Trawa, trawa, traaaawa…

Palę za dużo gandzi. W czasach podstawówki i gimnazjum byłem wybitnym umysłem matematycznym, w chuj osiągnięć w konkursach. Ziomki, z którymi trzymam od małolata się wjebali w gandzie, siłą rzeczy ja też, bo nie zerwałem z nimi kontaktu. W ciągu ostatniego roku moja najdłuższa przerwa to dwa tygodnie, na dodatek z masakrycznym bólem dupy i zjebanym ponad wszystko humorem. Przez to jebane ścierwo zawalam szkołę, rodziców i laskę, która jeszcze rok temu była miłością mojego życia. KURWA – jak to zrobić, ażeby skończyć? Albo chociaż trochę ograniczyć… Chcę coś w życiu osiągnąć! Za rok matura, a póki co pamięć podziurawiona jak ser szwajcarski.

18
45

Komentarze do "Trawa, trawa, traaaawa…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. narkotyk jak narkotyk, uzależniłeś się i chuja. idź na ulice skandować za legalizacją ciołku. przecież nieszkodliwy!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No nie wiem czy to jest możliwe. Przecież wybitni specjaliści od tych sprawach z gimnazjów twierdzą co innego. Tak na serio uważam, że od marihuany tak jak i od innych odżywek można się uzależnić. I nie nikt mi nie wmówi, że zioło to spokój. Widziałem jak się moi kumple po tym zachowują, jak im odpierdala.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @do pierwszego- Szkodliwy czy nie, żaden chuj w krawacie nie będzie mi rozkazywał co dla mnie dobre. To jest wolność i o to się walczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Legalizacja, przecież zioło jest mniej szkodliwe od papierosów i zawiera substancje które uśmierzają ból. To potwierdzone naukowo. Jak słyszę takie brednie to tracę nadzieję

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Będziesz zamiatał ulice i pucował mi lampy na czerwonym. Powodzenia na nowej ścieżce życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pierdolić #1. Ja ja właśnie jestem zwolennikiem legalizacji narkotyków. W ogóle słowa ‚legalne’ i ‚nielegalne’ brzmią dla mnie w tym kontekście dziwnie, wręcz obraźliwie – bo nie widzę powodu, dla którego reprezentacja państwa, którą my wybieramy, która składa się z takich samych omylnych ludzi, jak my, rości sobie prawa, żeby dorosłemu człowiekowi zabraniać zażywania. Owszem – jakieś prawo musi być – bo mamy cywilizację, wysoki poziom rozwoju społecznego i technicznego, który rodzi nowe, nieznane wcześniej zagrożenia, które jakoś trzeba ogarniać. Bo przecież kokaina nie może leżeć bez etykiety w spożywczaku obok mąki – sami rozumiecie. Uważam, że substancje o działaniu narkotycznym bez ograniczeń powinny być dostępne dla osób o wystarczającym zdrowiu psychicznym, które ukończyły wiek, uznany za dojrzały. Powinny być wyraźnie odseparowane od produktów bezpiecznych oraz powinny zawierać wyraźnie opisane efekty używania lub, jeśli są niezbadane, to też powinno być zaznaczone. Wtedy byłaby większa szansa, że autor posta będzie kupował czystą trawę zamiast jakiegoś gówna i się nie uzależni. Byłaby również większa szansa, że nie dostanie jej, jeśli nie osiągnął wieku dojrzałości. Mógłby również przeczytać ulotkę i zastanowić się nad skutkami. Tymczasem sprzedawca zapłaciłby podatek. Oczywiście autor mógłby również skończyć tak, jak teraz – z dziurami w mózgu – bo ta ciemna strona też jest elementem wolności wyboru. Tylko nie pierdolcie o leczeniu na koszt państwa i podatnika, bo od leczenia powinny być ubezpieczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A mi się wydaje, że jest to prowokacja. Jeśli nie to przepraszam. Jak zerwać? w prosty sposób. Powiedz rodzicom, że masz taki problem, albo chociaż rodzeństwu. Są również dobrowolne oddziały leczące uzależnienia. Wybierz się do psychologa, bo ganja uzależnia tylko psychicznie, Twój metabolizm nie włącza jej do obiegu, gorzej jeśli ściemniasz i problemem nie jest tylko to zielsko. Możesz również samemu to rzucić, odrzucając tryb życia w jakim funkcjonujesz obecnie. Codzienny jogging i ćwiczenia aerobowe poprawią Tobie nastrój, i polepszą wydajność, również umysłową, zamiast wizyty u kolegów, wybierz spacer z dziewczyną, weź ją do parku, na plaże posiedzieć albo do kina chociaż. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czy to przypadkiem nie jest fake?
    A co do używek-kurwa jak ze wszystkim,trzeba myśleć.Wszystko dla ludzi,ale z głową.
    Ps-A co ty myślisz że maturą i studiami coś osiągniesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Musisz sobie znaleźć jakieś zajęcie albo twardo KURWA że palisz np w weekendy, a w środku tygodnia nawet nie proponować! Musisz mieć twardą psychikę.
    Ja w sumie przez bakę zacząłem robić parę interesujących rzeczy i aktywnie zacząłem spędzać czas, więc trochę plusów palenia też jest:)

    Ale co za dużo to nie zdrowo, też ograniczam!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. legalizacja tak tak tak! plus sto nowych odwykowych placówek tak tak tak!
    …ale co ja wiem, przecież trawa jest nieszkodliwa, nie? ów chujowicz od tego wpisu, tylko sobie wmawia, prawda?
    eh…nawet jak by Wam na łeb satelita spadła to i tak nie zmądrzejecie – głosząc swoje hasła ”wszystko jest dla ludzi”.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zgłoś się gdzieś gdzie cię oduzależnią.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @1 Masz rację, trzeba zdelegalizować alkohol i szlugi! Baranie jebany 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jebcie się z tą swoją legalizacją. Nie jestem święty bo sam próbowałem swego czasu ale jakoś mnie to nie wzięło, z czego się cieszę. Czy to jest legalne czy nie to i tak palicie więc, do chuja, w czym widzicie problem? Nie jestem za tym bo nie chcę oglądać widoku zjaranych 10 latków chowających się przed panią z gibonem w ręku. Wiem wiem zaraz powiecie że papierosy, że jest alkohol itd. ale i tak uważam że może powyższe bardziej uzależniają ale skutek (oprócz alkoholu) jest i tak mniej krzywdzący dla zdrowia (zwłaszcza psychicznego) jest mniejszy. Tak się w to wpada, jest udowodnione naukowo że palacze trawy prędzej czy później wpadają w depresje, dlatego znowu chcą zapalić i tak w kółko. Potem dochodzi do sytuacji że nie potrafią mieć już dobrego humoru tak sami z siebie, tylko dopiero gdy zajarają. Palcie jak chcecie ale ja tego nie popieram, zakazy zakazami a wy i tak palicie więc nie widzę tutaj żadnego problemu. A panowie w krawatach zawsze nakazywali, nakazują i zawsze będą nam mówić jak żyć i pogódźcie się z tym. Gdyby to było legalne to 80% społeczeństwa było by ćpunami a jak dla mnie to wystarczy już się wstydzić tylko za to że jesteśmy uważani na świecie za alkoholików. Ćpunów nam tu nie potrzeba

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Od #6 do #13. Miałem napisać coś merytorycznego w odpowiedzi, ale zostało już napisane. A skoro jesteś idiotą i nie umiesz czytać ze zrozumieniem i się ustosunkować, to cóż…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. to niedobrze stary

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Panowie w krawatach dobrze wiedzą co robią, a świat jest bardziej skurwysyński niż wam się wydaje. A że ktoś skończy w rynsztoku, cóż, gdzie drwa rąbią…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Spoko, przynajmniej coś z tego wziąłeś, mi się mózg sypie bo od dziecka leczę się na depresje. W ciągu życia zjadłem tyle psychotropów, że teraz półgodzinne mózgowe zwiechy to codzienność. Nie jestem w stanie zapamiętać naraz więcej niż kilka słów, np. gdy próbuję się czegoś nauczyć. Nawet ten komentarz pisałem przez 20 min. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz