Niespokojna noc

Dzisiaj mam wolne. Z tej okazji położyłem się wczoraj dość późno myśląc, że wstanę o której mi się zachce. W środku mojej „nocy” (godzina 5.30) zadzwonił domofon. Stwierdziłem że zignoruję, bo mieszkam tylko z żoną która spała obok. Jak zaczął dzwonić drugi raz to już się zaniepokoiłem. Może jakiś pożar i ewakuują budynek. Odbieram i słyszę głos sąsiada: „Nie wpuściłby mnie Pan, bo wyszedłem z pieskiem i kluczy zapomniałem”… Nie wysilił się nawet na „przepraszam”… A żeby tego było mało to teraz już nie mogę zasnąć, więc siedzę i spisuję moje żale.

30
39

Komentarze do "Niespokojna noc"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rozjebać…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Heh, ja o tej godzinie codziennie wstaję na trening, więc mnie to nie porusza ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Współczuję. A domofony powinny mieć wyłącznik.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. to są uroki mieszkania w bloku, tylko wyjść, strzelić w pysk, i żeby się nie zachować tak jak on bez kultury powiedzieć przepraszam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. albo…

    kupić najtańszą kiełbasę w jakimś markecie, nafaszerować ją pinezkami tudzież szpileczkami, i poczęstować nią naszego burka podczas nieuwagi sąsiada. problem domofonu zostanie rozwiązany, i sam sąsiad może nauczy się kultury!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ale bym mu wiązankę puściła, co za stary chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wiesz, co powinieneś zrobić? Odpowiedzieć szanownemu panu ładnie „NIE” i odłożyć słuchawkę. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. piesa nie ruszaj, kiełbasę faszerowaną daj sąsiadowi. Jamnior nie jest winien że głupiego pana trafił

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja pierdolę! co z ludzie. Mogłeś mu nie otwierać ;]

    0

    0
    Odpowiedz