Pieprzona rodzinka

Nienawidzę świąt. W KAŻDE święta WPIERDALA się do nas nasza ukochana rodzinka. Jak to bywa – bez zapowiedzi. W sumie już się przyzwyczailiśmy, więc jest zero zaskoczenia. Wygląda to tak: matka stoi dwa dni w garach, gotuje na 10 osób, mówię jej mamo daj sobie spokój chociaż raz, no ale nie, bo „jak to będzie wyglądać” itp. Przyjeżdżają z tekstem, że byli niedaleko i pomyśleli, że wpadną na herbatkę. Kurwa. Po jedzeniu, czyli po jakiejś godzinie stwierdzają, że już późno, że się muszą zbierać, bo pies sam w domu, włączone żelazko i ziemniaki na gazie. Bullshit jednym słowem. I nie chodzi o to, że jestem niegościnna (może trochę), ale serio?! W KAŻDE święta?! Już nie mówię o Bożym Narodzeniu, Wszystkich Świętych itp dużych świętach, no ale Boże Ciało? Pieprzone pasożyty. Nikt nie ma jaj, żeby im powiedzieć, że nie są tu mile widziani. Bo rodzina. Nieważne, że to rodzina brata żony brata mojego ojca (i tak pewnie nie załapiecie), więc teoretycznie chuj, nie rodzina. Wybaczcie wulgaryzmy, ja wiem, damom nie wypada, ale… Właściwie to nie ma ale. Musiałam gdzieś się wyżyć.

101
82

Komentarze do "Pieprzona rodzinka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko śrut cię czeka :V

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rozwiązanie jest proste jak konstrukcja cepa: zacznijcie robić im takie same naloty. Regularnie co każde, dowolne, święta ileś tam razy pod rząd.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to witam w klubie. Rozumiem Cię jak nie wiem co bo u nas w domu sytuacja identyczna. Pozdrawiam i łączę się w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To się kurwa wyprowadź i nie zawracaj pan dupy!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Biorę w kiszkę, pozdro byczek Andrzejek.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też nienawidzę rodziny. W ogóle nienawidzę ludzi. Spuściłbym im wpierdol.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. umuw sie ze mnom na sex

    0

    0
    Odpowiedz
  9. JP2 GMD 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A ja was nienawidzę!!!! Tępe dzidy, do niczego nie potrzebne…!! Potraficie tylko ranić, jedna z drugą bardziej fałszywa, obłudna i zakłamana.. Panowie, Wolność Rządzi!!! Pozdrawiam Kubę od Wiatraków, kolego trochę rację miałeś.. Proposy.. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. konkretnie przedstawiona chujnia fakt faktem w ogóle i w szczególe niekonkretna rodzinka do chuja śmierci… następnym razem jak zobaczycie ich w oknie że do was idą to udawajcie ze nie ma Was w domu….

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Gdybyś mieszkał w Japonii to miałbyś miłą rodzinę z pieknymi kuzynkami o piskliwym głosiku zamiast słowiańskich kaszalotów, których życiowym celem jest zeżreć, przetrawić i wysrać a jak się okazja nadarzy dać dupy i spłodzić kolejnego słowiańskiego bachora, którego celem będzie żreć, trawić i srać a od czasu do czasu kopulować z samicą gorszej rasy słowiańskiej. Dlatego ja pierdolę to wszystko, ucze się programować i zostanę genialnym programistą webdeveloperem, będę napierdalał piękne stronki rasie japońskiej. A na razie ide marszczyć freda patrząc się na mojego idola Rafalale. /To pisałem ja Rafał SUPER_OTAKU przyszły onanista, sławny stulejarz.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ojciec ma brata. Brat ma żone. Żona ma brata. Załapałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Najlepiej z jebanymi rodzinkami wychodzi się na zdjęciu.Celowo ustawiam sepie żeby mordy były monochromatyczne.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Koleżanko, z rodziną wychodzi się dobrze na zdjęciu tylko i wyłącznie, i to pod warunkiem że się stoi z boku.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A pierdolisz tam….

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Na któreś święta zróbcie im niespodziankę i wpadnijcie do nich.Zobaczycie jak was przyjmą.Zresztą możecie ich poczęstować herbatką i paluszkami nie koniecznie zastawiać stół lub uprzedzić że gdzieś wyjeżdżacie, że was na święta w domu nie będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. właściwie to damą nie jesteś pasożycie

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wyruchaj kuzynkę wibratorem to będą wpadać częściej.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jak następnym razem przyjadą „na herbatkę”, to podajcie im herbatkę. Może się oduczą. Problem jest taki, że wydajecie kasę na jedzenie i tracicie czasna gotowanie dla gości, a oni o tym doskonale wiedzą i to wykorzystują. Tak ich nauczyliście i róbcie tak dalej, skoro tak Wam pasuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. U mnie jest tak samo, goście jak przyjdą to zamykam się w swoim pokoju bo wkurwiają mnie teksty typu ” No i jak „?Znalazłas sobie chłopaka” „jak tam w szkole?” „Zajmij się dziciakami bo się nudzą” Itd

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wiem,że miałaś inne plany.Koleżanki obskakują kutasy na mieście,a ty biedna z rodzinką w domu.Więcej takich wizyt,to syfilis nie będzie się tak rozprzestrzeniał.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Taka siódma woda po kisielu to chuj nie rodzina. Twoja matka to musi być jakaś ofiara losu, że zapierdala w kuchni dla obcych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Spuść im wszystkim wpierdol jak znów przyjadą!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jak nikt u ciebie nie ma jaj im powiedzieć to daj do nich nr telefonu lub adres i ja im powiem że mają spierdalać i nie wracać 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Mama twoja robi dania na swięta a chłop? się pewnie obija z píwskiem na kanapie i nic nie robi przyjdzie na gotowe naźreć się kurwa i położyć !!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Rozwiązanie nie jest proste jak konstrukcja cepa – a propos cepów – w swieta trzeba wszystko przyszykować wiec nie pierdol koleś, żeby wpadali do nich na herbatke jak nic nie gotowe, karp niezajebany. Mama ma pewnie miękkie serce, żeby odmówić albo się nie chce żreć. Ja widzę to tak, żeby uprzedzić skurwieli – nie na wigilię bo robota i nie dajecie rady (tu nie dyskutować), tylko w pierwsze swięto na kawę i ciasto – lepsze niż nic i się nie obrażą chuje muje, pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Z rodzina wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach.

    0

    0
    Odpowiedz