeniosłem się z innego warsztatu i nadal to samo, mieszkam w małym mieście i nie miałem już za dużego wyboru a wiem, że gdzie indziej jest podobnie. Kto był w zawodówce to wie o co chodzi. Na ferie łaskawie dostaniesz parę dni urlopu, a wakacje cały miesiąc tyrasz za nie całe 200zł, nie na widzę tych chuji!

117
61

Komentarze do "Nauka w zawodówce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To jest mój drogi nasza wspaniała, zajebana Polska! Myślisz, że gdzieś indziej jest lepiej? Ja na studiach przez trzy lata licencjatu odbywałam praktyki i to każdego dnia. Wniosek – powinnam coś z nich wynieść, żeby idąc do pracy już cokolwiek umieć. Taki chuj – poszłam do pracy i pierwszego dnia nauczyłam się więcej niż przez jebane trzy lata studiów. Pocieszyć możesz się jedynie tym, że kiedyś ty sam będziesz wykorzystywał tych młodych do koszenia trawników, zamiatania i innych rzeczy… marne pocieszenie, ale niestety – nic z tym nie zrobisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak jest wszedzie i nic nie poradzisz musisz to przebolec. Pracuje jako programista cnc i tez dostalem prkatykanta ma podobnie jak ty ja mialem to samo gdy mialem prkaty wiec to kazdy przechodzil i nic z tym nie zrobisz zacisnij zeby i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Fala po prostu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Było się kurwa uczyć na filologa albo politologa z doktoratem. Kto kurwa idzie do zawdodówki? Debile. Więc się nie dziw że nakurwiasz liście grabiami, bo do niczego innego się nie nadajesz.

    1

    2
    Odpowiedz
  7. JEstem po Technikum Drzewnym i przez całe cztery lata prawie sprzątaliśmy hale a zimą odśnieżaliśmy śnieg i to warsztaty które należały do szkoły, po czterech latach nauki niemam zielonego pojęcia o tym zawodzie!!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Wiesz dlaczego tak wami pomiatają? Bo się zgadzacie zapierniczać cały miesiąc za 50 euro. Tyle to Ci nawet nie wystarczy na jedznenie na 2 tygodnie, więc po co to wszystko? Nie lepiej od razu wyemigrować i żyć na poziomie?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale pisać”nienawidzę”w podstawówce już uczyli.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. mam 30 na karku ale uczyłem sie w zawodówce potem w technikum dziennym i potwierdzam tak jest wszędzie i widze ze sie nic nie zmieniło od czasu gdy sie uczyłem echh POlska……

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Napisz do gazety, niech się ktoś tym zainteresuje. Później nie będzie lepiej, może i będziesz przykręcał śrubki ale na śmieciówce lub innej gównianej umowie. I tu wyprzedzę niektórych, to nie wina Tuska, polityków tylko polak to taki naród! 2-3 pokolenia i może kiedyś będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Od razu uprzedzam komentarze malutkich ludzi typu „trzeba było iść na studia tłuku”, uczę się w renomowanej Szkole Farmaceutycznej na technika farmacji i na praktykach traktują mnie tak samo jak autora chujni. Nieważne czy jesteś po studiach, po zawodówce, czy masz wujka Mesia na Florydzie, dla innych ludzi jesteś śmieciem, którego trzeba wykorzystać najlepiej jak się da. Ucząc się łaciny i Farmakopei Polskiej na pamięć nie spodziewałam się, że będę musiała zmywać podłogi na kolanach i układać buty farmaceutek w równy rządek. Dziwię się jeszcze, że nie każą mi tam robić sobie pedikiuru, kurwa. Powodzenia autorze chujni, wytrzymamy jeszcze trochę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozumiem cię , właściciele warsztatów to banda skurwysynów sam uczyłem się jako mechanik samochodowy . Warsztat jedna chujnia szkoła druga chujnia , dla nauczycieli jesteś wrogiem nr 1 bo zabierasz im swoim istnieniem czas który woleliby spędzać na kawie w pokoju nauczycielskim . Niedawno wyzwałem byłego bossa mojego warsztatu od chuji i dziadów , to nawet ryja nie otworzył tylko łeb spuścił , bo wiem że teraz mi nic nie zrobi .

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chłopie załóż swój warsztat, kup sobie podręczniki i reperuj. Mówię poważnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. powiem ci tez skończyłem zsz i miałem praktyki w ckp – siedzenie cały dzień granie w karty itp a koledzy co byli u prywaciarza tak samo jak ty tylko niektórzy byli tez ogarnięci w fachu i robili coś więcej 😉 i więcej pln w łapę dostawali heh dla mnie 3 lata zmarnowane a egzamin praktyczny to za mnie robili 😉 oczywiście zdałem ale nic nie umiem 😀 3 lata poszły w pizdu i zapisałem sie do liceum teraz sb chodze co 2 tyg + praca 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  16. zsz to miejsce dla marginesu. tak było, jest i będzie więc nie dziw się że jesteś pachołem od czarnej roboty. wpierdoliłeś się w szambo to teraz w nim pływaj. ahoj!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jebać zachłannych prywaciarzy. Nie tylko z branży motoryzacyjnej.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. kurwa mam tak samo ! i jutro znow zapierdalam na praktyki … ja jestm w 1kl ale mam 130 a ty w 3 300 ? nieźle. pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Bo to Polska właśnie, Polak Polakowi wilkiem, wszędzie kurwa wyzysk, kradzież, chamstwo, hipokryzja i można by tak wymieniać.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bo to sa ch…je pierdolone, skurwysyny kapitalistyczne i skrajni
    wyzyskiwacze. Mam wielka nadzieje i modle sie o to do Boga, ktorego nie ma i nie bedzie, aby ten caly syf neoliberalny, kapitalisty

    0

    0
Odpowiedz
  • spoko ziomek ja przez 3 lata studiów miałem 1000 godzin praktyk kończe moja szkółke pracy brak czasu szkoda i chuj cycki

    0

    0
    Odpowiedz
  • Ja kończyłem taką „uczelnię” 30 lat temu i widzę że nic się nie zmieniło. Taki praktykant jest mile widziany, bo nie trzeba płacić mu wynagrodzenia, ani opłacać żadnych składek, można go wykorzystać za darmo do wszystkiego, a w papierach i tak figuruje jako zatrudniony. I o to właśnie chodzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  • Tania siła robocza. Poszukaj sobie praktyk na własny rachunek, dogadaj się z warsztatem, sam wynegocjuj sobie warunki. Po szkole oczywiście zacznij kombinować jak utrzymać się z pracy na własny rachunek a nie jako pracownik u kogoś. Musisz jednak sporo się nauczyć, by być lepszym od konkurencji, więc na początek praca praca praca. Może te praktyki potraktuj jako praktyki a nie zarabianie kasy? PAtrz, podglądaj, pytaj (teraz Ci wolno!), sprawdzaj co i jak, dowiaduj się od lepszych, wykorzystaj ten czas. Nie tylko z mechaniki ale także ze wszystkiego czym zajmuje się warsztat. Nabywaj wiedzę. Prymitywy nie dostrzegają sensu w działaniach, Ty go dostrzegaj. Prowadząc biznes musisz wiedzieć nie tylko jak się wymienia amortyzatory ale także jak funkcjonuje firma. Tylko niepokorni z silną wolą i mocnym postanowieniem mogą do czegoś dojść. Reszta to tania siła robocza.

    0

    0
    Odpowiedz
  • po huj lazles do zawodówki ?

    1

    0
    Odpowiedz
  • a kto sobie w małym mieście będzie konkurencję wychowywał?

    0

    0
    Odpowiedz
  • ciesz się że masz jakieś zajęcie i szanse przyuczenia, z czasem będzie lepiej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  • Mesiu ty chuju. Wcale nie zarabiasz 17 tysi. Zarabiasz jakieś 17 milionów tygodniowo czyż nie? Jebany idioto czemu tak ich robisz w chuja?

    0

    0
    Odpowiedz
  • Olej zawodówkę. Wyobrażasz sobie jakąś przyszłość po takiej szkole? Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. U nas prawdziwa praca w młodym, dynamicznym zespole. Traktujemy ludzi poważnie. Żadnego zaparzania herbaty. Od pierwszego dnia tyrka na pełnych obrotach z pełnym zakresem obowiązków takim samym, jaki mają doświadczeni pracownicy. I na koniec wisienka do tortu. U NAS ZAROBISZ CZTERY RAZY WIĘCEJ niż w tych nędznych warsztatach. W dodatku to jest płaca netto i legalnie. ŻADNEJ ŚCIEMY. Miesiąc w miesiąc ostrej męskiej harówki, miesiąc w miesiąc osiem patyków twoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  • Cweluj się i do roboty, ale już!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  • Chyba chujów, a nie chuji! A tak poza tym to wszędzie w Polsce wykorzystują. Nie spodziewaj się, że później będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  • Oto bulanda! A te chuje zwane byznezmynamy chcą 20 latków z 5 letnim doświadczeniem. Gdzie je zdobyć jak nikt nie chce uczyć tylko wykorzystywać jak parobka przynieś wynieś pozamiataj. Ja w technikum na praktykach jeszcze w latach 90 w karty grałem, zwalałem węgiel i malowałem garaże „nauczycielom zawodu”, czasami stawiali nas przy starych rzęchach zwanych tokarkami, szlifierkami, frezarkami, itp.Miałem być mechanikiem precyzyjnym.

    0

    0
    Odpowiedz
  • 19. Ale władza właśnie pochodzi od waszego boga:) Tak powiedział Paweł zwany świętym. Byznesmeny są katolikami siedzącymi w pierwszych ławach kościoła i z proboszczami piją wóde i grają w brydża. Oni uważają że bóg im darzy więc mają a parobki mają pracować za miske ryżu bo „bóg tak chciał”. Wyzysk parobka przez pana to wręcz PRAWO bogatego!

    0

    0
    Odpowiedz
  • Co za debile piszą „Poczekaj, kiedyś Ty będziesz mógł wykorzystywać innych.”?. Właśnie przez takich ludzi ten kraj brodzi w gównie. Wytrwałości, kolego!

    0

    0
    Odpowiedz
  • Ad 32. Bo to polaczkowa mentalność. Każdy Polaczek który wejdzie wyżej, dorobi sie czegoś czy założy firme będzie srał z góry na innych, będzie ich wyzyskiwał czy po prostu sie na nich wypnie. Tak jest od Wiejskiej po wójtostwo w Mąkolgwach Małych, tak jest od wyżyn byznesu aż po hurtownie roślin w Pipczynie. I ktokolwiek tu nie dojdzie do koryta będzie rypał i wyzyskiwał niziny i doły.Tak było, tak jest i tak będzie. Niech nikt nie liczy że któraś z tych qrew obiecujących japonie, irlandie, norwegie czy ciul wie co sprawi że w Bolandzie zwanej kiedyś Polską będzie lepiej.

    1

    0
    Odpowiedz
  • @5 Cytuje „Było się kurwa uczyć na filologa albo politologa z doktoratem. Kto kurwa idzie do zawdodówki? Debile. Więc się nie dziw że nakurwiasz liście grabiami, bo do niczego innego się nie nadajesz.” Za kilka lat chłopaczek bedzie miał fach w ręku i bedzie naprawaiła auta albo kład glazurę za grubą kaskę a ty po swojej filologii będziesz zapierdalał za 1500zł jako recepcjonista w hotelu albo kelner 2 3 językami…

    1

    1
    Odpowiedz
  • jebał pies kaszanke

    0

    0
    Odpowiedz
  • 1. Ze skepu przynieś nie to co trzeba i bądź twardy. Wykłócaj się, ze tak miało być.
    2. Połam grabie i zgub końcówkę.
    3. Często przychodź najebany, albo na kacu mordercy-grzechotniku.
    4. Często pytaj o co chodzi, a jak dostaniesz wyczerpującą odpowiedź, dopytaj o co dokładnie chodzi.
    5. Rozważ zostanie agresywnym emo, albo turbogotem ze zdechłym szczurem w kieszeni.

    Jak to nie pomoże, zmień szkołę na ogrodniczą.
    5.

    0

    0
    Odpowiedz