Samotny forever

Wkurwia mnie moja samotność już po raz n-ty. Ile można samemu się włuczyć i przemierzać przez życie, nosz kurwa no! Mam 22 lata i kochałem w życiu tylko 2 osoby, oczywiście miłość ta nigdy nie została odwzajemniona, serce mi się krajało gdy nic z tego nie wychodziło. W końcu poznałem na Tinderze pewną dziewczynę, okazała się ona bardzo spoko, miała ona niecodzienne zainteresowania. Pisanie z nią sprawiało mi wielką przyjemność, czasami pisaliśmy nawet 6 h bez przerwy. I tak po miesiącu pisania powiedziała mi ze chce wrócić do byłego, no japierdole! Kurwa serio? Było tak blisko. Oczwiście postanowiłem ją wspierać w jej wyborach i starałem się jej pomagać w jej problemach. Pewnego dnia doszło do spotkania, było wyjebanie w kosmos, serio super, ona miała tak zajebiste włosy i ten uśmiech bomba! Ale wiedziałem ze nie będzie moja i to było dołujące, gdy wracałem do domu to chciałem rozjebać wszystko po drodze, każdy znak drogowy, kosz i płoty w moich myślach już były rozjebane przez moją osobę. Kurwa jak żyć? Pojebane jest to wszystko, już mi się nie chce w tym wszystkim uczestniczyć. Moje życie to pierdolony dramat, każdego dnia przegrywam i tylko to lose, lose, lose, lose! Fck ile można? Pozdrawiam z friendzone… Ten co kocha dopiero 3 raz i jest głupi.

28
45

Komentarze do "Samotny forever"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tez poznałem kilka takich dziewczyn. Takich, i jeszcze gorszych, bo niektóre były w związkach, a szukały na czatach nie wiadomo czego. Jedyne co mi po tym pozostało to poczucie pustki. Nie mam juz ochoty nikogo poznawać. Wszystko to jest takie smiesznie bezwartościowe ze perspektywa umarcia prawiczkiem nie jest taka zła ;D

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Prawiczek…

      Tak sobie myślę, że przeceniania jest rola cipy.

      Przez wsadzenie chuja do byle dziury, facet wcale nie staje się bardziej męski.

      A jeszcze może się bardzo rozczarować…

      11

      1
      Odpowiedz
      1. czasem lepiej chuja między drzwi włożyć…

        1

        0
        Odpowiedz
    2. przed komputerem siedzą tylko leszcze i pasztety, których nikt nie chciał, inaczej byli by między ludźmi.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Trzymaj się z Bogiem

    3

    4
    Odpowiedz
  4. Phi tam, ja mam 31 lat i jeszcze nikt mnie nie puknął. Co Ty wiesz o życiu?! Co Ty wiesz o niełasce i nieznoju?! Co Ty możesz wiedzieć o idealnie ciasnej pochwie nieskażonej syfem?! O skórze dotykanej tylko przez lekarza i księdza? Co Ty możesz wiedzieć o tym jak przytulałam się do kanapy i zastanawiałam się czy tak jest czuć ludzką skórę (a potem zdałam sobie sprawę, że to przecież była kanapa z martwej krowy)? Nie wiesz nic, nie wieeeeszzzzz!!!!!! 😛

    20

    2
    Odpowiedz
    1. Ciekawe. Możesz to rozwinąć?

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Kobietę przynajmniej zawsze ktoś chce wyruchać póki nie masz 40-stki. A facet podstarzały prawiczek to tylko dziwy.

      2

      2
      Odpowiedz
    3. Rozjebałaś.

      2

      0
      Odpowiedz
    4. Ja codziennie kładę się do wyrka, przytulam się do poduchy i wizualizuje sobie, że to jest coś więcej niż tylko kawałek szmaty, wypchanej pierzem…

      Trochę pomaga…

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Daj namiar na yutuba . Obejrze .

        1

        0
        Odpowiedz
    5. Zapraszam do Hamaryki . Tu wyruchajo kazdego .

      2

      0
      Odpowiedz
    6. I am the best I ever had .

      1

      1
      Odpowiedz
      1. I’ve ever had

        0

        0
        Odpowiedz
    7. Lasunia jak jesteś ciasna i dziewicza to znajdzie się ziomek który cię ładnie wyliże aż się posikasz i spierdzisz z wrażenia. Tylko ten ksiądz mnie wkurwił…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Ty lachudro od ksiedza to ty sie odpierdol.To wikary lizal jej cipke a pleban ja
        walil w kakao.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. To przestań k***a pisać, a zrób coś wreszcie w świecie rzeczywistym !
    Zaproś gdzieś dziewczynę, zróbcie coś niecodziennego. Ja pier***e… pisać 6 godzin to można jak się ma 14 lat, a nie 22 !

    7

    3
    Odpowiedz
  6. Nie przejmuj się synu. Ja mam 28 lat i jestem prawiczkiem. Czasami mam wrażenie, że mi jajka eksploduja na widok pięknej kobiety,ale moja wina bo nic nie robię w tym kierunku aby kogoś znaleźć. Jakoś tak czuję lęk przed odrzuceniem czy coś. Muszę to pokonać w końcu.

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Tego się nie da pokonać. Sam tak mam. To głównie efekt wychowania niestety. Szkoda się wysilać. Jeszcze bardziej się sfrustrujesz. A jak Cię jakaś wyczuje, żeś słaby(psychicznie), to pojedzie po Tobie jak po łysej świni. A to będzie dla Ciebie katastrofa. Z tego możesz się już nie podnieść. Lepiej sobie znaleźć jakieś fajne zajęcie, które będzie absorbowało uwagę, a o dziewczynach zapomnieć. Nie ma za bardzo za czym tęsknić.

      7

      1
      Odpowiedz
    2. Za chuja nie pokonasz. Ja ma 42 lata i wciąż ten sam problem. Szczęście, że do buzi sobie sam sięgam. Mesio

      1

      0
      Odpowiedz
      1. a jednym strzałem światło gasisz?

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Tą z Internetu też kochałeś? Jeśli tak to szybko się angażujesz. Laski to widzą i olewają takich typów.

    9

    0
    Odpowiedz
  8. Rok 2017: „Mam 22 lata i kochalem tylko dwa razy!”
    Rok 2027: „Mam 12 lat i zamoczylem tylko dwa razy!
    Rok 2037: ” Mam 7 lat i wlozylem go w kobiete tylko dwa razy, z czego raz do polowy, co podobno sie nie liczy!”

    Nie jestem tu od gadania w stylu „to nie sa problemy”, ale… To nie sa problemy i lepiej bys przekonal sie o tym juz teraz.
    Ja sam mam tych lat 25, a kochalem w zyciu jeden raz, takze nieszczesliwie, a ten jeden raz okazal sie na tyle skuteczny, ze odechcialo mi sie kolejnych.
    Malo tego, wiem, ze takich ludzi jest cale mnostwo i kazdy z nich chcialby miec teraz te dodatkowe 2-3 lata, ktore mozna spozytkowac lepiej niz placzac nad rozlanym mlekiem.
    Meczy Cie to, ze jestes odrzucany? Przestan byc na kazde skinienie, ludzie tego nie lubia, nie mowiac o kobietach.
    Chcesz zwiazku? Zwiaz sie z „pierwsza lepsza”, dokladnie tak, jak robi to wiekszosc mijanych na ulicy ludzi. Wystarczy zamienic kilka slow by zrozumiec, ze na ich podworku trawa nie jest tak zielona, na jaka wyglada.
    No i na koniec-przestan sie nad soba uzalac. Jesli wydaje Ci sie, tak jak wydawalo sie mnie, ze przez Twoj Werteryzm wybranka w koncu zmieknie i pozwoli Ci ukoic smutki na swoim obfitym(lub mniej) biuscie, to tylko Ci sie wydaje. To wbrew logice, w szkolach powinno sie mowic wiecej o zasadach, na jakich od zarania dziejow dobieraja sie partnerzy, a w szczegolnosci o tym, ze slabe jednostki sa skazane na wyginiecie. Mysle, ze dzieki temu byloby mniej takich problemow.
    Na moj gust musisz jak najszybciej wychodowac sobie pare zdatnych do uzytku jaj, by kiedys 42 letnia wersja Ciebie nie musiala zakladac tu watku zatytulowanego: „42 letni prawiczek, przegralem zycie, zostal mi kot, a i on nie chce sie ruchac”.

    15

    3
    Odpowiedz
  9. Jesteś pizda i tyle. Nic dziwnego ze nie masz laski skoro robisz z siebie koleżanke z fiutem.

    12

    3
    Odpowiedz
  10. pokochaj sam siebie, jak to zrobisz suki instynktownie wyczują że ktoś na cb leci i będą się pchały do berła,pozdro bo testuję już tydzień i jest zajebiście

    10

    1
    Odpowiedz
  11. Ale przynajmniej nauczyłeś się już że nigdy nie wchodzi się w relacje z laskami świeżo po rozstaniu?

    6

    1
    Odpowiedz
  12. „I tak po miesiącu pisania powiedziała mi ze chce wrócić do byłego, no japierdole! Kurwa serio? Było tak blisko. ”

    Ty nie byłeś od ruchania tylko od wygadywania się Tobie, taka męska przyjaciółka, która może podwiezie/pozałatwia/ponaprawia coś.

    11

    0
    Odpowiedz
  13. Nie rozumiesz kobiet i relacji damsko męskich i w tym tkwi problem. Ale spoko. Tego można się nauczyć. Polecam The System by doc Love. Przeczytaj tak ze 20 razy. Naucz się na pamięć. I rób tak jak tam jest napisane. Inaczej nie ma dla Ciebie ratunku.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Dramat to jest to ,że jesteś w moim wieku… (czyli nie jesteś gimbusem),a mentalnie jesteś…. O mam… po prostu mądry na swój sposób. Ogólnie to widzę ,że no jak to nie mieć dziewczyny jak tak można ,trzeba od razu się żenić ,robić potomstwo ,brać kredyt na ładny domek gdzieś tam bo jak inaczej. Może jeszcze zanim wystartujesz do dziewczyny która Ci się podoba już widzisz oczami wyobraźni jak się starzejecie szczęśliwi XDXD Dziwi mnie to strasznie czemu wszyscy chcą być jak swoi rodzice. Szukanie miłości życia -UWAGA- innej niż wszystkie na tinderze- O kolego! Hmmm dobra już nie będę się nad tobą pastwił ,ale chyba rozumiesz.

    1

    3
    Odpowiedz
  15. Chyba musisz odwrocic proporcje. Obecnie wygladalo to tak: 6 godzin-pisanie, 0 godzin-sex. A jak zamienisz na 0 godzin-pisanie, 6 godzin-sex powinno byc lepiej;-)

    7

    4
    Odpowiedz
  16. Co zrobić z tym fantem?

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Pewnie w końcu trafisz. Na pocieszenie – mam 26 lat, jestem totalnym przegrywem, żadnego związku, żadnej koleżanki, prawictwo rzecz jasna. Nigdy nie wykazałem zainteresowania przez strach żadnej dziewczynie. Nie mam bladego pojęcia „z czym to sie je”. Zbliżają sie święta i oblatuje mnie paraliż na myśl o pytania rodziny czy kogoś mam, a że słaby ze mnie kłamca to pewnie zrobie sie czerwony ze wstydu … jak widzisz niektórzy mają znacznie gorzej …

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Ja mam 30 i mnie już przestali pytać, hahahhaha:P.

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Taaa . F koncu sie otperdolo . Ale trza byc cirpliwy .

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Mów, że jesteś zdeklarowanym gejem albo DDA. Odjebią się na pewno, przynajmniej na czas żeby się dowiedzieć co to kurwa jest dda.. Na parę miesięcy spokój..

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Z rodziną najlepiej na obrazku, te wszystkie obiadki, wigilie spędy. I Już to widzę, zestaw pytań obowiązkowych:
      Masz dziewczynę/narzeczoną/kochankę/kochanka?itp
      To dlaczego nie masz?
      Pracujesz?
      Dlaczego nie pracujesz, jak twoja kuzynka pracuje, a kuzyn firmę zakłada itd
      Nic nie potrafi wpędzić człowieka we wkurwienie i depresję tak jak kochana rodzina i ich złote rady i wieczne komentarze do wszystkiego. Jebać ich.

      11

      1
      Odpowiedz
    3. Powiedz im, że to nie ich sprawa. Nie będą Ci zarządzać życiem.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Orzeł lata sam, wrony kraczą razem. Pozdro

        0

        0
        Odpowiedz
    4. A czy to naprawdę takie trudne poderwać laskę?

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Dla niektórych to jak próba zdobycia Stalingradu przez armię niemiecką.

        10

        0
        Odpowiedz
    5. Powiedz im ze walisz konia i jestes b. Horny . I ze po zwaleniu konia b. lubisz lody .

      0

      2
      Odpowiedz
  18. ten co kocha po raz 3? milosc to jest to, co zostaje z zakochania po jakichs 3-3.5 roku zwiazku. Wiekszosc ludzi sie tylko zauracza i zakochuje, nie kazdy w zyciu doswiadczyl/ doswiadczy milosci.

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Jesteś przegrywem po prostu, co tu się rozpisywać

    1

    3
    Odpowiedz
  20. Zapamiętaj sobie – z laskami gadają tylko pizdy. I to nie jest zdanie moje, tylko wszystkich znanych mi lasek. Sześć godzin pisałeś sobie z laseczką? To jesteś pizdą do szóstej potęgi!!! Ona potrzebuje samca alfa, który by ją w tym czasie sześć razy zerżnął. Zapamiętaj sobie – laski są do pukania, a do rozmów są kumple czy kluby dyskusyjne. Nigdy nie zaliczysz jak będziesz dla kobiet miły, sympatyczny i będziesz pozawalał wylewać na siebie ich emocjonalne rzygi.
    Masz chyba syndrom ‚niece guy-a’, czyli podświadome przekonanie, że jak będziesz dobry i fajny, to będziesz lubiany i doceniany. Tak nie będzie. Będziesz uważany za frajera i wykorzystywany jako emocjonalny tampon. Laski będą Ci się wyżalać, jaki to Seba jest dla nich okropny, a potem polecą dać mu dupki i obciągnąć z połykiem.
    Przestań być pizdą!!!

    28

    2
    Odpowiedz
    1. Z laską to można prowadzić lekką rozmowę przed i po, a nie pisać 6 godzin kurwa o życiu. xD

      1

      0
      Odpowiedz
  21. Jaki cuck xD dobrze Ci tak frajerze za bycie pizdą

    4

    2
    Odpowiedz
    1. a ty co z dziewczyną robisz ?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. pizdo uważaj kogo nazywasz pizdą skoro posiadanie dziewczyny to kwestia przypadku, a nie bycia pizdą.. 😀

      0

      0
      Odpowiedz
      1. nie pyskuj śmieciu, skoro ją „wspierasz” we wskakiwaniu na innego bolca to jesteś CUCKIEM i śmieciem do kwadratu xD

        0

        0
        Odpowiedz
  22. Nie tylko Ty tak masz. Ja jestrm w zwiazku malzenskim, mam 26 lat, ale i tak pozdobywalbym jeszcze. Akurat po slubie zaczalem sie rozkrecac i gdyby nie przysiega…A teraz to tylko popatrzec se moge i pomyslec jakby to bylo rozwinac zagle i uderzyc. 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  23. Ja mam 19 lat i jestem dziewczyna, która raczej ma powodzenie. Dobrze Ci ktos powiedział, pisanie 6h bez przerwy to gimbaza, lepiej weź przestań myśleć o tym, zeby ktoś Cię chciał, bo w ten sposób tylko odpychasz od siebie ludzi. Znajdź sobie jakieś interesujące zajęcie, a Twoja atrakcyjność automatycznie wzrośnie.

    4

    4
    Odpowiedz
  24. Ja mam 20 lat i mam wyjebane w związki. Kurwa chłopie pomyśl ile osób już wpadło w tym wieku i jedyne jakie rozrywki im zostały to gra na konsoli z dzieciakiem.
    Też miałem taki kiepski okres gdzie wszyscy mnie cisnęli z rodziny bo nie mam dziewczyny i mieli mnie za pedała. Zacząłem skupiać się na treningach i innych rzeczach jak przykładowo praca. Teraz nie dość, że po mnie spływa brak dziewczyny to w dodatku czuję się wolny.
    Po prostu znajdź sobie zajęcie a gdy zaczniesz czuć, że penis przejmuje nad tobą kontrolę to po prostu sobie zwal i ci przejdzie.

    7

    0
    Odpowiedz
  25. To, że jesteś męską pizdą, typowym samcem beta, nice guy, i w ogóle budzisz pogarde i zażenowanie u obu płci, nie będę już pisał, bo poprzednicy ci to już myślę dostatecznie wyjaśnili. Z mojej strony dostaniesz za to poradę jak łatwiej mieć w życiu na ten moment. Laski sobie teraz odpuść bo masz za bardzo chujowe podejście do nich żeby coś z tego było (widać filmy i bajki zrobiły swoje i masz zjebane przekonania), a ewentualna transformacja zejdzie ci parę lat a tobie trzeba rozwiązania na teraz. Otóż – wal regularnie konia, ale nie 1 czy 2 razy w tygodniu tylko najlepiej codziennie to ci zejdzie ciśnienie i przestaniesz patrzeć na laski jak kurwa na jakiś milion dolarów, będziesz mniej zdesperowany i nie będą aż tak bardzo cię interesować. Niestety nic lepszego nie ma dla takiego gościa jak ty, bo w twoim stanie psychicznym nie jestes w stanie poważnie zainteresować normalnej babki. A chyba lepiej sobie strzepać w 5 minut i zająć się czymś innym niż być takim zjebem i desperatem żeby przez 6h za darmo budować ego jakiejś cizi z neta…

    4

    3
    Odpowiedz
  26. Ty chcesz naruchać się czy zanieść kobietę do życia bo nie ogarniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Myśl pozytywnie, tylko pozytywnie. Pozwól ponieść się nurtowi życia, przestań stawiać mentalne tamy.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. i przestań stawić tamalne menty

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Co wy kurwa szanowni Komentatorzy pierdolicie takie zajebiste głupoty i chłopaka jeszcze bardziej dołujecie? Nieraz chłopcy robią wszystko nie tak jak trzeba, i pomimo to nawinie mu się jakaś sympatyczna laska i świat jest dla niego znowu w porządku. Na to nie ma reguł, tak samo jak na wygraną w totolotka. Myślicie w swojej zajebistej zarozumiałości, źe każdy ma taką twardą dupę jak Wy? Że cokolwiek się stanie, to nic was nie ruszy? Nie moi Drodzy, życie takie proste i łatwe nie było i nie będzie. Podczas studiów w Krakowie przypominam sobie sytuacje, z którymi młodzi, wrażliwi, inteligentni chłopcy nie mogli sobie poradzić i popełnili samobójstwo. Tragedia. Trudno opisać rozpacz rodziny, rodzeństwa, smutek ogromny przyjaciół, profesorów. Z powodu równie młodych, nieodpowiedzialnych kobiet, które szybko pójdą co prawda z takim chlopcem do łóżka, raz, drugi, trzeci, trzechsetny, ale także bardzo szybko znajdą sobie sobie innego adoratora, nie zastanawiając się nad skutkami takiego postępowania. Ale tak było zawsze. Emocje zawsze biorą górę. A człowiekowi w stanie takiego wręcz narkotycznego odurzenia często niesposób jest pomóc. To tyle. Część komentarzy pod chujnią Autora jest do przyjęcia. Życie to nie jest zabawa dla grzecznych dzieci. Niejeden przeklina dzień i godzinę, w którym przyszedł na świat. Byłem 20 lat w drodze, poza Polską. Ileż to musiałem wysłuchać historii o spierdolonym życiu, wkurwieniu na ludzi, na kobiety, na świat cały, na kurwy, na kapitalizm, wyzysk, rodzinę, jeden wielki dramat. po wypiciu sporej ilości alkoholu ludzie, płci obojga zresztą, bo to nie jest wyłącznie męski problem, jakoś się uspokajali, ale tego robaka, który ich drążył od środka, nie zawsze potrafili zalać. Spijcie dobrze, bo juz 01.30.

    10

    0
    Odpowiedz
  29. To znaczy ucieli co jaja ?

    0

    1
    Odpowiedz
  30. Witam serdecznie wszystkich niedojebów i prawiczków a jeszcze serdeczniej wszystkich co na nich „jadą”. Autorze chujni dobrze wiedzieć że na świecie są podobni przegrańcy jako i ja. Tak naprawdę w wieku 26 lat przeanalizowałem już wszystko co tyczy się relacji damsko męskich , starałem się wdrożyć wszystkie rady typu zmień przekonania , traktuj laski jak szmaty , znajdź sobie hobby itp. stwierdzam z perspektywy czasu że kto kurą się narodzi ten orłem nie umrze. Tylko teraz jak się z tym kurwa pogodzić że szczytem moich możliwości jest sranie na odległość z wysokości płota a wzbicie się w przestworza jest zarezerwowane dla normalnych mężczyzn, naprawdę szkoda. Pewnych rzeczy nie da się zrekompensować niczym , mam wszystko czego chciałem jeżeli chodzi o sferę materialną , fajną prace na pozór kurwa jego mać żyć nie umierać , ale tylko takie niedojeby jak my zdają sobie sprawę że możesz mieć wszystko ale jeżeli nie masz drugiej osoby , to to wszystko jest niczym.Pomyślicie romantyk ? a gówno prawda , wiem że przeciętna „miłość” kończy się wraz z zawarciem związku małżeńskiego , wiem że prędzej czy później wszystko się wypali, chcę księżniczki wiedząc że żeby ją mieć trzeba traktować kobiety jak szmaty, to wszystko w chuj nie logiczne wiem o tym , ciągła wojna wewnątrz siebie, jak z tym zerwać ? gdzie leży ta jebana prawda. Natomiast jednego jestem pewien kobiety pierdolą grzecznych chłopców , tylko wiecie co śmiesznie wygląda przebrany jamnik za doberamana. Idę dalej taplać się w gównie moich przekonań i myśli. Czasami nie chcę mi się wierzyć że człowiek może być takim wrogiem samego siebie smutne to a śmieszniejsze jest to że na co dzień pracuje z ludźmi którzy mają na prawdę przejebane, praca w szpitalu to przy tym pikuś , nie potrafię nauczyć się niczego a może podświadomie wiem że starość przyjdzie szybciej niż myślimy a tak naprawdę jedyną rzeczą która zostaje na starość , uwierzcie mi to są bliscy ludzie , może dlatego rady typu kup motor , jedź na wczasy , zainwestuj w siebie mnie nie pocieszają , patrzę na to trochę głębiej. Trzymajcie za mnie kciuki

    4

    0
    Odpowiedz
  31. Nie wchodz w relacje na tym swiecie. Tu jest matrix. Umrzyj i wejdz do Nowego Swiata czystego i nieskalanego

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Niby 22 lat brzmi lepiej niż 15 ale kogo to kurwa obchodzi? Wiesz, ile jest zawodów miłosnych każdego dnia? W chuj. A swoją chujnią tylko udowadniasz, że jesteś pizdą która zamiast postawić sprawę jasno „będziesz moja albo spierdalaj” bądź przyjąć postawę „mam wyjebane” która paradoksalnie jest dość skuteczna to wspierasz rozpieszczoną dupę w wyborach – w tym momencie jedynie co nachodzi mi na myśl to ciąg pokemonowych znaczków iksde na pół strony, ale nie jestem zjebany.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Jestem chory. Poważnie chory. Bardzo poważnie chory. A może wcale nie chory, tylko tak potwornie durnowato mazgajsko głupi. W gruncie rzeczy nie ma to znaczenia. Mam bowiem 40 lat i choć oczywiście nie jestem prawiczkiem, to wszelkie doświadczenia seksualne, które mam za sobą były a) z laskami, które wcale nie podobały mi się najbardziej, b) wcale niespecjalnie (może z dwoma wyjątkami) udane i pociągające, c) rzadkie jak kisiel. Szczerze powiedziawszy, nie mam bladego pojęcia skąd „brać” laski (albo, jeśli wolicie bardziej kulturalnie, Kobiety) na seks. Tak, „brać”. Tak, na seks. Nie, nie traktuję Kobiet instrumentalnie. Tak, chciałbym, durnowato, głupkowato, niemęsko zupełnie, romantycznie i bez reszty się zakochać ze wzajemnością (co zresztą możliwe nie jest, gdyż po pierwsze, kto w takiej męskiej pipie, takim nieudaczniku, i to w dodatku 50-letnim, się zakocha, a po drugie po pewnych przejściach moja dusza, serce i psychika przeszły przez walec drogowy, a następnie zostały starte na tarce i w końcu posiekane i wdeptane w ziemię, zatem chyba NIE UMIEM już nawet, a może czasem i NIE CHCĘ, kochać). Zatem nie, nie traktuję Kobiet instrumentalnie. Ale jeśli ktoś ma cholerne libido, a nie może go wykorzystać (bo na kurwy – z powodów i moralnych, i finansowych, chodzić nie będę, a jazda na ręcznym jest nudna, uzależniająca i nawet szkodliwa w inny sposób niż osławiona „ślepota”), to mu odbija, to chodzi po ścianach, tak chciałby seksu, i wie, że nie może (a może może, ale już nie wie jak?). Zachodzę w głowę, skąd faceci – w tym także w moim wieku – mają te wszystkie doświadczenia seksualne. Tak sobie biorą te wszystkie laski (skąd je „wytrzaskują”?!?!) i nawijają jakąś bajerę, ale jaką?!?! Zawsze się zastanawiałem: podobno nieważne, co mówi mężczyzna, ale jak. Gówno prawda. Nawet w najbardziej erotyczny sposób powiedziane pierdoły będą tylko pierdołami. Zawsze więc zastanawiam się: co takiego powiedzieć Kobiecie, i to wszystko jedno, czy ma ona 20, 30, 40 czy 50 lat, żeby było to intrygujące, inne od nudnych i w kółko przez facetów nawijanych tekstów, niebanalne i nienachalne, i jeszcze żeby mnie taka (zwłaszcza młodsza) nie wzięła za podtatusiałego lowelasa chcącego tylko zaliczyć???!?!?! I jeszcze jedno mnie zastanawia: będziesz miły, kulturalny i elokwentny, to albo zaliczy cię do nudziarzy jakich mało i po trzech minutach się zmyje, albo będzie się w tobie zakochiwać, ale czysto intelektualnie, i traktować, jak „przyjaciela” (psia mać, nie chcę być przyjacielem, przynajmniej nie w takiej sytuacji, tylko chcę ją zbajerować!!!). Będziesz się zachowywał i wysławiał na granicy wulgarności czy chamstwa (nawet jeśli tej granicy nie przekroczysz znacząco) – możesz dostać w pysk. Gdzie jest, do k** nędzy, ten środek? Co to jest bycie intrygującym i ekscytującym, ale jednocześnie grzecznym i miłym? Jak to osiągnąć? Zastanawia się nad tym – czysto retorycznie, ze względów, o których po myślniku – loser i nieudacznik, który w swoim wieku dalej jest paraliżująco onieśmielony w obecności Kobiety, która mu się podoba, bo ma milion wątpliwości z powodu swej brzydoty, głupoty, braku inteligencji i kindersztuby, a nawet z powodu swojego wieku, który w jej obecności traci język w gębie, mimo. że w wielu innych okolicznościach i sytuacjach jest elokwentny i wygadany, czasem ponad miarę, facet, który od piątego roku życia pozbawiony jest męskiego wzorca, bo nie miał ani ojca, ani starszego brata, ani nawet starszego dobrego kolegi, który wychowywał się od piątego roku życia z samymi kobietami (mama i babcia), który jest cały pokrzywiony emocjonalnie, pokaleczony, wgnieciony w ziemię swym nieudacznictwem i rozmazgajony nie dlatego, że się po prostu mazgai, tylko dlatego, że próbował tyle, tyle razy i zawsze wszystko czego się tknął rozpierdzielało się w drobny mak – uczucia, emocje, seks, pieniądze, praca, marzenia, a ostatnio nawet i zdrowie… Kurwa, nie powinienem nawet żyć.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Swoim wpisem osiągnąłeś to o co pytasz. Tak, jesteś intrygujący. Postaw na szczerość w kontaktach, dobrze Ci to wychodzi, tylko mądrze wybierz obiekt. Jesteś błyskotliwy, inteligentny, tylko samoocena niska. Na wszystkie Twoje wątpliwości i rozterki najlepszym lekarstwem jest zakochać się bezsensownie, beznadziejnie i bezradnie, byle uczucie mogło wybuchnąć i chociaż trochę się spełnić. I właśnie tego Ci życzę choć tak się przed tym bronisz.

      3

      0
      Odpowiedz
  34. Takich jak Ty powinno sie trzymac w odosobnieniu , widac ze wali Ci korba jak baba ma Cie w chuju. Izolatka kurwa i kaftan tyle w temacie.

    0

    5
    Odpowiedz
  35. Jeżeli posiadasz osobowość, która utrudnia ci w kontaktach z kobietami było trzeba zaliczyć jakąś prostytutkę i miałbyś spokój psychiczny. Śmiać mi chce z tego typu wpisów o 20,30 letnich prawiczkach. Było trzeba to odpowiednio rozegrać, a nie teraz płakać. Nie od dziś wiadomo jakich facetów preferują kobiety i na co je stać. Ale to nieważne. Nie chce mi się rozpisywać. Niedługo kończę 25 lat i nadal nigdy nie miałem dziewczyny. Nie wykazuję żadnego zainteresowania wejściem w jakiś związek. Dla mnie to totalnie niezrozumiałe jak można utożsamiać szczęście z kobietą i szeroko rozumianym związkiem. Życzę więcej kreatywności.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest, że tak łatwo zaruchać kobietę. Coś tam zagadasz w sklepie, czy jakimś parku do przypadkowej suczki i cipka mokra. Czy one się wszytkie tak ruchają na lewo i prawo? Otóż nie. Kobiet i mężczyzn jest pół na pół. Jeśli 9/10 mężczyzn w sile wieku to takie prawiczki, to znaczy, że 1 zwyczajny chłopam musi przerobić 10 kobiet w sile wieku. Nawet odrzucając od tego jakieś paszczury, zostaje z 5. Chuj ma mnóstwo roboty.

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Jest mi niezmiernie przykro z Twojego powodu autorze i mówię to jako kobieta. Ale głównie chcę Ci powiedzieć, że istnieją na tym świecie kobiety, które nie lubią „samców alfa”, co więcej nie zwracają na nich uwagi. Liczy się dla nich właśnie ta wrażliwość u mężczyzn, która jest towarem deficytowym, wystarczy przy tym mieć jakieś jakieś zainteresowania większe czy mniejsze to nie ma znaczenia. Ale niestety na tym podłym świecie dostrzegam jak obrzydliwe te kobiety potrafią być i niestety większość z nich ma takie podejście jakie opisałeś w swej chujni. Może trochę chcę dać Ci nadzieję, że kiedyś ktoś spojrzy na Ciebie tak jak Ty na kogoś, bo na pewno nie mam na celu wyróżnienia siebie samej jako kobiety innej od reszty. Nikt niestety nie jest idealny , ale też czy seks jest czymś aż tak niesamowitym? Jest tak wiele innych rzeczy, że szkoda się nad tym pierwotnym instynktem zamartwiać. Co do miłości – jest wiele jej rodzajów ale każdy też kocha na swój sposób, najgorszy jest friendzone co już wiesz z autopsji. Jedno wiem na pewno jeżeli startujesz do loszek które mają na twarzy tynk grubości bunkrów i wszystkie są ubrane tak samo, chodzą na imprezy co weekend to jednego bądź pewien – to jest największe prawdopodobieństwo na takie właśnie taktowanie Ciebie i postrzeganie jako faceta .

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Dlaczego chcę Wam odpowiedzieć jak straciłem kobietę marzeń? Po to żebyście się mogli ze mnie pośmiać. Tylko bez litości, proszę. Literatem też nie jestem, więc wybaczcie brak patosu.

    Każdy miał w życiu taki moment, kiedy mówił sobie ‚Boże/ Allahu/ Jednorożcu daj mi kobietę, a zrobię wszystko aby była najszczęśliwszą osobą na świecie’. Kurwa, jakie było moje zdziwienie kiedy to Pan zesłał mi piękną niewiastę imieniem Zuzanna. Nie mogę powiedzieć, że to był ideał, bo nie był. Normalna, atrakcyjna i mądra kobieta. Taka do kochania, paplania o starości z wnukami i niedzielnych obiadkach u mamusi. Nie było niczego romantycznego w naszym poznaniu, nie było grzmotów z nieba, jej włosów nie rozwiewał wiatr w efekcie slow motion, nie uratowałem jej z rąk oprawcy, ani takie tam. Potrąciłem ją samochodem. Spieszyłem się, cofałem, ona jechała rowerem… Bum! i zderzak do wymiany (500zł!). Jej na szczęście nic się nie stało, a ja, jako godny reprezentant rasy męskiej, postanowiłem odkupić jej rower (950 zł!).

    Kiedy podawałem ekspedientce kartę, w celu uregulowania rachunku, przeszedł mnie dziwny dreszcz zmieszany z kłuciem w przeponie. Najpierw myślałem, że to dlatego, że 950 zł wsadzam, jak to się mówi na śląsku ‚ kozie w dupę’, jednak… Zrozumiałem, że zwyczajnie jestem głodny! Więc, niespecjalnie licząc na wyraz chęci, zabrałem Zuzannę na jedzenie. Poszliśmy w trójkę. Ja, ona i jebany rower, który ktoś ukradł spod knajpy, kiedy to moje serce zaczynało szybciej bić dla niej.

    Siedziała przede mną mała gapa o niebieskich oczach, w grzywce zachodzącej na oczy, która uśmiechała się głupkowato opowiadając jakieś pierdoły. Jakież było moje zdziwienie kiedy uświadomiłem sobie, że jest w niej coś fajnego. Nie mówię tu tylko o cyckach, chociaż nie powiem, że fajnie dopełniały jej wygląd.

    Pierwszy szok przeżyłem wieczorem tego samego dnia. Była to mieszanka piwa, żalu po skradzionym rowerze, obraz jej sukienki i twarzy. W celu rozładowania napięcia postanowiłem włączyć sobie film z kategorii sensual porn. Kurwa, no nikt mi nie powie, że ogląda to po to, żeby poszukać aspiracji do wystroju wnętrz. Nie wiem jak wy, ale ja to wyobrażam sobie pannę na filmiku jakoby mnie dosiadała. I tu przeżyłem drugi szok – te wszystkie gwiazdki nagle miały brzydkie, obleśne mordy. Ani mi, ani Trollowi, bo tak nazywam moje serce i rozum te panny nie przypadły do gustu. Wtedy zrozumiałem, że wyobrażać sobie, a posiadać to zajebista różnica. I wstyd mi jak chuj, ale Zuzię chciałem posiadać. Na początku tylko jednorazowo. Zadzwoniłem żeby zaprosić ją na przysłowiowego drinka. Gadaliśmy dobre trzy godziny przez telefon. Od planów na przyszłość, przez to jakie przyjebane jest pranie w orzechach, po ulubione kolory i alergie. No istne pierdolenie. Słuchałem o jej uczuleniu na mleko i śliwki, a Trollowi bardzo podobały się przekazywane przez nią informacje. Spotkaliśmy się następnego dnia.

    Przez 9 miesięcy zachwycało mnie jej nieidealne ciało, sterczący tyłek i asymetryczne cycki. Oszalałem, ona zresztą też. Kurwa, no było cudownie. Na prawdę w pewnym momencie czułem, że dostałem to czego mi w życiu szczerze brakowało. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Myślałem o niej nieustannie. Przynosiłem małe bukieciki polnych kwiatów (do 10 zł i nie droższe) kupowane od jakiś babć co to rozsiadają się na chodnikach jakby były ich własnością. Dotykałem jej włosów, całowałem nos, drapałem po brzuchu i plecach, nosiłem na rękach, przygotowywałem kolacje niespodzianki i relaksacyjne kąpiele. Zapomniałem jeszcze o wielogodzinnym łażeniu po0 sklepach i masowaniu jej wśród świec. Zuza nigdy nie była panną, która czegoś wymagała. Zawsze cieszyło ją wspólne spędzanie czasu razem, po prostu. Była dobra i kochana. Gotowała mi i prała moje jebiące skarpety, tak, że pachniały kwiatkami. Do tego łóżko. Jak to się mówi- miała temperament i potencjał, który doprowadzał mnie do szaleństwa.

    któregoś dnia pojechałem do mamy po gołąbki, wtedy miał miejsce kluczowy moment w moim życiu. Doszedłem do wniosku, że ta kobieta będzie matką moich dzieci. Powiedziałem jej o tym jak tylko wróciłem do domu. Kurwa, nigdy nie widziałem tak szczęśliwej kobiety. Stała przy garach w jakiejś pogniecionej koszulce i moich bokserkach, z ziemniakiem w ręku i płakała wzruszona. O rzesz kurwa ile wtedy padło pięknych słów! Czułem się na prawdę szczęśliwy i zajebisty do granic możliwości. Moi kumple mieli przygodne panny, a obok mnie śpi kobieta z którą chcę być do końca życia. Wszyscy którzy idą przez życie z kobietami marzeń wiedzą o czym mówię, i nie ma w tym żadnego pierdolenia. Ci, którzy jeszcze nie doświadczyli tego uczucia, mają ten zajebisty moment przed sobą. Dobrze zapamiętajcie tą chwilę, ponieważ TAKIE COŚ czuje się tylko jeden jedyny kurwa raz w życiu. Normalnie eldorado, orgazm, milion w totka i takie tam inne. A jeszcze jak kobieta chce tego samego. No w dzisiejszych czasach trzeba to docenić i zrobić wszystko żeby nie odjebało.

    Bo właśnie mi odjebało. Nie wiem kurwa co ja sobie myślałem, ale jakoś wydawało mi się, że skoro już wszystko ustaliliśmy, w sensie, że mamy wybrane imiona dla dzieci, meble do kuchni i wiemy, że chcemy być ze sobą do końca świata, to wszystko jest zajebiście. Tylko, że nagle panny z pornoli już nie miały obleśnych mord, nieidealne ciało stało się po prostu ciałem, babcie w chustkach okupujące krawężniki były babciami w chustach okupującymi krawężniki. Kąpiele zamieniłem na szybkie prysznice, a spacery na siedzenie przed telewizorem. Gdzieś się kurwa pochowały namiętności, skoro pralka znów spełniała w domu tylko funkcję pralki, a program wirowania miał za zadanie dobrze odwirować moje gacie.

    I tu kurwa muszę przyznać się do tego jakimi drętwym fiutem byłem, bo Zuza nie odpuszczała. Ona przejęła moją funkcję rozpieszczyciela. To ona gotowała pyszne obiadki, smaczne kolacyjki, przechadzała się w majtkach od rana do wieczora, całowała, głaskała, no kurwa odpowiedziany, zakochany facet tylko z cyckami. Zaczęły się kłótnie, płacz, awantury i trzaskanie drzwiami. Ja mówiłem, że ona mnie nie słucha, ona, że nic do mnie nie dociera. Kłóciliśmy się, godziliśmy i tak kurwa 16 razy. 16 jebanych razy mnie zostawiła i 16 razy do mnie wracała. Ja obiecywałem, a i tak jakoś mi się nie chciało. Wiedziałem, że i tak wróci. Nie musiałem jej rozumieć, bo miałem pewność, że tak będzie.

    Pewnego kurwa pięknego dnia, Zuza też przestała się starać. To było równy rok temu. Wróciłem do domu, siedziała na kanapie, spakowana w walizki z doniczką z kasztankiem na kolanach. Kasztanek to była maksymalnie przedszkolna sytuacja, a teraz to moje najmilsze wspomnienie po związku. Założyliśmy się kiedyś, że ona wyhoduje drzewo z owoca kasztana, ona będzie o nie dbała, a ja je zasadzę jak Zuza urodzi mi syna. Kasztanek rósł sobie w kuchni na parapecie i jako jedyny nie dawał za wygraną.

    Spojrzała na mnie tymi swoimi zapłakanymi ślipiami i powiedziała, że jej też już jest wszystko jedno.

    Przyznam, że nie byłem na to przygotowany. Lubiłem te nasze kłótnie i późniejsze godzenie się, lubiłem ją zapłakaną i taką kurwa bezbronną.

    Po Zuzie ratowałem się jakimiś kobietami, ale to były tylko kolejne kamienie, które za każdym razem dowiązywałem sobie do nogi. Nagle kurwa znów jej ciało było nieidealnym, ale najlepszym na świecie, tańce w moich majtkach w kuchni najseksowniejszymi ruchami na świecie, a drugiej takiej grzywki wpadającej w oczy nie ma żadna kobieta.

    Od roku tęsknię za nią codziennie. Od 11.06.br ze zdwojoną siłą, ponieważ właśnie tego dnia dowiedziałem się od swojej matki, że Zuza wyszła za mąż.

    Dbajcie o swoje kobiety. Nigdy nie myślcie, że zdobyliście je w całości i na zawsze. Nie ma ‚ na zawsze’. Każdego dnia jest na dziś.

    6

    0
    Odpowiedz