Nerwica

Moją chujnią jest ciężka nerwica. Mam to cholerstwo już ponad 10 lat. Rzygam z bólu,tak napięte mam mięśnie. Byłem już na 3 terapiach i nawet w psychiatryku. Nic mi to nie dało. Psycholodzy wmawiali mi, że winę za mój stan ponoszą rodzice. Tyle, że rodzice wspierają mnie jak mogą. Ostatnio przez te objawy znowu rzuciłem pracę. O jakiejś dziewczynie nawet nie myślę w takim stanie. Byleby jakoś przeżyć i nie strzelić sobie w łeb. To jest moje wyzwanie na każdy dzień. Bardzo chciałbym się dowiedzieć co powoduje taki mój stan, ale już nie mam żadnych pomysłów.

10
0