Pieprzona samotność

Moja pierwsza chujnia na tym portalu. Choć materiału znalazłbym na co najmniej tysiąc. Generalnie od niedawna całkiem nieźle mi się wiedzie w życiu, co jest czymś rzadkim. Znalazłem fajną pracę, zacząłem dobrze zarabiać, wróciłem na siłownię, solidnie przypakowałem, można powiedzieć, że wszystko świetnie, ale smuci mnie to, że nie mam z kim się tym nacieszyć, bo właściwie od zawsze jestem sam. Ostatnio odzywałem się do dwóch dawnych koleżanek, w których to notabene kochałem się kiedyś. Nie wiem, czy coś wisi w powietrzu, ale obie, choć pamiętam je jako miłe, fajne dziewczyny, nagle zamieniły się w zimne suki, które mnie miały centralnie w dupie. Może ebola nie trafiła do nas, ale jakaś dziwna choroba o nazwie „suczyzm” najwyraźniej tak. Nie mam kompletnie żadnych przyjaciół w tej chwili, nie mam z kim wyjść na piwo, właściwie z nikim nie gadam i coraz bardziej ten stan mi zaczyna przeszkadzać. Na pewno jest w tym dużo mojej winy, bo z natury jestem nieco zamknięty i aspołeczny, choć w odpowiednim towarzystwie się rozkręcam, ale nawet nie wiem co teraz z tym zrobić. Jestem już w takim wieku, w którym nie poznaje się zbyt wielu ludzi. Czasy szkoły minęły, studiów też, pracę mam taką, którą wykonuję z domu, więc z nikim nowym się nie widuję, więc nawet nie wiem jak poznać kogoś. Wiem, że jest to żałosne, ale zaczynam siebie przyłapywać na tym, że przed zaśnięciem tulę się do kołdry, wyobrażając sobie, że jakąś dziewczynę przytulam. Smutne to jest, ale czuję się zajebiście samotny i nie wiem zupełnie co z tym zrobić. Szczególnie, że jestem trochę „inny” i z mało kim potrafię wytrzymać. Jakiś czas temu założyłem sobie konto na jakimś portalu randkowym. Jebłem tam długi, przesycony ironią opis, licząc, że komuś się chociaż spodoba moje poczucie humoru, ale prawda jest taka, że jak przychodzi co do czego, to i tak wszystko sprowadza się do tego, czy twoja gęba się komuś spodoba czy nie.

110
89

Komentarze do "Pieprzona samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kup sobie psa. Ja też tak zrobię.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Pierdol to, nie jesteś wyjątkiem. Takich jak ty są miliony. Mi też tego brakuje, ale znając baby to wszystkie są na jedno kopyto, nawet te co twierdzą „ale ja jestem inna niż fszyskie”. Samemu źle, z babą jak na łańcuchu. Kup motocykl i zapierdalaj i tyle.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. A może się Twoja gęba komuś spodobać czy nie? Bo jeżeli nie jesteś mutantem, tylko zwykłym, zadbanym facetem, dasz radę kogoś znaleźć, na pewno.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Cisza i spokój wież mi wielu „nie samotnych” ci zazdrości. Ja jestem introwertykiem i rodzinka mówi mi że „nie mogę się tak izolować”, racja, ja mogę i chcę bardziej. Jeżeli to nie w twoim charakterze to, ok, ale kobiety to nie są przyjaciele. To osoby bez żadnej lojalności, a większość facetów sprzeda cię dla pipy. Przemyśl to.
    Vindi

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Chyba jednak nie jesteś aspołeczny skoro szukasz towarzystwa. Chociaż zdarzają się nawet takim kryzysy. Ja mam już 28 lat, nie jestem przypakowany, mam kupę kasy (jak na ten wiek) na koncie, jeszcze więcej w akcjach zagranicznych, jestem odkąd pamiętam aspołeczny, w życiu szkolnym miałem 2 „przyjacół” przez 3 lata mojego życia, choć i tak były to bardzo chłodne relacje. Z bratem nigdy nie rozmawiałem, tak samo z rodzicami. Ultra zamknięty w sobie osobnik, nigdy za nikim nie podążałem. Dzisiaj spotykam ludzi tylko w sklepie (za ladą) i w pracy gdzie są sami mężczyźni bo taka branża (informatyka), do tego w pracy ludzie są podobni do mnie: siedzą 8h patrząc w monitor i mało mówią, a jak nawet przyjdzie do pokoju ktoś „rozmowny” i ponawija to później żalimy się, że nas ta osoba zmęczyła swoja osobą. Generalnie to radzę znaleźć sobie jakieś hobby. Ja znalazłem: NASDAQ+NYSE+inne rynki. Akurat jak kończę pracę o 15 godzinie to amerykańskie giełdy startują i mogę zacząć grać. Czas mija szybko do 22 gdy zamykają sesję i nie ma czasu przez cały dzień myśleć o pierdołach. Polecam Seeking Alpha – ciekawa społeczność, która według badań artykułów i komentarzy użytkowników bije wszystkie inne źródła porad na temat inwestowania swoją celnością. Poza tym tworzę po pracy programy i gry. Jest tyle rzeczy których chcę się nauczyć i tyle aplikacji do napisania, że życia mi nie starczy. Obcowanie z człowiekiem jest czynnością niejako przykrą i niewymagającą intelektualnie przez co nuży mnie, do tego szybko męczy mnie kontakt z drugim człowiekiem (myślę, że to tak jak niećwiczony mięsień szybko się męczy, a ja nigdy nie rozwinąłem tego mięśnia: ośrodka mózgu odpowiedniego za społeczne kontakty). Do tego na wiele tematów mam tak dziwne i nietypowe spojrzenie, że nawet w pracy jestem uważany za dziwaka wśród dziwaków nerdów hehe. Tak sobie myślę, że nawet jakbym miał być z kimś to „musiałbym” wydawać kasę na niepotrzebne rzeczy jak nowe mebelki, samochód itp pierdoły. A mnie konsumpcjonizm nie interesuje. Marzę o wielkiej fortunie, chociaż z drugiej strony wiem, że nawet to co mam teraz nie jestem w stanie wydać bo jestem po prostu skąpcem. Kilka lat temu ostatni raz mi przyszło do głowy, że czuję się samotnie, ale od tamtej pory mi przeszło. Może Tobie też przejdzie. Pozdrawiam, Jakub, nie taki jeszcze stary kawaler, w przyszłości miliarder.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Admin, mógłbyś zadbać o poziom tej strony. Zacznij od wyrzucenia małpy do zoo, niech tam dokazuje i robi fiki-miki

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jakbym czytala swoja chujnie….. U mnie identycznie:-( co dalej?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tyyy… ale z tą kołdrą to ja tak samo robię chociaż mnie to nie smuci a bawi w tym momencie 😀 Ale żałosne? Czy to żałosne, że okazujesz ludzkie zachowania, uczucia? Zresztą chuj z tym określeniem „żałosne”. Chcesz laski to może pójdź zagadaj do jakieś? Tylko najlepiej pójdź tam gdzie są ludzie na poziomie, nie jakieś „wiejskie” klubiki chociaż wiem, że to mi się tak łatwo mówi, ale sam nikogo nie mam a mam podobnie do Ciebie nie wdając się w szczegóły. Pracy nie mam chociaż bardzo powoli mi się rozwija coś co też przez większość czasu będę robił w domu. Pozdro i trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie przejmuj się patałachu, bo radosny dzień dla ciebie nastał. Pan twój, Mesio, pochylił się nad twoja chujnią i wyciągnie do ciebie pomocną dłoń. Ale musisz ruszyć dupę i przyjechać do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Jako że masz predyspozycje na bycie pustelnikiem, to „będziesz żył w celi, bracie…”. Cela ta będzie się mieścić w lochach naszego Wydziału Fabrycznego. Jednakże nie smuć się tym. Dostarczymy ci tylu zadań i rozrywek, że nie nadążysz myśleć, bo też do myślenia nie jesteś nam potrzebny. A twoją pierwszą pracą będzie spisanie pięknie kaligrafowanym pismem „Dzieł Zebranych” Mesia, Pana twojego. /Mesio PS. A jak się spiszesz, i obiecasz solennie dokładać dalszych starań, to Pan twój, Mesio, którego empatia nie zna granic, służbowo przydzieli ci jakąś dupę do towarzystwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wiem jak to jest, dwa lata byłem sam po zdradzie. Potem jeszcze dwie laski, i powiem Ci szczerze, że wolę nakurwiać motocyklem niż użerać się z babą, tylko seksu brak… Kurs na prawo jazdy kat A to ok 1200PLN, ale na początek kup jakiś motorower, tematy są w sieci. Jak Ci się spodoba to musisz nabyć dobry kask za minimum 300zł, kurtkę i rękawie, to MINIMUM, bo o butach czy spodniach nie wspominam. Zdaj A i zacznij żyć, kup coś na początek w granicach 500-600 pojemności nie mniej nie więcej, ja bym wybrał na początek Kawasaki GPZ500S, 60km, niezawodność, niskie ceny, ful dostępnych części. Powodzenia! A na roksa pl lub gdzie one stoją załatwisz sobie seks.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie ty jeden tak masz. Ja teraz w sobotni wieczór siedzę przed kompem i nawet nie mam ochoty gdziekolwiek wyjść, bo najzwyczajniej nie mam z kim i do kogo. Oczywiście na dziś mam wymówkę pt. jutro na 6 do roboty, gdyż pracuję w chujowym systemie, ale taka prawda… że gówno prawda. Jakbym miał dla kogo wyjść i był bardziej otwarty na społeczeństwo to nawet bym sobie takich wymówek nie robił, goście z którymi robię takich wymówek nie robią, idą na imprezy i mają w dupie że się nie wyśpią. Ja tak nie potrafię, zawsze stałem gdzieś z boku, jak wszyscy się bawili, podrywali dziewczęta to ja stałem zawsze gdzieś na boku, raz że uważałem że nie mam najmniejszych szans u dziewczyn które mi się podobały, dwa że nie chciałem robić z siebie pajaca w towarzystwie. I tak mi już zostało, teraz nie potrafię nawiązać znajomości z jakimikolwiek obcymi osobami. Zresztą prawie nigdy nie odczułem żeby ktoś chciał ze mną zawierać jakąś znajomość. Przegryw 100%.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Mamy jakąś aure która odpycha od nas ludzi. Nie wiem czemu i nie jest to na pewno wygląd. Nigdy nie miałem prawdziwych przyjaciół ani znajomych na piwo (oprócz tych w szkole i na studiach) a wszelkie próby nawiązywania znajomości wychodziły tylko z mojej strony a z powrotem nie dostawałem nic

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kup sobie psa i nie zatruwaj innych ludzi swoim toksycznym towarzystwem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mam w 100 % tak samo

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Przykro mi, bo częściowo jakbym czytał o sobie. Też czuję się jakby trochę inny. Żałuję czasem, że nie jestem takim tępym podrywaczo-ruchaczem, bo widzę jednak, że całe to pierdolenie o byciu gentlemanem i że kobiety poszukują odpowiedzialnego kandydata na faceta nijak ma się do rzeczywistości.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Miałam podobnie, więc przygarnęłam kota.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Jakbym czytał o sobie… Samotny od dawna,a od tygodnia mam tak szczególnie dość tej samotności,że aż uciekam w sen,żeby o niej nie myśleć.Odechciewa mi się już wszystkiego…

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @10 Hehe jakbym czytał siebie. Mam takie same podejście. Wybrałem pasję ponad wszystko i dobrze mi z tym. Motorki zaczęły się już od dziecka i to trwa do dziś a ja jak nigdy nie miałem lochy tak nie mam i co i zajebiście mi z tym.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. niejeden ci zazdrości.ja bym dołożył do tej samotności jakieś wyjazdy w góry by pobyć jeszcze bardziej sam.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Jak sie ma wszystko,kobietę,pracę,dom,hobby.To w pewnym momencie też zaczyna być nudno,i tak kurwa w kółko.I człowiek zaczyna szukać chuj wie czego.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @21 Masz rację. Z czasem wszystko się po prostu nudzi, tak już jest. Moim zdaniem w samotności też można fajnie żyć tylko trzeba umieć. W dzisiejszych czasach warto posiadać taką umiejętność.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Chujasie nie pierdol idż do baru na piwo sam,tam zawsze znajdziesz towarzystwo do pogadanie.Miałem to samo i tam bez problemu poznałem nowych znajomych pracujących na różnych stanowiskach.Pozdrowienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Klasyka… dobrze, że chociaż w pracy jest do kogo się odezwać, bo inaczej człowiek zapomniałby jak zdania poprawnie budować. Nie jesteś sam , chociaż wiem, że to marne pocieszenie. Ja sobie przed spaniem przytulam poduszkę i sama miziam się po plecach… co mi zostało?! Czasem po prostu chciałabym przytulić się do faceta, nic więcej..

    0

    0
    Odpowiedz
  26. ja przyjaciół to mam tylko w internecie,moje życie to samotność ,choć mam faceta który mnie olewa,i obniża sie moje ego przy nim

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Zostań księdzem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  28. ja tez jestem samotna. z tej samotnosci stracilam wlasnie mase czasu na debilny „zwiazek” z kolesiem bez wyksztalcenia i glupszym ode mnie w dodatku na odleglość. żal. koles sie nie potrafi poprawnie wysłowić, oglada seriale, nie chce sie uczyć, nie ma matury, każdy kto o tym usłyszał mówił mi żebym dała sobie spokój. A ja jedna głupia chyba z samotności i nudów gadałam z nim przez telefon godzinami. No i od kilku miesięcy próbowałam z nim zerwać. Dziś po raz 100 „zerwaliśmy” kontakt. I nie wiem czemu sie gorzej z tym czuje, i tak go nie kochalam, ani nic. ale czuje się głupio ze tyle godzin z nim stracilam na gadanie przez telefon o niczym. :/ A co do samotności to siedze sama w innym miescie niz rodzice, studiuje, na uczelni prawie nikogo nie znam, kolezanka ktora niedaleko mieszka mnie wkorwila bo przekladala spotkanie ciagle wiec zerwalam kontakt. nie imprezuje. wiec oprocz tego ze jezdze na uczelnie 5 4 razy w tygodniu, to oprocz dzwonienia do mamy czy „czesc” do współlolatora prawie nie mam sie do kogo odezwac. I tak siedze w pokoju co wieczór i ogladam Big Bang czy marnuje czas na necie.

    0

    1
    Odpowiedz