„Teściowa” mnie denerwuje

Witam wszystkich. Postanowiłem dodać coś od siebie dla tej strony, ponieważ wkurwia mnie ostatnio pewna osoba. Chodzi tutaj o mamę mojej dziewczyny czyli prawie, że teściowa… Przyszła wiosna, może nie taka jaką byśmy chcieli, ale jest, z reguły zawsze jest mi ciepło, nie jestem jakimś tam zmarzluchem, który przy 8 stopniach Celsiusza pierdoli jak to jest zimno i jaki MRÓZ! Jest mi ciepło. Kiedyś przyjechałem z dziewczyną do jej domu i wchodzimy do pokoju, oczywiście przez jebaną kuchnię, gdzie siedzi „teściowa”. I mi mówi, że jest zimno, żebym się ubrał, bo będę chory i w łóżku będę leżał, to jej mówię, że mi jest ciepło, a w dodatku byłem przecież cały czas w samochodzie i na wyjście do domu jest jakieś 10 kroków… no rzeczywiście zmarznę niemiłosiernie :/ Raz też była akurat i jej mama i BABKA. No dosłownie takie same z charakteru baby. Babka też zaczęła mi pierdolić, że zimno itd. No i oczywiście „teściowa” też dołączyła się do dyskusji i powiedziała, że jeżeli inni ludzie noszą na sobie bluzy czy tam kurtki po prostu coś na długi rękaw to ja też tak muszę, bo wyglądam śmiesznie pośród nich w koszulce albo koszuli na krótki rękaw. Joł. Ale zaraz zaraz… jak to – „muszę”. To że większość chodzi w bluzach to znaczy, że ja do chuja też? Pomyślałem sobie tak i powiedziałem jej, że ja to ja i nie mam zamiaru upodabniać się do innych ludzi „bo oni tak wyglądają to ja też muszę”. To ta wiedźma znowu tak właśnie, bo ja tak mówię. No WKURW niesamowity we mnie się wyrodził, złapałem dziewczynę za rękę i poszedłem do pokoju, bo już wytrzymać nie mogłem przez to pierdolenie mamuśki. Albo też sprawa paliwa, mam samochód na gaz, ostatnio przerobiłem, bo ceny benzyny to już cyrk jakiś. I ja moją dziewczynę z liceum zabieram i odwożę do domu. I znowu nie pasuje wiedźmie, bo po co ja kasę na paliwo tracę, lepiej odłożyć i niech leżą na kupce. Kurwa… No moimi, WŁASNYMI, zarobionymi w delegacji pieniędzmi jeszcze będzie rządzić. To już moja mama nie miesza się w moje sprawy finansowe, a ta od razu. Mówię jej, że to są moje pieniądze i ja decyduję na co je tracę, bo taka jest prawda, jak ona pojedzie do sklepu nakupuje w chuj ciuchów nie wiadomo po co bo i tak to wszystko leży, ale spoko. I jeszcze drodzy Chujanie zaistniał na dzień wczorajszy pewien incydent. Do samochodu dokupiłem sobie tabliczki z imionami, mam swoje i mojej ukochanej, i z tyłu jest jeszcze moje przezwisko. Ta stara to zobaczyła i przychodzi do pokoju i mówi – co ty z samochodu sobie choinkę zrobiłeś? Jeszcze tylko lampek brakuje. To jej mówię, że w przyszłości mam zamiar sobie niebieskie neony zainstalować, pewnie nie wie o co chodzi ale kit, wkurwiła się i ciągnie dalej, było coś w stylu – A kto pozwolił Ci imię mojej córki za szybę samochodu wstawić, mówię jej, że mam na to zgodę właśnie pani córki. Zagotowało się w niej i pierdoli – Ja sobie nie życzę żebyś tak robił! To mnie tak wkurw*ło… Już miałem jej odpowiedzieć, ale moja dziewczyna to zrobiła za mnie tylko, że łagodniej, że to mój samochód i tylko ja mogę z nim cokolwiek robić, a na tabliczkę z imieniem sama się zgodziła i że imienia jej mamy nie wożę więc w ogóle tego wszystkiego nie rozumie.
I jak tu się nie wkurwić powiedzcie mi… No nie da rady. Nie wiem czy dzisiaj też posiedzieć u dziewczyny albo ją zabiorę do siebie bo tam naprawdę jak stara przyjdzie to jest przeogromny i nadzwyczajny ŚRUT!!!

31
67

Komentarze do "„Teściowa” mnie denerwuje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moim zdaniem jesteście siebie warci. Co to za chujostwo nie szanować teściowej, noż kurwa..!

    0

    9
    Odpowiedz
  3. ^^ ale super. nic mi tak nie poprawia humoru jak satysfakcjonująca anegdota o gaszeniu starych wścibskich wiedźm ^^ bardzo ładnie! ale ta twoja dziewczyna mam nadzieję nie jest po stronie pani czarownicy?

    2

    0
    Odpowiedz
  4. hehe stary, zawsze tak będzie. „Teściowa” zawsze będzie wpierdalała się w nie swoje sprawy. Jedyne wyjście to zakup, lub wynajem mieszkania razem z dziewczyną i po kłopocie innej rady nie ma, uwierz.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Moja tesciowa nie daje zyc po.mimo ze juz od 2 lat mieszkamy razem na zupelnie innym osiedlu…

      0

      0
      Odpowiedz
  5. 2 – Na szczęście dziewczyna jest po mojej stronie. Gdyby bylo inaczej to bym totalnie ochujał :/

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa – no – daj na luz i chuj. Niech sobie pierdoli.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Kolega powyżej ma rację, zawsze tak będzie, stary,a jak się prędzej czy później z panną pokłócisz to dopiero będzie cyrk. Z takim babiszonem nie wytrzymasz, ani krowy nie zmienisz. Następny etap to zamieszkanie z taką mamuśką bo przecież na własne was nie będzie stać, o czym krzykiem i gderaniem będzie was babsko przekonywać a w końcu i tak się dowiesz że jesteś chuja warty i zmarnowałeś córuni życie. Jest gucio strary

    1

    0
    Odpowiedz
  8. próbowałem czytać ale za długie i nudne; chujowe

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Wszystko ok tylko uważaj bo z wiekiem Twoja dziewczyna również może się stać taka jak one.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Głupi jesteś.Córeczka będzie kubek w kubek jak mamusia,jeżeli już nie jest.Kwestia czasu.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. 9 – Jak na razie jest naprawdę inna niż mamuśka zjebana. Mam nadzieję że tak pozostanie.
    6 – Chłopie uwierz mi że ja z taką teściową nie mam zamiaru i chęci pod jednym dachem mieszkać… Ja nie wiem, już wolałbym w samochodzie spać niż widzieć ją codziennie i w dodatku słuchać jej pierdolenia.
    Nie mam pojęcia czemu tak zawsze jest że matka chłopaka z jego dziewczyną zawsze się dogadują a chłopak z dziewczyny matką to nie da rady…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. no nie wiem czy tak to jest ……..wedlug mnie tesciowa to tesciowa bez wzgledu z ktorej strony czy chlopaka czy dziewczyny…to wszystko zalezy od czlowieka jak jest wychowany…Ja sama nie raz mam problematyczna tesciowa i nie mam zamiaru sie z nia klucic choc mogla bym nie raz ….ale wole zacisnoc zeby badz poprostu Ja unikac.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. ……zapomnialam dopisac ze moja tesciowa ma problem z alko , a Ja takich ludzi wole unikac.

        0

        0
        Odpowiedz
  12. Nie czytałam tekstu ale wiem jedno mam pierdolniętą „teściową”….wpierdziela się we wszystko, a moj chłopak nie odciął pępowiny….gdyby nie dziecko, juz dawno bym z tej patologi uciekła

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ja z moją teściową użeram się już 10 lat. Mąż tak samo, nie odciął pępowiny i ta małpa wpierdziela się we wszystko. Połowa kłótni z mężem jest spowodowana przez nią. Pierwsze 5 lat to przychodziła do nas po kilka razy dziennie. A bo to akurat przechodziła, a bo sikać jej się chce i już do domu nie doleci, itd. Niejednokrotnie prosiłam męża by zwrócił jej uwagę, porozmawiał z nią, w końcu to jego matka, ale na nic… Sama nieraz mam ochotę jej wykrzyczeć, żeby dała nam spokój, ale boję się, że skończy się to rozwodem. Jestem kłębkiem nerwów, a mąż tego nie rozumie… Teściowe to najgorsze k…wy…

      2

      0
      Odpowiedz
  13. Stare baby je…ac prądem

    1

    0
    Odpowiedz