Takie sobie te moje życie

Ludzie co za chujnia! Aż się we mnie gotuje! I dlaczego jest ograniczenie słów? Jak mam się wygadać?! Chcę wyjechać, żyć swoim życiem, ale emocjonalne przywiązanie do tej rudery chyba nie minie i do matki. Odkąd pamiętam chciałam robić coś na przekór wszystkim, być odchyleńcem, pozytywnie, ażeby wyjść i zapomnieć. A tu taka blokada psychiczna. Jak można z tym walczyć? Jak to wszystko uporządkować. Żyć mi nie dają ale jednak i tak coś mnie tu trzyma. Ludzie!! Jestem w kropce…

24
47

Komentarze do "Takie sobie te moje życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. widać żeś nie głupia, zrób coś dziwnego, nowego, nieoczekiwanego. dasz radę się stąd wyłamać, i pogodzić to z przywiązaniem emocjonalnym (nie walcz z nim)! trzym się:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale gdzie problem? Zupełnie nie wiadomo o co chodzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wszystko kiedyś minie. Myślę, że dobrze byłoby, gdybyś znalazła sobie hobby, np. rysowanie, bieganie, jazda konna. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja bym poskakał na jednej nodze z uchem na dół, żeby trociny ze łba wyleciały, może coś to da…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Żeby być odchyleńcem trzeba się mieć od czego odchylać… Życie to „ono” więc nie „te życie” tylko „to życie” zamiast się odchylać i myśleć co by tu odjebać oryginalnego, napisz chociaż tytuł poprawnie – bo to jest, kurwa żenada. Albo napisz, że jebiesz byki bo to jest outsajdowe i chuj cię obchodzi co inni myślą. Żenada…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To twoje życie więc rób co chcesz. Wyjedź jeśli czujesz, że tak będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja pierdole. mam to samo. ciężko mi wyjebać do miasta położonego niespełna 80 km od mojego, żeby się uczyć, bo przywiązanie nade mną zapanowało. Także szczere wyrazy współczucia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ale problem lol

    0

    0
    Odpowiedz