Praca…

Mam 25 lat i chujową pracę. Na tym mógłbym zakończyć, ale nie…
Gdy przyjmowałem tę posadę, dostałem na piśmie swój zakres obowiązków. Po trzech latach, ów zakres powiększył się trzykrotnie, a pensja jaka była, taka jest. Zarobię 1400-1600zł, zależy od miesiąca. Niby nie jest źle, bo mieszkam z rodzicami, ale nie zawsze tak będzie. Opłacam swoje rachunki, raty za samochód i laptopa i zostają mi grosze. Jak mam za to przeżyć? Samochód spłacam, bo poprzedni zajechałem… w pracy. Mój pierwszy samochód, byle co, ale ciężko na niego pracowałem. Chuchałem i dmuchałem, dbałem o niego, a w pracy zajechałem go w pół roku… Pracodawcy nie stać na samochody, a potrzebuje kierowców, więc musimy jeździć swoimi (sic!).
Nowy wózek też, jeszcze nie do końca spłacony, a już są problemy. Super.
Szefowi nic nie zrobisz. Nie podoba się – nie pracuj. Na moje miejsce przyjdzie kolejny desperat, którego będą mogli wykorzystywać do woli.
Pytam, czy państwo nie może nic zrobić z takimi chujami!? To przez nich w Polsce jest jak jest. Biorą się za własne interesy i wykorzystują sytuację, aby mieć pracownika uniwersalnego za 5zł/godz. Są u nas w „firmie” takie przypadki! Ciężka praca, mała płaca.
Dziś robisz swoje, jutro myjesz auto, pojutrze kosisz trawnik, za tydzień idziesz remontować dach, a po wszystkim jedziesz z towarem 😐
Czy w tym kraju, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego trzeba mieć wyższe!? Czy u nas nie da się uczciwie pracować i zarabiać normalne pieniądze!? Co mam zrobić? Wyjebać do Wielkiej Brytanii!? Nie chcę, to jest mój kraj! A może iść na studia? Też nie chcę, nie nadaję się. I tak mamy za dużo magistrów z bożej łaski. Chcę uczciwie i sumiennie pracować, żyć spokojnie, mieć czas dla przyjaciół i swoje zainteresowania. Życie pod telefonem, codzienne pozwalanie na poniżanie i pomiatanie, czekanie na ochłap z „pańskiego stołu” to nie jest życie…

76
106

Komentarze do "Praca…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jestes kierowca, z 3 letnim doswiadczeniem ? Na co czekasz, szukaj innej roboty.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Za granicą za dużo jest Polaków, w Polsce za dużo jest wykształciuchów którzy są albo bezrobotni albo jak ty za marne grosze robią do końca swojego życia, co najwyżej awansując, więc jak widzisz wykształcenie się nie liczy. Jak od młodego nie będziesz mierzył wysoko to później wiele nie osiągniesz. No cóż ci mogę powiedzieć, taki kraj, a takie opisane sytuacje jak te są wszędzie, każdego kogo znam mówi, że w pracy ma piekło, więc nie jesteś jedyny, a bezrobocie w Polsce rośnie. Dlatego jeśli masz predyspozycję to otwórz własną firmę, w przeciwnym razie będziesz jak te kilka milionów Polaków żyjących za 800 – 2500 zł (chociaż większość robi za 1,5 tys. zł)od 10 do 10 następnego miesiąca, którego nie będzie stać na własne mieszkanie, biorącego kredyty, tracącego nerwy i zdrowie, a na koniec dostającego od państwa które cię przez 35 lat twojej pracy okradało, emeryturę w wysokości do 1200 zł.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Po studiach też jest chujnia!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wyższe Ci gówno da! Najczęściej pomocnik murarza zarabia więcej niż ktoś z wyższym.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Masz 100% racji.Ja jeszcze dodam ze przeważnie tak jest że ten kto najwięcej robi dostaje najmniejsza zaplate,a ten który pierdzi w stołek zarabia kokosy,ech.To jak na budowie,na której robiłem,pracownicy zapierdalają jak dzikie świnie,a szef wraz z paroma swoimi pracownikami „ziomkami” siedział i jedyną rzeczą jaką robił to było kopcenie szluga za szlugiem.A zarabial najwiecej.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To zmień robotę. Proste! Czasem wiąże się to ze zmianą miejsca zamieszkania.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. dorabiaj po robocie na taryfie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Euzebiusz Wchójzłodziej – głosuj na mnie – a zatrudnie cie w swojej firmie, bedzie zapierdalał swoim autem do chin i z powrotem po kartony tanich skarpet, płacę 1600,01zł miesięcznie!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. racja , dobry post. ja mam podobnie w w dodatku mam żonę alkoholiczkę i co Ty na to?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. #10, z tą żoną-alkoholiczką to dowaliłeś do pieca… Co można powiedzieć? Nie wiem, jestem kawalerem. Zakładać rodzinę w takiej sytuacji? Później co? Sępienie od rodziców, zapomogi, pomoc rodzinom itp? O w życiu.
    Mam swoją chujnie i nie chcę się nią dzielić z nikim…
    #1, w papierach nie mam wzmianki o kierowcy, chociaż jeździłem wszystkim co miało cztery koła i kat B. Poza tym, tak szczerze, to nie jestem w tym najlepszy.
    #2, jak można mierzyć wysoko w takiej sytuacji? Mało realistyczne. Predyspozycje do prowadzenia działalności gospodarczej? Chyba nie mam, choć jeden interes marzy mi się od dziecka, związany z pasją, ale trudny do zrealizowania. Poza tym, nie wyobrażam sobie zatrudniania ludzi i – w przypadku kłopotów – wyrządzania im krzywdy poprzez zwalnianie czy dokładanie obowiązków. Ja to przeżywałem, więc wiem jak to wygląda. Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.
    #6, łatwo się mówi. Może masz rację, ale to nie takie proste…
    #8, taa, to jest pomysł. 8-12godzin w pracy, 8 na taryfie, a resztę doby spędzę pracując na budowie. Nie tędy droga.
    Chodziło mi raczej o warunki zatrudnienia w Polsce. Wykorzystywanie „kryzysu” przez pracodawców, aby pracownicy robili więcej za mniej. Ludzi teraz nie interesuje dobra praca, z dobrą stawką, ekstra płatnymi nadgodzinami i prawdziwą umową. Wolą pracować na czarno albo na fikcyjną umowę na minimum krajowe i mieć możliwość przepracowania 300godzin za stawkę 8zł/godz 😡
    Po części jesteśmy sami sobie winni, nie szanowaliśmy się, a oni to wykorzystywali. Teraz mamy to co mamy… Mamy CHUJNIE.
    Pozdrawiam,
    Autor.

    0

    0
    Odpowiedz