Smażony mózg kurwiszona na obiad

Co ty pierdolisz?!? Kurwa przychodzę o 18:30 do obsranego mieszkania (bo nikt prócz mnie nie umie posprzątać) i zaczynam sobie robić obiad. Cały dzień nic nie jadłem. A jebany katol wypierdala ze swojej jaskini i zaczyna sobie pichcić. I jeszcze się pyta czy będę smażyć sobie rybkę na najmniejszym palniczku. Kurwa chciałbym zjeść przed jebanym zmierzchem, a nie za 5 godzin. Czy ja aż tak wiele od życia wymagam??? Chuja idzie dostać…
A ten co napisał „Nic mnie nie boli…” niech spierdala na drzewo prostować ‚czarne’ banany. Chuj wszystkim w dupe.

25
41