Piesi na drogach rowerowych

Wnerwia mnie jak jadę rowerem, a na drodze rowerowej przypierdala jeden z drugim i jeszcze ma jakiś problem. Zwróć uwagę takiemu to cię kurna zbluzga, burak jeden. No bo to dziwne, że po drodze rowerowej jeżdżą rowery, no nie? Idzie taka święta krowa i jeszcze się rzuca, że jadę. Przecież jadę kurwa po drodze rowerowej. Czy oni zamiast namalowanego roweru widzą furmankę, czy jak. Buraki pieprzone.

58
53

Komentarze do "Piesi na drogach rowerowych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Haha niedługo nie tylko o rosji będzie się mówiło rosja to nie kraj to stan umysłu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ok, rozumiem w lato, wiosnę, ale w zimę jeździć rowerem? w zimę ścieżka staje się chodnikiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko te Wasze ścieżki są trzy razy szersze od chodnika, po którym można chodzić, i ja muszę iść i uważać aby przypadkiem nie nadepnąć na święte czerwone pole dla świętych wspaniałych rowerzystów. Ścieżka szerokości pół metra powinna Wam wystarczyć, i z dala od chodników, a nie przy chodniku. Wypad na ulice jak nie pasuje!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Bo w tym kraju trzeba za mordę. I pieszego i rowerzystę, który jedzie jak wariat koło przystanku z dzieciakami i starszymi. Kraj durniów i skurwieli

    1

    2
    Odpowiedz
  6. W zimę zapierdalasz rowerem?! Nie stać cię na bilet komunikacji miejskiej?

    0

    1
    Odpowiedz
  7. A co powiesz na pieprzone buraki które wpierdalają się na ścieżkę rowerową razem ze swoim ukochanym pieskiem? Piesek wpadł pod koła, ja spadłem z roweru, obtarcia itp. Pies spierdolił w krzaki a oni na mnie z ryjem. Dodam, że chodnik był w chuj szeroki, dla rowerów przeznaczona jedna czwarta tej szerokości… linia, znaki, wszystko git. No a pies to taki typowy, śmierdzący pies który drze swój głupi ryj na każdy spadający liść i kładzie klocki gdzie popadnie. Pozdrawiam psiarzy, ch*j wam dupę.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. To ty kurwa jesteś BURAK do kwadratu. Na jezdniach jeżdżą samochody, czy to znaczy, że jak się tam znajdzie pieszy, to go należy natychmiast rozjechać ??? Co ty pierdolisz jak potłuczony. Następny Pan na Włościach, „Cudowne dziecko dwóch PEDAŁÓW”.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. jebać rowerzystów i ścieżki rowerowe! ja zawsze po nich chodzę!!! (no chyba, że akurat jade rowerem to wtedy jebać pieszych!)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Rowerzyści to też kawał chujów. Jadąc rowerem po metrowej ścieżce bez problemu można kogoś wyminąć zamiast drzeć mordę. Do tego podatków nie płacą za jazdę po ulicy ale uważają się za świetę krowy np. tam gdzie jest zakaz jazdy rowerem po ulicy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kup sobie klakson w spraju. To poprostu wykurwiście głośna i przeraźliwa trąbka, przymocowana do puszki ze sprężonym powietrzem. Ja jeżdżę od dawna na rowerze po Krakowie z czymś takim i zmieniłem o 180 stopni podejście do pieszych na ścieżkach. Uwielbiam pieszych na ścieżkach, bo mało co potrafi w zwykły dzień ubawić i poprawić humor tak, jak wykurwienie znienacka komuś czymś takim do ucha. Normalnie sraka w spodniach 🙂 . Sporo było zabawnych historii. Z lepszych to pamiętam, że raz kolo wpadł do Wisły w okolicach Wawelu. Innym razem była taka akcja, że wystraszony piesek osrał paniusi szpilki. Pozdrawiam! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @2: w zimę ścieżka staje się chodnikiem… a chodnik ulicą, ulica ścieżką, rowery psami, piesi gołębiami, tylko takie tępe chuje są cały czas tępymi chujami.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ja zapierdalam rowerem cały rok i chuj komu do tego , a ty jestes burakiem który musi wydac 3 zł na MKS aby dojechac 2 km i stac jak ta pizda na przystanku.

    Droga rowerowa to droga rowerowa, tak samo chodnik to chodnik,nie po to sie jezdzi rowerem zeby sie toczyc 5 kmh bo jakies buraki chodza droga rowerami majac kolo siebie swoj pierdolony chodnik, dzicei psy, piesi na drodze rowerowej neich sie mielą w sprychach Twarda edukacja.

    0

    0
    Odpowiedz