Ojciec

Że w głowach się pierdoli, pokój ludziom dobrej woli! Tak mi się zrymowało do początku wpisu o idiocie. Przechodząc do sedna sprawy, a w sumie to chujni wkurwia mnie to, że z własnym ojcem nie mogę pogadać o samochodach. Pracuję, sam się utrzymuję, rachunki wszelkie w domu są dzielone na wszystkich domowników. Do tego sobie odkładam trochę kasy, bo mam możliwość i planuję zmienić auto. Jeszcze trochę brakuje, ale grosz do grosza i będzie kokosza. W momencie jak chce z ojcem pogadać o autach, poznać jego opinię jakie auto itp, po przedstawieniu swoich propozycji słyszę jedynie „to sobie kup”. No kurwa mać. On ma jakieś uczulenie bo zawsze myśli, że ja rozmową nawiązuję do tego żeby to on mi kupił auto. Mimo że nigdy tak nie myślałem. Na wszystko staram się odłożyć sam i sram na czyjeś pieniądze. Ale denerwuje mnie to jego myślenie. Nie można z nim nawet o takich rzeczach pogadać. Mam wrażenie, że im jest starszy tym bardziej mu się w głowie mózg lasuje. Do wszystkiego wrogo nastawiony. Przyjedzie rodzina w weekend, to zaraz źle nastawiony. Każdego ma za złego człowieka, za kurestwo, za złodziei. „bo ci to przyjechali się tylko nażreć, ci to, ci tamto”. No kurwa. Liczniki prądu, wody, gazu kontroluje na czas przyjazdu rodziny i zaraz pierdoli ile to wzrosło zużycie wszystkiego. Masakra. Rozpisałem się, ale lepiej mi. Pozdro.

40
54

Komentarze do "Ojciec"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ojciec trochę większe doświadczenie ma, o pieniądze trzeba dbać. Co do tej upierdliwości, tak się dzieje z wiekiem. Spróbuj szczerze pogadać, i tak nie masz najgorzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Miałem kiedyś podobne pretensje do mojego Ojca. Aż któregoś dnia zmarł i teraz oddałbym wszystko żeby posłuchać Jego ględzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. nie, to Paktofonice się zrymowało, Ty jedynie zajebałeś 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To nie życie, to wegetacja. Zamiast odkładać na auto odkładaj na mieszkanie bo skończysz jak ojciec – kontrolując liczniki jak odwiedzi Cię rodzina. Patologia na własne życzenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Stary tak Ci gada, bo pewnie ma wewnętrzną frustrację że nie może zapewnić Ci pewnych rzeczy. Taka reakcja obronna. Nie żebym jakimś psychologiem był, czy coś, tylko tak sobie po swojemu rozkminiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 sam jesteś patologia, geniuszu życiowy. Ile masz lat, że tak pleciesz? Bo chyba nie więcej niż 20.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Porozmawiaj z ojcem na spokojnie, pomyśl dla czego on tak robi, kontroluje wydatki bo może obawia się przyszłości, finansów itp. Może warto, abyś porozmawiał z nim o jego sprawach, o jego licznikach go prądu itp., może gdzieś tam jest sedno problemów. A może jest tak, że on coś wie, czego Ty nie wiesz o rodzinie, która faktyczne tylko chce się nażreć. Popatrz na jego życie, na to co zrobił, zobacz o czym on marzy bo w tych marzeniach może nigdy nie było jakiegoś tam samochodu. Czy Ty wiesz kto nauczył Cię samodzielności, czy tata swoją postawą nie pokazał Ci czasem czegoś więcej niż tylko rozrzutność? Porozmawiaj i posłuchaj swojego ojca.

    Powodzenia Lenard

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jasiu, kup se wreszcie co tam chcesz i nie zawracaj mi dupy pierdołami,wiesz ile tv na stand by bierze prądu? Tak, masz rację, w kurwę i ciut ciut -tato

    0

    0
    Odpowiedz