Nie ma lekarstwa na naiwność i głupotę

Moja historia jest bardzo smutna i dołująca, ale tylko dla mnie, bo świadomie jestem głupią, naiwna pizdą, która ślepo wierzy, że kiedyś osiągnie pełnie szczęścia na dodatek z typem, który dyma mnie dosłownie i w przenośni. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że moja kobieca godność sięga dna i najgorsze jest to, że mimo iż bardzo mi to przeszkadza, to siedzę w tym syfie na dnie i pluskam się w pomyjach, udając, że to Moet Chandon. Oszukuje sama siebie, ale pomału zaczynam sobie zdawać sprawę, że tak naprawdę nie mam nic, oprócz małego syna, poza tym mieszkam z rodzicami w pokoju 2×3 razem z moim dzieckiem i facetem, którego ciagle nie ma, a jak jest to zazwyczaj tez go nie ma. Zawsze woli towarzystwo kolegów niz moje, nam zawsze poświęca ostatni wolny dzien, dzien święty, w którym leczy kaca. Jeszcze zeby było miło no to spoko, ale nigdy nie jest miło gdyż pierzemy brudy dnia poprzedniego, czyli sytuacje kiedy on po alkoholu mysli, ze jest panem świata, a tak naprawdę mógłby odegrać role życia w cyrku Zalewskim jako pajac. Potem sa przeprosiny, obiecanki cacanki, lelum polelum, a potem znowu chujnia – tylko z podwojoną siłą. Nic od niego nie dostaje, ani miłości, ani nawet szacunku, żadnych świadczeń materialnych. Jedynie same negatywne emocje. Nie chce tak żyć, ale nie umiem tego skończyć. Z każdym dniem jest coraz gorzej, a ja cały czas łudzę się, że będzie idealnie. Czuje jak ta sytuacja pomału mnie niszczy. Wiem… Jestem tchórzem. A może go kocham.

38
42

Komentarze do "Nie ma lekarstwa na naiwność i głupotę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dziecko ci tego nie wybaczy, idż do adwokata, komornik mu przemówi do rozumu.

    13

    0
    Odpowiedz
  3. Kończ wasć wstydu …. Chyba że czekasz aż ci wpierdoli… pierwsz, drugi raz, pote trzeci itd.
    RATUJ się jak najszybciej!

    7

    1
    Odpowiedz
  4. Im dalej w las tym więcej drzew. Przyjdzie taki moment, ze na pewno się rozstaniecie. Po prostu musisz do tego dojrzeć, bo lepiej na pewno już nie będzie….tylko gorzej….

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Skoro dalej z nim jesteś, to chyba jednak lubisz być w pewnym sensie: poniżana, bita, zmuszana, szantażowana, gwałcona, niszczona psychicznie – jak 90% kobiet, którym miłość pojebała się z masochizmem. Miłość, to odwzajemnione uczucie względem drugiej osoby, a nie rodzaj niewolnictwa, w którym jedna osoba usługuje drugiej przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu.
    Jeżeli brakuje Ci motywacji, żeby zrobić porządek ze swoim życiem, to pomysł o swoim synu (który jak zrozumiałem, jeszcze coś dla Ciebie znaczy) i o tym, jaką chcesz mu zapewnić przyszłość.
    PS. I nie mów, że nie masz nic, bo wnioskując z Twojego stylu pisania, nie należysz do grona osób, których największym marzeniem jest: mieszkanie na kredyt, zgraja dzieciaków i partner pijak. A skoro tak, to masz jeszcze własne marzenia, których nikt Ci nie jest w stanie zabrać.

    30

    7
    Odpowiedz
    1. dobrze powiedziane!

      1

      2
      Odpowiedz
    2. Najgłupszy możliwie komentarz. Widać, że nie znasz psychologii. Winisz ofiarę znęcania psychicznego. To tak jakbyś winił 5 letnie dzieci, że były gwałcone przez rodzica.

      11

      0
      Odpowiedz
    3. Teraz nie dziwota że z nim jest, już po tylu latach razem i wspólnym dziecku.
      Wina wszystko lat młodości, że nie używało się rozumu gdy się angażowało z kimś bezsensownym w związek. Ale kolejni ludzie wciąż powtarzają ten sam błąd, nie myślą głową, tylko kierują się popędem, emocjami, nie zastanawiają się nad przyszłością tylko tu i teraz. Potem jest tyle tych rozwodów, czy po prostu zmian partnerów co jest właściwie tym samym co rozwód, tyle że bez formalności.
      [prawicowiec]

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Wy takie jesteście i to lubicie. Nie ma kogo żałować. Było nie być idiotką.

    17

    21
    Odpowiedz
  7. Ten ziomek to wygryw hehe

    10

    3
    Odpowiedz
  8. Spokojnie, sztucznym kobietom zablokujemy możliwość udawania miłości w stosunku do drani.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Najwyraźniej nie wiesz co to jest miłość skoro niewolnicze przywiązanie do Twojego kata nazywasz ‚kochaniem’

    16

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś typową kobietą. Emocje masz i to ci wystarcza. Kij tam, że negatywne, byleby były. Potwierdzasz typowe zwierzęce uwarunkowania do pobudzenia seksualnego twojej płci. I tyle

    23

    19
    Odpowiedz
  11. Jak kiedyś znajdzie dla ciebie chwilę to niech ci trzaśnie drugie. Będziesz miała 500+. A na poważnie to twój ojciec powinien go wyjebać z domu z hukiem nie pytając cię o zdanie i dziwię się że do tej pory tego nie zrobił.

    30

    0
    Odpowiedz
  12. Weź się w garść kobieto bo sobie życie marnujesz, z dnia na dzień jesteś starsza nie młodsza i masz mniej czasu na ułożenie sobie życia.

    11

    1
    Odpowiedz
  13. Cudownie: dysfunkcyjna rodzina dwojga patologicznych pół zwierzaków, sztandarowych produktów polskiej biedy, zaniedbania i stanu świadomości na poziomie dna. Oczywiście już powołaliście nową istotę do życia w waszej obmierzłej rzeczywistości. Istota owa, będzie niosła ciężar waszej głupoty do końca swoich dni, przez całe swoje ciężkie życie. Co ci tu radzić….i w jakim celu.

    25

    6
    Odpowiedz
    1. Rodzina najwyższą wartością. Co z tego, że dzieci całe życie siedzą na ulicy i uczą się robić rozboje.

      4

      1
      Odpowiedz
  14. sama piszesz w tytule że to co robisz jest naiwne i głupie, to czego jeszcze nie wiesz?

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Chłop wykańcza Cię psychicznie i pewnie fizycznie, a Ty nie umiesz tego skończyć? Byłabym w stanie to zrozumieć, gdyby on był żywicielem rodziny, ale jak sama napisałaś nic od niego nie dostajesz – w tym również pieniędzy. Musisz sobie uświadomić, że taki człowiek się nie zmieni.. że z takim człowiekiem nie masz żadnych perspektyw na przyszłość. Przejrzyj dziewczyno na oczy, zanim będzie za późno i rzuć go w pizdu… Kawał chuja,reszta dziada!

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Wszystkim łatwo oceniać a tak naprawdę to chuja wiedzą.Byłam kiedyś w podobnej sytuacji z tym że nie mieliśmy dzieci.ZACHCIAŁO mi się ratować kryminalistę.A bo przy mnie się zmieni i tym podobne bzdury.CHUJ TAKI JAK BATOREGO KOMIN.Traktował mnie jak gówno szmacił bił poniżał.Trwało to rok.A KAŻDY gadał zostaw go itd.A JA GŁUPIA że go kocham i tyle to chyba był tzw syndrom sztokholmski.Az pewnego dnia znowu mnie uderzył i wyjebałam kolesia w 3 minuty.I tyle.TERAZ mam wspaniałego męża.WIERZĘ w to że i w Tobie coś pęknie i pozbędziesz się tego kolesia,bo szkoda życia na bycie z kimś takim ludzie się nie zmieniają nie oszukuj się.Kopnij go w dupe i to szybko masz synka masz dla kogo żyć i kogo kochać. TAKIEGO CHWASTA TO PÓŁ MIASTA. Stać CIE na kogoś lepszego musisz tylko w to uwierzyć,trzymam kciuki i pozdrawiam.

      24

      5
      Odpowiedz
      1. Największą naiwność kobiet: on się dla mnie zmieni ” hahaha, tak głupie ze aż boli!

        10

        9
        Odpowiedz
      2. Wkurwia mnie jedynie to, że was wy baby, ktoś musi was totalnie zniszczyć i totalnie ZESZMACIĆ byście zaczęły myśleć tym deklem.. Potem nagle macie „wspaniałych porządnych kochanków” na których NIGDY niezwracałyście uwagi, ja powiem coś od siebie. Gdyby na mnie jakaś taka leciała, a znałbym jej historię poprzedniego związku, i ile tych związków miała… To NIGDY bym jej nie brał za żonę itd, inteligentny facet trzyma sie z daleka o takich dzid, tak naprawdę macie tylko już tych których znudziło życie kawalera i poszli na łatwiznę. Być może ja też kiedyś pójdę na to, ale znam swoją wartość więc „padliny mentalnej” nie wezmę nigdy. Choćby była szczera i chuj wie co jeszcze…

        11

        19
        Odpowiedz
  16. Z każdego bagna da się wyjść. Jeśli go kochasz, to wyślij go do AA. Truj mu o tym na okrągło. Mów, że to nic nie boli i że chcesz być z nim, ale nie z alkoholem. Jeśli nie pójdzie na to, to tylko separacja, albo rozwód. Niestety. Masz już dziecko i nie jesteś odpowiedzialna tylko za siebie – pamiętaj o tym. Jeśli szybko nie rozwiążesz problemu, to syn będzie DDA, a chyba tego nie chcesz. Tak właśnie działa patologia. Z rodziców na dzieci. Możesz uderzyć na terapię grupową dla ludzi współuzależnionych – tam jest sporo ludzi takich jak Ty, którzy sobie pomagają – nie będziesz się wtedy czuła z tym sama.
    Pozdrawiam.

    6

    1
    Odpowiedz
  17. Wierz se dalej w swoje szczescie. Nawet mi cie nie żal. Uwierz.

    3

    13
    Odpowiedz
  18. Na głupote najlepszym lekarstwem jest wykańczający fizycznie zapierdol po którym nikt nie będzie miał czasu na rżnięcie głupa,ale na to musisz jeszcze poczekać bo póki co trzeba wykończyć rolników indywidualnych,wykupić ziemie,wodę,lasy,łąki,jeziora,wprowadzić modyfikowane żarcie na stałe do biedronek,lidlów,żabek,tesco,carefourów a na koniec poczekać aż najsłabsze jednostki się wykończą i pozostaną najsilniejsze.

    3

    4
    Odpowiedz
  19. Twoi rodzice są chyba tak samo nieogarnięci jak ty skoro zgodzili się na taki układ i hodowanie w swoim mieszkaniu takiego chwasta. A może drobnomieszczańskie „co ludzie powiedzą” i „bękart to wstyd” zwyciężyły, więc trzymają taką atrapę dla pozorów „normalności” w życiu swoim i córeczki? Wywal łachmytę skoro traktuje cię jak szmatę. Niech płaci alimenty na dziecko i tyle.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Rodzice nie zawsze nie ingerują w nieudane związki dzieci bo „co ludzie powiedzą” i „bękart to wstyd”. To może kiedyś tak było. Teraz częściej nie ingerują bo wiedzą, że córka (syn) muszą sami dojrzeć do decyzji zakończenia związku. Ja np. nie chciałabym usłyszeć kiedyś od córki, że rozwaliłam jej związek (namówiłam do zerwania) bo MNIE się nie podobał. Może oni stoją z boku, zaciskają zęby i czekają, aż sama powie „dosyć”?
      Kto z nas, kiedy był zakochany i miał jeszcze nadzieję chciał słuchać rad rodziców?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Skoro siedzi z niedorobionym kolesiem rodzicom na karku, to chyba powinna sama zrozumieć, że robi problem nie tylko sobie i działą egoistycznie. Na własny rachunek można dojrzewać do różnych decyzji nawet do późnej starości, ale to nie jest taka sytuacja sądząc po opisie. Nie wyobrażam sobie tolerowania we własnym mieszkaniu kolesia, który traktuje moją córkę jak szmatę i wraca sobie nawalony po nocach albo robi „nieprzyjemną atmosferę” kłócąc się z żoną. Pewnie datego tam w ogóle siedzi, bo ma mieszkanie za frajer i nic nie musi robić. Patologię trzeba przecinać nożem, a nie czekać aż zmutuje.

        8

        0
        Odpowiedz
  20. Idź do psychologa, on ci pomoże skończyć z gnojem.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Myślę, że pod tym co wydaje Ci się uczuciem do niego jest tak naprawdę lęk przed rozstaniem. Lęk przed tym, że sobie nie poradzisz, że nikt już Cię nie zechce. Czy naprawdę uważasz siebie za tak głupią i nieatrakcyjną, że wolisz być z facetem, który Cię nie szanuje i ogólnie ma gdzieś Ciebie i syna niż zaryzykować i pogonić go? Niestety, pewnie musisz przeżyć jeszcze więcej upokorzeń z jego strony, żeby dojrzeć do decyzji. A może nigdy nie zdobędziesz się na ten krok, aż przyjdzie czas, że pozna jakąś babę i sam Cię rzuci. Wybacz, że jestem tak obcesowa, ale niestety tak to widzę. Oszukujesz się, że będzie lepiej. Niestety, jeśli w pierwszych latach jest już tak, to może być tylko gorzej. On będzie przepraszał i obiecywał bo gdzie mu będzie tak dobrze – darmowy dach nad głową, wikt i opierunek. W łóżku kobieta, o którą nie trzeba się starać za wiele bo czasem potrzaska dziobem, ale łatwo daje się ugłaskać. Ty nie jesteś szczęśliwa, a pomyśl w jakiej atmosferze rośnie Twój syn? A rodzice? Masz lepszą sytuację od niektórych kobiet bo i bez niego masz dach nad głową i (mam nadzieję) wsparcie rodziców. Spójrz na siebie w lustrze i zapytaj – czy takiego chcesz życia?
    I na koniec jeszcze jedno – z tym facetem nie masz co liczyć na wspólny dom w sensie materialnym i niematerialnym.
    Ps. I nie nazywaj siebie, proszę „pizdą” i tchórzem. Jesteś dzielną kobietą, która próbuje ratować swoje marzenia o miłości, dobrym związku, kochającej rodzinie. Tylko, niestety nie Ty pierwsza i nie jedyna ulokowałaś uczucia w niewłaściwym facecie. I nie Ty pierwsza boisz się przyszłości z nim i bez niego. Ale Ty już jesteś samotna.
    Tą straszniejszą samotnością.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z tobą. To samo przeżywam teraz ja. Też mam dziecko ( a w zasadzie będę miała ) bo jestem dopiero w 3 miesiącu ciąży. Męczę się z facetem który chleje dzień w dzień i nie poszuka sobie normalnej pracy tylko łapie dorywcze fuchy. Na dodatek nie ma do mnie za grosz szacunku a fakt że zostanie ojcem jest mu całkowicie obojętny. Boję się bo na pewno będzie coraz gorzej. Mam jedyne wyjście : założyć sprawę o alimenty i się wyprowadzić. Ale boję się najbardziej tego że nie będę umiała sama sobie poradzić.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Nie jestem autorką Chujni tylko komentarza „Myślę, że…” ale po prostu muszę Ci to powiedzieć. Doskonale rozumiem kobiety, które zakochują się w różnego rodzaju czarusiach i manipulantach, a potem, chociaż nieszczęśliwe, nie są w stanie odejść bo kochają i „on się na pewno zmieni, to chwilowe, przecież mówił, że mnie kocha …” i na myśl o rozstaniu wpadają w panikę jak to będzie bez niego. Przechodziłam przez to. I jestem wdzięczna Bogu i wszystkiemu co można za to, że mnie zostawił bo przez te 3 lata było dla mnie za mało upokorzeń, żeby odejść. Przeżyłam to strasznie, jak bym straciła jakąś część siebie. Miałam szczęście, że nie mieliśmy dzieci. Wybacz, że piszę o sobie, ale chcę, żebyś wiedziała, że nie teoretyzuję. Zostaw tego faceta. Teraz, zanim się dziecko urodzi. Zostaw go, żeby ratować swoje życie i życie dziecka. Poczytaj wcześniejsze chujnie o dzieciach alkoholików. Czy chcesz dla tego maleństwa TAKIEGO ojca? Pomyśl też o sobie. Boisz się samodzielności, a co on Ci daje? Myślisz, że jak się dziecko urodzi będzie lepiej? Myślę, że gorzej. Będziesz sama z maleńkim, wymagającym uwagi i pracy dzieckiem i pijanym facetem, którego nie będzie obchodziło, że dziecko śpi, płacze albo, że jesteś zmęczona po nieprzespanej nocy itd. Sama sobie poradzisz, chociaż będą trudne chwile. Z nim masz – wybacz w końcu to Chujnia – przesrane życie.
        I dziecko też. Poszukaj wsparcia w rodzinie. Może mogłabyś wrócić póki nie staniesz na nogi. Pójdź do oddziału MOPSu w Twojej miejscowości. U mnie budują dom socjalny, w którym pierwszeństwo do mieszkania mają mieć samotne matki. Są różne formy pomocy i to nie wstyd się o nią zwrócić szczególnie, że to przecież głównie dla dziecka. A Ty też nie zasługujesz na taką chujnię przez resztę życia. Chciałabym za jakiś czas dowiedzieć się co u Ciebie. Może po niedzieli podam Ci nr Gadu. Jak będziesz chciała. Tak czy inaczej całym sercem jestem z Tobą. Pozdrawiam. E.

        3

        0
        Odpowiedz
  22. Odejdź od niego. Zrób to dla syna.

    5

    0
    Odpowiedz
  23. haha ja bym go wyrzuciła za same chodzenie gdzieś, myślisz że tam nie ma dziewczyn co umilają mu czas? Co robi z kasą? Jak myśli na pewno tylko alkohol? O nie chciał rodziny tak wyszło pewnie wpadka, pije bo nie chce siedzieć w pieluchach tylko się bawić. Pomóż jemu i sobie. Wykop go na zbity pysk, niech się bawi i płaci alimenty sądowo

    8

    1
    Odpowiedz
  24. Da dupy bez kondoma mimo ze nie warunkow do utrzymania dziecka (w ten sposob niszczy juz przyszlosc dziecka i zycie chlopa). Obraza sama siebie w tytule xD I jeszcze twierdzi ze jest cos takiego jak „godnosc kobiety”. Zabawne.

    4

    13
    Odpowiedz
  25. masz kobieto całkowitą rację popieram

    6

    1
    Odpowiedz
  26. Proponuję by Pani znalazła sobie kogoś porządnego ,kto zadba o Panią i fizycznie i psychicznie dając poczucie bezpieczeństwa.charakteru i psychologii nie zmieni się a pogłębiające się obraz tego człowieka doprowadzi Was do nieszczęścia.pozdrawiam mężczyzna

    13

    0
    Odpowiedz
  27. Tak to jest jak sie kobieta/dziewczyna wiąże z pierwszym lepszym buraczkiem jakimś łysym Sebixem w dresie zauroczona tatuażami lub bickami na sterydach ewentualnie białym BMW rocznik 2000 lub prowincjonalnym bawidamkiem w mokasynkach poznanym w dicho. Polskie dziołchy chcą chamów buraczanych więc dostają po gębach za swą głupote. „Choćby pił, choćby bił byle był” jest takie wiejskie powiedzenie. Czy trzeba coś dodawać?

    4

    5
    Odpowiedz
  28. Sama jeses sobie winna i bardzo dobrze ze tak skonczylas tak samo jak reszta twoich głupich kolezanek wolicie chamów od zwyklych dobrych chlopaków to teraz masz! A potem placz bo on juz nie taki jak kiedys a co innego sie spodziewaliscie ?? Wy tepe szmaty nadajecie sie tylko do jednego. Aby was wydymac dosłownie i w przenosni !

    6

    18
    Odpowiedz
    1. „Sama jesteś sobie winna…”
      To właśnie tacy „zwykli dobrzy chłopcy” są problemem i nieszczęściem dla wielu dziewczyn. Najpierw milutki, opiekuńczy itp. Ona naiwna myśli, że on kocha, a on tylko dupy chce, a jak zmajstruje dziecko albo ożeni się bo sobie wykalkuluje, że przy tej naiwnej, zakochanej gęsi będzie miał wygodne życie to potem wychodzi szydło z worka. Ale to ich, dziewczyn wina, że dały się omamić. Nie miały rentgena w oczach. Weź niepierdol. Gdybyś był tak dobrym chłopakiem za jakiego się masz to nie wypowiadałbyś się w ten sposób. Nie ma to jak kopać leżącego. Jesteś strasznym chamem.

      11

      1
      Odpowiedz
  29. kurwa myślę, że drugie i trzecie dziecko go zmieni na lepsze
    jak nie to jeszcze ze dwoje
    i będzie już 6 patologii, które tylko zaśmiecają naszą rasę, bo twoje dzieci będą takie same jak twój zjebany facet( plus głupsze o twoją głupotę)
    typowa kobieta z ciebie – nie wiesz czego chcesz, trochę chcesz a trochę się boisz,
    chuja on tam się zmieni – może na gorsze, bo zacznie bić dziecko niedługo
    wypierdol go z domu od razu i idź do psychiatry, może ma tabletkę, która ci pomoże

    4

    5
    Odpowiedz
  30. Chuj,nie komunizm .To wasza mentalność pańszczyźnianego chłopstwa.

    1

    1
    Odpowiedz
  31. Uciekaj… jak najszybciej

    0

    0
    Odpowiedz