Ogólna chujnia

Kurwa. Znowu przyszedł ten czas. Wakacje. Niby fajnie, 3 miesie przerwy między studiami, niby wolny czas, luz i w ogóle. Ale nie. Przynajmniej nie dla wszystkich. Studiuję w Wawie, a teraz wróciłem do rodziców na wieś. Na wieś. No właśnie. Ci, którzy mieszkają na wsi wiedzą, że okres wakacyjny spędzony w tym pierdolonym miejscu wcale nie musi być przyjemny. I wiele wskazuje, że dla mnie przynajmniej i w tym roku nie będzie. Jestem tu niecały tydzień, a już zdążyłem pokłócić się ze starymi i babką. Kurwa. A bo to coś źle zrobiłem, a to czegoś nie zrobiłem, a to czegoś nie chcę i dupa. I ciągłe wypominanie: a wiesz ile to kosztuje, za to trzeba zapłacić, tego niema za darmo, nie będziemy cie utrzymywać itd. itp. No ja tak nie mogę. Ciągle coś. To wielce denerwujące. Teraz mają mi za złe, że nie pomagam – bo jestem na studiach dziennych. Najpierw od małego gadali: ucz się, ucz, miej dobre oceny sratatata… A teraz wkurwieni chodzą, bo czasem trzeba dać grosza. Od małego wpajali mi coś odmiennego od ich obecnych oczekiwań.

Ktoś powie: to idź do zwykłej roboty i miej wyjebane. I tu zaczyna się moja druga, ale chyba też największa życiowa chujnia. Otóż uznaję siebie za osobę, która momentami jest nieco nieporadna. Nie mogę powiedzieć, że jestem zupełnie jak dziecko, ale na pewno nie jestem pod tym względem rozwinięty tak, jak rówieśnicy. Kurwa mać, dlaczego? Czemu jestem takim zjebem? Czemu nie znajdę sobie normalnej roboty? Pomijam fakt, że musiałbym znaleźć coś w Warszawie, bo u mnie się po prostu nie da, ale musiałbym też jebnąć moje pierdolone dzienne studia (po których pewnie i tak niewiele dobrego mnie czeka). Czemu nie jestem nieco bardziej rozgarnięty? Nawet nie wiecie, jak to przeszkadza w życiu. Czuję, że gdybym miał w sobie ten pierwiastek zaradności, to mógłbym nawet sporo osiągnąć. Ale tak nie jest. I chuj.

Gdybym był choć troszkę bardziej normalny, to za to, co usłyszałem od starych, dawno bym od nich spierdolił. Ale tak się nieszczęśliwie składa, że jestem od nich całkowicie uzależniony finansowo. To wszystko jest dla mnie takie przykre.

I chujnia number 3. Chcąc zmienić moje położenie finansowe, wszystkie moje środki (a trudno było je zdobyć) zainwestowałem na giełdzie. Tak właściwie ciężko to nazwać inwestycją, bo strata 10 tys. zł na pewno nią nie jest. Kurwa. Przecież te pieniądze to rok życia. Chciałem się nażreć i być chytry, ale się zadławiłem. Mam jeszcze dużo chujni w zanadrzu, ale myślę, że na chwilę obecną tyle wystarczy. Jak coś mi wpadnie do łba, to na pewno napiszę.

47
65

Komentarze do "Ogólna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. spróbuj pogodzić studia z praca w Wawie (przecież nie musisz mieć całego etatu)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chłopie jakbym siebie widział…Nie przejmuj się miej wyjebane jak ja…Cały ten kraj jest chujowy i tego nie zmienisz, trzymaj się !

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Masz przejebane…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. zaraz Cię zahejtuje stado nieuków, co powiedzą, że studia do niczego nie potrzebne i żebyś zapierdalał do roboty. Znam tą chujnię. Choć moja rada może zabrzmieć jak z kosmosu – jest jednak pewnym rozwiązaniem. Rozejrzyj się za jakimś stypendium. Jeśli nie da rady z naukowym, to socjal. Jeśli nie pracujesz, to od października ucz się więcej – dostaniesz kasę i skończy się pierdolenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A studia są do czegoś potrzebne? Bo ja myślę, że nie (w dzisiejszych czasach) Biedne ludziska pracy się boją i lecą na studia za mamusie pieniądze, a jak uzyskają tytuł magistra, to cieszą się z faktu, że są bezrobotni haha uwielbiam to 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie licząc wsi i giełdy historia jest identyczna z moją. Aż coś mnie ruszyło. W umyśle zapaliła się ta świeczka refleksji nad sobą. Ale wiem jedno. Może i nie jestem super ogarnięty, ale wiem, że umiem inne rzeczy. Uważam, że to działa w obie strony więc wierzę w Ciebie. Na pewno dasz radę Przyjacielu. Pozdrawiam Cię i życzę energii abyś osiągnął sukces w życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A jak dla mnie podałeś za mało szczegółów żebym Cię żałował. To jasne, że jak jesteś te jebane 3 miechy w domu to mógłbyś coś starym pomóc. Cały rok się bawisz na ich koszt to w te 3 miechy poświęć im trochę czasu. Ale w sumie nie napisałeś co od Ciebie chcą. Wyczuwam jednak z Twojej chujni, że przyjechałeś na wakacje i jaśnie książe wkurwiony że coś mu tam mówią żeby robił. Poza tym inwestując cash na giełdzie nie znając się na tym, udowodniłeś, że jesteś trochę tępy. A co do tego że starzy Ci coś nagadali, to jakoś ciężko mi uwierzyć że ty im nic nie powiedziałeś a oni przyszli a tak z niczego zaczęli Ci przykre rzeczy nagadywać. Ale tak jak powiedziałem nie podałeś żadnych szczegółów Twojej chujni i może się mylę. Zakasaj rękawy i pracuj nad sobą a nie marudzisz. Pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  9. zacznij stosowac „miej wyjebane a bedzie ci dane”. do niedawna spinalem sie, mam jak to nazywasz „pierwiastek zaradnosci” i co? i chuj wiecznie gorka. ale zaczalem stosowac ww maksyme i jakos leci. stresu mniej, co ma byc to jest. koniec ze spinaniem sie. jebie mnie to, bo jakbym nie chcial czegos ugryzc, to jest szansa, ze sie zjebie 🙂 chill

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Przecież możesz zostać na wakacje w mieście i isc do pracy na 2-3 miesiące. Sam tak robie co roku od 3 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie ma co liczyć na to że ktoś da. Jesteś dorosły próbuj wszedzie a się uda. Pytaj po kolegach itd. Zawsze znajdzie się jakaś fucha. Sam studiowałem ale mi to się nie podobało mam technikum pracowalem tu i tu a teraz jestem w firmie lotniczej.DA RADE BEZ ŻADNYCH ZNAJOMOŚCI. Trzeba chcieć próbować zapisywac sie na kursy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kocham komentarze typu 5.(…) skąd się biorą tacy kretyni studia nie są potrzebne od zawsze chciałem zostać projektantem (budowlanym)wytłumacz mi w jaki sposób mam to osiągnąć bez studiów??? Po za tym można studiować na renomowanej uczelni zaocznie i w tygodniu pracować???

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Studia = Bezrobocie

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kurwa, wiem co czujesz;/ najgorsze są żniwa ;/

    0

    0
    Odpowiedz