Spalone marzenie

Powiem krótko. Odkąd przybywa mi lat i zastanawiam się co dotychczas zrobiłem źle, odczuwam ból… Będąc małym chłopcem, ja wiem miałem z 10 – 12 lat ładnie śpiewałem. Nie jest to mój wymysł ale tak stwierdziła rodzina. Wtedy bardzo lubiłem piosenki Piasecznego na tych właśnie ćwiczyłem. Muzycznie „byłem” uzdolniony, grałem na kilku instrumentach, po prostu ze słuchu bo nut nie chciało mi się uczyć. Teraz mam prawie 25 lat, zwykłą pracę i tak sobie wegetuję z dnia na dzień. A będąc małym brzdącem chciałem być sławny, chciałem śpiewać, być kimś. Niestety moja matka nie widziała w tym nic wielkiego, a wystarczyło zapisać mnie na jakieś lekcje śpiewania, podszkoliłbym się i może teraz robiłbym zupełnie co innego. Dziś też jak czasem zaśpiewam to w miarę ładnie to wychodzi, twierdzą znajomi a szczególnie dziewczyna. Rodzina również. Często mówią, ładnie śpiewasz powinieneś zapisać się gdzieś i piąć się do góry. Fajnie ale kurwa trzeba było wtedy o mnie tak zadbać a nie teraz jak już jestem dorosły! Powiem wam że teraz nawet się wstydzę gdzieś iść i śpiewać ludziom których nie znam. Po prostu. Czuję że nie mam tak dobrego głosu żeby gdzieś się pchać, brak mi motywacji, od siebie… Nie umiem śpiewać piosenek „głośnych” które mają wysoki ton i trzeba mieć naprawdę talent. Umiem bardziej te spokojne i „niżej” śpiewane. Ale chuj, teraz już za późno na te zabawy. Pozostało mi tylko pożalić się tutaj i pośpiewać samemu w pokoju przy muzyce kogoś kto nie zajebał sobie dzieciństwa i uczył się śpiewać. Pozdrawiam.

60
76

Komentarze do "Spalone marzenie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chłopie, nigdy nie jest za późno, jeżeli teraz tak Ci na tym zależy to czemu nie chcesz spróbować? Z resztą każdemu ma inny głos, niektórzy potrafią tylko wykonać te śpiewane „niżej” (ciesz się, że Bozia dała Ci taki talent). A najlepszą motywacją dla Ciebie powinna być Twoja dziewczyna. Pozdro

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Rodzina i znajomi zawsze mówią że ładnie śpiewasz, grasz, tańczysz, malujesz…
    jak się ma talent albo chociaż predyspozycje to widać po prostu że się potrafi zrobić więcej i lepiej niż ludzie którzy zajmują się tą samą dziedziną. jeżeli masz faktyczny talent to masz jeszcze szanse zostać muzykiem.
    według naukowców na doprowadzenie umiejętności do perfekcji potrzeba 10 000h treningu, to będzie jakieś 10 lat po 3h dziennie, więc możesz albo pozostać w stanie wegetacji, albo możesz próbować spełnić marzenia.
    Ja zacząłem tez trochę póżno,
    grafikę i rysunek 2 lata temu,
    gitarę 2.5 lata temu,
    też mnie boli że mnie nikt w dzieciństwie nie wysłał do żadnej szkoły muzycznej ale spinam poślady i od dwóch miesięcy gram po 5h z zegarkiem na ręce dziennie,bo mam marzenie zostać jebanym gitarowym wirtuozem,
    poza tym ja wierzę w to że mam co najmniej wysokie predyspozycje, a to czy mam talent okaże się za przynajmniej 2-3 lata.
    poza tym dobrze żebyś wiedział,
    talent to nie tylko wysokie wrodzone predyspozycje, ale także pasja.
    ci którzy do czegoś doszli nie ćwiczyli 1h dziennie a póżniej do roboty na budowlankę, oni prawie cały wolny czas spędzali na doskonaleniu się, ja mam obecnie dłuuugie wakacje przed pójściem na studia wiec postanowiłem ze zamiast marnować czas przed komputerem
    zacznę grac na gitarze, nauczę się na skrzypcach, pójdę na lekcje malarstwa, na intensywny kurs angielskiego i bedę czytał po 1 dobrej książce na tydzień, naprawdę nie wiesz ile czasu na pasje można zaoszczędzić nie przeglądając głupich stron w internecie.
    poza tym ludziom się wydaje że jakby poszli do np: szkoły muzycznej to w ogóle wygrali już życie…
    jak słyszę historie o muzykach nie potrafiących improwizować po szkole muzycznej to nie mam najlepszej opinii ani o ludziach idących tam ani o samej szkole.
    dobre śpiewanie wydaje mi się łatwiejsze do opanowania od dobrej instrumentaliki więc jeżeli tylko byś bardzo chciał to możesz się nauczyć śpiewać
    a to czy odniesiesz faktyczny sukces zależy jeszcze od maaaasy małych okoliczności które nazywamy szczęsciem.

    1

    0

    Odpowiedz
  4. Zawsze pozostaje Ci karaoke.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Kolejny kurwa płaczek co teraz będzie na rodziców zrzucał winę za swoje rzekome niepowodzenie w życiu. Otóż synek 90% ludzi na tym padole wykonuje zwykłą pracę, a przecież większość z nich miała jakiś talent. Teraz każdy chce być kurwa słaaaawny i robić coś undergroundowego. Takich jak ty rzekomo z talentem to w tych różnych zjebanych programach jest na pęczki i większość z nich jest spuszczana w kiblu bo tylko im samym i ich zapatrzonym rodzicom wydaje się że mają talent. Poza tym chłope weź się ogarnij masz dopiero 25 lat do chuja pana! Przecież jesteś jeszcze dostatecznie młody żeby zrobić ze swoim życiem milion rzeczy. W USA czy UK byłbyś zaliczany do młodzieży, wielu ludzi w tym wieku zaczyna dopiero studia. A ty młody, w najlepszym wieku a już się skreślasz i poddajesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja podobnie, jak byłem mały byłem uzdolnionym biegaczem na WF zawsze wygrywałem wyścigi i mogłem biegać do usranej śmierci problem w tym że stary nie chciał mnie nigdzie zapisać na biegi bo powiedział „będziesz latał jak ciula i nic więcej” a teraz wszyscy wielce biegają bo taka moda a ja teraz siedzę w domu i wale konia a szybkość biegania spadła o 60%. Stary mnie uczył boksu bo chciał miałem wtedy 6 albo 8 lat a jak mi sie podobało i chciałem chodzić na ten zacny sport to niee „bo cię pobiją” dopiero w 3 klasie gimnazjum mogłem w końcu pójść na Karate rok ćwiczyłem było fajnie a potem zaś nie bo musiałem się uczyć w innej szkole i mieszkać w internacie to chuja z tego wszystkiego nic już nie mogę w życiu robić, ale mam jeszcze 19 lat to może się wyrobię jakoś a ty masz za to gorzej bo co niby zrobisz w tym wieku 25 ? Zrób niepoddający się ryj jak w anime naruto i trenuj aż na szczyt zresztą chyba straciłeś zapał nic dziwnego jak też go trace ludzie z wiekiem się wypalają ale myślę że to przez zasrane społeczeństwo nikt nie chce żebyś był ponad ludźmi jebane chuje to są ja im jeszcze pokarze skurwysynom !

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Jasne, bo to wina Twojej matki! Leń jesteś i tyle!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jeśli masz jakiś talent wokalny, tak jak piszesz, to nie stało się nic nadzwyczajnego, ponieważ i tak nic byś nie osiągnął. Obecnie szansę na sukces maja wyłącznie beztalencia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W każdym wieku można i warto się rozwijać. Z czasem pojawiają się też nowe, wcześniej nieodkryte talenty. Możesz zostać mistrzem taśmy produkcyjnej. W dodatku będziesz miał z tego jakiś konkretny pieniądz. Śpiewać przy taśmie też można, nawet jest polecane otwarcie okazywać zadowolenie z pracy. Trzy stówy do łapy i pędź do naszego łódzkiego wydziału produkcyjnego!

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Pretensje do matki, że nie zapisała na zajęcia muzyczne, a prosiłeś ją wtedy o to, rozmawiałeś, czy czekałeś aż sama się domyśli?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zwieksz mase.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. masz 25 juz za pozno juz jestes stary juz nic nie osiagniesz – co za debil z siebie kto ci to wmowil ludzie na zachodzie kolo 50tki robia co chca i zmianiaja zycie

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jestes frajerem, jak komus zależy to zawsze jest w stanie osiągnąć cel, a ty sie usprawiedliwiasz rodzicami. wiek tu nie ma nic do rzeczy. rusz dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mam podobną sytuację, z tym, że u mnie sytuacja ma się tak, że jestem uzdolniony sportowo. Szczególnie piłkarsko naprawdę ogarniam, a nigdy nie trenowałem w żadnym klubie, bo kto wie co by było gdybym trenował od małego dzieciaka. Dwudziestka na karku, więc mogę już tylko gdybać. Ze śpiewaniem jest trochę inaczej. Są różne programy Must be the music, Voice of poland czy X Factor. Co Ci szkodzi iść do nich i spróbować swoich sił. Jeżeli nie spróbujesz to się nie dowiesz. Popatrz na te wszystkie inne ‚gwiazdeczki’. Gienek Loska np, jako chłop w średnim wieku wygrał X Factora i teraz trzepie kasę na koncertach. Życzę powodzenia, trzymaj się :).

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Witam w moim świecie. Rodzice leją często na takie marzenia. Z różnych powodów. Nie tylko finansowych. Potem cierpią na tym dzieciaki. Ale w sumie mogłeś podziałać trochę jako samouk. Także też trochę Twoja wina. Ale 25 lat… Jeszcze może się udać 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  16. cwicz w domu przed kompem spiewaj bliskim znajomym i nagraj cos na jutup nigdy nie jest za pozno

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Masz „już 25 lat”??? Idź dzisiaj do szkoły śpiewu chłopie, a za rok chcę słyszeć Twój singiel- im więcej się będą śmiać Twoi znajomi tym więcej będziesz miał siły żeby osiągnąć sukces! Nie zaprzepaść tego, bo w wieku 60 lat nabierzesz odwagi i będzie wtedy za późno!

    Ja od zawsze chciałem uprawiać kulturystykę i mnie męczyło środowisko, presja rodziny itp.- dzisiaj z tego żyję, a moja chujnia to zapetlanie w nieswoje sprawy i o tym chciałem pisać, ale trafiłem na Twój post- pierwszy raz wystarowałem w wieku 26 lat! Dziś jestem trenerem, mam fajne pieniądze, sponsora, rozwijam się. Zły jestem na siebie, że tak późno, ale czasu nie cofniesz. Dzisiejszego dnia tez nie więc znajdź szkołę i rano zadzwoń! Nie czekaj!

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Za późno? Haahahaaa dobrą wymówkę sobie sprawiłeś. Do programów typu voice of poland i innych gówienek przyłażą totalne pajace, nie mające za grosz wstydu, śpiewające jak zarzynany kurczak i mają wszystko gdzieś – starzy i młodzi. Widziałeś tę chyba 75 letnią „śpiewaczkę” co trzaskała sopranem czy chuj wie czym w mam talent, a jury srało pod siebie, w uk bodajże? YT jest tego pełen, a tu mi 25 latek pierdoli takie farmazony, że już za późno – leń kurwa jesteś i tyle ci powiem. Ty myślisz, że tacy ludzie miętosili swój talent 24h na dobę i nic innego nie robili? Nie, oni zajmowali się swoją pasją w wolnych chwilach i odważyli się wyjść w końcu z tym do ludzi, więc skończ mi tutaj pierdolić, bo wstyd czytać. Odwagi gościu – to twoje życie, a jak będzieś starym prykiem to będziesz dopiero szlochał, jaki to głupi byłes, że nic nie zrobiłeś, bo wstyd mi było(ojejciu) – młody chłop, no kurwa… Weź sobie moje słowa do serca i zadziw to smutne jak pizda społeczeństwo swoim głosem. Powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Mój facet prowadzi studio nagrań. Większość kapel, które nagrywa, ma w składzie wokalistę i nikt nie patrzy, czy jest to wokalista wykształcony, „profesjonalny” – każdy ćwiczy w domu i tyle. A grają koncerty normalnie za kasę. Liczy się pomysł, kreatywność itd. Jeśli już jesteś taki nastawiony na edukację muzyczną, to idź do najbliższego ośrodka kultury i spytaj o zajęcia z emisji głosu. Kosztują psie pieniądze, 40-60 zł za miesiąc. Dostaniesz też materiały do ćwiczeń wokalnych w domu. Zbierz kapelę i śpiewaj!!! Powodzenia (:

    1

    0
    Odpowiedz