Światła w aucie

Wkurwia mnie to, że zapominam zawsze wyłączyć światła w aucie. Przychodzę, otwieram samochód i już wiem, że będę musiała żebrać o pomoc z akumulatorem, się upokarzać. Bo to jest dla mnie za trudne żeby zapamiętać, że wyłączamy światła. I potem proszę o pomoc: ma pan dać podłączyć się do akumulatora- i se koleś myśli, że stosuje podryw na auto. A jak mi ktoś powie, że nie mam nawyków, albo że mam za krótko prawo jazdy to mnie chce jego mać zalać (mam prawko długo, tylko jestem za tępa żeby zapamiętać). Jeszcze jak się podłączę już pod kogoś, przekręcę kluczyk, to tak ten silnik pierdzi, to jest tak żenujące, a ja tak cała wkurwiona, i dokładka „proszę się nie denerwować”, że mało mi się cipa na lewo z wkurwu nie przewróci. Cała się pocę, jestem mokra, wkurw narasta, ja siedzę w aucie, a ktoś stoi nade mną i jestem cała w proszku, mam zjebany dzień i mam ochotę skopać temu co mi pomaga jaja. Potem jak już odpalę, to co? Zapomnę włączyć światła i mi migają na ulicy. Powinno się skonstruować światła automatyczne skoro cały rok trzeba mieć podczas jazdy włączone. Ja jestem tak skołowana, że jebnę zaraz to auto!

30
46

Komentarze do "Światła w aucie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kup se laska volvo

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jest taki wynalazek AWS (Automatyczny włącznik świateł). Poproś kogoś, żeby ci wlutował i gitara!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Proponuje wozić kable i zapasowy akumulator w bagażniku, aha no i nauczyć się go obsługiwać. Wtedy wiedząc że masz takie zabezpieczenie wyrobisz w sobie nawyk wyłączania świateł. A te wszystkie urządzenia ‚AWS’ raczej nie pomogą, bo co z tego że w jednym aucie będziesz miała skoro wsiądziesz do innego i odrazu masz problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No ale jednym będzie jeździła chyba.

    Naklej karteczkę na klaksonie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. gasisz silnik to przekręcasz prawa ręka kluczyk w stacyjce. to w tym samym momencie używaj tez lewej reki do gaszenia świateł taki sam ruch…. ;[

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Przyklej sobie kartkę na kierownicy WŁĄCZ/WYŁĄCZ ŚWIATŁA, to może w końcu wejdzie Ci to w nawyk…:)Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Ale tępozord, ja pierdole… rzeczywiście chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ciesz się, że nie zapominasz o kierunkowskazach na skrzyżowaniach.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. można też zamontować światła do jazdy dziennej. Są takie, które zapalają się automatycznie po starcie silnika.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ..albo Saab-a
    Co za tępota, zastanawiam się czy to nie marna prowokacja

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Ja pierdole!
    Po zgaszeniu silnika, otworzeniu drzwi jest sygnał dźwiękowy, że nie zgasiłaś świateł i to nie musisz mieć jakiegoś mega samochodu -,-
    Inna sprawa kurwa wysiadasz to chyba widzisz, że świeci? JEsteś tępa i ślepa na dodatek?
    To jest taki nawyk po roku, dwóch jazdy jak to, że po zesraniu się wycierasz dupe…

    0

    1
    Odpowiedz
  13. jak nie miałem przypominacz też miałem takie hece. teraz mam AWS, ale potrafię mimo wszystko zejść na parking i się upewnić. tym razem jednak raczej zastanawiam się, czy zamknąłem drzwi… bo mam centralny w pilocie i kurwa nie pamiętam.

    a może po prostu mniej masła i więcej magnezu?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. dawno już są automatyczne włączniki oraz wyłączniki – wyłączają światła jak drzwi otworzysz – pogadaj z jakimś dobrym elektrykiem. Masz cały rok przekręcone na on i finisz – a tak dorzucę tylko w tym jebniętym kraju glina się czai w krzakach jakby srał żeby wyparować pod koła i skasować mandat za, kurwa, niemanie świateł w zajebistą letnią pogodę. W Anglii kurwa jeżdżą jak chcą, postojowe to kurwa nie są żadne postojowe tylko jak ładna pogoda to se angol je włącza, jedzie i nikt nie robi problemu. U Szwabów chyba też taka schiza jak w Polsce

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ad5 – stary waliłeś kiedyś konia dwoma rękami? Albo lewa albo prawa pracuje, nie ma wała…

    0

    0
    Odpowiedz