Społeczeństwo

Na wstępie pragnę wyjaśnić dwie kwestie, po pierwsze, mój wpis to raczej zlepek luźnych nie przemyślanych wypowiedzi, być może nawet nie powiązanych ze sobą (będę również nawiązywał do nich w trakcie opisywania samego siebie) na temat otaczających mnie ludzi i ich zachowań, więc jesli ktoś oczekuje spójnie gramatycznej wypowiedzi to to nie jest mój problem, po drugie, rozumiem że ludzie mają rózne zainteresowania i poglądy i z reguły staram się nie wtrącać w życie innych, jeśli robisz coś co sprawia ci przyjemność a jednocześnie nie ranisz innych to spoko, no ale do kurwy to co dzieję się ostatnio z ludźmi zaczyna zajebiście mnie wkurwiać, i czuję że musze się z tym podzielić bo mam dość bicia się ze swoimi myślami. No ale od początku, mam 22 lata, studiuję, kierunek „Inżynieria Produkcji” zawsze interesowało mnie to jak coś się składa, produkuje, wytwarza itp. często oglądałem te programy na discovery „jak to jest zrobione” więc pomyślałem że jest to coś dla mnie w porównaniu do innych kierunków, tylko że tu pojawia się pierwszy zgrzyt, skończyłem drugi rok i do kurwy nędzy, przedmiotów związanych z tym kierunkiem było może ze dwa, ja rozumiem że część z nich może przydać się później ale po jakiego chuja uczę się tych zjebanych całek, obliczam jakieś jebane średnie grubości stożka czy buduję tabelkę w exelu, w jaki sposób ma mi się to kiedykolwiek przydać, nawet w zawodzie, im dłużej studiuję tym bardziej mi się nie chce, a do tego jeszcze wykładowcy, kurwa skąd biorą się tak pojebani i wredni ludzie, nie mówię tu o wszystkich bo część jest naprawdę w porządku, tylko kurwa skoro reprezentuja sobą i swoim stylem bycia totalne wyjebanie na studentów to dlaczego tak wielu z nich stara się uprzykrzać im życie, jeśli kurwa idę na zajęcia to oczekuję dowiedzenia się od nich czegoś przydatnego związanego z danym przedmiotem a nie słuchania „jak to mi się nie podoba na tej uczelni, jacy to studenci są głupi w dzisiejszych czasach”, a do tego często zachowują się tak jakby mieli pretensje że musza nauczać, skoro tak im źle to mogą wypierdalać na drugi koniec świata, nikt ich kurwa siłą nie trzyma, kontynuując, obecnie nie pracuję i tu kolejny problem, mam już szczerze dość ludzi z mojego otoczenia i ich pierdolenia w stylu „kiedy idziesz do roboty, kiedy coś sobie znajdziesz itd” a co ich to kurwa obchodzi, ja nie przypierdalam się do nich o to czy pracują czy nie, nie truję im dupy o to że powinni bardziej się starać czy lepiej wykonywać swoją pracę, pomijam już fakt że wszyscy którzy tak namiętnie starają się mi wypominać to że jestem bezrobotny, dostali pracę przez znajomości, których ja niestety nie mam. Co dalej? Rodzice dobrze zarabiają, są wykształceni ale nie rozpieszczają mnie jakoś przesadnie, sam też nie prosze ich o pieniądze bo wiem że mają ważniejsze wydatki, ale z tego co zauważyłem to inni sądzą że jest na odwrót. Mam rózne zainteresowania, jednak wiem że dla niektórych gry wideo to gówno a nie zainteresowanie więc przejdę dalej, interesuję się muzyką ale raczej ograniczam się do słuchania, czytania tekstów, własnej interpretacji niektórych utworów, nie zamykam się na jeden konkretny gatunek ale niestety dla niektórych jest to niedopomyślenia, no bo jak to można lubić jednocześnie rock i techno, albo słuchać hip-hopu i muzyki symfonicznej, nie raz słyszałem jaki to głupi jestem bo lubię muzykę którą inni uważają za zjebaną, jak widać część ludzi nie rozumie że można słuchać wszystkiego. Kolejne są filmy, obejrzałem ich jak na mój wiek całkiem sporo, również z wielu róznych gatunków, i zawsze staram się wypracować sobię swoją własną opinię na temat konkretnego filmu, tylko dlaczego tak wiele osób musi udowadniać otoczeniu że to ich opinia o danym filmie jest najlepsza, jaki to ma cel? Przecież każdy inaczej odbiera to co widzi, po jakiego chuja kłócić się o takie pierdoły? Był taki film „Grawitacja”, wiele znanych osób wypowiadało się bardzo przychylnie o nim, więc i ja postanowiłem go obejrzeć, niestety na mnie nie zrobił żadnego wrażenia mimo że nie oczekiwałem nie wiadomo czego, postanowiłem więc podzielić się moją opinią na filmwebie, jak się okazało niektórzy przyjeli to zbyt osobiście, atakując mnie i obrażając w taki sposób jak gdybym zabił ich matki, czy naprawdę aż tylu niedojebanych umysłowo ludzi chodzi po tym świecie, czy to tak ciężko zrozumieć że ktoś może mieć inne zdanie? Zmierzając jednak powoli ku końcowi, co to sie stało na przestrzeni ostatnich kilku lat że ludzie a w szczególności ci młodzi zachowują się jak jebane lemingi, wiecznie wgapione w facebooka czy instagrama, ślepo podążającymi za dzisiejszymi trendami i dla których celem nadrzędnym w życiu jest akcpetacja i zaliczenie przy pierwszej możliwej okazji, wszyscy praktycznie tak samo ubrani, w przypadków chłopaków z jakimiś jebanymi pędzlami na głowach i strzelający sobie selfie kiedy tylko sie da, oczywiście to nie jest moja sprawa i nie wtrącam się w to bo mają prawo żyć tak jak im się podoba, tylko zastanawiam się dlaczego jeszcze kilka lat temu ludzi nie byli tacy, nijacy. No i jeszcze jedno na koniec, dlaczego, kurwa dlaczego ludzie obierają sobie za cel, wpierdalanie się w życie innych, (oczywiście sam też narzekam, narzekałem wyżej na wygląd innych czy zachowanie, w końcu po coś to pisze ale ja zawsze staram się zachować te spostrzeżenia dla siebie i nie próbować na siłe zmieniać innych), czy to tak ciężko zrozumieć że ktoś ma inne poglądy, czy jeśli słysze z drugiego końca ulicy jakiegoś cwela który krzyczy „ale masz chujową fryzurę” to ja nagle doznam kurwa olśnienia i zaraz szybko pobiegne kurwa nie wiem po nożyczki? Co do kurwy nędzy chce taka osobą osiągnąć drąc ryj w moją stronę, jakby mi się kurwa coś nie podobało w moim wyglądzie czy życiu to starałbym się to zmienić. Co się kurwa porobiło ostatnio z tym społeczeństwem, czemu wszyscy tak bardzo mają wyjebane na uczucia innych a zarazem tak bardzo starają się zmieniać otaczających ich ludzi. Być może pierdolę bez sensu albo też wszyscy dookoła są normalni a to ze mną jest coś nie tak, no ale zastanówcie się czy w tym co napisałem nie ma choć odrobiny prawdy?

71
21

Komentarze do "Społeczeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widać że masz olej w głowie. Słowo olej to słowo klucz. Naucz się ignorować społecznego raka i skup się na swojej rzeczywistości. Szukaj ludzi podobnych do Ciebie. To raz. Dwa. Zawsze polecam zwiększyć masę. Serio. Nasz gadzi mózg z miejsca szanuje wielkich osobników. Wiem, głupie i prymitywne, ale jeżeli coś jest głupie a działa…

    17

    0
    Odpowiedz
  3. Chciałbym mieć takiego kumpla jak ty autorze chujni 🙂

    12

    0
    Odpowiedz
  4. faktycznie idz do roboty to nie będziesz miał takich problemów bo nie będziesz miał czasu na myślenie amen

    8

    3
    Odpowiedz
  5. Mam podobnie jak Ty. Też miałem okres w życiu, że postępujące zidiocenie świata mnie dobijało. Wieczne wtrącanie się i dobre rady… Fakt, że normalnych dziewczyn, nie przesiąkniętych tym dzisiejszym gównem, z własnymi zainteresowaniami, się już praktycznie nie spotyka. Ale wyluzowałem i się tym nie przejmuję, bo po co. Rozwijam swoje rozliczne pasje i zainteresowania i jest dobrze. Oprócz tego myślę, że to jednak z nami jest coś nie tak. To przekleństwo wszystkich, którzy mają większy iloraz inteligencji od średniej ogólnej, przekleństwo indywidualistów i ludzi chodzących własnymi ścieżkami. Pozdrawiam

    24

    0
    Odpowiedz
  6. 2 Tm 3 Ci wyjaśni co się dzieje z ludźmi. „pomijam już fakt że wszyscy którzy tak namiętnie starają się mi wypominać to że jestem bezrobotny, dostali pracę przez znajomości, których ja niestety nie mam” z jednej strony można by uznać, że to cwaniaki co się teraz mądrzą, ale z drugiej strony to czy czasem nie jest Twoją winą, że nie masz znajomości? Szczerze wierzę, że mogłeś utorować sobie drogę do tych znajomości bo wbrew pozorom to nie jest wcale takie trudne, ale kij ma dwa końce. Osobiście jednak jebią mnie znajomości bo to jest droga do bycia zobowiązanym wobec innych, czyli ktoś ci pomoże dać pracę, ale będzie oczekiwać, że i ty mu w czymś pomożesz bo rzadko kiedy ktoś komuś bezinteresownie pomaga.

    8

    2
    Odpowiedz
  7. Jebany hipokryta. 😀
    Ament

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Skup się na tym co dla Ciebie ważne. To co konieczne do osiągnięcia celów (np. wykładowcy) zaakceptuj, tym bardziej, że tego nie zmienisz, a z czasem i tak przeminie. Swoje zdanie i swoje upodobania (np. muzyczne) masz prawo mieć ich go bronić. Jak coś nie ma wielkiego wpływu na Twoje życie to bezsens się na to wkurwiać np. czyjeś fryzury. Świat wokół Ciebie i to jak go widzisz będzie się zmieniał z czasem, ale nigdy nie będzie wszystko tak jak byś chciał. Od Ciebie zależy i będzie zależało na czym będziesz się skupiał i co będziesz zasilał swoją uwagą, a czemu dasz przepłynąć. Czy chcesz czy nie – jesteś częścią tego społeczeństwa. I w brew pozorom jest wielu ludzi myślących podobnie jak Ty. Może tylko w tej chwili jest Ci trudno zobaczyć ich w swoim otoczeniu.

      6

      0
      Odpowiedz
  8. Zawsze tak było z ludźmi, że się … że wchodzą z butami w czyjeś życie. A co do pracy warto iść zdobyć jakieś obeznanie z robotą i zawsze to jakiś grosz, swój własny. Nawet do takiego sklepu na pół etatu.

    9

    0
    Odpowiedz
  9. „Co się kurwa porobiło ostatnio z tym społeczeństwem, czemu wszyscy tak bardzo mają wyjebane na uczucia innych”

    jakie uczucia? co ty pier-lisz?

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Widocznie jesteś psychopatą bez empatii i uczuć wyższych, a to juz pozbawia cię jakiegokolwiek człowieczeństwa… Przykre

      3

      1
      Odpowiedz
  10. Ktoś przeczytał cały tekst?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Streszczenie?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba to setny raz powtórzyć bo inaczej się nie da.Otóż polazłeś jeden z drugim za bolkiem i nawoływaniem góru z watykanu(właściwie bez nich ani bolek ani michnik nic by nie zdziałali bo propaganda nie ma takiego autorytetu jak kościół),i teraz musisz ponieść tego konsekwencje.To był twój wybór,mimo że niecałkiem świadomy,ale mogłeś użyć rozumu zanim bezrefleksyjnie jak ten baran polezc bezmyślnie za drugim baranem,i więc teraz nie płacz tylko ciesz się urokami kapitalizmu w całej jego rozciągłości.

    1

    2
    Odpowiedz
  13. Czy ja dobrze słyszę?? Lubisz produkcję? Ciekawi cię, co jak jest wyprodukowane? Mamy idealną propozycję. Tak się składa, że aktualnie poszukujemy nowych pracowników na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV. U nas nie ma żadnych całek i innego niepotrzebnego gówna. Robimy wyłącznie to, co przynosi zysk – tu i teraz.

    12

    1
    Odpowiedz
  14. Generalnie większość populacji jest gorszym sortem (dobre określenie pewnego polityka). Są głupsi, biedniejsi, brzydsi i generalnie gorsi od tej mniejszości, co próbują sobie wynagrodzić poprzez próbę zaniżania wartości innych taka, by by osiągnęli ich własny poziom. To pozwala im żyć w wyimaginowanym świecie, w który gorszy sort ludzi może się równać z lepszym. Moim zdaniem to efekt uboczny demokracji i wpajania nam, że wszyscy są sobie równi. Oczywiście wystarczy spojrzeć na relację pracownik-pracodawca, czy ładny-brzydki człowiek, by wiedzieć jak fundamentalną jest to bzdurą.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Hehe słuchaj jestem od Ciebie troche starszy i powiem Ci tyle – nic się nie zmieniło na gorsze. Nawet powiedziałbym, że jest trochę lepiej, bo się ludzie jednak coraz mniej wpierdalają w życie innych i mimo wszystko rzadziej wkurwiają swoimi osobistymi niewygodnymi pytaniami i uwagami, zwłaszcza w bliższych kręgach. Zawsze tak było i będzie, że w dorosłym świecie każdy ma każdego w dupie, tylko stwarza inne wrażenie kiedy mu się to opłaca w danej chwili albo uważa, że możesz się przydać. Boli tylko, że od małego wmawia się co innego i w TV tego się nie pokazuje. Stąd te Twoje rozczarowanie.

    5

    0
    Odpowiedz