Syndrom dnia następnego po imprezie

Jak mnie to wkurwia. Człowiek pije, pije, bawi się, a następnego dnia nie dość, że kac to jeszcze zagadki co się robiło i gdzie było. Kasa przechlana, wątroba boli i po co to było?
I za każdym razem to samo: więcej się tak nie najebię. A wychodzi jak zawsze.
Wkurwia mnie to potwornie i albo się zmienię albo nie wiem.

25
53

Komentarze do "Syndrom dnia następnego po imprezie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wątroba nie może boleć, bo nie ma unerwienia czuciowego.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jak się nie umie pić to tak jest

    0

    0
    Odpowiedz
  4. słaby zawodnik z Ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pociesz się że wszyscy tak mają, nie ma co brać życia tak strasznie serio ;P

    1

    0
    Odpowiedz
  6. No, też nienawidzę jak film się urywa, teraz staram się pilnowac bardziej… 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Przykro mi, mieszkasz w Polsce, a w Polsce się k*** pije.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Nie żałuj nigdy ostrego kaca i przyjmij to na spokojnie, dobra impreza to najczęściej mega kacor, ale nie żałuj bo dobry balet był! Pozytywne myślenie działa cuda:)

    1

    0
    Odpowiedz