Śrut totalny

Mam już dosyć. Rzucam palenie, mojego faceta notorycznie podrywają jakieś puste lalunie (nie, nie jestem z tych co robią sceny), w pracy muszę walczyć z podstępnym, zakomplesionym pustakiem-lizodupem, który rzuca mi kłody pod nogi. Na dodatek mój szef myśli, że jest jakimś jebanym Hitlerem, bo uwielbia wygłaszać przemowy o życiu, biznesie, rodzinie, sraniu itd.
+
Dzisiaj zauważyłam, że jedyna roślina w moim „mieszkaniu” oficjalnie zdechła. Mój luby oświadczył, że to moja wina, tak jakby podlanie jednej paprotki miało go zabić/sparaliżować do końca życia.

42
61

Komentarze do "Śrut totalny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chciałbym Cię mieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kobieta skarb, zostaw go ja cię będę szanował

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jebać gościa. szef to chuj. lizus to pedał. miej na to wyjebane zrób coś egoistycznego tylko dla siebiea jak cie chlopak wkuewia to powiedz mu żeby spierdalał,

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kolejna papierośnica. A co ty myślałaś, ile można wytrzymać z maciorą, której wali smrodem z gęby? Normalny facet musi od co jakiś odetchnąć świeżym powietrzem, a nie ciągle lizać popielniczkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Śmiem sądzić, że to całe wkurwienie na wszystko to przez rzucanie palenia. Sam próbuję właśnie rzucić i też zauważyłem że wszystko mnie wkurwia, nawet takie rzeczy na które kiedyś (czyli tydzień temu) nie zwróciłbym uwagi.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Fakt – martwa paprotka to już przegięcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Halinka? No sorry, lać mi się chciało po imprezie a do kibla nie zdążyłem. Kto by przypuszczał, że uschnie po jednym szczaniu. Jakieś nieodporne teraz sprzedają…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jestem dziewczyną i też bym się z Tobą napiła.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Buahahaha, „jeśli to czy tasz” błags

    0

    0
    Odpowiedz