Tłumoki za kółkiem

Buszując na chujnii trafiłem na wpis „Rozpierdalacze drzwi”. Też dodam coś od siebie w tym temacie.

Niech mi ktoś powie, co za zjeby dzisiaj dają hołocie prawo jazdy?! Ja naprawdę rozumiem, że ktoś nie umie jeździć, ale niektórzy nie potrafią nawet parkować! Nie chodzi mi o to, że nie do linii (chociaż to też, ślepaki jedne), ale o to, że każdy ma w dupie cudzą własność. Pewnego dnia poszedłem na parking do samochodu i co?! Oczywiście na środku drzwi jebany biały ślad całkowicie zdarty z lakieru, bo jakiś debil z ujemnym IQ nie umie tak otworzyć drzwi, żeby nie trzasnąć o cudze!! Człowiek musi mieć całe auto porysowane i powgniatane, bo debile nie potrafią porządnie zaparkować i wysiąść ze swojego rdzewiejącego i zapleśniałego grata! I jeszcze będą zrzucać winę na mnie w stylu „mogłeś zaparkować gdzie indziej”. Taaa, a ty się mogłeś nie urodzić, cwelu jebany, to bym nie miał powodu do wkurwiania się.

I poprzedzając jeszcze rzeczy w stylu – „Oj tam, oj tam – a tobie się nigdy nie zdarza kogoś zarysować?” Nie kurwa, nie zdarza się! Ja umiem wyjść z auta tak by nie naparzać drzwiami o innych! Nawet jak mam się bardzo nagimnastykować przy wychodzeniu i parkowaniu, to jakoś umiem nie uszkadzać innych! Można? Można!

Zero szacunku do cudzej własności, kurwa! To jest takie wkurwiające, że nie mam porównania!
Tok „rozumowania” tych „ludzi”:
Olać cudze, ja być wielki pan Janusz i mieć wszystko w tłusta dupa….

Kupuję wideorejestrator, by nagrywał stojące obok mnie samochody, a potem jak rysę znajdę, to szukam tego złamasa i mu szlifierką drucianą po masce przejeżdżam!!
I się nie będę pierdolił z jakimś OC, odszkodowaniem czy innym gównem.

64
8