Uciec na wieś…

Dzień Dobry Chujowicze i Chujowiczki,

Mieszkam wraz z żoną w Warszawie. Mieszkanie, dwa pokoje i kuchnia bo na takie nas było stać (kredyt).
Zarabiam 2500 zł miesięcznie gdzieś od roku 2006. Pensja od tego czasu się nie zmieniła – tylko wydatki uległy zmianie.

Wyprowadziłem się z domu rodzinnego oddalonego 20 km stąd bo tak trzeba było. Dom miał ogródek, garaż, duży 50 metrowy taras.

Teraz jak patrzę na to wszystko to już płakać nie mogę bo nie mam czym, a i sił mi brak.
Betonowe ściany, betonowe twarze, betonowy powiew wiatru. Jak tu wychowywać dzieci, mieć jakąś ciszę? Jak?

Piszę od jakiegoś czasu książkę, ale nie idzie się skupić, ani na chwilę, na moment, na minutę.
Choćbym miał odrobinę ukojenia, spokoju, mógłbym wszystko zmienić, napisać, poprawić.
Jak nie ulica się odzywa swoim ciężarem to sąsiad wiertarką młóci, a ja zamykam oczy i sobie wyobrażam sobie, że przy młynie, tuż nieopodal mieszkam.
Że to tylko młyn ziarna miele, że zaraz będzie lepiej i cisza nastanie, że się wszystko zmieni.
Ale nic się nie zmienia, huk nie ustaje, a ja w niepokoju muszę tak trwać i ten ból znosić.
Boże, czego ja doczekałem i za jakie grzechy? Komu zawiniłem i kto mnie ukarał?
Boże, jak ja bym chciał pójść i już nigdy nie wrócić. Na wieś. Przyjazną i zieloną. Jak ja bym stąd poszedł tylko nie ma dokąd.

Problem w tym, że na wsi też trzeba za wszystko płacić, ale tam pracy mało, a tutaj kredyt do płacenia. Kiedyś już tutaj pisałem o kredycie – dziękuję Wam za wszelkie wsparcie.

Nie ukochałem tego betonu, nie potrafiłem i nie potrafię. Ciężko kochać coś, co tak bardzo cię odpycha,
ale dom powinno się kochać, jeśli jest prawdziwym domem. Brakuje mi spokoju, ciszy, chociaż na moment.

Zasypiam z nadzieją na lepsze jutro, ale budzę się w takim samym wczoraj i nie potrafię. Jestem na skraju upadku – ani żyć, ani umierać.

Proszę Was pomóżcie mi z tego wyjść. Ukocham was za to jak swoje dzieci, pogłaskam po głowie i dobrym słowem otulę na dzień cały jak będziecie szli w świat.

Dziękuję.
Lenard.

59
61

Komentarze do "Uciec na wieś…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dlatego nie wyobrażam sobie wyprowadzki ze wsi do miasta. Jak to mówią ‚starych drzew się nie przesadza’

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Łączę się w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wiem co to znaczy mie taka CHujnie.Nie bylo mnie stac na domek w Polsce wiec mieszkam w domku w Irlandii hhahahhah

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wiem co czujesz. Sam bym się zaszył w chatce gdzieś w Bieszczadach na miesiąc czasu. Ehh marzenia 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja sobie nie wyobrażam życia poza wielkim miastem. W Warszawie się odnajduję i tylko tam.

    Obecnie mieszkam w Danii i tu jest jak na wsi. Spokój i spokój aż nie do zniesienia…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. sprzedaj i kup domek na wsi, na pewno taniej bedzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Współczuje. Sam jestem młody, mieszkam w domku na wsi, jeszcze z rodzicami. Nienawidzę miasta, i sam sobie nie wyobrażam przeprowadzki, która jednak pewnie kiedyś nastąpi.
    Powiem Ci, że znajomy moich rodziców ( mieszkanie 60 metrów w bloku, pensja około 3 tysiące, żona mniej) wybudował od podstaw nowy dom. Na wszystko przeznaczył nieco ponad 300 tysięcy ( wyjątkowo tanio kupił ziemię), teraz co prawda nie ma w ogóle pieniędzy, ale jest szczęśliwy.
    B.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Agroturystyka. Zobacz co to i jezdzić zacznij 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. heh jak masz ziemie gdzies poza WWA to postawienie domku 200 m2 to kwestia około 160 tys z wykonczeniem,,szkoda ze benzyna taka droga a i dojazd chujowy jest od strony mojej dzialki bo juz dawno bym tam wybył, kocham to miasto tu sie urodziłem i wychowałem ale czasami człowiek potrzebuje spokoju ale jak kiedy ktos drze pizde ciagle?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja też mam dosyć miasta Łodzi, co dzień jakieś pieprzone remonty, albo jakiś idiota za ścianą włączy muzykę typu: umpa,umpa..

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Brzmi to jak, nie przymierzając, Adaś Miauczyński od Koterskiego.
    Ale doskonale to rozumiem…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chciałam tylko napisać, że bardzo lubię czytać Twoje komentarze tutaj. Widać, że mądry z Ciebie człowiek. Co do chujni: spróbuj gdzieś wyjechać z żoną choćby teraz na weekend i odpocząć od tego wszystkiego, żeby nabrać perspektywy. Później możesz się zastanowić, czy naprawdę wolisz mieszkać na wsi. Dodam tylko, że wszystko ma swoje zalety i wady. które warto przemyśleć.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Lenardzie, o czym książkę piszesz? Jestem wstępnie nią zainteresowany. Alvaro.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A Ty fraszki piszesz co? I figliki?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dziękuję Wam za komentarze i wsparcie. Dzięki temu lepiej się poczułem i jakoś żyję na skraju tego warszawskiego świata. Dzisiaj ładna pogoda i mniej samochodów jeździ co prawda bo długi weekend więc można lepiej się skupić na wszystkim.

    Do Alvaro, 13.
    Książkę, nowelę piszę, ale nie mogę zdradzić niczego teraz. Jak skończę – o ile beton mi pozwoli to na pewno Wam udostępnię.

    Do 12.
    Dziękuję, przemyślę sprawę faktycznie jak piszesz.

    Do 14.
    Nie fraszki i nie figliki tylko krótką nowelę.

    Pozdrawiam Lenard.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. „Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
    Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
    Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
    Omijam koralowe ostrowy burzanu.”
    Niczym z filmu „Dzień świra”, tak sobie to wyobraziłem. Jeszcze to bogactwo językowe i powtórzenie „sobie”… Bezsilność wobec tego co otacza człowieka jest zła, a niemożność zmiany czegokolwiek i brak jakichkolwiek perspektyw na lepsze jutro jeszcze gorsza. Łączę się z Tobą w bólu Lenardzie. Wyjedź gdzieś z żoną na weekend, staraj się nie myśleć o tym, odpocznij. A później wróć do szarej rzeczywistości, do miasta, po czym staraj się wszystko przemyśleć, przekalkulować, co by było warto zmienić, co jest w zasięgu Twoich dłoni. Choć doradzanie, a bycie w takiej sytuacji to dwa inne światy. Trzymaj się i życzę Ci jak najlepiej.
    Czarny.

    0

    0
    Odpowiedz