Przytarłem pożyczonego Golfa VI

Znowu! Kurwa! Parę miesięcy temu tym samym autem poharatałem bok – 30 cm. Dzisiaj wyjebałem w jakiś druciany pot przy cofaniu. Jakieś 8 cm rysa na zderzaku + pęknięta obudowa rejestracji (już sklejona Kropelką). Zawsze jeżdżę ostrożnie, 0 stłuczek, 0 punktów karnych! Jak jadę cudzym autem, to staram się masakrycznie, jak swoim – swobodnie i jeszcze nic się nigdy nie stało. A z 50 000 km już w życiu zrobiłem. Nic ojcu nie powiem tym razem, niby nic się nie stało; jest szansa, że nie zauważy. DLACZEGO KURWA MUSIAŁEM PRZYTRZEĆ CUDZE??? Wytłumaczcie mi to!

38
75

Komentarze do "Przytarłem pożyczonego Golfa VI"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Określaj się precyzyjnie. Przytrzeć to można silnik a budę najwyżej zarysować. Dasz parę stów i po problemie. Gdyby to był silnik to mógłbyś ten bolid spuścić do jeziora i naszczać na odchodne.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. 50.0000

    Też wtedy rysowałem zderzaki.

    nie chwal się bo nie ma czym

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dobrze, ze to nie mesio i 17…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zauważy nawet jakby był ślepy. To twój ojciec i jego auto tak ? Na pewno będziesz miał przejebane

    0

    0
    Odpowiedz
  6. bo pizda z ciebie nie kierowca

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Twoje „znowu” świadczy o tym, że należy potrenować manewrowanie bo widać tu braki umiejętności.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. szczerze ja się już nauczyłem żeby nie jeździć cudzym autem po tym jak miałem wypadek i ów samochód skasowałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto tak, jak ja, rysa czy zwykłe wgniecenie nie byłyby dla ciebie problemem, nieudaczniku. Już na drugi dzień po rysach nie byłoby sladu gdyż zaprzyjaźniony lakiernik rzuciłby wszystko i doprowadziłby twoj samochód do nienagannego stanu za kilka wspaniałych i rozkosznych chwil jakie oferuję mu moimi karminowymi pełnymi ustami i giętkim sprężystym jezyczkiem. Dla ciebie zawsze będzie drogo i za późno.

    0

    0
    Odpowiedz