Polki na erasmusie

No elo. Wyjaśnijcie mi proszę o co tu chodzi, bo moje zdolności pojmowania tutaj wysiadają. Dlaczego Polki na erasmusie muszą się tak okrutnie puszczać? Słyszałem wcześniej opinie, że erasmus w sumie tylko i wyłącznie do tego służy, ale dopiero kiedy poleciałem odwiedzić znajomego w pewnym bardzo ciepłym europejskim kraju, gdzie popularne imię to Juan, zobaczyłem to na własne oczy. Kurwa mać, żenadłem tak srogo, że rzal i bul. Byliśmy na jakiejś imprezie u randomowego Diego i loszki z Polski dostawały pierdolca jak tylko zjawiał się kolejny Santiago. Tarły kolanami, słały słodkie minki, a od natłoku nagle wypsikanych perfum chciało się rzygać. Najśmieszniejsze, że robią to głównie laski, za które ich chłopaki w Polsce daliby sobie rękę uciąć. Dziś jak słyszę od takiego ptysia, że „Ona taka nie jest” to śmieję mu się w ryj i trochę mi go żal (true story). Rozmawiałem kiedyś z moim znajomym Włochem o tej kwestii i stwierdził, że jako rasowy stulejarz nie ma powodzenia wśród dziewcząt, ale zawsze czeka na przyjazd erasmusek z Polski, bo wie, że wtedy srogo porucha i sam nie wie czemu tak jest, ale nie narzeka. Polskie laski same ciężko pracują na miano łatwych dup do ruchania gdziekolwiek hehe zagranico się nie znajdą. Dno.

188
46

Komentarze do "Polki na erasmusie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po prostu zazdrościsz, bo tobie żadna nie chce dać.

    5

    24
    Odpowiedz
    1. bo szmato masz zjebany ryj i żaden polak ci nie wcisnie pindolka w cytryne bo sie brzydzi

      4

      1
      Odpowiedz
  3. Polscy faceci nadal nie maja wziecia .

    3

    16
    Odpowiedz
  4. Niestety praktycznie każda ma w sobie kurestwo. Mniej lub więcej. Za granicą mogą być sobą i wyluzować broszkę, bo daleko od domku i nikt się nie dowie o szmacianych czynach. No i ta niby egzotyka, gdy pojawia się taki kolorowy alvaro typowa Natalia/Paulina/Patrycja (moje top kurewskie imiona – trafność 90%, ale można tu wstawić wszystkie) ma mokro w ciągu 5 sec. Kurewskie przeznaczenie, brak mózgu, same siebie nie oszukają, gdy brocha wzywa, muszą dać dupy, tu nie ma co rozkminiać, taka natura. Won do piekła kurwo wściekła, jak śpiewał Waszka G.

    25

    4
    Odpowiedz
    1. Ja Panom wytłumaczę. To nie tak, że Polki na Erasmusie się „puszczają”, po prostu po raz pierwszy widzą prawdziwych mężczyzn, którzy są feministami (proszę przeczytać ze zrozumieniem definicję na wikipedii zanim zaczniecie gównoburzę), dbają o siebie i ogólnie zachowują się jak cywilizowani ludzie. Bo to, co jest w Polsce… Czyli te dziwne bestie, dla których kobieta to przedmiot, umycie naczyń to fizyka kwantowa, a szacunek dla drugiego człowieka to przeżytek no niestety atrakcyjnością nie grzeszy. Francja, Hiszpania, Niemcy, to kraje, w których mężczyzn wychowuje się tak jak kobiety, na dorosłego, samodzielnego człowieka po prostu… tutaj, kobiety wychowuje się na dorosłych ludzi, a mężczyzn na duże dzieci i tak niestety jest w wielu rodzinach. No i wybaczcie, ale żadna wykształcona Polka (a Erasmus to program dla ludzi jednak chociaż minimalnie wykształconych) nie spojrzy na takiego „dumnego” polaka, który potrafi tylko narzekać na to jak go żadna nie chce, i jak to te Polki za granicą się „puszczają”. Jak tylko Polka ośmieli się mieć jakiś stosunek poza związkiem lub nie z polaczkiem, to od razu zdrada stanu. Ale za to wy, Wielmożni panowie, powinniście mieć prawo zdradzać do woli i jeszcze może najlepiej powinno się prawnie zlikwidować kryminalizację gwałtu? Polecam odrobinę się dokształcić, zadbać zarówno o umysł i ciało i przede wszystkim poglądy zmienić na bardziej cywilizowane to może w końcu jakaś na was spojrzy :* XOXO

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Naucz się pisać nieuku.

    2

    16
    Odpowiedz
  6. w studenckich miastach pełno ciapatych , a nasze polki maja kisiel w gaciach… polki w 90% to tanie i puszczajace sie szlaufy! pozdrawiam 10% oddanych i kochanych!

    14

    1
    Odpowiedz
  7. Tylko ruchanie we łbie…

    8

    0
    Odpowiedz
  8. Masz rację, znam takie przykłady. Koleżanka mojej dziewczyny zdradziła chłopaka pod jego nosem. On i kilku mężczyzn kończyli pracę, ją tym czasem ujeżdzał jeden z polaków. Jak sam byłem trzeci raz za granicą widziałem, że mężatka rok po ślubie spała kilka razy z kolesiem młodszym, którego znała 2 tygodnie. Jak mąż dzwonił to było kocham cię, tęsknię itd. Moja prawie sąsiadka przywiozła dziecko włocha, a matka najlepszego kumpla swego czasu też zrobiła sobie tam dziecko, a swoją rodzinę porzuciła. Pamiętam jak dziś że wręcz płakał jak mi o tym mówił… 2/3 moich dziewczyn też okazało się kurwami, więc obecnie bardzo trudno o jakąś choćby półnormalną, idź pan w chuj z współczesnymi kobietami:-)

    12

    0
    Odpowiedz
  9. Myj dupę, wtedy i tobie się trafi jakieś poarabskie padło.

    2

    11
    Odpowiedz
  10. Na dzień dzisiejszy związek z dziewczyną to kompletny bezsens. Puszczają się aby strzela. Nawet te kreujące sie na takie ‚święte’.

    9

    0
    Odpowiedz
  11. Bo Polki poprostu takie są!

    7

    1
    Odpowiedz
  12. Facet, mit o puszczających się polkach widziałeś tylko w necie. Na żywo nigdy nie miałeś z tym do czynienia

    1

    12
    Odpowiedz
  13. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Też zacznij się puszczać byczku, możesz ze mną jestem zajebistym aktywem-masterem, pozdro gej Roman

    5

    6
    Odpowiedz
  15. czytaj książki Marka Kotońskiego

    0

    1
    Odpowiedz
  16. A wy dalej nie zwracacie uwagi na normalne dziewczyn, tylko uganiacie się za samymi kurewkami i taki stereotyp się utrzymuje. Przykro i smutno, jak się czyta takie posty. Widocznie gatunek normalnych dziewczyn musi znikną, bo zabije je osamotnienie. Tak jak mnie. Bez pozdrowień.

    7

    7
    Odpowiedz
    1. Ja się tu trochę nie zgadzam. Pracując w Holandii poznałem wiele kobiet, które pojechały albo z koleżanką, albo i same. Część faktycznie wierna i to duża część. Były jednak też te puszczalskie, ale uwaga! Nie było tego widać patrząc na nie. Były te takie ewidentne puszczalskie, co na 100 metrów pachniały zdradą, ale były też te, po których nikt by się nie spodziewał. Te „normalne”. Nie ma tu wg. mnie jakieś zasady.

      1

      0
      Odpowiedz
  17. Bo to jest egzotyka. Nie mam nic przeciwko bo sam wole ciemnoskóre kobiety.

    0

    12
    Odpowiedz
  18. W takim razie nie jestem Polką 😀

    5

    0
    Odpowiedz
  19. Z tego właśnie powodu nie chce dziewczyny z polszy. Co z tego że ładne jak w 95% to szlaufy. Większość mieszkańców krajów europejskich uważa nasze dziewczyny za kurwy. Wole mieć jakąś w miarę zadbaną i porządną Rosjankę lub Czeszkę niż takie kurewskie padło z naszego zaścianka. I to ładne i wierne. Nasze mogą się od nich uczyć, no ale jak wolą obciągać ciapatym (najgorsze rzeczy widziałem na wakacjach w Egipcie-masakra!) to ich problem.

    9

    3
    Odpowiedz
  20. jeżeli ktokolwiek wierzy, że dziewczyna która wyjedzie za granicę, będzie chociaż w 1% wierna to jest tak zajebiście głupi i naiwny, że nie w słownikach językowych nie ma określeń na to. Baby na wyjeździe były, są i będą kurwiszonami.

    7

    1
    Odpowiedz
  21. Polkom wmówiono, że mają być nowoczesne i otwarte na świat, więc otwierają – swoje krocza. A dlaczego tak chętnie obcym? Bo przekonano je, że to fajnie mieć „przygody” z obcokrajowcami i że co polskie, to chujowe, od ciuchów po facetów. I opinia o nich za granicą jest rzeczywiście denna. Pamiętam, jak na imprezach odczepiałem od porządnej (chyba, bo w pi***ie jej nie siedziałem) i ładnej kumpeli nachalnych zalanych Brytoli, bo jak tylko dowiadywali się, że jest Polką, to od razu dobierali się do niej na chama. Oni wiedzą, że z nimi przeważnie tak można i idą na całość. O Hiszpanach czy Włochach już nawet nie wspominam. Ja już nawet nie mówię, żeby Polki się na erasmusie nie puszczały, ale żeby zachowały chociaż odrobinę klasy. Niby postępowe dziewczyny ze Skandynawii, Holandii czy Niemiec nie robią takiego wstydu, jak opisał to autor chujni, serio serio. Panie, miejcie do siebie odrobinę szacunku.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Że niby Niemry czy dziewczyny ze Skandynawii nie robią siary? To sobie dopiero wymyśliłeś. Jestem w połowie Duńczykiem, w połowie Polakiem. W Danii mieszkałem do 13 roku życia, przeprowadziłem się z rodzicami do Niemiec, bo ojciec dostał ofertę z firmy na lepsze zarabianie w DE. Chodziłem do Gymnasium, najlepszej szkoły w mieście. Od czasu do czasu chodziło się na imprezy. I te koleżaneczki z klasy, pozornie miłe i skromne, dawały dupy na imprezach, by się dowartościować. A potem w niedzielę zapieprzały do kościoła. Zajebiście.
      Gdy wyjechałem na Erasmusa i smakowałem życia nocnego, non stop widywałem Dunki, Szwedzki czy Norweżki podrywające facetów, nie ważne skąd. A o Polkach wziął się ten mit stąd, że mają po prostu powodzenie. Skandynawki są kreowane przez media na śliczne i słodziutkie, że niby każda z krajów Wikingów jest piękna. Gówno prawda. Nikt ich nie zaczepi, same muszą się ośmieszać. A moja koleżanka z Polski (śliczna) nie mogła się odgonić od Alvarów. Słyszeli, że blondynka i w dodatku Polka, to im dosłownie kutas stawał. Cudze chwalicie, swego nie znacie! Bo Polki są naprawdę niezwykłe. Szkoda, że w DE takich nie ma.

      5

      6
      Odpowiedz
      1. tak sie zawsze pisze jak sie nie zyje w danym kraju . Nawet PUA Roosh V okreslil Polki jako najlatwiejsze w Europie i ze leca na egzotyke jak zadna inne . Sa fajne jak ejstes z zza granicy . Jak Polakiem to jestes dla nich podczlowiekiem . Wiec zbastuj ze swoim tekstem o ich niezwyklosci . My patrzymy z Polskiej perspektywy ..

        0

        0
        Odpowiedz
  22. Fuck facet ale jestescie sfrustrowani bo polskie laski sa fajne i maja wziecie a faceci sa (niestety ) do dooooopy -sorry koles -ale o was nikt nie zabiega ani angielki ani niemki ani szwedki ani ruskie nie chwala polskiego kutasa …wyciagnij wnioski …Sorry Charlie …

    1

    10
    Odpowiedz
  23. Myślę, że to nie kwestia narodowości, ale moralności. 🙂

    6

    2
    Odpowiedz
  24. @7, tak jest bo polki to kurwy i daja dupy za granicą każdemu obcokrajowcowi. Czyli my faceci też powinniśmy ruchać obcokrajówki w naszym kraju, tylko mało ich. Ja bym poruchał jakieś włoszki, hiszpanki, francuzki, greczki, azjatki……. niech przyjeżdzają i bedzie można maczuge zamoczyć :))))

    3

    2
    Odpowiedz
  25. [Pokój z widokiem na wojnę – Egzotyczna przygoda]

    [Juras]

    Ona przyjechała do Warszawy z pod Opola,
    miała blond włosy, a na imię Ola.
    Na swojej wsi uchodziła nawet za ładną,
    ale w stolicy była przeciętną panną.
    On to zwykła pała, kawał lamusa,
    przyleciał z Hiszpanii na wymianę z Erasmusa.
    Zgrywał przystojniaka, Enrique Iglesiasa,
    i na trzeciej randce wbił w Ole kutasa.
    Ola była dumna z chłopaka z zagranicy,
    rozmawiała po angielsku, był taki egzotyczny.
    Chodziła z nim za rękę, powstawiała na Facebooka zdjęcia,
    w objęciach hiszpańskiego księcia.
    Gorące trzy miesiące szybko zleciały,
    skończył się Erasmus i prysły czary.
    Enrique jej zostawił maila i obietnice szczodre,
    więcej się nie odezwał, a jej spóźniał się okres.

    Czy marzy Ci się egzotyczna przygoda?
    Erotyczna przygoda, fantastyczna pogoda.
    Głupia ździro, idź na całość, lecz nie oczekuj cudów.
    Życie to nie scenariusz z Hollywoodu. [x2]

    Miała na imię Bożenka, była córeczką taty,
    z figury trochę podobna do trzydrzwiowej szafy.
    W wakacje poleciała na wycieczkę do Egiptu,
    w all inclusive, Sharm el-Sheikh, tam się nie nudzisz.
    Leżała jak wieloryb na plaży,
    gdy podszedł młody arab, co malował henną tatuaże.
    Umówili się przy barze wieczorem w klubie Alibi,
    całą noc – shake your ass, let’s dance habibi,
    To była miłość od pierwszego włożenia,
    kochanie przez cały tydzień ostre jebanie.
    Na dowidzenia wzięła od niego wszystkie dane,
    potrzebne do załatwienia zaproszenia.
    Dziś Bożena nie jest już tak zakochana,
    kiedyś była ubrana w bazarowe Dolce i Gabana.
    Dziś utytłana od samego rana,
    pomaga robić kebaba, w budzie Alibaba.

    Czy marzy Ci się egzotyczna przygoda?
    Erotyczna przygoda, fantastyczna pogoda.
    Głupia ździro, idź na całość, lecz nie oczekuj cudów.
    Życie to nie scenariusz z Hollywoodu. [x2]

    Hi girl, where are you from?
    Ooo.. Polska ! Chodźcie, impreza.
    Disco, disco. Dziewczyna ładna, chodź.
    Kocham cię ! I love you !
    Habibi, kocham cię !

    1

    1
    Odpowiedz
  26. Norma Stary. Erasmus czy nie erasmus…

    0

    1
    Odpowiedz
  27. No cóż, ja też będąc w Ameryce Łacińskiej rucham latynoski jak głupi. Egzotyka zawsze jest bardziej atrakcyjna.

    1

    2
    Odpowiedz
  28. Dziewczyny się puszczają a wy faceci co powiecie o sobie ?

    2

    8
    Odpowiedz
  29. A ja właśnie wróciłem z Tajlandii. Ruchałem niemal każdej nocy za 400 zł laski jak marzenie: zgrabne, niesamowicie całuśne (nie to co nasze z roksy, co „ten sport” traktują jak czystą pracę i business). Wymacałem, wypieściłem, wylizałem a i dziewczyny się świetnie bawiły i na mój rozmiar europejski (całkiem normalny i standardowy) nieco narzekały, że za duży. Chujowicze TYLKO Tajlandia! Fantastyczny kraj z najtańszymi (no może po Kubie) dziewczynami na świecie.

    3

    2
    Odpowiedz
  30. Rozumiem twój ból. To jest tak zwana technika niszczenia wraliwoci. Sprzedajác swoje produkty i uslugi za pomocą seksu, ogromne korporacje niszczą ludzką wyobraźnię i wrażliwość na piękno i erotyzm.” Jest w tym spostrzeżeniu sporo racji. Gdyby tylko sama golizna była podniecająca, to nie byłoby potrzeby choćby do zakładania przez kobiety zmysłowej bielizny, albo do przebieranek w uczennicę, czy cokolwiek tam wyobraźnia podsunie. A przecież jest to powszechne, nie? Swoją drogą, jak gówniarzem jeszcze byłem, to dotarło do mnie, że dużo bardziej atrakcyjne wydają mi się fajnie ubrane, nawet w codzienny ubiór, dziewczyny, niż te świecące gołą dupą. I nie to, że mam jakiś fetysz na punkcie ubioru, tylko wyobraźnia w tym momencie znacznie lepiej pracuje, a goły tyłek szybko się opatrzy i, tak jak @22 napisał/napisała, człowiek obojętnieje. Wielu z was widziało pewnie striptiz, nie? Ja miałem raz okazję do obejrzenia go w wykonaniu profesjonalistki i doszedłem do wniosku, że nie ma sensu na to chodzić i kasy wydawać. Podniecające to by mogło być w wykonaniu kobiety, z którą jest się związanym emocjonalnie, lub której chociaż się silnie pożąda, bo wtedy seks to w ogóle inna bajka. A dlaczego do takiego wniosku doszedłem? Bo, po pierwsze, dotarło do mnie, że nagość zwłaszcza osoby kompletnie obcej i mi obojętnej, nie robi na mnie wrażenia, zbyt powszechna jest na co dzień, choć dziewczyna, wykonująca striptiz, była naprawdę bardzo ładna. Idę o zakład, że nie ma faceta, który by się na ulicy za nią nie obejrzał. Po drugie, zauważyłem, że z tego wszystkiego najbardziej atrakcyjne są dla mnie jej oczy (piękne miała :)) oraz jej spojrzenie, i że pomimo dużej atrakcyjności całej reszty jej ciała, wolę patrzeć w jej oczy, niż na całą resztę, co zresztą przez większość czasu gdy wykonywała swą pracę, robiłem. Wystarczało, że było w nich coś intrygującego. A goła dupa, choćby i ładna, to nadal tylko goła dupa jakich tysiące. Wzrok się po tym beznamiętnie prześlizgnął raz czy dwa i tyle. Teraz rozumiem czemu lekarze, zwłaszcza ginekolodzy mogą wykonywać spokojnie swoja pracę. Oni się tyle tego naoglądali, że robi to na nich zerowe wrażenie. Pewnie nagość byłaby atrakcyjniejsza, gdybym żył z 200 lat temu, gdzie obyczaje i brak dobrodziejstw techniki uniemożliwiały sytuację, z jaką stykamy się na co dzień, gdzie zewsząd mamy do czynienia z golizną i seksem. Ale dziś to nie atrakcja. Właśnie ta „wyobraźnia i wrażliwość”, o której wspomina @22, została zniszczona. Sam autor chujni przesadza ze stopniem wkurwienia, ale faktem jest, że epatowanie golizną czy scenami rodem z pornosów dawno temu stało się przesadne. A coraz większa przesadność w epatowaniu tym, jeszcze bardziej potwierdza tę tezę -epatowanie seksem staje się coraz większe, bo zobojętnieliśmy na bodźce płynące z mniejszego nim epatowania. I, co do meritum, nie ma co go co odsądzać od czci i wiary, jak to część komentujących -o najwyraźniej mentalności gimbusa, który jest napalony, a nie ma w danym momencie gdzie spokojnie sobie zwalić- robi.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Udawaj hiszpana!!!! Troche kremu do bezsłonecznego opalania na siebie, lekki akcent i też maczuge zamoczysz chłopie. Nie narzekaj tylko ruchaj eramuski !!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. jo bym ruchoł i spermoze tym dziewuszkom lał w ich ciosne pizdeczki.
    Baca

    2

    1
    Odpowiedz
  33. Co to jest erasmus ?A faceci tez sa na tym erasmusie? Co z nimi ?Oni nic? Nie maja wziecia?

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Już Ci wyjaśniam, stary. Żeby jednak zrozumieć wyjaśnienie, musimy zacząć od przyjęcia dwóch niedyskutowalnych aksjomatów:

    (I). Każdy lubi poruchać.
    (II). Ruchanie atrakcyjnego towaru przewyższa ruchanie towaru przeciętnego.

    Jeżeli kiedykolwiek na widok białogłowy pomyślałeś: „brałbym jak rolnik dotacje”, a przed oczami wyobraźni stanęły Ci sceny rodem z produkcji Hardcore XXX — mimo, że byłeś akurat w związku z podobną do myszy Kaśką co ma łupież albo wracałeś właśnie z mamą z nieszporów — to wyobraź sobie, że kobiety miewają podobnie.

    Przyjąwszy to założenie, przyjrzyjmy się Polsce. Otóż Polska (i inne kraje słowiańskie), to przedziwne miejsce, w którym samice należą do najatrakcyjniejszych na świecie, samce natomiast to fizyczna i mentalna kwintesencja wąsa, paździerza, reklamówki z Biedronki, klapków Kubota, brakującej górnej lewej dwójki, golfa z niemieckiego szrotu przerobionego na gaz, śmierdzącej pachy, kreszowego dresu, kurtki ze skaju, poezji Rycha Pei, a nade wszystko — permanentnie spiętych pośladów.

    Wyrwana z takiego środowiska polska samica rzucona na ląd zamieszkały przez wysmaganych słońcem Juanów czuje się jak mniej więcej tak, jak Ty czy ja czulibyśmy się jako specjalni goście w willi Hugh Heffnera, ciągnąc koks z cyców blond playmate. Ponieważ włączają nam się plemienne instynkty z sawanny, zakładamy od razu, że śniady Juan Carlos to pierdolony półgłówek niegodzien naszej słowiańskiej dziewoi stóp całować. I choć Juan może i jest jebanym debilem i bucem, ma to dla Polki mniej więcej takie znaczenie, jak dla Ciebie fakt, że panna z kwietniowej rozkładówki Playboya była w szkole słaba z matmy. Dodajmy do tego fakt, że na odległy słoneczny ląd nie sięga srogie i oceniające sąsiadki dewotki, mamusi katotalibki i starszego brata co zjebał sobie życie wpadką w młodym wieku i kredytem we franku — i już cielesne otwory naszej rodaczki zostają zbrukane przez prącie potomka konkwistadorów.

    Zamiast jednak zazdrościć Juanowi i po staropolsku spinać poślady, powinniśmy wziąć z niego przykład i się rozluźnić. „Ruchaj i daj ruchać innym” — oto motto, którym powinniśmy się kierować, aby zminimalizować ryzyko nadciśnienia i choroby wieńcowej.

    3

    1
    Odpowiedz
  35. Ja terz kurwa jestem bezzembny

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Skąd wy bierzecie takie kurwy, serio…

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Trudno się dziwić, że walą w egzotykę. 90% Polaków to „męscy drwale”, którzy modzie i urodzie się nie kłaniają. Żłopią piwska i oglądają „sport narodowy” zaś zadbanych i przystojnych zwą ciotami i pedałami. Która z atrakcyjnych kobiet chciała by ruchać się z dzikim zwierzem z lasu ?

    1

    1
    Odpowiedz
  38. Zazdrości czy nie zazdrości, nie zmienisz faktów koleżanko. Potem lądujecie z kolorowym dzieckiem nie wiadomo gdzie, macie pretensje do całego świata i szukacie frajera wśród tych których miałyście głęboko w dupie kurwiąc się za młodu.

    2

    0
    Odpowiedz
  39. Co za g***o prawda! Byłem na Erazmusie w Pradze, znałem w sumie ok. 6 Polek i żadna się nie puszczała i się nie śliniła. Debilne stereotypy powtarzane przez ludzi, którzy nigdy nigdzie nie wyjechali, Polki nie dają im dupy i muszą sobie odbijać. Chcecie latawice? To szukajcie sobie Hiszpanek i Francuzek, ćwoki.

    1

    2
    Odpowiedz
  40. POlki to pierdolone słowoank… Nie wiesz o tym? Patrz te teleduski donatana jakie to ścierwo nie dość że alkoholizm promuje to dziwkarstwo/ladacznictwo… Gdybyś był w Japonii to nie miałbyś takiego problemu bo tam Rasa Japońsko-Azjatycka jest doskonała! I żadna cię nie zdradzi, POlki to takie szmaty który myślą pizdą zamiast mózgiem. Reszty nie będę tłumaczył, polecam Marka Kotońskiego i lekturę komentarzy chujowiczów typu „stary kawaler” i Kuby od wiatraków. Pozdro Rafał SUPER_OTAKU Wielki Gracz, Adept Kyokushina, Astrofizyk, Geniusz Wszystkiego i przyszły programista.

    0

    1
    Odpowiedz
  41. Kolejny chuj zbolaly .Nie zalapiesz sie bo to jest prawo natury trutniu .

    0

    0
    Odpowiedz
  42. A temu nie dawałam na erasmusie w pradze bo czesi to takie same buraki jak wy ale potem była barcelona tam parę sinców złapałam 😉

    2

    1
    Odpowiedz
  43. @38 Tak to właśnie wygląda!

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Nas polaków mają tu na miejscu w chuj to im nie zależy ale nie rozumiem czemu w ogóle gadamy o gustach nic nie wartcyh szmat ktore sie nic nie licza. Panowie!! dorabiać sie jak człowiek ma pieniądze to rucha tych kurew w chuj one włażą mu w dupe a on ma wyjebane czy jest polakiem, brudasem czy pedo-hiszpanem. Sam sie o tym przekonałem.

    1

    1
    Odpowiedz
  45. a idź pan w chuj z polskim scierwem jak żona to tylko ukrainka albo czeszka na rosjanki uważajcie bo to gówno jak u nas.

    2

    0
    Odpowiedz
  46. 26 polskim facetą dziewczyna z innego kraju dupy by dała co ty myślisz ze one nie widzą że wy zboczone męskie kurwy jesteście 36 a ty masz coś z dynia chyba nie tak tez zbok jak wszyscy możecie pisać co chcecie ja na to leje i tak was będe gnębić śmiecie pozdrowienia dla kobiet les annless

    0

    1
    Odpowiedz
  47. Ziomek Polak był na Erasmusie w Holandii i pukał Finkę a inny, Holender w Polsce dupczył Niemkę więc się odpierdol. Każdemu wolno się ruchać.

    1

    0
    Odpowiedz
  48. Adn.@30 wy się puszczacie a my się spuszczamy. Dziekuję, dowidzenia, umyj dupe bo ci smierdzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  49. @38: ja pierdolę człowieku, nie wiem czy da się to wszystko bardziej celnie podsumować niż to właśnie zrobiłeś, szkoda, że nie ma ocen przy komentarzach bo bym ci dał 5 dawidowych

    0

    0
    Odpowiedz
  50. przecież na te erazmusy jeżdżą same lamusy i brzydkie kujonice? kto by się nimi przejmował??

    już widzę jak dupeczka 9/10 zostawia swojego chłopaka koksa w Polsce i mówi, że jedzie do erazmuza na wymianę, żeby zgłębiać nauki na kierunku Turystyka i Rekreacja albo inne Prawo i Administracja

    ludzie

    toż to same pasztety z jakich politechnik, niech się tam pierdolą z kim chcą

    co nie pójdę, we wrocławiu do jakiegoś mundo albo podobnego gówna gdzie się bawią także kolorowi to od razu widać z kim się bawią. Najczęściej tłustawe, blade, ryżawe kurwiska z tłustymi włosami najebane najtańszą berbeluchą gdzieś w akademiku

    jebał ich pies wszystkich

    2

    0
    Odpowiedz
  51. @50 FACETĄ??? Ty kurwa jebana less anal fabetko! Mesiunianiunia by cię kurwo naprostował.

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Krzywdzące stereotypy, do tego kompletnie wyssane z palca za to chętnie powtarzane przez obcokrajowców. Stereotypowy Polak to pijak i złodziej a Polka to kurwa, tak ? Tylko dlaczego sami się krzywdzimy powtarzając to między sobą ?

    0

    1
    Odpowiedz
  53. @56 bo to prawda. Pozdrawiam, Uczciwy Złodziej.

    1

    0
    Odpowiedz
  54. Renata Kim o randkowaniu w USA:

    Amerykański system randkowania szczegółowo opisała w weekendowym wydaniu „Dziennika” Magda Miecznicka. Opisała z podziwem, tłumacząc, że mądrym i praktycznym Amerykanom, jako chyba jedynym na świecie, udało się znaleźć sposób, by miłość raniła jak najmniej. Bo skoro zasady gry są od początku jasne, sposoby postępowania zawczasu ustalone i zaakceptowane, to nikt nie może potem narzekać, że został oszukany. Wiadomo, kto i za kogo oraz kiedy płaci, a także czy już nadszedł czas na pierwszy seks. Po prostu uczciwa dwustronna umowa – konkluduje Miecznicka, która spędziła trochę czasu na amerykańskim uniwersytecie i tam wnikliwie obserwowała erotyczne rytuały młodych Amerykanów. Te obserwacje zaowocowały nieskrywanym zachwytem dla amerykańskiego „systemu regulacji miłości” – jak zatytułowała swój artykuł.

    Ja też spędziłam trochę czasu na amerykańskim uniwersytecie. Też mieszkałam w akademiku, więc siłą rzeczy widziałam uczuciowe zawirowania kolegów. Moje wnioski są jednak całkiem różne od tych, jakie wyciągnęła Magda. Ja na amerykańskim kampusie widziałam straszliwie cierpiących młodych ludzi, którzy nie rozumieli, dlaczego miłość ich rani, skoro zastosowali wszystkie przewidziane w randkowym kodeksie zasady. Pamiętam moją współlokatorkę, czarnowłosą i skośnooką Katie, która poszła jak Pan Bóg przykazał do łóżka na trzeciej randce, a potem zalewała się łzami, bo on zaczął jej unikać. „Co zrobiłam źle? Przecież spotkaliśmy się wcześniej dwa razy, on zawsze płacił za moją kolację i chciał się znowu umawiać. Co było nie tak?” – zadręczała się tygodniami Katie.

    Inna koleżanka, niezwykle bystra okularnica Anne, pewnego dnia zwierzyła mi się, że ona i jej chłopak Peter uznali, że nie mogą „zawiązywać sobie świata”. Będą więc nadal parą, ale każde z nich ma prawo nawiązywać nowe znajomości. Ta sama niezwykle bystra Anne zażyła całą buteleczkę silnie uspokajającego nambutalu, kiedy na dyskotece zobaczyła swojego chłopaka całującego się z inną. A gdy wróciła po tygodniu ze szpitala przeraźliwie blada i wychudzona, zwierzyła mi się, że marzy o tylko tym, by zrobić Peterowi koszmarną awanturę. Ale nie może, bo przecież znała reguły gry.

    W moim akademiku mieszkał też śliczny Jerry, marzyciel z długimi do ramion włosami, który w soboty nie szedł z innymi do klubu, tylko budował domy dla ubogich w ramach akcji Habitat for Humanity. Jerry zaimponował mi niezmiernie, gdy straszliwie nim zauroczonej Charlene zaproponował, by wstrzymali się z seksem, bo on chce mieć pewność, że to prawdziwa miłość. Chodził z nią na długie nocne spacery, zwierzał się z pragnienia ulepszania świata i namiętnie całował. Ale któregoś dnia Charlene weszła bez pukania do jego pokoju i zastała swojego marzyciela w łóżku z Ruby. Nie, nie byli nadzy, Jerry twardo się przecież trzymał zasady, że nie ma seksu bez miłości. „To były takie zwykłe pieszczoty, a poza tym mówiłem ci, że nie jestem jeszcze gotowy” – tłumaczył szlochającej dziewczynie. Ona nie protestowała, wiedząc, że Jerry ma rację. Czy cierpiała przez to mniej? Nie wiem, bo przestałam ją widywać. Ktoś potem powiedział, że do końca semestru niemal nie wychodziła ze swojego pokoju, a egzaminy zdała tylko cudem.

    Bo moi amerykańscy koledzy nie byli wcale tacy praktyczni i chłodni jak mogłoby się z zewnątrz wydawać. Im też dwa dni, jakie zgodnie z niepisanym kodeksem musiały minąć od pierwszego spotkania do pierwszego telefonu, dłużyły się niepomiernie. A gdy telefonu trzeciego i czwartego dnia nie było, wcale nie przestawali czekać. Patrząc na nich, przypominałam sobie zawsze moją niezwykle romantyczną krakowską przyjaciółkę, która – czekając na telefon od mężczyzny, w którym się właśnie zadurzyła – potrafiła całymi tygodniami niemal nie wychodzić z domu. Podobieństwo było wręcz uderzające.

    Być może Amerykanie rzeczywiście są nieco bardziej racjonalni i opanowani, ale wcale nie stawali się przez to mniej podatni na ból i rozczarowanie. A na dodatek zawsze miałam nieodparte wrażenie, że ci uporządkowani młodzi ludzie marzyli o tym, by choć raz w życiu zakochać się bez pamięci. Zapomnieć o sztywnym randkowym ceremoniale, o koniecznej na pierwszym spotkaniu sukni z jedwabiu oraz ciemnym garniturze i po prostu pójść nad rzekę, by tam się kochać już teraz, natychmiast.

    Nie mogli tego zrobić spętani tak chętnie przywoływanym przez Magdę protestanckim poczuciem porządku. Ale to bynajmniej nie z powodu religii narzucali sobie sztywne reguły. Dobrze wytłumaczył mi to kiedyś znajomy pastor: „Wszyscy ci młodzi ludzie zamiast bezmyślnie powtarzać na niedzielnych nabożeństwach wersety pierwszego listu do Koryntian, (te same, które zdaniem Magdy Miecznickiej nijak nie przystają do rzeczywistości), powinni wreszcie w nie uwierzyć. Bo gdyby naprawdę wierzyli, że „miłość cierpliwa jest, łaskawa jest, miłość nie zazdrości (…), wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i wszystko przetrzyma”, to nie potrzebowaliby żadnych reguł ani kodeksów. I nie próbowaliby tak desperacko uchronić się przed cierpieniem. Wiedzieliby po prostu, że jest ono nieodłączną częścią miłości.

    1

    0
    Odpowiedz
  55. Ja bym ruchał co popadnie, nie bądz chłopie wybredny. Maczaj maczuge w każdej szparce bez dyskryminacji. Polki są dobre ruchadła, choć z reguły dosyć nieśmiałe, ale szybko się uczą :))))

    0

    0
    Odpowiedz
  56. @49 Święte słowa!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  57. do @50 módl się bym nie stanął na twej drodze bo ci nikt już nie pomoże , wypaczona chora pizdo jeszcze nie wiesz jak jest z glizdą. PoLsKi BoCiAn

    0

    1
    Odpowiedz
  58. W każdej kobiecie, kurwy dwie trzecie.

    1

    1
    Odpowiedz
  59. Do # 62 -a twoja matka na 100%

    0

    1
    Odpowiedz
  60. Nie masz obowiązku szanować żadnej kobiety prócz tej która cię splodzila. Więc bądź facetem i odwdzięczyć się suczy tym samym.

    Smutne to zjawisko jak taka polaczkowa uważa się za niewiadomo co i jakoby miała moce nadane przez boga do czynienia najgorszego gowna to ona i tak jest w porządku.

    0

    0
    Odpowiedz
  61. Zrób habilitacje i jedź na Work&Travel do USiA to się dopiero zdziwisz. Ruchadło między sobą, z Amerykanami, Meksykanami, ładnymi, brzydkimi. Jeden chuj dla nich.

    0

    0
    Odpowiedz
  62. niestety prawda jest taka:) nam nie dają a zagranicznym lody do oporu ciągną…kiedyś rozmawiałem z pewnym szkotem jak na szkota ohydnym, bo oni są ohydni… jedno co mu sie w Polsce podobało to łatwość z jaką polki dupy wystawiają…. ale że obieży świtem był dodał że słowianki tak mają że dupy z chuci obcokrajowcom dają;) w Niemczech Niemka rzadko Turczynowi gałe robi…on sie tym nie przejmuje bo polka z lubością go skonsumuje;)

    0

    0
    Odpowiedz
  63. Panowie to co sie dzieje w polszy, z polszewickimi dziewuchami to woła o pomstę do nieba. Byłem na Białorusi, Ukrainie, w Niemczech też i nigdzie nie widziałem tak zadartych nosów do góry. Wszędzie są miłe osoby ale tylko od tych u nas bab wieje obłudą i smrodem, nie wiem jak to nazwać. Generalnie upraszczając wszędzie jesteś atrakcyjny, interesujący, warty zainteresowania, od wschodu po zachód słońca, ale u tych dziwnych stworzeń „polek” masz brak powodzenia. Ja jako Polak, już poznałem piękną ukrainkę i o tym dziwnym i odpychającym podejściu tej chorej społeczności w postaci „polek” staram się zapomnieć

    2

    3
    Odpowiedz