Telemarketing

Jestem pracownikiem call center. Warunki na rynku pracy są jakie to wiadomo, ale praca też nie najgorsza i zarobić też można mimo, że to umowa zlecenie. To co mnie drażni to sposób, w jaki co niektórzy traktują konsultantów. Co jest wyznacznikiem człowieczeństwa? Traktowanie tego kogoś z szacunkiem. To nic, że raz na jakiś czas trafi się wulgarny miastowy po drugiej stronie, chodzi mi o ludzi którzy z wyczuwalną pasją w słuchawce okazują chęć dojechania, zniszczenia osoby, i nie są to osobniki płci męskiej (tacy załatwiają sprawę po chłopsku, nawet jeżeli nie wiedzą jeszcze o co chodzi i rzucają słuchawką to mówią wcześniej „dziękuję, do widzenia”), tylko mamunie około powyżej 35 lat wypowiadające się tonem hrabiny Wiktorii albo przegadujące się w połowie zdania w taki sposób, że wyczuwa się to na własnej skórze albo podskakuje ciśnienie. Twierdzi taka, że nie ma czasu i jest w pracy akurat wtedy, kiedy dowiaduje się kto dzwoni i mimo jego braku poświęca go po całości, żeby wbić sztylet w drugiego jak w odarte z godności dziecko. Inny typ to taka, która udaje uprzejmość, ale po odłożeniu słuchawki czasem jeszcze ją słychać i wylewa się szambo wulgaryzmów. Żadna praca nie hańbi. Poza tym to przecież nie praca w kanalizacji czy w śmieciarce, a jak nie wiesz na czym ona polega (nie jestem „naciągaczem staruszków” ani „oszustem”) to się nie wypowiadaj – proste?

15
38

Komentarze do "Telemarketing"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zrozum gimbie, że nie wykonujesz jak większość ludzi normalnej pracy, tylko masz za zadanie zgolić naiwniaków z ich ciężko zarobionej kasy bądź, jeśli twierdzisz że nie naciągasz, umówić takich ludzi na specjalne spotkania, gdzie kasa i tak będzie z nich wyciągnięta przez bardziej wyspecjalizowane jednostki krwiopijcze niż ty. I nie pierdol, że rozdajecie na tych telefonach darmowe upominki albo bilety do kina, bo robota takich nędznych robaków jak ty sprowadza się do zarobienia na naiwniakach. A co jest najlepsze z tego wszystkiego, to nawet ci konsultanci są podobnie naiwni do swoich rozmówców, bo nie zdają sobie sprawy że są opłacanymi pionkami, mającymi na celu zarzucić haczyk na naiwniaków po drugiej stronie telefonu.

    24

    1
    Odpowiedz
  3. Pracowałam w lodziarni i ludziom się wydawało, że jak zapłacili 4 zł to mogą kelnerki traktować jak śmieci. A tekst „niech mi pani, he he, zrobi loda” przestał być śmieszny po tysięcznym razie.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Proszę Cię kurwa nie żartuj, że ludzie wyskakiwali do Ciebie z takimi tekstami i jeszcze myśleli, że jest to śmieszne…? Chociaż skłaniam się do tego, że jest to możliwe… Ja pierdolę… co za zjeby i odpady ludzkie…

      7

      2
      Odpowiedz
      1. Może niezbyt często, ale uwierz przedmówco, że takich kurwa zjebów to nie brakuje. W styczności z taką kelnerką popuszczają sobie w gacie i pierdolą głupoty nie mając nic innego do zaoferowania.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Dopiero po tysięcznym? Masz cierpliwość albo śmieszyło cię to 999 razy.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Widocznie nie masz w domu telefonu stacjonarnego i nie miałeś okazji doświadczyć co to znaczy, kiedy człowiek w sobotę czy niedzielę chce się wreszcie wyspać i o 8 czy 9 rano jest zrywany z łóżka przez cholerne call center. W dzień roboczy, kiedy mam dzień wolny i odbieram trzeci tego typu telefon to dostaję szewskiej pasji. To nie jest zawód zasługujący na szacunek. Jesteście po prostu upierdliwi. Szacunek mam dla tych co pracują w kanałach i na śmieciarkach bo chociaż to śmierdząca robota to robią coś pożytecznego dla ludzi. A wy „włazicie” ludziom nie proszeni do domu i jeszcze macie pretensje, że nawet nie chcę wysłuchać, albo dlaczego nie chcę kupić jakiegoś gówna, albo iść na prezentację. Jak chcesz szacunku to zmień zawód. Jak nie masz wyboru to pogódź się z tym, że nie będziesz jako natręt miło traktowany.
    Ps. A te „mamunie około powyżej” co to nie umieją się zachować po męsku i powiedzieć „dziękuję, do widzenia” nie muszą ci się tłumaczyć co robią ze swoim czasem.
    I ciesz się, że „szambo wulgaryzmów” słyszysz „po odłożeniu słuchawki” a nie przed.

    24

    0
    Odpowiedz
  5. Kiedyś próbowałam okazywać szacunek. Biedni, młodzi ludzie, taką mają pracę… Szybko okazało się, że jak się nie odłoży słuchawki tylko kulturalnie czeka, aż przyjmie do wiadomości, że ja „dziękuję” i się pożegna to dyskusja nie ma końca. Myśli, że złapał babę. I to mówienie po imieniu (szczególnie jak dzwonią z banku), chociaż się nie znamy i ja mówię „proszę pana”. Słyszę po głosie, że to małolat. Uwodzicielsko moduluje głos i co chwilę „pani Ewo”, „pani Olu” itp., a nie przyda się dodatkowa gotówka? Przyda. No to może jednak pani weźmie? Odczepił się dopiero jak zapytałam czy spłaci. Nie zauważyłeś, że niektórzy już się nawet nie złoszczą tylko z was kpią?

    14

    0
    Odpowiedz
  6. „Żadna praca nie hańbi” – nie prawda, bo jednak czujesz się pohańbiony, kiedy ktoś potraktuje cię jak szmatę, nieprawdaż? A to właśnie ta praca to sprawia. Ja jestem zawsze uprzejmy (ale i stanowczy) wobec wydzwaniających konsultantów różnej maści, dzięki czemu nie zawracają mi głowy, a ja nie podnoszę im ciśnienia. Wkurwia mnie, że wielu młodych ludzi gnije na tych zawszonych call center, o umowie zlecenie nawet mi nie wspominaj, ale jak zauważyłeś warunki na rynku pracy są jakie są (moim zdaniem wyzysk i niewolnictwo w czystej postaci). Radziłbym ci mimo wszystko szukać innego zajęcia. Obecne perspektyw żadnych przed tobą nie roztacza, a możesz się jeszcze dorobić nerwicy, a wtedy okaże się, że straciłeś dużo więcej niż zyskałeś.

    14

    0
    Odpowiedz
  7. „Żadna praca nie hańbi.”

    Ale niektóra zajebiście wkurwia innych… Niby nie wina tych co tam robolami są, ale jednak niesmak pozostaje. Bo można iść do innej roboty.
    A telemarketingu powinno się całkowicie zakazać.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Żadna praca nie hańbi, ale są takie, które okurwiają 🙂

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie! W Polsce można bezkarnie wydzwaniać, pierdolić, robić z ludzi debili. W żadnym normalnym kraju nie ma tego gówna! Biorą kasę z Unii za jakieś kurwa prezentacje i dorabiają se historyjke do tego że nie zajebali szmalu tylko coś robią. A ci dzwoniący i tak dostają kopa w dupę na końcu. odkładając słuchawkę przyczyniamy się do zakończenia tego kurestwa!!!

      6

      0
      Odpowiedz
  8. Spójrz na to z drugiej strony – wracam zjebany z roboty, jest 17.38, czy coś w tej okolicy, właśnie zdążyłem umyć łapy i ryj, zejść z klopa, już mi pachnie fasolka po bretońsku, w lodówce chłodzi się browar, a tu nagle telefon i to wasze „czy mógłbym zająć panu minutkę?” Nie, kurwa, nie mógłbyś. Mam w dupie tą niewątpliwie zajebistą ofertę, może właśnie przegrałem życie, ale nie chce mi się z tobą gadać. W knajpie przy piwie tak, ale nie jak napierdalasz mi telefonem w godzinach kiedy chcę odpocząć i zjeść albo przytulić moją dziewczynę. Czy naprawdę myślisz że w takich momentach chce mi się rozmawiać na temat ubezpieczenia na życie albo pakietu opieki medycznej? Nie chce mi się. Chcę cię człowieku spuścić i tyle. To że nie rozłączyłem się bez słowa, oznacza że wiem że po drugiej stronie jest żywy człowiek, rozumny i ogarnie że nie mam ochoty na ten temat rozmawiać, nie interesuje mnie to, mam to kurwa w dupie. Ale wy nie ogarniacie. Wy wciskacie mi te wasze oferty jak fiuta do ryja. Czy naprawdę myślisz że podpiszę umowę ubezpieczeniową tylko dlatego że do mnie zadzwoniłeś i powiedziałeś mi parę formułek wyuczonych na szkoleniach z psychomanipulacji?

    27

    0
    Odpowiedz
  9. Czemu praca w Call center miała by być lepsza niż praca w kanalizacji lub śmieciarce? Nie mówię, że trzeba być idealnym moralnie i zrezygonować z pracy której się potrzebuje tylko dlatego, że jest ona uciążliwa i irytująca dla społeczeństwa. Ale ci drudzy robią coś potrzebnego, konkretnego czego świat na prawdę potrzebuje. Pracują w ciężkich warunkach i poświęcają się. I tyle. Pokazywanie ich pracy jako przykład hańabiącej to przejaw beaku mózgu.

    15

    0
    Odpowiedz
  10. powalony jesteś

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Hehe ‚proste?’ Dzwonicie do ludzi na prywatne numery, ktorych Ci czesto niechca upubliczniac, bierzecie je z miejsc, ktore nie powinny tego robic jak banki, dzwonicie z obcych numerow, nie mowiac czegos w rodzaju ‚przepraszam za ta absurdalna sytuacje’, wiec mi tutaj gosciu nie ‚proste?’uj…kazdy ma sie na to prawo zdenerwowac, z powodu wlasnie zlamania zasad dostepu do jego danych adresowych jaka badz co badz jest nr telefonu. Ja osobiscie jestem od „dziekuje dowidzenia”, ale nie raz mnie to zdenerwowalo, ze moj numer jest od tak w Waszej bazie. Pozdrawiam, jesli dasz innym (starszym babkom) wyrozumialosc, to i wyrozumialosc Cie spotka

    16

    0
    Odpowiedz
  12. Człowieku do mnie z call center dzwonią kilka razy dziennie, nawet o 7 rano! I jak ja nie mam być wkurwiona?

    16

    0
    Odpowiedz
  13. Pod tym tematem nie ma jeszcze opublikowanych odpowiedzi, ale po ocenach 7 – 14 już widzę, że będziesz ostro zjechany gimbie :d

    6

    0
    Odpowiedz
  14. Moja dziewczyna pracowała w takiej chujni, więc mam pojęcie, jak to wygląda od środka. Wiem, że wymagane jest ileśtam prób przełamania obiekcji i za zakończenie rozmowy po pierwszym ‚nie, dziękuję’ w najlepszym razie można dostać opierdol od kierownika. Co nie zmienia faktu, że jak mówię ‚nie, dziękuję’, a ty dalej mi pierdolisz o swojej zajebistej ofercie, to jest to chamstwo. A jak zachowujesz się po chamsku to spodziewaj się, że tak właśnie będziesz traktowany.

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Ból dupy komentujących mój wpis jest uroczy. I tak dostaniecie taki telefon i nic z tym nie możecie zrobić 😉 Pogódźcie się. Całuski :*

    1

    17
    Odpowiedz
    1. Ad „Ból dupy…”
      „Co jest wyznacznikiem człowieczeństwa? Traktowanie tego kogoś z szacunkiem.”
      No tą wypowiedzią dałeś popis szacunku.
      To teraz ci powiem inaczej niż wcześniej – Spieprzaj gnoju!

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Nie, no wiadomo że ktoś se jaja zrobił, taki typowy polaczek – aby dojebac… szkoda sałaty..

        0

        0
        Odpowiedz
    2. O takiej aplikacji jak Call Blocker słyszałeś? Ja mam ponad 200 numerów na czarnej liście. Ten z którego dzwonisz albo już tam jest albo będzie. Więc twoje całuski trafiają centralnie w sam środek dupy.

      7

      0
      Odpowiedz
    3. A ty dostaniesz kilkanaście kurew i sperdalajów dziennie i też nic z tym nie zrobisz. całuski

      7

      1
      Odpowiedz
  16. A praca na śmieciarce to niby hańbi? Wyjdź mendo i nie dzwoń do mnie

    13

    0
    Odpowiedz
  17. Jak nie zapijasz na drugi dzień to jeszcze nie tak źle,ja w szczytowym momencie zapijałem weekendy piatek sobota niedziela,potem kac dwa dni,na szczescie sie ocknolem

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dziwisz się?Jakby ktoś Tobie „napierdalał” od 8-mej rano z telefonem,o wyjątkowej ofercie,albo innym chujstwie,to w końcu by Cię szlag trafił i nie był byś taki miły,jak na początku…. Przestańcie wydzwaniać do osób,które tego nie chcą.. Tyle w temacie.

    5

    0
    Odpowiedz