Szerszenie w mieszkaniu

No i zaczął się cieplejszy okres i od razu chujnia. Nie mówię o muchach czy komarach, które będą mnie budzić przez całe wakacje, bo to akurat pikuś. Chodzi o szerszenie – od wczoraj miałem w mieszkaniu już około 5 sztuk (a może to był ten sam i wleciał 5 razy…). Bez względu na to czy mam okno otwarte w całości czy do góry to tak czy siak kurewstwo wleci, a wylecieć nie chce i tak już od kilku wiosen i wakacji. Najwyraźniej gniazdo ciągle znajduje się blisko mojego bloku i jak tu żyć… Nie wyprowadzę się, nie będę siedział przy zamkniętych oknach… Chujnia, dobrze, że jeszcze żaden mnie nie ugryzł.

37
64

Komentarze do "Szerszenie w mieszkaniu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witam, To akurat nie jest duży problem.
    Miałem to samo (szerszenie na poddaszu)
    jeden telefon to straży i mam spokój od około 3 lat.
    Problem zaczyna się gdy masz w rodzinie alergika.
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Straż Pożarna powinna pomóc, tylko spróbuj najpierw sam dokładnie sprawdzić, gdzie może być gniazdo i jakie duże.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja tobie podam sposób na szerszenie.
    Bierzesz kupujesz jakieś mięso tanie mielone, jedno opakowanie żelatyny, opakowanie 12 sztuk apapu. Rozdrabniasz apap mieszasz z mięsem dokładnie to miksujesz, robisz z tego galaretkę wywieszasz za okno. Ja tak całe gniazdo szerszeni wytrułem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Polecam taka gasnice na te scierwa. Tylko jedyna wada jest taka ze potem trzeba wietrzyc cale mieszkanie bo jebie niemilosiernie. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz co to są moskitiery? Takie siatki na okna przeciwko owadom. Znajdziesz je w każdym supermarkecie albo na allego. Zakladasz, otwierasz okno na maxa i wkurwiasz sie jedynie brzeczeniem tego jebanego szetszenia 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Jak ktoś pisał moskitiera za parę zł i problem z głowy. A tak wogóle to szerszenie choć groźne nie są same w sobie agresywne. Jako nastolatki zrobiliśmy sobie bazę w krzakach, w której następnie zaczęły zagnieżdzać się szerszenie. I co? Osobiście wybiłem ich niespełna 20, do tego kilka prawdopodobnie, te prawdopodobne to ubite łopatą które wpadły w krzaki i nie znalazłem owada, chociaż trafiłem i powaliłem. Przez całe wakacje żaden mnie nie ukąsił. Co innego osy. Nad wodą zrobiły sobie gniazdo, chcąc spokojnie pływać rzucaliśmy w nie piaskiem, i jednego dnia miałem ze trzy bąble od tych skurwysynów. Od tamtej pory niszczę larwy os jeśli można podejść do gniazda. Fakt, szerszenie budzą respekt ale nie mają choć ułamka agresji osy. Co prawda odmiany japońskie są bardzo groźne, ale tutejsze polskie tylko wkurwiają, ale są bardzo spokojne, pisze to koleś który oblewał denaturatem i podpalał miejsce w którym robiły gniazdo, cały czas latając w pobliżu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nienawidzę robactwa, a niestety okno musi być otwarte, bo latem idzie się udusić. Leci to to do domu i lata po pokoju obrzydlistwo, kąsa i wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Co za gimboj jak pierdole dzwoń po policję najlepiej, co za nieudacznik :-/ musisz zwiększyć masę, wtedy szerszenie spierdolą

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jest sprawdzony sposób. Znajdujesz gniadzo, wkładasz zapaloną petardę i spierdalasz. Jak rozwali gniazdo, to rozjuszone polecą gdzieś indziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zasłoń żaluzje

    0

    0
    Odpowiedz
  12. usuń gniazdo jełopie.

    0

    0
    Odpowiedz