O robieniu dzieci!

Postanowiłem opisać swoją własną chujnię.Dziewczyna ciśnie mnie do ślubu.Mówi,że albo ślub albo wypad.Jesteśmy,ze sobą 2 lata.Coś czuję,że ona chce mnie wykorzystać.Wiecznie gada o dzieciach! Ja pierdolę! Czasem wydaje mi się,że to cel jej istnienia.Zrobienie sobie dzieci.Ja nie czuję żadnego instynktu tacierzyńskiego.Nie planuję dzieci.Jeśli mi się przypadkiem trafi to oczywiście postaram się je wychować najlepiej jak potrafię.Tyle,że ja świadomie nie dążę do posiadania dzieci.Ona mi ciągle dupę truje ,że ta i tamta to ma już bobasa.Tyle,że jak spojrzę na twarze tych ojców to nie widzę w nich szczęścia.Zapierdalają od rana do wieczora( czasem 2 etaty),żeby rodzina miała wszystko zapewnione.Oni sami się nie liczą.Nie liczą się ich uczucia.Ich partnerki kiedyś ponętne teraz są po prostu tłuste i zaniedbane.Nic się dla nich nie liczy oprócz dziecka.Ja wiem ,że gdyby to dziecko miałoby z pół roku to jeszcze można by to zrozumieć.Tyle,że te niektóre te dzieci chodzą już do podstawówki! Te dziewczyny dalej nic! Wychodzą z założenia ,,widziały gały co brały”.No i grubną na potęgę bo myślą,że nie muszą się już starać.Ja jako facet nie chcę być wykorzystanym.Tak naprawdę większość facetów nie chce ślubu w obawie właśnie przed wykorzystaniem.Ja mógłbym założyć rodzinę.Pod warunkiem,że oboje będziemy się o siebie starać! Pieprzę to i chyba ją zostawię.Ludzie zresztą mają dużo większe problemy.Rodzinę założę z dziewczyną ,która jest ambitna,pewna siebie i wie co jest normalne.Normą podtrzymania związku jest ciągłe zainteresowanie sobą! Opierdolcie mnie jeśli się mylę.

150
58

Komentarze do "O robieniu dzieci!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dobrze gada polać mu

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale na chuj siedzisz przy kimś kim sam gardzisz? Nie chcesz być wykorzystany, za to sam lubisz wykorzystywać kogoś, no bo jak to do kurwy nędzy nazwać, skoro czekasz na princessę z bajki, a w twojej obecnej dziewczynie nie dostrzegasz żadnych możliwych zalet, które tak bardzo cenisz i nawet oczyma wyobraźni widzisz jak w przyszłości przybiera na masie i przekształca się w potwora którego jedynym celem jest twoja urojona krzywda. Chcesz być wiecznie adorowany przez super laskę, której jedynym obowiązkiem jest lakierowanie paznokci i głaskanie twego kutasa? Weź się pierdolnij w twój pusty sagan, nikt takiego życia nie ma i ty też takiego miał nie będziesz, nie rób sobie złudzeń, nie na tym życie polega i w życiu trzeba szukać kompromisów i układów które w możliwie jak największym zakresie satysfakcjonują obie strony, a już na pewno nie możesz liczyć że ktoś ambitny i pewny siebie będzie stale tańczył tak jak ty mu zagrasz, każdy ma swoje priorytety. To inni stale coś mają tobie dawać, z ambicją, pewnością siebie i nawet normalnością włącznie, za to ty nie masz ochoty dawać z siebie absolutnie nic. To właśnie napisałeś o sobie między wierszami.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Nie mylisz się i witaj w klubie podobnie myślących inteligentnych facetów 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie napisałeś ile masz lat, ale czytając twoja wypowiedz myślę, ze nie dojrzales do ojcostwa. Ja mam 2 dzieci, ale pierwsze urodziło się jak miałem 31 lat I uważam, że to najlepsze wydarzenie, jakie mogło mi się przytrafic w życiu. A I moja zona dalej wygląda jak przed ślubem, nic nie przytyla.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. You’re right!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. i to wszystko ma być wina dziecka?! Raczej lenistwa! Ludzie to egoiści i lenie bo się im nie chce!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To uważaj! Jak ona teraz jest taka nastawiona na to dziecko to gotowa zrobić wiele w tym celu. Zresztą, czy to trzeba wiele? Odpowiednio Cię podejdzie pewnego dnia, zakręci dupą, a potem spuścisz się jej do środka, nawet nie zauważysz kiedy. O ile już to się nie stało. Jeśli nie chcesz mieć dziecka to ona jest ci niebezpieczną kobietą teraz. Zostaw ją w pizdu jeśli nie chcesz sobie spierdolić swych ładnych lat życia.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Odetnij się grubą krechą póki czas. Twoja dupa to egoistka jakich wiele a ty masz posłużyć jako narzędzie do osiągnięcia przez nią szczęścia. Ciebie ma gdzieś co już zdążyłeś zauważyć. Jej plan na życie jest prosty – masz zrobić jej dziecko a później ich utrzymywać robiąc dobrą minę do złej gry. A jak ci coś nie będzie pasić to kopnie ci w dupę i karze bulić alimenty. No bo płakać za tobą nie będzie, nie licz na to.
    Pierdol ten toksyczny układ bo to bilet w jedną stronę, do piekła.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Zapłodnij i porzuć.Wtedy ona będzie tu płakać,jak ta dzierlatka dwie chujnie wyżej.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Odejdź od niej i żyj swoim życiem!

    1

    0
    Odpowiedz
  12. nie mylisz się.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Prawda jest taka ze face nie mode nazekac ma dwie rzeczy samochod I kobiete no san sobie je wybieral, jesli naprawde juz gets sie yak meczysz to lepiej rozstac sie za wczasu no potem same problemy, Najlepiej tez przestan sie stara I piersalnij sie z piwem ma kqnapie przed I tv, chceszmiec zwiasek to bad nim pracuj nie wlozysz nie wynmiesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Zapewne się nie mylisz ale znaleźć taką jak opisałeś to będzie ciężko , sam szukam i ni huhu

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Cóż, nie dziwne, że nie chcesz mieć dziecka i ślubu, skoro jesteś z dziewczyną dopiero dwa lata. Ona pomyślała o tym, że dziecko to niejednokrotny wydatek? Że wszystko niestety kosztuje. Poza tym to na mężczyzn spada obowiązek utrzymania rodziny, dlatego rozumiem Twoje obawy. Porozmawiaj z nią jak ona sobie wyobraża to wszystko, bo widać, że troche buja w obłokach. Użyj argumentów np: o dużych wydatkach, brzydkiej figurze po ciąży (bo facet chce aby jego kobieta była zawsze piękna i szczupła). Poza tym macie stałą pracę? Macie gdzie mieszkać? Jak nie, to chyba będzie lepiej jak ją zostawisz, albo sprowadzisz na ziemię, bo najpierw trzeba stworzyć warunki, a nie zaczynać od dupy strony.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Popieram Cie, w polowie, dziecko nic zlego ale w odpowiednim czasie, tez nie rozumiem kobiet i tych ojcow często już ze zwichrowanym mozgiem, jedyny temat jak takich spotkasz czy odwiedzisz czy ciebie odwiedza to dziecko nie da się porozmawiac na inny temat tylko sa opowiesci typu a moj powiedzmy bartus dzisiaj nasikal w pampersa a pozniej zrobil do niego taka ladna brazowa kupeczke, a pozniej cos tam powiedzial gdzie tak naprawdę huja mogl powiedziec bo nie mowi i wkrecaja sobie krzywe banie ze nie on to już powiedzial temat ciagle leci tylko jeden, czasami jak patrze na tych ludzi wydaje mi się ze sa ograniczeni umyslowo, przeciez sa jeszcze inne rownie wazne w zyciu rzeczy, kontakty miedzyludzkie, wspolne wyjscie itd, we wszystkim trzeba rownowagi zycie istnienie tak jak autor pisze nie moze odnosic się do zrobienia urodzenia wychowania dziecka a w miedzyczasie do obiadkow kupek sikow spacerkow i calego tego pierdolenia ludzie nie wariujcie, rozumiem ze się cieszycie ze macie dzieci ok swietnie, ale co mnie to obchodzi? Czy ja na sile musze wysluchiwac waszych opowiesci o sraniu! Albo czy musze za kazdym razem zagladac do wozka z waszym dzieckiem i zobaczyc jaki on jest sliczny i mu rosna zabki? A czy przychodzi wam czsasami do glowy ze huj mnie to moze obchodzic? Mam wazniejsze rzeczy na glowie i ciekawsze niz zabki obcego dziecka itd, nie chwalcie się tak tymi dziecmi i nie pokazujcie co to nie wy bo macie male gremliny, dzieci normalna rzecz ale to nie mercedes klasy s zeby tak się nimi podniecac

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Nie mylisz się, instynkt dobrze Ci podpowiada – wiej!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jak możesz się jeszcze wycofać, to to zrób. Później, ewentualnie, zrobisz krzywdę nie tyle babie, co dziecku, a to już nie będzie fair. Mając takie wątpliwości teraz, nie będziesz ani dobrym mężem, ani ojcem. I nie ma co robić sobie wyrzutów – nie każdy musi zakładać rodzinę.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. No nie jest tak do końca ale jest tu dużo prawdy. Jak mi się urodziłą córka to zapierdalałem non stop od godziny 6:00 do 22:00, teraz jest już trochę starsza (9 lat)więc zapierdalam od 6:00 do 21:30 :D. Mimo to potrafię znaleźć trochę czau dla siebie. Co do kobiet to się zgadadzam całkowicie! Zapuszczają się, seks drętwieje i ogranicza się do podstawowej kopulacji, i jeszcze japy nadzierają. Małżeństwa moich kumpli już się porozpadały ciekawe ile ja wytrzymam.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Prawdę prawisz kolego. One tak mają. I nie wiem czy znajdziesz jakąś normalną, bo jak kobieta nie chce mieć dziecka, to też coś z nią nie tak. Najlepiej jak jest sceptyczna, rozumie sytuację i potrafi mądrze powstrzymać instynkt. Z taką w końcu dojdziecie wspólnie do odpowiedniego dla Was dwójki wniosku. A taka siksa która traktuje Cię jak rozpylacza spermy i robota do produkowania pieniędzy, to nadaje się najwyżej do zoo. Zrób co uważasz za słuszne, pamiętaj że życie ma się jedno.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Tak jest stworzony ten świat, że kobieta jest przenośnym inkubatorem. Szuka faceta co utrzyma ją i dziecko, Tak było, jest i będzie! Jest część kobiet, które dały sobie wmówić, że są stworzone do innych celów – są młode, zdolne, atrakcyjne i ambitne. Trafiłeś na taką, która jeszcze kieruje się prawdziwym instynktem, instynktem macierzyńskim. Tego nie zmienisz. Jeśli masz inne priorytety, nie odczuwasz potrzeby bycia ojcem to ją zostaw. Jak z nią będziesz i zrobisz jej dziecko to oboje będziecie nieszczęśliwi. Ona, bo tylko ją będzie to dziecko cieszyć i ty, bo ciebie to dziecko, jej opasła dupa i cała reszta cieszyć nie będzie. Ja bym ją zostawił i poszukał takiej, która chce tego samego co ja. Zrobiłbym to dla niej i dla siebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Po co jesteś z babą skoro masz umysł starego kawalera? Pozdrawiam, stary kawaler.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. pokochaj inną dziewczynę, bo przy tej się wykończysz

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zanim ja zostawisz, zaruchasz i ona „wpadnie”. Bo tacy sa polscy faceci. Narzekaja na baby, a sami mysla chujem, nieprawdaz?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jak ja sie ciesze,że jestem gejem 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  26. daj namiary na ta twoje dupeczke jak zostawisz to przeoram jej otwory naobiecuje dzieci a pozniej zostawie, daj nr tel i tak chcesz ja zostawic a wnioskuje z opisu ze moze byc z niej kawal niezlej dupy ani gruba ani nic wiec w sam raz do przeorania otworow, tylko daj znac czy robi z polykiem

    0

    0
    Odpowiedz
  27. opierdol to dostaniesz jak jej nie pogonisz w diabły, nie daj się wydymać człowieku, pozdrawiam i normalnej dziewczyny Ci życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Niesty z kobietami tak jest. Baba jak się uprze to ma być i już. Mężczyzna, nie ma właśnie tego instynktu co kobieta, i on chyba lepiej rozumie czy mu sytuacja np finansowa pozowli na ta, jak Cię będzie tak mordować to ty jej powiedz tak: albo ja, albo dziecko.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Przecież laski łapią na dzieci faceta i już po ptokach. Wpierdolisz się bez przekonania to potem nie becz na chujni!

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Nie mylisz się. Powiem nawet więcej. Jeśli jej nie zostawisz, to będziesz cierpiał. Na pewnym etapie życia większość kobiet myśli tylko macicą. Jak już mają dziecko, to swojego faceta zaczynają mieć w dupie. Z resztą ona na bank traktuje cię tylko jako dawcę nasienia i zabezpieczenie finansowe. Założę się że po prostu ci mężczyźni o których chciałaby się starać, to z kolei patusy które nie nadają się ojców. Pozdrawiam: Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Takie baby to największe chuje. Nie daj się wjebać w dziecko, taka zołza tylko czeka na to. Dziecko, ślub, mieszkanie na kredyt, żeby tylko można było usiąść na tłustej dupie i nic nie robić, patrzeć tylko jak chłop zapierdala, i słowa nie może pisnąć, bo zagrozi rozwodem i takie alimenty wdupi że to jest masakra. Uciekaj od takiej jak najdalej, dobrze Ci radzę, nie każdej kobiecie zależy by w majestacie prawa udupić faceta, są też normalne babki, bez żadnych schorzeń psychicznych, braków umysłowych ani niedorozwoju w relacjach międzyludzkich. Dobrze Ci radzę, brother, pierdolnij tym, póki jeszcze możesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Stary sam sobie bardzo dobrze odpowiedziałeś na ten temat. Jeśli tego nie czujesz to zakończ ten związek. Inaczej będziesz się męczył psychicznie. Najgorsze jest zrobienie czegoś wbrew sobie. Podpowiada Ci to kobieta. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Moja rada – uciekaj jak najdalej.
    Jak kobieta naciska Cię na dziecko to tak czy siak dopnie swego – odstawi pigułki, Ciebie zrobi w chuja i będzie po fakcie dokonanym. Nie widzisz u innych ojców szczęścia ? Stary część z nich staje się potem życiowymi frustratami, którzy komentują i wyśmiewają każdego kto zrobi coś odmiennego niż to do czego oni są zmuszeni przez swoją sytuację życiową. Zawaleni kredytami i ratami za to, za tamto, za siamto, bo dla dziecka, bo dziecku się nie odmawia, bo nasze dziecko nie jest gorsze od innych itp bzdury. Ci faceci bardzo często tyją jak świnie bo jedzenie to ostatnia przyjemność jaka im w życiu została. Za mało zarabiają żeby spełnić choćby najmniejsze marzenie, realizować jakąś pasję. Jak biorą urlopy to tylko po to żeby iść na fuchę i dorobić a i tak ciągle brakuje i jeszcze szanowna kurwa małżonka chuje i psy na Tobie będzie wieszać bo mało, mało i mało aż w końcu wylądujesz w ciupie za alimenty, z rozwodem, bez mieszkania, samochodu i na dodatek twoje kochane dziecko nie będzie Cię chciało znać bo mamusia jest najważniejsza, najmądrzejsza i zrobi dziecku wodę z mózgu że ojciec to zawsze nierób, pijak i menda jakich mało. Nie chcę Cię straszyć ale dzisiejsze małżeństwa to kontrakty towarzysko – finansowe. Ty masz tyrać a ona będzie Ci dawać dupy, rodzić dzieci, prać, sprzątać i gotować. A jak będziesz chciał żeby po tym wszystkim ładnie wyglądała to też musisz hajs wyłożyć. Na nic nie będziesz miał już czasu, niewyspany, wkurwiony, sfrustrowany i zmęczony człowiek, który patrzy na kwitnące drzewa i nie widzi kwiatów tylko duszący odór ,zarazki , alergię i pszczoły które są zagrożeniem dla dziecka. Twój świat wypierdoli się do góry nogami i nigdy nie będzie już taki sam – zero pasji, zero własnego życia. Większość tych tzw szczęśliwych rodzin to tylko pokazówka i walka o jeszcze jedną plazmę do mieszkania. Nie daj się. Życzę Ci abyś był wytrwały w swoich postanowieniach bo – uwierz mi – będziesz miał przerąbane. Oczywiście nasłuchasz się że nie masz dzieci bo pewnie Ci nie staje albo że jesteś pedał i inne teksty od zatyranych wołów męskich współczesnego społeczeństwa. Ludzie naoglądają się głupich polskich seriali, które pokazują ładnie ubranych szefów, architektów, projektantów czy ludzi z własnym biznesem – nie zastanawia Cię dlaczego nie pokażą zmęczonego kilkunastogodzinnym tyraniem budowlańca, upaćkanego w smarach mechanika czy magazyniera z numerkiem na plecach? Dla nich to plebs i gówno warci ludzie i takich się nie pokazuje. I jakby tego było mało większość oszołomów, którzy mnie zjebią za ten komentarz wierzą że ten serialowy świat to prawdziwy świat a tacy jak ja nie mają racji i nie mają prawa istnieć.

    1

    0
    Odpowiedz
  34. opierdalam cie ale sie nie mylisz

    0

    0
    Odpowiedz
  35. jakies 90% bab tak ma parcie na slub bo kolezanki a jak juz po to na dziecko lub odwronie jezeli wpadka ale w sumei to to samo ,to jest ich cel i maja wyjebane na faceta jak sie z nim juz ozenia i tez to widze i sie zgadzam a takich szczesliwych to moze jedną pare znam na 8 czyli raczej cienko,slub to porazka dla faceta bo garba bedzie miec juz az do smierci a zysk dla baby bo ma jelenia co na nią bedzie robił i tyle sa warte te ambicje wtedy partnerki,masz racje sa duze wazniejsze sprawy i pewnie gdzies sa jakies normalne kobiety ale tych ze swieca szukac …

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Myślę podobnie i pozdrawiam. Życzę szczęścia.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. „Tak naprawdę większość facetów nie chce ślubu w obawie właśnie przed wykorzystaniem.” Święte słowa, Kolego. Święte słowa… Niestety nie mam dla Ciebie żadnej sensownej rady. Cokolwiek w tej sytuacji byś nie uczynił, to zawsze będziesz żałować, że nie zrobiłeś inaczej. Chociaż jak laska Ci stawia takie ultimatum: ślub albo wypad, to na uczucia u niej nie masz co liczyć. Więc sam rozumiesz… Jeśli jesteś na tyle młody, że masz czas spróbować jeszcze raz szczęścia i znaleźć inną, która jakimś cudem nie byłaby wyrachowana, to warto zaryzykować. Ale pamiętaj, że żałował tego kroku też będziesz, bo zawsze Ci zdarzy się myśl, że może wszystko by się ułożyło, a znalezienie odpowiedniej kobiety graniczy z cudem.

    1

    0
    Odpowiedz
  38. Jakie studia masz/robisz???

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Masz racje. Wszystkie moje kolezanki maja dzieci bo rzekomo chcialy. Ha! Gowno prawda powpadaly. Teraz rzna dobre mamusie i biegiem do oltarza zeby nie gadali. Normalnych lasek jest garstka. Sama jestem w dwuletnim zwiazku. Ale na dzieci trzeba miec kase prace i normalne warunki. Po pierwsze treba sie wyszalec tak do 27 28 lat jesli chodzi o dziewczyne. Ja mam jeszcze z piec lat balangi i nie ma opcji zeby swojego faceta wykorzystywac. Chyba ze sie wzajemnie wykorzystujemy wiesz ocb:-) zycze ci drogi nieznajomy abys znalazl godna siebie zawodniczke a z dzieckiem bedzie tak ze sam ja do sypoialni zaprowadzisz:-) 🙂 🙂 🙂 bez zadnego kurwa namawiania! Pozdrowki L.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. ojcowskiego, kurwa!!1

    0

    0
    Odpowiedz
  41. „Mówi,że albo ślub albo wypad.” no ja to bym chyba wyszedł z siebie jakby mi baba takie ultimatum postawiła. Ogólnie spory problem macie, ale czy ją tak od razu zostawiać? Oj chyba nie. Najpierw spróbuj pokojowo to załatwić i zobacz czy to coś da.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Powiem tak:
    – po pierwsze nie wiem skąd stwierdzenie, że ci faceci, którzy mają dzieci są nieszczęśliwi. Większość szaleje na punkcie swoich syneczków i córeczek i są ich oczkiem w głowie i za nic nie zamieniliby swojego obecnego życia.
    – po drugie masz rację jeśli mowa o staraniu się o drugiego człowieka, o to żeby nadal między Wami iskrzyło mimo, że na świecie będzie już bobas.
    – po trzecie – kompletnie nie mogę skumać Twojego związku. nie rozmawialiście wcześniej jak miałoby wyglądać Wasze życie za kilka lat? jak chcesz być z dziewczyną skoro macie aż tak sprzeczne spojrzenie na świat? z tego co opisujesz, dla niej posiadanie dziecka to priorytet, dla siebie – sam przyznałeś – praktycznie porażka, z którą będziesz musiał ( a nie chciał) nauczyć się żyć. jak więc chcecie tworzyć coś stałego? dla mnie to nie do pomyślenia. najpierw to przeprowadźcie rozmowę, a nie wylewaj żale na chujni.

    0

    1
    Odpowiedz
  43. bo po co ona ma tracic czas? jak kochasz, to poslub, jak kochasz, to miejcie dzieci, a jak chcesz aby sie z Tb zestarzała, to wypad i sie z nia zgadzam.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  45. są niektóre gatunkowo szczupłe nawet po urodzeniu dzieci przecież.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. bardzo dobrze myślisz! w tym cała puenta. spierdalaj od niej czym prędzej póki cię nie omami swoją dupą.

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Jeśli masz wrażenie, że ona chce cię wykorzystać i wrobić w dzieci, a potem się rozpasie albo zacznie cię olewać, to pewnie coś w tym jest. Sam już chyba wiesz, co robić, prawda?

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Miałem już kilka dziewczyn, może i jestem młody ale powiem Ci że lepiej jest dobrać się z rozsądku (poukładany odpowiedzialny ale nie nudny facet, nie żadna ciota ani dres, inteligentna zadbana kobieta, nie jakaś kurwa z fają czy kutasem w mordzie albo damólka wszechobrażalska księżniczka) będąc w zaufanym przyjaznym związku niż brać ślub pod wpływem miłości a la Bolywood. Przyjaźń, zaufanie, odpowiedzialność, współstaranie, wzajemne pociąganie, to wg mnie dojrzała miłość, a nie kurwa danie dupy przez małolatę jakiemuś nieudacznikowi ze starym gratem, co tylko pije pod blokiem, potem ciąża a na fejs bogu kurwa szczęśliwa rodzina.

    2

    0
    Odpowiedz
  49. Stary 100% prawda. Pierwszy szantaż laski: zaręczyny (bo jak nie to spierdalaj), 2 szantaż: ślub (bo jak nie to spierdalaj), 3 szantaż: zrób mi dziecko (bo jak nie to spierdalaj), 4 szantaż: teraz na nie pracuj (bo jak nie to spierdalaj). Mam to samo, z tym że zatrzymałem się na drugim szantażu i właśnie się żegnam. Pierdolę. Nie będę robił na darmozjadów.

    1

    0
    Odpowiedz
  50. „Mówi,że albo ślub albo wypad”TO stary ja bym robił wypad. Sam widzisz co się dzieje, popytaj kumpli. Nie znam gościa po 40 który by nie żałował. Al bo się roztyje, albo będziesz dawcą pensji a najważniejszym człowiekiem będzie dziecko-staniesz się dla niej zbyteczny w sensie emocjonalnym. Poczytaj kiedyś babskie fora. Ciekawa lektura. I uważaj podczas seksu. Mój kumpel wpadł bo niby tablety miała przeterminowane. Męczy się teraz w chuj. Ślub, dziecko? Tak, ale z normalną kobietą. Niestety tych jak na lekarstwo. A jeżeli laska mówi, zalej mnie albo spierdalaj, to chyba wiesz już po co jesteś jej potrzebny.

    1

    0
    Odpowiedz
  51. masz racje , szykuje na ciebie bata więc jak ci życie miłe zostaw to babsko i spadaj jak najdalej, jakby kochała to by zasugerowała a tak ewidentnie chce cię wpakować w bagno!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  52. Mnie tam nie ciągnie do ślubu,chociaż jestem dziewczyną i szczerze nie rozumiem tej sraki wokół ślubu i dzieci.czy wszyscy muszą się hajtać i dzieci mieć?Nie,a dziewczyne olej,przecież nikt nie będzie kazać Ci co masz robić.

    1

    0
    Odpowiedz
  53. Powiedz jej to że nie chcesz, to stworzy to dziecko z kimś innym , nie marnuj jej czasu , i tym bardziej czasu biologicznego

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Po chuj mieć takie szmaty ? Ja sie nie będę żenił pozdrawiam 20-letni nie tak stary kawaler 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  55. Gościu, spadaj póki możesz.. !

    0

    0
    Odpowiedz
  56. jesteś wielki! 2 lata i już ślub? ja po 4 dopiero zaczęłam poznawać człowieka. jeśli się Wam wpadnie to zostaniesz odrzucony potrzebny do przynoszenia kasy. zapraszam na nie chce dzieci na fb mowa tam o Tobie

    1

    0
    Odpowiedz
  57. Koleś, ja mam 21 lat, mam żonę i roczne dziecko. I powiem Ci, że mimo iż moja żona jest w drugiej ciąży, wygląda nadal pięknie. Nie ma nic piekniejszego niż kobieta z dzieckiem. To jest przecież główny cel ich życia, a naszym celem jest zapewnić im godne życie. I nie, nie jestem niedorozwiniętym dzieciorobem. Taki mam plan na rodzinę i będę się go trzymał, choćby jechało po mnie całe osiedle, a nawet miasto. Dla mnie rodzina jest najważniejsza. Pozdro.

    0

    1
    Odpowiedz
  58. 58 nie wiem czy troll, jeśli nie to gratuluję. O jakim wykorzystywaniu mówisz, jesteś z nią 2 lata i nic o niej nie wiesz? To po co z nią jesteś?

    0

    0
    Odpowiedz
  59. Cześć Wam! Jestem autorem tekstu.Cieszę się,że wypowiedziało się tyle osób.Muszę uściślić pewnie informacje.Mam 26 lat,ona 24.Oboje pracujemy,mamy mieszkanie.W sumie to ja mam.Po skończeniu studiów wyjechałem pracować do Niemiec i z oszczędzonych pieniędzy kupiłem mieszkanie 50 m kw. z rynku wtórnego.Co do rodziny i posiadania dzieci w zasadzie nie mam nic przeciwko.Chodzi tylko o to ,żeby rodzinę założyć z właściwą osoba.Widzę,że ta dziewczyna po prostu nie jest normalna.Tu już nawet nie chodzi tylko o mnie.Dziecko potrzebuje szczęśliwej rodziny i obojga rodziców.Tak jak napisałem wcześniej po prostu boję się,że dziecko stanie się dla niej wszystkim.To nie jest normalna sytuacja.Jakaś tam dziewczyna napisała,że ja wykorzystuję tą swoją.Niby nie chcę się starać,chce być adorowanym.W normalnym związku to obie strony nawzajem siebie adorują.To jest potrzebne do podtrzymania związku.W którym miejscu napisałem ,że nic nie chce od siebie dać? Sorry,ale ja kobietom myślącym wyłącznie macicą mówię stanowcze nie! Dziś zresztą załatwiłem tą sprawę.Próbowałem się jakoś,dogadać zrozumieć.Przedstawiłem swoje obiekcje.Nic.Jak grochem o ścianę.Nie mam zamiaru gnić w takim układzie.Stwierdziłem,że odchodzę i oczywiście zaczął się płacz,wyrzuty itp.To nie jest tak,że ja wiedziałem od początku ,że ona taka jest.No która kobieta na pierwszej randce mówi,że dla niej to liczy się tylko i wyłącznie posiadanie dzieci? Pierdolę to i zaczynam od nowa.Może w końcu spotkam jakąś normalną.Nawet jeśli nie to myślę,że lepiej jest być sam niż w spieprzonym związku.

    1

    0
    Odpowiedz
  60. mialam ten sam problem facet mnie chcial zlapac na dziecko pierdolil o dzieciach i slubie idiota i mnie zlapal a ja bylam z nim dla zabicia czasu eh…

    0

    0
    Odpowiedz
  61. @34 Wszystko napisałeś patrząc przez pryzmat swoich własnych fobii oraz uprzedzeń i ani jedno słowo nie jest poparte twoimi osobistymi doświadczeniami, to tylko domysły i przypuszczenia, które wynikają z określonego założenia, a także wymówka, którą starasz się przede wszystkim przekonać samego siebie o słuszności twoich wyborów, niż danie komuś dobrej rady, jesteś jak nauczyciel pływania, który sam nigdy nie zanurzył nogi w wodzie. Ja nie czuję się w najmniejszym stopniu ani wykorzystany, czy też okradziony ze swojego czasu i swoich pasji, wręcz przeciwnie jestem szczęśliwy że mogę je z kimś dzielić i przekazywać dalej, a także że mogę dawać szczęście także innym. Szczęśliwe dziecko to takie, które widzi szczęśliwych rodziców, przy czym szczęścia nie należy mylić z sukcesem bo są to dwa odmienne bieguny, które ludzie mylnie sprowadzają do wspólnego mianownika, nie chcę się chwalić swoimi sukcesami, ale powiem że sukcesem jest to że można mieć to co się chce i wcale nie musi być to powodem naszego szczęścia, a szczęściem jest możliwość cieszenia się tym czym się ma i to jest główna różnica, mogą to być całkiem przyziemne i banalne sprawy jak chociażby rodzina, czy dzieci właśnie. Łączenie się ludzi w pary i rodzenie potomstwa jest tak samo normalną i naturalną koleją rzeczy jak oddychanie i jedzenie, dowodem na to jest obecna liczebność populacji naszej planety, gdyby było inaczej i prawa natury zorientowane byłyby na redukcjonizmie to z całą pewnością nie byłoby nas ponad 9 miliardów w globalnej skali, nie licząc dodatkowo innych form życia. Twoi rodzice zdaje się również spoglądali na to zagadnienie przez inną optykę skoro zdecydowali się jednak pomimo wszelkich zaprezentowanych przez ciebie zagrożeń, sprowadzić ciebie na ten świat.

    0

    0
    Odpowiedz
  62. Autorze,nie mylisz sie wcale. Wiesz dobrze, i moge Cie w tym jedynie mocno utwierdzic, ze ani posiadanie dzieci, a juz nie daj Boze malzenstwo ma jakikolwiek sens. Nie jest to gwarancja na zadowolenie, pomyslnosc czy odrobine tzw. szczescia. Ludzie nie sa stworzeni do monogamii. A jak sa ze soba ladnych pare lat, to jakze czesto jest b. zle, a jeden na drugiego patrzec nie moze. A tu jeszcze nieraz dochodza dzieci, kredyty, problemy roznego rodzaju, zmeczenie, prace, a na sluzbe, ktora by Cie odciazyla w tej trudnej codziennosci, niewielu jednak stac. A w domu miec moze bedziesz niezadowolona ze wszystkiego kobiete, i to na dodatek i jakze czesto juz po kilku latach zupelnie niepodobna do tej milej, ladnej dziewczyny, ktora tak Ci sie moze kiedys podobala. Przeciez nie jest sie z innym czlowiekiem po to, aby Ci bylo gorzej, niz teraz, gdy jestes w pojedynke. Niemiecki filozof Schopenhauer powiedzial kiedys podobne takie zdanie: Malzenstwo (zwiazek z kobieta) oznacze oznacza redukcje o polowe przyjemnosci, i podwojenie obowiazkow. A moim zdaniem zapewne dochodzi do tego o wiele wiekksze zapierd….nie w kazdym wymiarze. A jezeli mialbys nieszczescie znalezc sie w parszywej sytuacji, jaka jest np. rozwod, to jako mezczyzna jestes zalatwiony na amen w pacierzu. czesto stracisz duzo pieniedzy, majatku, a kontakty z dziecmi, jesli w ogole, bedziesz mial mizerne, jesli w ogole jakiekolwiek. Malzenstwo to nie jest zabawa. To jest twarda prawna umowa, gdzie naprawde nie ma zartow. Tu wszystko reguluja przepisy, paragrafy kodeksu cywilnego czy tez prawa rodzinnego. O tym sie nie mysli, jak czlowiek, czesto z pozoru rozsadny i inteligentny, nagle traci rozum i robi szalone, niewybaczalne glupstwa. Autorze, nie musisz sluchac wszystkiego, co pisze. Nie jestem prawnikiem. Pragne Ci jedynie uzmyslowic wage PROBLEMU. Przede wszystkim nie pozaluj pieniedzy na wszechstronna, kompetentna konsultacje u adwokata od spraw rodzinnych. Bedzie to jedna z Twoich najlepszych dotychczasowych inwenstycji. Jak wielu innych, nie lubie terminu „zaloze rodzine”. MOzna zalozyc firme, ale nie rodzine. Jezeli o czyms takim jak rodzina myslisz, to powinienes przed e wszystkim udac sie do spokojnego pomieszczenia, gdzie przez kilka godzin, nienagabywany przez nikogo beddziesz sobie mogl siedziec przy 1-2 szklankach zimnej wody i rozwazac ten problem: co to jest rodzina? Czy znam tzw. rodziny, ktore dla mnie bylyby pewnego rodzaju wzorem? Czy to jest w ogole mozliwe? Czy to wszystko jest czy bylo tak cudowne w mojej rodzinie, w ktorej sie wychowywalem, rodzinach moich bliskich, znajomych, kolego itd. Spojrz na to trzezwo, jak to w rzeczywistosci wyglada. MOge Ci powiedziec, ze od jednego czlowieka (przyjaciolki, zony, itd.) nie otrzymasz wszystkiego, czego tam w cichosci ducha mozebys pragnal. Wiele wpisow na tym portalu dotyczylo podobnych problemow. POczytaj tez odnosne komentarze, czesto calkiem nieglupie. Wtedy sporo zrozumiesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  63. Komentarz nr 34. Ten komentarz jest doskonaly. W tym miejscu chcialbym jego autorowi po prostu pogratulowac trafnego ujecia problemu. RAcje ma takze autor komentarza nr 38. Komentujacy spod nr 64 dobrze pisze, ale to jest jego subjektywne odczucie. Nie kwestionuje, ze byc moze dobrze mu sie jego sprawy ulozyly i jest zadowolony. Niemniej takich wzorowych zwiazkow, rodzin jest bardzo niewiele. I wlasnie to jest regula nie tylko w Polsce. Ze to calkiem po prostu rzadko jako tako funkcjonuje. Chcialbym poza tym poinformowac autora i komentatorow, ze ogolnie biorac jest gorzej, niz nam sie wydaje, jak chodzi o zwiazki, rodziny, ilosc rozlak, rozwodow. Zwiazki nieformalne (bez papieru z USC), ktore zaistnialy, ale potem sie rozpadly, nie figuruja np. w statystykach dot. rozwodow. A przeciez takich zwiazkow jest cale mnostwo, a nikt tego do konca nie jest w stanie policzyc. Statystycy od tych spraw dysponuja jedynie danymi szacunkowymi. LUdzi na swiecie jest juz obecnie zdecydowanie za duzo. Po diabla plodzic dalsze dzieci? Czy w POlsce pewnego dnia musi zyc np. 50 czy 60 milionow obywateli? Komu to potrzebne? Dla mnie nie bedzie problemem, jesli w tym panstwie zyc bedzie np. tylko 10 milionow ludzi. Mamy do swojej dyspozycji tylko ten jeden jedyny czas swego zycia tu, teraz na tym padole. Zycia jakze kruchego, ktore prawde mowiac w kazdej chwili moze sie zakonczyc. Drugiej szansy nie bedzie, aby naprawic bledy popelnione w tym zyciu, czy zmienic decyzje, ktore okazaly sie niewlasciwymi. To nie teatr. Jest dla nas wszystkich tylko tez czasowy przedzial miedzy pierwszym i ostatnim oddechem. Zrozumieliscie? A wiec nie robcie w swoim zyciu tragicznych glupstw, bo pozostanie niejednemu nic innego, jak ucieczka z kraju i zycie nieraz na falszywych papierach w Europie albo daleko poza nia. I ja, ktory spotkalem takie osoby, uwazam, ze bylo to dla nich mniejsze zlo, bo mieli swiety spokoj i robili tam uczciwie swoja robote. A w POlsce niejeden z nich bylby albo juz zupelnie skonczony, albo gryzlby juz od dawna ziemie. Wielokrotnie mialem okazje rozmowy z adwokatami od spraw rodzinnych, mediatorami i psychologami pracujacymi rowniez w zakresie tych wlasnie kwestii. Ich zdaniem, z ktorym zupelnie sie zgadzam, istnieje na spoleczenstwo zaledwie ok. 5 % dobrych/udanych zwiazkow malzenskich wzglednie rodzin. Mam ladnych pare lat na glowie i wiem doskonale, co to znaczy. Czytajacy te slowa moga sobie reszte sami dospiewac. Pozdr

    1

    0
    Odpowiedz
  64. Kolejny frajer, który widzi we wszystkich wady, tylko nie u siebie. Jak możesz oszukiwać tak swoją dziewczynę? Bo tak, oszukujesz ją. Jestes z nią, ona pewnie mysli, że ją kochasz, a ty wcale nic do niej nie czujesz. Bo gdybyś ją kochał, tobyś tak o niej nie myślał. Ja w przeciwienstwie do ciebie znam małżeństwa, gdzie mają dzieci a są szczesliwi i kobiety wcale się nie pasą jak świnie. Sama mam dziecko i narzeczonego, dziecko ma rok a ja wyglądam jak z przed ciąży, wyglad jest dla mnie istotny i nie wierze w to, że mogłabym się tak zapuścić. Dlatego, jak widzisz, kazdy jest inny. Ale spoko, jesli uwazasz, ze twoja dziewczyna by sie tak rozpuściła. Lepiej rzeczywiście ją zostaw, ona zasługuje na lepszego męzczyzne niz ty. Obudzisz sie z reka w nocniku, jak bedziesz mieć 50 lat dalej nie znajdziesz żony, bo mało która nie chce mieć w ogóle dzieci. Wszyscy twoi znajomi będą miec rodzine, a ty zostaniesz sam jak palec. Nie lubisz dzieci, to nie, ale chociaz jedno mógłbyś mieć. I też ogarnąłbyś się troche egoisto pierdolony, i pomyslalbys tez o niej- może ona ma ten instynkt i chciałaby mieć kogos, o kogo trzeba dbać, kochać, zajmowac sie. Ale nie, bo jak każdy burak myslisz tylko o sobie. Chuj ci w oko, znajdź sobie faceta, z nim na pewno dziecka miec nie bedziesz. 😉

    0

    3
    Odpowiedz
  65. Dobrze gada, dać mu wódki!

    1

    0
    Odpowiedz
  66. JESTEM KOBIETĄ – MAM 30 LAT I RADZĘ CI – SPIERDALAJ GDZIE PIERZ ROŚNIE – dla twego dobra a że sama miec dzieci nie chcę i TO rozumiem kurwa dokładnie – nic nie poradzisz – te z nas które nie chcą być żonami czy mamusiami przed 30 albo w ogóle w opinii ”solidarnych” kobietek matek polek edukatorek – potem – jakie to one nie są doświadczone albo pokrzywdzone przez los – albo się wynosi albo o łaskę prosi – znajdź kobietę z pasją i zainteresowaniami – inteligentną dla której NAJPIERW BĘDZIESZ TY – zapamiętaj to – TY a nie dzieciak – a pod wpływem miłosci do ciebie zapragnie ewentualnego dziecka i będzie się liczyć z twoim zdaniem – kobietę która szuka dawcy spermy odeślij do banku spermy – takich jest w chuj – chcą bachora z egoizmu lub hormonów i nie będą cię kochać – potem będziesz płacił alimenty i tyle z tego będziesz miał – pamiętaj – NAJPIERW KOBIETA KOCHA CIEBIE a nie narzuca waszemu związkowi instynkt macierzyński – jeśli to jest motywem przewodnim – jak radziłam – spierdalaj bo będziesz miał przejebane:0 wierze w ciebie:)

    2

    0
    Odpowiedz
  67. To jeszcze ja (68) – do 58 – mój drogi – nie imaginuj sobie,że głównym celem kobiety jest DZIECKO!!! ja mam co robić w życiu – i mam ciekawe życie – bardzo twórcze i bogate intelektualnie – a jedyne czego sobie mogę życzyć to tak jak autor tekstu – wielkiej prawdziwej miłości i podobnego do mnie człowieka a nie kandydata do układu towarzysko biznesowego i ojca dzieci – jeśli to by przyszło to grubo później – a i przychodzić nie musi:)

    0

    0
    Odpowiedz
  68. do 65 – ale z ciebie psycholog po chuju – nie lubi dzieci ale jedno mógłby mieć – gdzieżeś to kurwa wyczytał??? w katechizmie kościoła katolickiego czy w podręczniku psychologii???
    a sami jak palec to zostają ci którzy najebali dzieci – wykształcili je – dali wszystko i jeszcze trochę a teraz siedzą sami na stare lata z podesranymi dupami – dziecko należy wychować tak by cię kochało – co tao kurwa ma być półprodukt???polisa bo boję się samotności??? to jak się boisz i masz lęki to spierdalaj do dobrego psychiatry a nie lej wody autorowi bo takie ”doskonałe” rodziny to my wszyscy znamy – lepsza samotność w pojedynkę niż obcość pośród ludzi…..i nie pierdol o instynktach bo miłość nie jest instynktem – bachor może tak – lokata uczuciowa też – ale nie kurwa miłość – na etacie rozpłodówki jesteś???

    1

    0
    Odpowiedz