Niewierzący konserwatysta urodzony w nieodpowiednich czasach

Witam serdecznie. Pozwolicie, że dorzucę swoje trzy grosze. Jak widzicie w tytule pomimo, że jestem ateistą to mam konserwatywne podejście do życia i świata. Pech taki, że muszę żyć w XXI wieku, którego nienawidzę. Dlaczego? Bo każdy każdego zdradza, kult używek i dzikich imprez, kult homoseksualizmu, zupełny brak odpowiedzialności, bo jakoś to będzie, a po nas choćby potop. I to wszystko przez tą przeklętą rewolucję obyczajową z 1968 roku, która doszczętnie zniszczyła niegdyś wspaniały świat zachodni. Zupełnie nie mogę się odnaleźć w dzisiejszym świecie. Mogę co prawda zadawać się z katolikami, ale wiem, że będą oni na siłę wciskać mi swoją wiarę. Po dwóch latach względnego spokoju znowu zaczynają się w głowie pojawiać myśli samobójcze. Naprawdę nie wiem co mam zrobić. Czuję się kompletnie w potrzasku i przede wszystkim strzasznie samotnie.

43
8

Komentarze do "Niewierzący konserwatysta urodzony w nieodpowiednich czasach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Luzuj parówkę. Takich jak Ty jest więcej na przykład ja. Dla dodatkowego pocieszenia powiem Ci, że znalazłem dziewczynę która ma takie same poglądy. Tak więc spokojnie, po prostu szukaj ludzi takich jak Ty.

    5

    0
    Odpowiedz
  3. upadek i degeneracja
    100% racji

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Jak to kurwa nie wiesz co zrobić ? Natychmiast zapodaj sobie w kakao.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Tu ksiadz proboszcz…………czekam na ciebie misiaczku.Wszystkie twoje problemyznikna w chwili polkniecia mojej paly.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Ruchaj cichodajki z Filmowki. One sa niewierzace i daja dupy kazdego jasnego dnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mam podobne odczucia…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. jest nas wielu, damy rade

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Kuuuuurwa dokładnie mam to samo, pierdolona degrengolada i upadek obyczajów.
    Według mnie to wina marksizmu, który po ’45 wyjebał jak z rakiety.
    Zostawiam kontakt jak chcesz napisz: policeman92 @ prokonto . pl

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Mam dokładnie bardzo podobne podejście. Prawie nie wychodzę z domu, a jak już to łażę po lasach bo nie chcę się zderzać z tym kurestwem i zgnilizną moralną. Ale mam świetne poczucie humoru, jeśli uda mi się Ciebie rozweselić i wesprzeć że nie jesteś sam, będę bardzo zadowolona.
    tancyrka@tlen.pl

    7

    1
    Odpowiedz
  10. Niewierzący konserwatysta – następne dziwadło (katolicy to też dziwadła). Ty się przestań przejmować problemami świata ( w większości wyolbrzymionymi przez twoje skrzywione myślenie) i weź się za składanie swojego rozjebanego życia. Jak się sobą zajmiesz, to nagle się okaże, że dzikie imprezy, na które i tak nie chodzisz, nie mają na twoje życie żadnego realnego wpływu, a żaden „kultowy” pedał nie czyha na twoją dupę. I nie sarkaj tak na ten XXI wiek, bo wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, byłbyś tak samo w dupie w każdym innym, nie wspominając o tym, że każdy inny wiek miał w sobie równie wiele chujowych elementów co ten, a często i więcej. Myślisz, że się kiedyś nie zdradzali i nie sprzedawali, nie otumaniali masowo? – taa jasne chłopie. To całe gadanie, że się jest samotnym ze względu na jakieś szczytne ideały i zasady, to tylko zasłona dymna, to nie ma nic do rzeczy. Dobrze wiesz co z tobą nie tak, tylko nie chcesz się przyznać przed sobą, a inni i tak to widzą. Spójrz w lustro i skończ pierdolić. Masz coś do stracenia?

    13

    4
    Odpowiedz
  11. Też mnie dopadł ten stan…zagubienia, niezrozumienia społeczeństwa i takiej głębokiej nostalgii podszytej depresją. Pamiętam jeszcze lata 90-te, chyba przyznasz, że relacje były wtedy zdrowsze i bardziej szczere między ludźmi? i nie było tej gonitwy za hooy wie czym
    Kiedyś próbowałem leczenia psychiatrycznego ale zrezygnowałem po czasie z leków-może to był błąd.
    Jestem też osobą, która mimo iż skrajnie introwertyczna, potrafi być mega sentymentalną.

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Mam radę dla autora tematu. Przeczytaj sobie definicję słowa „kult” zanim go użyjesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Wyluzuj i olej to wszstko. Niech sobie żyją jak chcą ty się nie musisz takim ludźmi otaczać. Co Ci to tak bardzo przeszkadza że ktoś sobie wybrał w życiu takie cele a nie inne? Pierdol to. Znajdź sobie jakieś hobby takie żebyś poznał nowych ludzi to nie będziesz się czuł taki samotny i nie będziesz się tak tym wszystkim przejmował. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Poluzuj gacie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Poruszyłeś ciekawy problem. To co widzisz, to po prostu znak upadku Cywilizacji Zachodniej. Przeszedł przez to Egipt, przeszła przez to starożytna Grecja i Rzym. Nic nowego. Tak, czy inaczej nadejdzie odnowienie moralne. Dokona się ono przez nową i przelaną wojnę, bo krew II WŚ wsiąkła już w ziemię i została zapomniana lub za sprawą Islamu, który w swojej prostej i wojowniczej formule będzie miał dość siły, aby tego dokonać, tak jak Wandale, którzy zdobyli Rzym. Ja już może tego nie doczekam, bo mam swoje lata, ale podejrzewam, że za jakieś pięćdziesiąt lat Europa będzie wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Uważam, że to nieuniknione. Na pocieszenie powiem Ci, że ludzie podobni do Ciebie, a jest nasz dużo odnajdą się idealnie w tych nowych czasach, bo to będą ich czasy.

    4

    1
    Odpowiedz
  17. Zawsze tak było, i w starożytności, i w renesansie, i w epoce przemysłowej, i w czasie obu wojen światowych(!)… Zawsze było, jest, i będzie nieco ludzi, którzy tworzą coś wspaniałego, a reszta ma wyjebane… I chuj.

    0

    0
    Odpowiedz