Praca po majówce

Siedzę w pracy od 7dmej, pomimo, że powinienem od 8mej, ale wstałem bardzo wcześnie, żeby pojechać wcześniejszym autobusem, który jest jeszcze w miarę pusty, potem ludzi jest od zajebania i nie ma czym oddychać. Okazało się jednak, że z samego rana zaczęło padać, a ja nie chciałem zmoknąć, bo tego nie lubię i pojechałem do pracy taxą, kolejny głupi wydatek.
Siedzę w pracy i nie mam najmniejszego zamiaru kiwnąć palcem w żadnej sprawie z nią związaną.
Ciężko się odnaleźć po tygodniu wolnego, ale kiedyś trzeba się z tym zmierzyć, zaraz i tak znowu weekend, mogłem wziąć urlop też na dzisiaj, ale w sumie nie wiem co robiłbym w domu, pewnie nic, tak przynajmniej się przewietrzyłem… w taksówce.
Chujnia.

39
75

Komentarze do "Praca po majówce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. i gitara 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ciesz się, że masz tą pracę…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ludzie matury piszą… a Ty masz takie problemy. Ciesz się, że masz pracę i to całe gó*** związane z edukacją jest już za Tobą (czego się domyślam)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wiesz czym się zająć w domu? Nie masz żadnych zainteresowań? Współczuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do 3. haha matura to ściema! łatwizna! „ludzie matury piszą” ciesz się, bo jak zaczniesz życie na własny rachunek to będziesz sobie narzekać. matura to bzdura.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. szmate w łape i porzadki zrób.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @3 – a matura to niby jakiś problem? Procent niezdawalności to chyba w okolicach 10% a po poprawce 5%. Tylko skończony debil tego shitu nie zdaje. To nie komuna, matura to teraz wielkie nic i żaden stres.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. do 5. Wiem, wiem bzdura… w sumie jest w tym trochę racji. I właśnie mam świadomość, iż jest to początek do innych narzekań 🙂 Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Oj ciężko, ciężko. Łączę się z Tobą w bólu w poniedziałkowy, pomajówkowy poranek.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ciesz się, że miałeś wolne podczas tego długiego weekendu. Ja zapierdalałem po 12 godzin i płatne normlanie. Ale pracować trzeba. Wkurwiało mnie jedynie to ze osoby z , którymi miałem wtedy styczność miały wolne i wyjebane na wszystko – ja musiałem stać na nogach i robić. A pogoda była ładna, pojechałoby się nad wodę, czy poszło na piwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. gdzie ta chujnia? że masz robote, że mozesz sie w niej poopierdalać czy chujnią jest to że stać cię na taxi?

    0

    0
    Odpowiedz