No fajnie

Właśnie zdałem sobie sprawę, że chyba jestem mizantropem. Dziewczyna mnie wydymała (ale to standard, z dziewczynami jak z wkładaniem ręki do ogniska – tak, poparzysz się, nieważne czy 1, czy 7 raz). Od dłuższego czasu tylko jem i chleję sam w domu, „znajomi” się na mnie wyjebali, tata ma nową rodzinę, mama umarła. Nigdy nie chciałem długo życ, przez pierwsze trzy lata studiów miałem znajomych (co to teraz o mnie zapomnieli) i sobie tak myślałem – „z nimi jest fajnie, jak po studiach się rozejdziemy to popełnię samobójstwo, ale przez okres tych studiów będę żył bo mam cel”. To się skończyło, ale mama zachorowała i trzeba było się opiekowac, to sobie myślę, że będę żył dla niej. Ale niestety umarła, także ja już się szykowałem, żeby iśc w jej ślady, ale znalazłem dziewczynę (!), a raczej ona mnie. To myślę sobie – „chyba jednak będę żył”, ponieważ po jakimś czasie się oświadczyłem, a ona się zgodziła, mówiła że chce miec ze mną dzieci i takie tam bzdury. No ale jak to kobieta jednego dnia – Kocham cię, drugiego – wypierdalaj. Od tamtej pory nie robię nic, wszystko jest dla mnie zwyczajnie bez sensu, nie widzę po prostu celu, nic nie robię, bo po chuj! Straciłem całą motywację do życia, do tych fałszywych ludzi nie mam zamiaru znowu wyciągac ręki, bo mi ją znowu urwą i ryj mi nią obiją. Zawsze żyłem, bo miałem PO CO! A teraz ni chuja nie mam po co, dla samego siebie życ nie chcę, ponieważ według mnie to bez sensu – brzydzę się schematem „życ, żeby przeżyc jak najdłużej” wtf?! Nie ma celu – nie ma życia, proste. A wegetacja z dnia na dzień to nie dla mnie. Nie boję się śmierci i gdyby ktoś mnie zaciukał w nocy na ulicy w ogóle bym się nie obraził. Wszystko jest bez sensu kurwa, w niczym nie widzę sensu, do tego stopnia, że w pokoju mam syf, bo NIE WIDZĘ sensu w sprzątaniu go! I co gorsza nie robię tego z lenistwa, po prostu nie widzę w tym celu. Zawsze miałem jakiś główny cel przed sobą, nie lubię życia, i dożyłem 23 roku życia tylko i wyłącznie dlatego, że miałem dla kogo życ, a dla siebie nie chcę. Chciałem się zmusic do życia, zacząc coś robic ale CHUJ! Nie mam zwyczajnie po co, nie zabiłem się jeszcze tylko dlatego, że próbowałem jeszcze trochę pożyc, ale wegetacja jest z dupy! Bardzo proszę nie mówic mi „znajdź sobie cel”…. a kurwa jak się wydaje co robię od ponad roku?! I proszę mi nie pisac „znajdź sobie dziewczynę”, bo dla niektórych kobieta to nie towar w sklepie, że wychodzisz z domu, kupujesz i masz. A ta dziewczyna była moją pierwszą, zawsze było dla mnie oczywiste, że nie będę miał dziewczyny (brzydki jestem, nie wiem, niska samoocena). I nie piszcie mi, że jestem Emo, że z powodu dziewczyny się zabijam, bo po pierwsze – nie umiecie czytac, zapraszam do fragmentu, w którym pisałem, że ZAWSZE taki byłem i nigdy życia nie lubiłem, a po drugie – to nie była dziewczyna, tylko potwór. Także cóż, próbowałem, gówno z tego wyszło, nawet na terapiach wszelakich byłem, tabletki łykałem ale dupa grzybem obsiana. Ja po prostu nie lubię życ, nie podoba mi się całokształt. Nie widzę sensu w robieniu czegoś, co mnie tylko irytuje. Spróbowałem – żyłem sobie, to jednak nie to, także chyba jednak zrezygnuję z zakupu :). P.S. prawdopodobnie i tak nawet nie przeczytam waszych komentarzy, także dajcie sobie spokój.

71
65

Komentarze do "No fajnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zaangażuj się w wolontariat albo jedz w świat i tak Ci wszystko jedno. Może przeżyjesz coś ciekawego. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. witaj w klubie jest nas dwóch.jak bym czytał o sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nawet nie wiesz jak życie czasem może nas zaskoczyć. Czasem trzeba czasu

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Szkoda mi słów na ciebie, ale jedno ci kurwa powiem. Wiele osób walczy teraz o życie, a ty lamentujesz jak ciota, że ci się żyć nie chce. Weź się kurwa w garść i przestań pierdolić farmazony, bo od głupiego mielenia ryjem nikt niczego jeszcze nie zmienił i nie osiągnął. Zacznij uprawiać jakiś sport, masz w chuj do wyboru, w którymś na pewno się zakochasz i stwierdzisz, że życie jest piękne – wiem co mówię.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pakuj graty i dymaj w świat kolego. Zanim się zabijesz zobacz kawałek świata. Ja od roku jestem w trasie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Stary trzymaj się …Ja mam podobny stan jak ty .No cóż myślałem ,że moge mieć dziewczyne „której sie podobam i wzajemnie” nie tylko taką w jedną strone (albo ja jej albo ona mi)ale mniejsza z tym.Zdusiłem to studiami heh tyle dziewczyn w koło same laski znajdziesz sobie nową miłość i kurwa 3 rok idzie a ja dalej jak debil gdy ją widzę w sklepię to dla własnego spokoju odwracam wzrok.Jeszcze znajomi czemu nie masz dziewczyny?Dlaczego jesteś sam? znalazł byś sobie kogoś.Najbardziej mnie wkurza gdy dziewczyna kumpla mi mówi ,że fajny jestem ,ale czemu sam?aż ciśnie mi się powiedzieć bo kurwa nie bede się męczył jak reszta w „szczęśliwych związkach” co niby fajnie a tak naprawdę bez kija nie podchodź.Teraz zakończyłem studiowanie moim zdaniem bez większego sensu ,ale to na dłuższe rozmyślanie.Czuje ,że brakuje mi tego czegoś jak to mówisz celu tak samo od pewnego czasu burdel w pokoju byle komp wstał.Praca jeszcze mnie trzyma ,aczkolwiek gdy jej braknie to chyba się zapije na śmierć.pierdolony bezesns.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Proponuję wysadzić się w tłumie cyganów. Rozerwiesz się i zapiszesz na kartach historii. Mogą to być też ortodoksyjni żydzi lub fanatyczni islamiści, ale o nich trudniej w Polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. OK, olej komentarze. Ale przeczytaj sobie „ODRODZENIE FENIKSA” Nikodema Marszałka. Więcej nie będe pisał. Chcesz coś zmienić – zmieniasz, nie chcesz – wygodnie Tobie. Ale nie po to matka wydała Cie na świat, żebyś teraz pierdolił, że nie chcesz tu być. Bo ona nie chciałaby – i tak tam będziesz więc tchórz z Ciebie skoro boisz się żyć i tyle. Przeczytaj książkę i ożyj.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ej stary, skoro Ci i tak wszystko jedno to zanim powiesz sobie dość wpadnij do mnie bo mam zajebisty syf w łazience i trzeba posprzątać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. a moze sie spotkamy? moze nie bede Twoja dziewczyna, ale bedziesz miec kogos znajomego dla kogo warto zyc? ps: ja nie zapominam o znajomych i nie mam ich w dupie po pewnym czasie 🙂 chyba ze ktos jest chujowym znajomym 🙂 ale to juz zalezy od Ciebie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Skoro czytać nie będziesz, to ja się nie będę w chuj uzewnętrzniał.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jako, iż okazuje się, iż jestem najebany, aż sprawdziłem se te komentarze. No cóż numerze 4, uważasz mnie za CIOTĘ ponieważ mam inne wartości niż „umierający ludzie”. Zdaję sobie sprawę, że wszędzie po szpitalach umierają ludzie, miliony umierają z głodu, wiesz co? Każdemu z nich oddałbym swoje życie. Ty nazywasz mnie ciotą, bo dla nich wartością nadrzędną jest PRZEŻYC, a ja jak doskonale zdajesz sobie sprawę, gdyż zakładam, że umiesz czytac życia swojego nie cenię – rozumiem zatem, iż fakt, że mam inny system wartości niż reszta ludzkości, czyni mnie gorszym, twoje poglądy, twoja wola. Ja jak już pisałem nie cenię faktu życia własnego, dlatego oddaję krew, oddałbym szpik kostny (jestem zarejestrowany jako dawca), ogólnie jestem gotowy do pomocy innym DLATEGO, że inni mogą CENIC swoje życie, a ja swojego nie cenię. Rozumiem – jestem ciotą zatem. Zważ jednak, że zgodnie z twoją ideologią = nie myślę tak jak reszta, mam inny system wartości, CO oznacza, że jestem gorszy – to tak samo fakt, że nie poparłem ataku terrorystycznego na WTC czyni ze mnie ciotę. W końcu nie zgodziłem się z ideologię większej grupy społecznej ode mnie! Al Kaida uznała taki akt mordu za słuszny, ja nie = jestem ciotą. Wiekszośc ludzi chce po prostu PRZEŻYC, dla mnie NIE jest to wartośc nadrzedna (tak jak zabijanie ludzi w imię wiary nią nie jest) = jestem ciotą. Absolutnie Zrozumiałe.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Cóż stary – po prostu zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zajmij się czymś, bo masz za dużo czasu wolnego i negatywnie się nastawiasz. Mam dokładnie tak jak Ty, tylko jak się czymś zajmę to zapominam o tym szambie jakim jest życie. Strugaj, lutuj, maluj, kop, szydełkuj, cokolwiek kurwa. Sęk w tym żeby robić coś co lubisz. Dajmy na to sklejasz model z papieru. Zobaczysz ile radości daje wynik końcowy i jak podnosi na duchu. Grunt to się łatwo nie poddawać. I zmień myślenie na: „Co kurwa? Ja nie dam rady? TO PATRZ!!!” Może to pojebane, ale mi pomaga.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. czyżbym się napił napisał na chujni i tego nie pamiętał, nie to nie ja bo ja ma 29 za kilka dni tzn jak dożyje bo dziś już byłem obczaić dobre miejsce

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jestem w niemal identycznej sytacji. Tyle, że nie jestem po jakims nieszczesliwym zwiazku bo na dluzsza mete żadna siwe nie przytrafiła. Rozkladam juz rece i tego nie rozumiem. Mam 24 lata niedawno skoczylem studia i mam super prace. Do brzydkich też raczej nie należe sylwetka „umiesniona”, poczucie humoru do konca studiow mialem olbrzymie, teraz juz naprawde mizerne szukam sobie nowych celow w zyciu ale non stop sie oszukuje. Pierd…. marazm. Wstajesz idziesz do pracy wracasz silka dla zdrowia kladziesz sie spac i tak leca dni miesiace. Naprawde staram sie nakrecac, ze jednak warto zyc ale juz nie moge tego zniesc. Wiem juz jak zakoncze swoje życie nie wiem tylko kiedy. Nie jestem chyba jeszcze gotowy do konca chodz mysle, że pora roku ktora sie powoli zaczyna moze pchnac mnie do decyzji ostatecznej.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Autorze, o dziwo, podniosło mnie na duchu to, co napisałeś. Czuję się podobnie od jakichś dwóch lat i nie zapowiada się na żadną zmianę, tyle że moje myślenie na temat bezcelowości życia nie było takie zawsze. I nie znam właściwie przyczyny, dla której zaczęłam tak myśleć, ale mimo że próbuję, to same nawet próby znalezienia czegoś, co sprawiałoby że wiem, po co ten czas mija i ogólnie jakiegokolwiek sensu – to już spory wysiłek. Po prostu nie widzę sensu nawet w próbowaniu, nie widze sensu w chodzeniu do sklepu, w niczym, i nie ważne czy komuś pomagam, czy czuję się potrzebna, bo i tak mam wrażenie że chciałabym umrzeć, skoro i tak kiedyś umrę, właściwie nie wiem na co tu czekać? Staram się sobie wmawiać ideologię do mojego życia, mówić sobie, że w jakimś stopniu na pewno moje życie ma sens- tyle że zdaję sobie sprawę, że sama się oszukuję. A rady w stylu „znajdź sobie sport, znajdź sobie pasję” są gówno warte; miałam pasję, nawet kilka, część z nich nadal kontynuuję ale wszystko po prostu nie kręci mnie tak jak kiedyś. Jeśli chodzi o sprawy miłosne to na szczęście żadnego zawodu nie przeżyłam, za to pustka odkąd pamiętam, nawet nie wiem jak to jest się naprawdę zakochać, a mam 21 lat – w tym wieku raczej się ma jakieś doświadczenia, związki, albo przynajmniej początki. Pewnie sobie każdy myśli, że jestem w takim razie odludkiem co to siedzi zakopany w domu i nie odzywa się do nikogo; jest wręcz przeciwnie, mam znajomych, kilka osób które z ręką na sercu mogę nazwać przyjaciółmi(a ja tym słowem nie operuję jeżeli mówię o zwykłym koleżeństwie) i uchodzę za osobę wesołą, trochę zakręconą, towarzyską, no, czasem skrytą. A nikt tak na prawdę nie wie, że od dwóch lat nie żyję tylko egzystuję, na siłę próbując wmawiać sobie, że kolejny cel, kolejne zadanie, da mi w końcu poczucie sensowności działania i życia na tym świecie. Że już nie wspomnę o obrzydzeniu światem jako całością, im dłużej żyję i widzę wszystko co się wokół mnie dzieje tym bardziej się przekonuję, że śmierć musi być jakąś ulgą i wreszcie odpoczynkiem od tego przesyconego cierpieniem, nie-człowieczeństwem, niesprawiedliwością i manipulacją świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja umiem, kurwa czytać coś od szóstego roku zycia. Baranka se jebnij o ścianę i wszystko w temacie…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. daje sobie spokój

    0

    0
    Odpowiedz
  21. praca praca praca. możesz zająć się pracą. wszystko lepsze od siedzenia w domu i zastanawianie się nad tym wszystkim.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zapisz się na jakieś sztuki walki, siłownie. To są zajęcia które dbaja o to aby nie czuc sie sfrustrowanym i do tego może zżyjesz się z kimś kto uprawia żelazne sporty 🙂

    0

    0
    Odpowiedz