Presja perfekcjonizmu

Zauważam już od jakiegoś czasu taki trend, że cały ten świat mediów, reklamy i handlu dąży do tego żeby nas unieszczesliwic. Krótko mówiąc wbija nas na każdym kroku w stan niezadowolenia. Udaje mu się to całkiem nieźle. Większość ludzi jest przeciętnych, a w reklamach pokażą ci piękną, młoda kobietę wymalowana, atrakcyjna, elegancką. Mało ludzi wygląda tak perfekcyjnie na co dzień. Mało kto ma czas rano na to żeby się tak super do pracy wyszykować. Większości zwyczajnie się nie chce. I jak tak sobie popatrzysz to myślisz „ja taka ładna nie jestem jak ona i jeszcze te jej ciuchy”. W gruncie rzeczy ta dupa z reklamy jest zwyczajną dziewczyną zrobioną na potrzeby tego picu na wodę. Albo jak sobie popatrzysz na jakiś tam nowszy polski film i widzisz że jeden z bohaterów ma np audi q7 to też Cię to wpędza w ogromne niezadowolenie. To jest oderwane od rzeczywistości. Wyidealizowane. Kto ma w Polsce z przeciętnych ludzi takie auto? Ludzie jeżdżą raczej starymi wolkswagenami itp. Dużo jest brzydkich ludzi, bezrobotnych albo co mają zwaloną robotę. Wpienia mnie ta cała gównianym propaganda. Wpędza mnie to tylko w kompleksy, niezadowolenie z własnego wyglądu i poczucie niskiej wartości. Też macie takie odczucia?

113
7

Komentarze do "Presja perfekcjonizmu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Taka jest definicja marketingu: „zaspokajać potrzeby, osiągając zysk”. Jest jeszcze inny termin zwany (nie bez powodu) „efektem owczego pędu”, tzn. widzisz, że jakaś osoba albo grupa osób coś kupuje albo robi i zaczynasz kupować/robić to samo co inni (przykład: fidget spinnery – gówno, które rozlatuje się w każdym przypadku bez wyjątku po wielokrotnym użyciu, jeszcze nie tak dawno prawie każdy to miał a teraz w ogóle nie widać, to samo z Pokemon Go, wszyscy nawet dorośli oszaleli na tym punkcie, a za chwilę wszyscy mieli to w dupie).

    24

    0
    Odpowiedz
    1. „zaspokajać potrzeby, osiągając zysk” i ok. Tyle ze ten kurewski marketing ktory jest jak pierdolone voo-doo robi cos owiele gorszego. Sam generuje potrzebe u ludzi. Cos jak u handlarzy bronia. Jak chcesz sprzedac bron to znajdz potencjalnemu nabywcy wroga. Pisze o tym bo nienawidze kurew od marketingu i prostytutek od reklamy. Tych wszystkich sliskich skurwysynow wciskajacych niepotrzebne gowno.

      16

      1
      Odpowiedz
    2. Zamień słowo marketing na psychologia i wyjdzie Ci ciekawsze zestawienie. Dla ciekawskich polecam temat „inżynieria społeczna”.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Biedny, szary człowiek się naogląda tych wiecznie szczęśliwych plastikowych figurek z diamentowo lśniącymi zębami i tylko mu się gorzej robi, a u nas to się lekko nie żyje i tak. A najgorzej ta młoda debiliada, co lgnie tak ślepo za tymi ideałami.
    Mało dzisiaj wolnych ludzi.

    33

    0
    Odpowiedz
  4. Ja jeżdżę kompaktem za moją jedną pensję i nie czuje presji zmiany na biemdablju takie jak sąsiad. Dodatkowo dodam że każda firma świadczy swoje usługi na mega profesjonalnym poziomie, jest hiper, super wy*na w kosmos i nie wystarcza napisać że „robimy swoje”, a potem oglądasz jak „Mirek & dwóch studentów” Sp. z o.o. spie*lili ścianę, naprawę samochodu, czy … (wpisz se dowolną działalność).

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wyłączcie telewizory (ja nie oglądam od wielu lat) i problem zniknie. Wtedy jest kolejny problem. Ludzie NIE WIERZĄ, że się nie ogląda telewizji, a jak uwierzą, to pytają dlaczego Cię to lub tamto nie interesuje. A mnie nie interesuje, bo nie będę patrzył na pijaków i narkomanów nazywanych dla niepoznaki „gwiazdami.” Dla mnie to żaden wzór do naśladowania. Powiem szczerze, że jeśli przypadkowo spojrzę na jakiś program w TV u kogoś, to mam jedno w głowie „dzieci, nie dorośli, tematyka taka, że mój syn 4,5 letni ma wyższy poziom rozmowy”. Nie wiem po co ludzie oglądają TV i jeszcze chcą się na tym wzorować. No ale ich życie, niech robią co chcą.

    Rada jest taka, że żyj własnym życiem. Ja od lat mam ten sam styl ubierania się, ten sam samochód, tę samą (tak tę samą) żonę, nie puszczam się, nie pożyczam, mam jednego przyjaciela i dobrze mi z tym, bo JA tak chcę.

    40

    0
    Odpowiedz
    1. Kiedyś nie wyobrażałam sobie na dłuższą metę życia bez telewizji. Popsuł się wreszcie i przez prawie pół roku było super. Aż przywędrował następny. Padł po wyborach i nastał błogi spokój w domu. Teraz od pół roku stoi w kącie plazma podarowana przez litościwych znajomych, ale na szczęście nikt z domowników nie kwapi się, żeby go podłączyć, ale dzięki temu zawsze możemy powiedzieć – Nie, dziękujemy, mamy telewizor (co chwilę ktoś zmienia na większy i lepszy). Telewizja to „odmóżdżacz” i złodziej czasu. Jest tyle ciekawych rzeczy, którymi można się zająć, tyle spraw, które można spokojnie przemyśleć. A jak chcę wiedzieć co tam w świecie słychać – jest internet. Film sobie czasem obejrzę za kilka zł czy kilka zaległych odcinków ulubionego programu Kuby Wojewódzkiego (tak, szanuję go i lubię :P). Bez gadającego pudła przyciągającego wciąż uwagę, ogłupiającego pustą paplaniną i atakującego reklamami, jakość domowego życia zmienia się radykalnie. Polecam spróbować.

      1

      4
      Odpowiedz
  6. Dziękuje za wpis – taka prawda

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Haha kompleksy bo ktos w TV wyglada ladniej, czlowieku Twoja samoocena to pewnie dno a pewnosc siebie to dno i wodorosty, ogarnij dupe cieniasie i wez sie za zarabianie pieniedzy.

    8

    24
    Odpowiedz
    1. Jesteś na poziomie umysłowym naczelnych więc nie rozumiesz tego prostego tekstu. Dla brakujących ogniw w teorii ewolucji Darwina wszystko wydaje sie proste. Te ryje nieskalane myślą jak widze to płakać sie chce bo myśle „k..wa” co ja tu robie w tym zwierzyńcu. Janusz, Seba, Janusz Seba……. w BMW, z kipem w łapie, z piwem mijam takich codziennie całe hordy. Dla takiego wszytko jest proste, ograniczające sie do żarcia,srania, kopulowania, wydawania z siebie groźnych warknięć na inne osobniki czy zaznaczanie terenu, machanie łapami w celu odstraszenia czy pobicia ewentualnie oglądania jakiegoś sztucznego „dobrobytu” i „pięknych” sztucznych gęb w TV. Zarabiać pieniądze. No BA! tylko ile? Milion dwa, no chociaż pół miliona……. no dobra niech będzie te 80 tyś rocznie niech będzie….Pod pojęciem zarabiania pieniędzy rozumiem konkretne kwoty a nie 2500 na budowie czy dilowania prochami w wiejskiej dyskotece z wizją 5 lat schylania sie po mydło w ZK. Seba odpocznij od myślenia.

      5

      1
      Odpowiedz
    2. Kolejny się znalazł, który chce innym życie układać. Ty myślisz, że każdy ma tylko pieniądze przed oczami i nic więcej. W dodatku nazywasz kogoś „cieniasem.”
      A propo, ile ty masz pieniędzy, że innym tak ekspercko doradzasz, bo wnoszę że co najmniej ze 100 dużych baniek.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. No sądząc po czasie i miejscu to koleś nie schyla się po mniej niż 100 tysi rocznie i to euro…

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Nie jestem marketerem ale dużo edukuje się w tym kierunku i powiem Ci ,że to nie jest tak. Ogólnie marketerzy nie są diabłami wpływającymi na zachowania ludzi ,nie da się lub jest to nie opłacalne ekonomicznie ,żeby zmienić zdanie ludzi.
    Cóż, a może by tak winić za ten stan rzeczy swoim rodziców? Abstrakcja? A kto Ci powiedział „Synu możesz być kimkolwiek chcesz” , „jesteś wyjątkowy” ,a po kiepskiej ocenie ze sprawdzianu:
    -wszyscy w klasie dostali dwóje.
    -Ale ty nie jesteś wszyscy.
    Ta cała „kultura osiągania sukcesu” ma głębsze podłoże.

    Szczęście to abstrakcyjne pojęcie ,dla każdego co innego. Dla mnie to może być bycie przystojniakiem z willą z basenem i Q7. Dla ciebie nie musi.

    Z tymi brzydkimi ludźmi to się nie zgodzę ,może jeszcze 10 lat temu ludzie faktycznie o siebie nie dbali ,ale teraz jak wychodzę na miasto to tyle ładnych dziewczyn ,że aż szyja boli. Młodzież którą wszyscy tu hejtują to też jakoś schludniej wygląda. Żeby dobrze wyglądać nie trzeba mieć sztabu stylistów ,schludna fryzura ,ładny zapach ,dobry ciuch i powinno być ok.

    Te wyidealizowane postacie z ekranu zwyczajnie budzą naszą sympatie. Jesteś atrakcyjny, jesteś człowiekiem sukcesu to jesteś poważany i lubiany przez innych ludzi każdy tego chce. To naturalne.Mówi o tym piramida Maslowa. A czemu ludzie w Polsce są biedni i brzydcy? Bo tylko marnują czas na oglądanie telewizji ,marudzenie ,siedzenie na fejsie i podpatrywanie cudzego życia zamiast robić rzeczy w kierunku osiągnięcia sukcesu i szczęścia. A osiągnięcie sukcesu wymaga dużo pracy.

    Co do tego kto jeździ Q7 mogę Ci odpowiedzieć. Jestem księgowym ,dużo moich klientów jeździ Q7. Ale żeby Ci inteligentni na swój sposób mnie zrozumieli ,nie wszyscy jeżdżą takimi samochodami i nikt z nich nie jest złodziejem,wyzyskiwaczem. Ci ludzie założyli swoje firmy i po 10-15latach się dorobili na tyle żeby móc sobie pozwolić na ratę leasingu co miesiąc. A teraz bardzo ważne , niech Cię nie zwiedzie że ktoś ma duży dom i drogi wóz ,zegarek za kilka tysięcy i tak dalej… Generalnie polacy to szpanujące polaczki… Wydają cały zarobiony hajs na błyskotki nie odkładają ani złotówki. Są tak naprawdę biedni ,tak biedni że gdyby ich najwięksi klienci im nie zapłacili to bym zbankrutowali w miesiąc. I ostatnio miałem taką sytuacje ,gość który od lat zarządzał nieruchomościami ,100 000 dochodu (tak, dochodu) miesięcznie.

    Kończąc wywód, uważam że jak reklamy Cię pchają w kompleksy i uważasz że szczęście czy sukces są poza twoim zasięgiem to to jest przykre.

    17

    9
    Odpowiedz
    1. Nie oglądam pudła. Jest potężna różnica pomiędzy rządową i komercyjną propagandą sukcesu, a biedacką rzeczywistością w Polsce. Oglądanie tego obrazu powoduje dysonans poznawczy i głębokie kompleksy. Sukces w Polsce nie jest dla wszystkich.
      Biedaczyna z patologicznej rodziny, bez odpowiedniej szkoły, z kompleksami, z zajebanej dechami, zakatoliczonej wsi o sukcesie może sobie pomarzyć. Mamienie jeszcze kogoś takiego reklamami poziomu życia dla niego nieosiągalnego jest tylko niepotrzebnym bełtaniem mu w głowie.

      3

      2
      Odpowiedz
    2. Co Ty tyle z tym Q7?? Przecież to wieśwagenowski szrot. 100 razy wolałbym Lexusa.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. A ja Matiza w gazie. Mesio

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Szczęście i sukces nie wynikają z posiadania samochodu, ładnego ryja, czy innych kwestii materialnych. Ktoś może uważać inaczej, ale z biegiem lat przekona się, że tracił czas.

      0

      0
      Odpowiedz
    4. „Czemu ludzie są brzydcy – bo siedzą na fejsie, oglądają telewizję”, „dużo ładnych dziewczyn na ulicy aż szyja boli” – przecież cwelu głupi siedzą one na fejsie i insta 19-20h na dobę, a jak ktoś ma geny (odpowiadające za wygląd, nie stylówę i modne ciuchy) to mu to chuja pomoże, nawet jakby nie wiedział co to tv czy fejsik.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Nie bo nie ogładam telewizji, nie czytam kolorowych czasopism, nie wchodzę na Onet sronet wp i inne główna.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. A na interie?

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Hahaha. Nie daj sie nabrac na ten pic , plastik i prostytucje. Pracuje w holywodzkim biznesie i kurwa widze te ” gwiazdy” na codzien i wiem ze aby sfotografowac taka mende trzeba tabuna stylistow i asystentow zeby taki nacpany , pijany rednek nawet sie dowlokl na ten „shoot”. Dawno ich scierwa nie kupuje i nie ogladam . Reklamy -sa dla mnie rozrywka. Wierz jesli chcesz – iluzja , trickery , tanie omamienie .

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Patrzenie na siebie przez pryzmat życia opisywanego w gazetach, tv, Internecie jest bez sensu. Ogarnij fakt, że możesz być piękny, bogaty, mieć willę z basenem, wspomniane przez Ciebie Audi Q7 , Rolexa i Rolls Royce’a, ale co Ci po tym, jak możesz nie mieć szczęścia. Oni tym bogactwem maskują prawdziwe życie, problemy (tak ludzie z hajsem też mają problemy jak my, szarzy ludzie). Więc polecam do wyboru:
    1.Odetnij się od wiadomości, gazet,Internetu.
    2.Daj sobie na luz i więcej dystansu do siebie i do życia

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Mnie to lata bo wiem ze to pic .

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja mieszkam na wsi a reklam w mediach unikam, stosując ad bloka, telewizji nie oglądam albo na reklamach wychodzę. W robocie słucham audiobooka i spokój mam.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. A wiesz, że statek nie znika za horyzontem? Ziemia jest płaska, kurwa a ty tu wyjeżdżasz z jakimiś chuj problemami?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Obejrzyj sobie scifuna o płaskiej Ziemi.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. To coś zróbcie ze soba, nie kurwa jak patrze na ludzi na ulicy to polowa z nich jeat na takim poziomie na jakim byla bedac dzieckiem

    0

    0
    Odpowiedz