Parę słów o tym jak wyglądam

Witam wszystkich i każdego z osobna w mojej pierwszej chujni na tej stronie. Wiem, że inni mają większe problemy, ale chciałabym opisać swój. Pozwólcie, że wyrzucę z siebie to, co mnie trapi.
Nienawidzę tego jak wyglądam, mojego ciała, niskiego wzrostu, twarzy. Nie znoszę siebie, tego, że codziennie widzę się w lustrze, mam ochotę wypieprzyć je w cholerę za okno. Za wszelką cenę staram się unikać zdjęć, w sumie nawet nie chcę mi się wychodzić z domu przez mój wygląd. Zwykłam myśleć, że na twarzy mam gówno, na głowie mam gówno i wyglądam jak gówno. Zaraz rozwinę ten skrót myślowy.
Jestem gruba. Nie jakoś strasznie otyła, ot 10 kg nadwagi. Jednak WSZYSTKO pakuje się- ku mojemu ubolewaniu- w kończyny, tzn. w nogi i łapy. Mam ogromne uda i ramiona, kolosy normalnie. Wyglądam jak jakaś pierdolona mutantka- chudziutka talia, zgrabne bioderka, ale niżej jakaś totalna masakra. To nie jest tak, że nic z tym nie robię, od półtora miesiąca ostro napierdalam na rowerku- po 2h dziennie w niezłym tempie, a w weekend na siłkę, albo na basen. Zrobiłam sobie jakąś kondycję, nawet schudłam, ale wiecie gdzie? W cyckach. Nie wiem, jak to jest kurwa możliwe, chyba moje ciało jest jakieś popierdolone. Nie wiem, czy ćwiczyć dalej, czy dać sobie spokój.
Mam też problemy z włosami. Miałam je bardzo zniszczone, dlatego w lato obcięłam się i teraz żałuję, bo wyglądam bardzo źle. Zawsze miałam je cienkie, rzadkie i rozdwojone, ale teraz to wszystko lepiej widać. Ja mam normalnie prześwity i łyse placki!
Jednak moją największą udręką jest cera. O ile włosy mogę zgolilić na łyso i założyć perukę, a po miesięcznej głódowce jakoś bym z nóg schudła, o tyle na mój ryj nie mam kompetnie żadnego wpływu. Nawet nie chcę pisać o tym, jak tragiczna jest moja twarz, a konkretnie skóra. Mam tyle blizn po pryszczach i samych krost, że chcę mi się wyć. Codziennie nowe pryszcze, zwłaszcza wokół ust, koszmar. Wstydzę się za siebie. Staram się zdrowo się odżywiać, dużo owoców, warzyw i 2l wody, ale i tak nic nie mogę poradzić na stan cery. Próbowałam już chyba wszystkich specyfików.
Jak macie jakieś rady- piszcie… Opieprzać też możecie.

39
7

Komentarze do "Parę słów o tym jak wyglądam"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Siłka z trenerem, a nie rower. Na rowerze i biegając wyrobisz sobie wielkie umięśnione nogi. Na twarz ostatecznie operacja plastyczna i będziesz wyglądać jak modelka. Włosy przeszczepy, cycki implanty. W tych czasach wszystko się da poprawić tylko trzeba mieć na to hajs i czas niestety.

    8

    2
    Odpowiedz
  3. To bedzie moja pojebana opinia dlatego jesli masz malo czasu to nie czytaj. Otoz wierze w to, ze charakter i sposob myslenia czlowieka wplywa na jego wyglad. Nie ma to powiazania z tym czy jest dobrym czlowiekiem czy nie ale z wolnoscia do bycia soba, podejsciem do swiata, umiejetnosciami spolecznymi, pewnoscia siebie itp. Na poparcie tej hipotezy – widzialas kiedys dresa ktory wygladalby na inteligenta profesora politechniki? I nie mowie o ubiorze. Dresa poznasz nawet jak sie w gajer ubierze. A ile razy widzialas stare babki, ktore od razu widac ze sa upierdliwymi zolzami, uprzykrzajacymi zycie sasiadom? Sa tez pozytywne wersje, jak przez nabywanie pewnosci siebie facet pprzystojnieje. Zmiana jakiejs czesci osobowosci = zmiana w wygladzie. Po czesci wynika to wynika to z swiadomej i podswiadomej zmiany nawykow, zywieniowych, dbania o higiene, wyboru ciuchow i stylu, ale takze z tego, ze podswiadomie, emanujac innymi emocjami, napinamy np. Inne miesnie twarzy, przez co mozemy wygladac surowiej i grozniej, albo lagodniej i slodko. Dlaczego twardzi faceci tak roznia sie z twarzy od miekkich kolezkow? Fakt, mozna stwierdzic ze to dziala w druga strone, ze geny uwarunkowaly charakter i wyglad, wiec tu nie ma korelacji tylko wspolne zrodlo. Ja jednak uwazam ze skoro jestesmy w stanie zmienic charakter to bedzie to mialo wplyw na wyglad. Prowadzi to do punktu, w ktorym powinnas zaczac bardziej starac sie zmienic sposob bycia niz wyglad. Wypracowac pewnosc siebie za to jaka osoba jestes w sercu i wzgledem innych, a nie za sexy wyglad. Wiem ze to latwo napisac, ale ja tez wygladam jak kupa gnoju, za to zaparlem sie i udalo ki sie zbudowac niezaleznosc od wlasnej opinii o swojej aparycji. Mysle ze ciagle narzekanie i uzalanie sie nad soba ma fizyczne odbicie w Twoim zdrowiu i urodzie. To troche jak z motywacja – nie ma jej kiedy potrzebujezz i trzeba sie zmusic zeby silnik zaskoczyl i dalej sie potoczylo. To samo tutaj, musisz najpierw mimo tego jak ciezkie to jest, zaakceptować siebie taka jaka jestes i potem bedzie juz z gorki. Taka jest moja teoria. Sama zastanow sie czy znajdziesz w niej ziarno prawdy. Polecam prace nad wlasna dusza a cialo za nia podazy.

    24

    1
    Odpowiedz
    1. Ale chyba na odwrót też to działa, tzn. jak zacznę jakoś wyglądać, np. schudnę to poprawi mi się humor i będę czuła się lepiej psychicznie. Dobrze myślę?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Tak jest, wzajemne oddziaływanie 🙂 Dlatego trzeba pracować i nad jednym i nad drugim, nie zaniedbując którejś części.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. tylko jeszcze trzeba coś z robotą zrobić by mieć czas na wszystko i mieć co do gara włożyc… Najlepiej jogging o 5 rano przed robotą i jogging po robocie o ósmej wieczorem… ta..

          3

          0
          Odpowiedz
  4. A co mówi dermatolog/internista?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Przepisał mi tylko jakieś ścierwo na twarz, które zawiera chyba 100% kwasu salicylowego i piecze jak jasna cholera.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Kontynuuj to co robisz, czyli cwicz, duzo wody, zdrowe jedzenie, poza tym uzyj wiecej makijazu, popatrz na styl innych kobiet, by stworzyc nowy, wlasny; nie boj sie pokazac wiecej.
    I bedzie git.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Żeby walić pod „mejla”…? To już bardzo niesmaczne!

      6

      0
      Odpowiedz
  6. IMHO ten stan ma prawdopodobnie przyczyny medyczne/zdrowotne (np. może to zatrzymywanie wody w organizmie – w szczególności w kończynach). Radzę regularną suplementację witaminą C i siarką (razem działają lepiej, poszukaj na Alledrogo witaminy C lewoskrętnej CzDA i związku siarki) oraz kolagenem (np. wywary z kości szpikowych). Warto poczytać w necie na ich temat. Siara i kolagen są ważne dla skóry i włosów. Witamina C jest potrzebna m.in. układowi krwionośnemu… Ogólnie to poszukaj w polsko i anglojęzycznym internecie opisów podobnych stanów i ich medyczne wyjaśnienia. Niestety na lekarzy w polskich przychodniach na można liczyć. Trzymam kciuki.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ok poczytam, co mi szkodzi. Dzięki.

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Proponuję wizytę u psychologa. Tutaj „złote” rady chujowiczów chuja Ci dadzą. Musisz pogadać o tym z poważnym człowiekiem, bo widać że bardzo niską samoocenę masz. Trzymam kciuki!

    4

    0
    Odpowiedz
    1. To prawda. W każdym razie dzięki za słowa otuchy. 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  8. idź do lekarz, powiedz że od dłuższego czasu się źle czujesz i dostaniesz skierowanie na badania, może ci coś wykryją, a jeśli nie wykryją to może jakaś dieta?

    3

    0
    Odpowiedz
  9. do lekarza marsz

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Idz na laser frakcyjny do dermatologa, blizny się zmniejsza

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Jak chcesz schudnąć z nóg to musisz po prostu spalić tkankę tłuszczowa do poziomu ok 15%. Jedyna wartą polecenia metoda pomiaru jest skan dexa – robią to w pracowniach densytometrii i zwykle nazywa się ‚total body’, ‚badanie składu ciała’ itp. Głodówką nic nie wskórasz, utrzymuj 20% deficyt kaloryczny, ale nie większy. Jeżeli Twoje zapotrzebowanie dzienne wynosi 1800kcal, to nie schodź poniżej 1440kcal. W ten sposób bedziesz gubić ok 1kg miesięcznie. To jedyna metoda, nie wierz w żadne diety i nie próbuj tego przyspieszyć. Jak juz będziesz szczupła to zainteresuj się jak kulturystki spalaja tzw. trudny tłuszcz. Ale nie wcześniej, bo te metody działaja tylko na szczupłych. I zweryfikuj swój jadłospis pod katem zdrowotności – jakbyć się zdrowo odrzywiała to byłabyś szczupła. Założę sie w ciemno, że poza tym, co wymieniłaś, to wpieprzasz jakieś świństwa.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. No, to prawda, do ideału mi brakuje, czasem zdaża mi się wpiertolić jakąś słodką bułkę, czy ciasto. Ale staram się ograniczać do minimum, a jak idę na zakupy, to wyznaczam sobie określoną kasę, żeby nie kupić jakiegoś gooowna.
      Za radę z kcal dzięki, wprowadzę sobie.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. ile mierzysz? Ja mam 164 i czuję sie jak krasnal -kobieta

    1

    1
    Odpowiedz
    1. chyba cie POjebało, ile chciałaś mieć? 180? Masz normalny wzrost, na taki to może facet narzekać a nie baba..

      6

      1
      Odpowiedz
      1. Ale uwierz mi że mimo iż to niby nie jest mało, to czuję się jakbym była karłem

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Bo to ci sie tylko wydaje, ja facet mam 177cm i jak mam kumpli co są wyższi ode mnie bo mają 180+ to też sie czuje jak karzeł, ale jak jest bez nich to czuję sie normalnie, bo jest wiele niższych ode mnie, o te 3-5cm

          1

          0
          Odpowiedz
        2. Który facet woli większe od siebie? No chyba żaden. Więc głowa do góry. Bez złośliwości 🙂

          2

          1
          Odpowiedz
          1. Ja wolę takie co mają 185.Jestem trochę niższy.

            0

            0
            Odpowiedz
    2. Mam jeszcze mniej… 🙁

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Zawsze najpierw chudną cycki i to u wszystkich ćwicz dalej

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Zawsze najpierw chudnie się w cyckach. Potem wszystko inne, jeśli nie zwątpisz.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Nie zesraj się z tym wyglądem.

    0

    8
    Odpowiedz
  16. Na pryszcze, ale i na kilka innych rzeczy, najlepiej słońce, ew. solarium. Pomaga. Uprawiaj sport.

    0

    2
    Odpowiedz
  17. Mydło siarkowe. Dla mnie trochę pomogło.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Używam od kilku miesięcy, ale wysusza mnie jak cholera. Mimo to stosuję, chociaż nie widzę, żadnej poprawy.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Dobrze, że starasz się zdrowo odżywiać ale musisz też przestać się przejmować tą sytuacją. To jest błędne koło bo przejmujesz się swoim wyglądem a ten stres też na niego negatywnie wpływa.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Pewnie masz nieźle zasyfiony organizm i jak zaczęłaś się zdrowo odzywiać i trenować, to organizm zaczął sie pozbywać złogów i tego całego syfu nagromadzonego latami. Wydalany jest on teraz wszelkimi drogami, a że jest go dużo, wyłazi min. przez skórę stanowiąc pożywkę dla bakterii (stąd syfy). Dopóki organizm się nie oczyści, dopóty będziesz miała syfy na ryju i inne dolegliwości, możesz też częściej zapadać na infekcje. Udaj się do specjalisty od oczyszczania organizmu, który powie Ci jak wspomóc normalne drogi eliminacji syfu i jak prowadzić ten proces. Szybciej się doprowadzisz do porządku. Nieraz nadmierne uwalnianie syfu może doprowadzić do poważnych zaburzeń. Lepiej się skonsultować. Ale nie rezygnuj, czas przyniesie Ci nagrodę.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Dziękuję za słowa pocieszenia, po chujni się tego nie spodziewałam, ale jednak.. 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Witamina D na dobry humor. Olej kokosowy na poprawe skory. Jedz lyzeczke dziennie i nie pekaj jesli od razu nie zobaczysz efektow. Na moja skore to dziala
    Po za tym kapiel z kilkoma kroplami olejku herbacianego. I przemywaj twarz tym olejkiem tez

    Ogranicz cukier we wszystkich formach i pij duzo wody

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Słyszałam o tym olejku. Olejuję nim włosy, ale na twarz nie myślałam nakładać, a tym bardziej jeść.. Ale mogę spróbować, co mi szkodzi. Dzięki za poradę

      0

      0
      Odpowiedz
      1. jedz olej kokosowy. ale nie jedz olejku herbacianego!

        1

        0
        Odpowiedz
  21. Mnie to wygląda na jakieś zatrucie organizmu. Jeżeli zdrowa dieta nie pomaga to jedynie lekarz. A może sama zdrowa dieta nie taka zdrowa dla ciebie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Myślę, że to błąd, że próbujesz sama kombinować. Przydałby się (dobry) dermatolog i ćwiczenia zalecone przez kogoś, kto się na tym zna. Ja proponuję nie spieszyć się też z peruką (i na włosy lekarz może pomóc) bo zniszczysz sobie włosy dokumentnie. A tak w ogóle to pewnie też trochę przesadzasz. To niemożliwe, żeby nie było w Tobie nic ładnego. Jesteś dla siebie zbyt surowa, to Cię gorzej dołuje, a przewlekły dół, stres itp pogłębiają dolegliwości. Spróbuj znaleźć dla siebie coś co poprawi Ci samopoczucie. Lecz się również od wewnątrz. I popatrz wokół siebie. Jak często piękna kobieta czy przystojny mężczyzna brzydną, kiedy mamy okazję ich posłuchać, a ci z pozoru mało atrakcyjni pięknieją, kiedy emanują dobrą energią. Widać po Twoich wypowiedziach, że masz w sobie dużo fajnych cech tylko nie widzisz ich skupiona na krytykowaniu siebie. Ja Cię polubiłam. Powodzenia.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Dzięki 🙂

        0

        0
        Odpowiedz
  22. Posluchaj tez mojej rady, bo chcialabym pomoc. W mlodosci mialam strasznie zasyfiona cere, pelna pryszczy. Najgorsza cera w klasie- wstydzilam sie. Przez lata mialam blizny. Teraz dobija mi 40 lat i mam piekna cere. W jaki sposob? Ograniczylam kremy do twarzy i agresywne zmywaki typu mydlo siarczane i toniki i takie tam. Od kilku lat uzywam czystego olejku z jojoby, czasem z awokado, i innych takich. Moja cera jest gladka i zaleczona. W dodatku zalecam herbatki co oczyszczaja watrobe, herbatki co sa dobre na wlosy. Skora i wlosy poprawia sie. Zacznij dzien od soku z cytryny z ciepla woda i lyzeczka miodu i troche sody. Zjedz dwa jablka. Na cwiczenia: biegaj godzine na tydzien by metabolizm postawic na nogi, znajdz na you tube ballet beautiful i zacznij te cwiczenia. Bedziesz miala metamorfoze.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Alergia na jakieś żarcie, albo niestety alergie na dużo różnych żarć 🙁 Nie wiem skąd jesteś i jak stoisz z kasą. W Warszawie jest coś takiego jak Medipark i tam robią jakieś badania (genetyczne?) po których dostaje się listę produktów które można/nie można spożywać. Znana mi osoba była gruba całe życie, zachorowała na jakiegoś raka, była karmiona przez jakieś rurki do układu pokarmowego. Zrobiła te badania i wyszło, że jest uczulona na takie i takie rzeczy. Zmieniła dietę wg zaleceń, wyzdrowiała i jest szczupła. Serio. Ale niestety same badania jakoś mocno drogie są.
    Prawie na pewno jesteś alergiczką i to (obawiam się) silną.

    Powodzenia, 3mam za Ciebie kciuki!!!

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Ćwicz dalej. Jeśli to pomoże to kobieta może być dla mnie płaska z przodu byleby nie była otyła. Możesz spróbować zastosować metodę na chudnięcie taką jak moja matka czyli jeść wtedy kiedy jest się naprawdę głodnym czyli np. cieknie ci ślinka albo burczy w brzuchu na widok jedzenia, wtedy jest się naprawdę głodnym. Nie jeść wtedy kiedy się chce jeść dla samej tylko przyjemności z jedzenia. Moja matka twierdzi, że schudła, nie pamiętam dokładnie, ale jakoś 2,5 kg w 3 tygodnie. Jeśli jesz słodkie to staraj się ograniczyć albo całkowicie wywal z jedzenia. U mnie na cerze pojawiają się syfy po słodkim chociaż zastanawiam się czy moje ostatnie częste picie rozpuszczalnych tabletek z witaminami nie pomogło. Są dostępne w różnych sklepach. Te moje ostatnie jakie piję były kupione w Netto. Co do włosów to bodajże autorka strony aniamaluje kropka com miała na to rady bo sama miała bądź ma z nimi problem. Zajrzyj tam i poszukaj pomocy. Autorka jest bardzo aktywna w komentarzach więc możesz spróbować do niej zagadać. Napisałaś też, że stosujesz mydło siarkowe. Z tym mydłem to uważaj bo się je używa okresowo a nie non-stop bo wysusza skórę i może być gorzej niż przed. Jak przedmówca napisał, dzisiaj są operacje plastyczne i warto byś sobie na nie odłożyła. No i jeden dermatolog to za mało tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zapisz się do innych na wizytę. Życzę Ci wszystkiego dobrego, powrotu do zdrowia bo uroda to również zdrowie.

    2

    0
    Odpowiedz
  25. Tutaj jeszcze raz ja, ten od jedzenia kiedy jest się prawdziwie głodnym. Jest coś takiego jak leczenie się siłą umysłu. Może to zabrzmiało jak abstrakcja dla Ciebie, ale ja od dziecka wiedziałem, że tak można. Moja matka sobie w ten sposób prawdopodobnie usunęła nowotwór. Tak jak jeden facet na youtube mówił, komórki to żołnierze a mózg to generał więc jak myślisz tak twój organizm reaguje. Chodzi o to by sobie wyobrażać leczenie się. Ostatnio nawet coś tam czytam, że jeszcze lepszy efekt będzie jak się będzie wyobrażało, że już się jest zdrowym a nie, że dopiero co się stanie zdrowym. Nie szkodzi spróbować, choćby z tego powodu, który napisałem, czyli żołnierze i generał.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. To się nazywa motywacja a nie jakieś duchy wiary czary mary.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Prędzej będzie to efekt placebo a nie motywacja.

        0

        0
        Odpowiedz
  26. Jest jesień, bezpiecznie zeby zacząć zabiegi z kwasami u kosmetyczki. Zbadaj te hormony i usg pod katem policystycznych jajników. Bardzo wiele poprawiasz, może coś wyleczysz. Jak zaczniesz dziś juz na Sylwestra będziesz sie sobie podobać. Powodzenia. To usg na tzw pcos jest ważne, masa uda, nogi, brzuch sie z tym wiążą. I to sie migiem leczy jakby co. Głowa w chmury!

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Na ostry trądzik w 100 % działa tylko Izotek 20 mg. Jest tylko na receptę, wypisze tylko lekarz rodzinny lub inny. Stosuje się 2x 1 tabletka na dzień ( rano i na wieczór ) kuracja musi trwać 5 – 6 miesięcy. Po tym czasie w 99 % nie będziesz mieć trądziku. Sporadycznie jakiś wyprysk mały. 1 opakowanie kosztuje około 120 – 150 zł w zależności w jakim mieście się kupi. Trzeba stosować od razu pomadke do ust ( wysychaja usta ) oraz jakieś tabletki na ochronę wątroby. Tylko Izotek 20 mg pomoże. Reszta jakiś innych specyfików nie pomoże Ci nigdy

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Tu autorka po prawie roku. Odstawiłam słodycze i fastfoody od stycznia całkowicie, w ogóle cukier. Byłam w międzyczasie na diecie prawie głodówkowej (dieta 1000+ codziennie bardzo ciężkie cwiczenia fizyczne) przez kilka miesięcy (na pół roku zanikł mi okres)- schudłam wszystko co chciałam, syfy ZNIKNĘŁY co do jednego, mam wreszcie normalną cerę, która nie odstrasza ludzi, to niesamowite. Włosy odrastają, przeszłam kurację czarną rzepą i jest ok. Czekam aż będę miała długie. Oczywiście po tej drakońskiej diecie wszystko wróciło i teraz będę się odchudzać od nowa, ale najważniejsze że pierwszy raz w życiu mam ładną cerę, a pryszcze poszły w zapomnienie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    2

    0
    Odpowiedz