Nieznośny (tymczasowy?) współlokator !

Od półtorej roku mieszkam z chłopakiem w kawalerce 19m. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że od 2 miesięcy mieszka z nami nasz kolega. Podobno miał szukać mieszkania i że potrzebuje dwóch tygodni na znalezienie. Powiedzieliśmy- ok, nie ma problemu, a tu siedzi i kurwa siedzi i siedzi… Ja z chłopakiem pracujemy, on nie! Wpierdala nam z lodówki wszystko co sobie kupimy, wyłazi z domu i wraca po godzinie. Nawet bzykać się nie da, bo nie wiadomo o której się go można spodziewać. Wstaję do pracy o 6 i sobota to jest taki czas gdzie mogę sobie pospać dłużej, a tu jeb dzwonek o 6 i nachlany wspołlokator przyłazi do domu i pierdoli farmazony jakby nie mógł skumać, że nie mam ochoty ani go oglądać ani słuchać o 6 rano w sobotę! Ja mam taki charakter, że ciężko jest mi powiedzieć, że musi się wyprowadzić, mój chłopak mówi, że poczekamy jeszcze kilka dni ale to przestaje być zabawne, już nie chcę czekać, chcę żeby po prostu WYPIERDALAŁ!

20
55

Komentarze do "Nieznośny (tymczasowy?) współlokator !"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jest to problem!! wyjeb chuja porostu za drzwi niech śpi pod mostem śrut!!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jak wytrzymaliście 2 mce to nigdy nie zrozumiem. Chujnia jak śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jak wytrzymaliście ? – on kurwa nadal mieszka, nawet taraz siedzi 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Myślę, że możecie spróbować koledze wyjaśnić jakoś delikatnie jak jest. Można spróbować lekko obrócić sprawę w żart, żeby nie wyszło za ostro.

    A przy okazji: „ten rok”, więc „od półtora roku”. Gdyby to była „ta godzina”, to „od półtorej godziny”.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. no tak, faktycznie -przepraszam:)
    pisałam pod wpływem złosci , a teraz widzę masę błędow stylistycznych eh… ale do rzeczy, co z nim zrobic ?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja to widzę tak: pomogliście gościowi, umówione dwa tygodnie minęły, minęły nawet dwa miesiące. Może po prostu spróbować usiąść i powiedzieć szczerze jak jest? Nie wiem, w jakich jesteście relacjach, ale tak czy owak nie ma sensu pogarszać sobie ciągle nastroju z powodu takiego problemu… Moim zdaniem i tak jesteście znacznie bardziej uczynni niż większość ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Na ulicę go nie wyrzucicie, wiadomo. Ja proponuję znaleźć mu to mieszkanie, którego niby szuka i tam go wypierdolić. On pewnie zauważył, że macie za dobre serca i to wykorzystuje teraz!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. to wyprowadź się sama albo zabierz mu klucze zanim wyjdzie z domu i urządźcie sobie romantyczny weekend podczas albo jakiś wyjazd podczas gdy zostawiony na bruku sam wreszcie czegoś poszuka 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Spałem z twoją matką…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pogadać ale ostro.Jak nie pomoże-wypierdolić na zbity pysk.Jak się u kogoś mieszka i korzysta z czyjejś pomocy to należy okazywać szacunek do kurwy nędzy.On tego nie robi-nie pracuje,nie szuka mieszkania ani roboty,zżera wam wszystko i się nie dokłada i jeszcze budzi najebany.
    Tak więc WYPIERDOLIĆ bez mrugnięcia okiem…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ja też z nia spałem

    0

    0
    Odpowiedz