Sraka w szkole

Nienawidzę momentu, w którym uświadamiam sobie, że chce mi się srać, będąc w szkole. Przykład: siedzę sobie w ławce podczas lekcji i czuję, że moje jelita zaczynają wołać pomocy. No i nauczycielka coś tam gada, gada i gdy następuje cisza, to w tym momencie mój brzuch zaczyna wydawać odgłosy przypominające burczenie. Muszę wtedy udawać, że kaszlę, żeby zamaskować ten dźwięk.
Zaczyna się wtedy walka z czasem, im mniej do końca lekcji, tym lepiej.
Można by spytać, czemu nie wyjdę do toalety, no ale jak to, wyjdę i spędzę tam 20 minut jak mnie ściśnie np. po fasoli? Jak wrócę to będzie wiadomo, że srałem i wszyscy będą się oddalać, mówiąc w myślach „osz kurwa wysrał się jebaniec”.
No więc czekam do końca i gdy dzwoni dzwonek, jestem szczęśliwy. Biegnę czym prędzej do kibla i następuje ulga. Ale sraka nie daje za wygraną. I tu następuje kolejna chujnia, a mianowicie dzielenie publicznej toalety z innymi towarzyszami. Siedzę na klopie cisnąc klocka, a obok mnie w kabinie słyszę, że ktoś siedzi. W momencie, gdy puszczam pierda, którego słychać na całym korytarzu poza kiblem, czuję się nie fer wobec towarzysza. To jak to? On tak cichutko, a ja go truję? Co myślą sobie ludzie na korytarzu, jak wyjść z tego kibla, żeby nie narażać się na wymowne spojrzenia ludzi, którzy wiedzą. Wiedzą, że srałem.

109
57

Komentarze do "Sraka w szkole"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oczywiście, inni nie wydalają kału.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wiedziałem że sranie może być czyimś problemem, ja sram codziennie i dobrze mi z tym. A teraz idę się wysrać.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. hahahahaaaa ja ostatnio w pracy, ale tak mnie pogonilo ze musialam hahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hahahaha, kolego ja w szkole srałem dwa razy. I o dwa razy za dużo. Pierwszy raz to miałem kilka latek i zjebałem się w portki. Drugi zaś raz w liceum, ale tym razem już do kibla :). Zawsze miałem podobne przemyślenia. Do tego w moich szkołach kible były zawsze brudne, a nigdy nie lubiłem srać na Małysza, do tego brakowało papieru. Zawsze, gdy chciało mi się srać w szkole, to zamiast iść do szkolnego kibla, wracałem do domu i srałem jak człowiek na domowym kiblu. Tłumaczenie się za ucieczki z lekcji: „Nie chciałem srać w szkole” też było ciekawe :). No ale cóż, takie życie, na kiblu trud skończon, medytować można.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Ty srasz i pierdzisz ? Jakie to nieludzkie, nikt tego przecież nie robi . Cos jest z tobą nie teges. Mam pomysł. ZWIĘKSZ MASĘ !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To ty chyba człowieku nie wiesz co to znaczy sraka. W zeszłym roku pojechałam na wycieczkę i po prostu się zatrułam kanapką z ogórkiem (tak sądzę). Boże, pamiętam ten świdrujący ból i tak bardzo wyczekiwane tablice informacyjne ile km zostało do jakiegoś tam miasta (na stacje paliwowa)… Nie sposób opisać tego napierdalania w jelitach. Niestety/ jak zwykle ubikacja w autobusie była zepsuta (z reszta kto by chciał z niej korzystać, ale w tym momencie byłam zdesperowana to różne myśli się kłębiły po głowie). Cierpiąc oczekiwałam na stacje a z minuty na minute było co raz gorzej. W końcu stanęliśmy na stacji, która miała zepsuta kanalizacje, jak ja się wkurwiłam, bo okazało się, że kierowca musi jeszcze czekać tam 30 minut, bo takie przepisy maja. Myślałam, że komuś do pobliskiego domu wparuje, ale jakoś wycierpiałam. Potem znowu, następna stacja, liczenie kilometrów, wyczekiwanie. Gdy trafiłam na stacje to od razu do wc… Ludzie, 15 minut spędziłam w kiblu a tu jechać trzeba. I tak srałam na raty, gdy tylko okazja była. Raz nawet w obcym mieście 3 nauczycielki, 2 przewodniczki i kierowca wraz z całym autokarem by mnie zostawili. Tak bardzo mieli wyjebane na innych, bo zajmowali się swoimi „wakacjami za granica”. Żebym chociaż była w anglojęzycznym mieście. To dopiero chujnia. Wiec nie pierdol mi, że masz problem ze sraniem, wgl ciesz się że cale kible u was stoją, bo w niektórych toaletach, brud, kiła i mogiła.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Defekuj rano. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Zapraszam do na taśmę w fabryce Coca-Coli, srałbyś do głównego zbiornika jak wszyscy pracownicy, nie miałbyś żadnych oporów i wstydu, bo gdybyś poszedł do toalety, to wydajność twojego stanowiska spadłaby, a na twoje miejsce mamy stu. Pozdrawiam, Jan Byczywąs, kierownik fabryki Coca-Coli, gdzie walimy konia do głównego zbiornika, a klienci myślą, że to wanillia zbierana przez murzyna na Madagaskarze.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. hahahaha, poprawiłes mi humor kolego

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ze sraniem w szkole zawsze są popierdolone akcję. W ciągu lekcji głupio wyjść, bo jakoś dziwnie, na przerwie znowu w kiblu przesiaduję zawsze kilkunastu debili(nie wiem po jaki chuj siedzieć w kiblu, jakieś zboczenie?) i ani się skupić, ani porządnie wysrać, jeszcze te kutasy nasłuchują pod drzwiami jak ci klocek plumka do wody. Cieszę się że już nie muszę chodzić do szkoły.

    5

    1
    Odpowiedz
  12. Ale pojebany jesteś, do tego zero zmysłu strategicznego. Kiedy jeszcze byłem młody jak Ty i kiedy sraka przypiliła na lekcjach, zawsze, ale to zawsze pytałem ‚panią’ w trakcie lekcji z obolałym wzrokiem, czy mogę do toalety. Zawsze była litość, zawsze pozwolenie. Plusy- pół lekcji ominięte na legalu, nikt nie konkuruje z moimi pierdami i smrodem mojej sraki bo w kiblach pusto (wszak trwają lekcje), nauczycielka pełna współczucia prawie tuli do cycusia… Minusy? Żadnych! Gdybyś miał choć odrobinę sprytu, nie musiałbyś pisać tej srakowej chujni 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Mam problem też z tym i to jest wkurwiające… Na szczęście szkoła dopiero od października może się zalecze bo ostatnio sram z 5-6 razy dziennie

    0

    0
    Odpowiedz
  14. a ja tutaj dodam, że czytając ten post ze śmiechu prawie się zesrałem.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Pomieszkaj w anglii i zapomnisz o wszystkich problemach ze sraniem ziewaniem bekaniem i innych wstydliwych tematach

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jakbyś się urodził w PRLu to byś wiedział, że sranie w szkole to ostateczność, nawet nie będę opisywał stanu ówczesnych kibli, bo kurwa nie ogarniesz tematu swoim gimbim móżdżkiem. Poza tym jakby nie zniesiono poboru, to może byś trafił na czołgi i tam byś się kurwa nauczył srać nawet siedząc na armacie przy całym plutonie, a szczać przez nogawkę i byłbyś szczęśliwy.

    2

    2
    Odpowiedz
  17. będzie wiadomo, że srałem i wszyscy będą się oddalać, mówiąc w myślach „osz kurwa wysrał się jebaniec”
    cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha

    5

    0
    Odpowiedz
  18. Po oczach poznaja ze srales.Masz poczucie winy i paranoje ze smuga smrodu ciagnie sie za toba jak warkocz za kometa.

    8

    0
    Odpowiedz
  19. Ja dostałem sraki na wycieczce w brukseli i srałem nawet w parlamencie europejskim,obsrałem też macdonaldy większość muzeów i w tunelu do londynu

    7

    0
    Odpowiedz
  20. a u nas w poddstawówce, był rok 1980, 8 klasa, to wychodziliśmy chyłkiem z lekcji i waliliśmy kloca na korytarzu.Potem wzyscy wyszli na przerwę – a naśrodku korytarza regularny kloc

    1

    0
    Odpowiedz