Uczuciowa chujnia

Witam wszystkich szanownych Chujowczów. Otóż moja sprawa będzie krótka, ale za to z tłumikiem. No po prostu źle lokuję swoje uczucia. Spotykam się z jakąś dziewczyną, koleżeńsko typowo, a to po jakimś czasie uczucia mi się odzywają, no w końcu po mile spędzonych chwilach większości by się odezwały. No chwilę idzie to w sobie dusić, ale no do chuja pana! Co ja jestem przechowalnia swoich zauroczeń? Nie będę tego w sobie kisił. Już 3 raz przez ostatnie pół roku taki przypadek mam, mówię otwarcie co czuję, nie bawię się w jakieś często tutaj wymienianie bycie „mężczyzną”, bo nie jestem taki jak według niektórych powinien być facet twardy, zdecydowany, olać tylko i czekać na efekt, a udawać nie mam najmniejszego zamiaru. Dobra wracając do meritum sprawy. Zawsze kończy się tak samo że druga strona nic nie czuje, a ja mam poczucie jakbym litość wzbudzał tylko. No ale co normalny facet by poczuł jakby przez miesiąc do dwóch się z jakąś spotykał na spacery zabierał, rozmawiał, bawił się na imprezach u wspólnych znajomych, a nawet często spał z tą dziewczyną (spał tylko w jednym łóżku) i ta się przytuli bez oporów i to jak, aż się krew gotuje. No chujnia w państwie drogi ludu. Za Chiny tego zmienić nie mogę, a coraz bardziej się zniechęcam do spraw uczuciowych. Nadarzy się okazja i od razu myśl, że tak samo się skończy więc po co zaczynać. Szczerze mam tego dość. Już psychicznie nie wyrabiam po woli, jak pisałem teksty i nagrywałem tak teraz nic… sklecić kilku wersów nie mogę. Albo czas dać sobie spokój z dziewczynami raz na zawsze albo dalej jak głupi kończyć tak samo. Dzięki za możliwość wyżalenia się jak ostatni patałach. Pozdrawiam.

49
45

Komentarze do "Uczuciowa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. …bo widzisz kolego, kiedy zaczyna Tobie zależeć i coś czuć, to już dawno masz przypięta metkę best friend i po zawodach. Relacje o których piszesz mają rację bytu w związku ale nie przy początku znajomości. Wysyłasz błędne sygnały, wpierw, kiedy powinieneś grać ofensywnie to zgrywasz bratnią duszę, żeby po pewnym czasie, kiedy dziewczyna jest już do swojej nowej przyjaciółki przyzwyczajona, wyskoczyć z miłością. I nie jest potrzebne żadne udawanie prawdziwego mężczyzny, po prostu nie kombinuj, a całuj. Jasny, prosty i czytelny przekaz, krótka piłka, i w łóżku nie skończy się tylko na przytulaniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. może gdybyś zmienił podejście tzn. gdybyś nastawiał laski na coś więcej, a nie tylko na bycie kolegą to byłoby inaczej.
    trochę więcej czułości, tak żeby laska chciała być kimś więcej niż tylko koleżanką, np. więcej komplementów, jakieś czułe gesty, więcej pewności siebie, proponowanie wyjść we dwoje, pocałunek chociazby w policzek na pożegnanie, laski nie lubią zazwyczaj nudziarzy, więc jakieś spontaniczne akcje, oglądanie razem filmów (horrory, komedie romantyczne).
    Ty sam musisz podjąć inicjatywę. Dziewczyna nie zrobi tego sama od siebie, więc nie myśl, że jeżeli powiesz jej, że chcesz czegoś więcej i na tym się skończy to ja im się nie dziwię, że jest tak jest.
    Dziewczyny potrzebują odważnych facetów.
    A zanim przejdziesz do wyznań to ją przygotuj na to, daj jej o tym znać (chodzi o tą czułość, którą opisałam wyżej ;).
    A jak już panna się do Ciebie tuli to znaczy, że Cię lubi i daje Ci znak do działania. W takich sytuacjach to Ty musisz przejąć pałeczkę.
    Powodzenia 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też tak mam, taka nasza chujnia, my kochamy, one nic nie czują, my nie jesteśmy do kolegowania, my jesteśmy do kochania kobiet, a one lubią się przyjaźnić, bo im się bzykać nie chcą, tak jak nam :-(, niestety to one wybierają mężczyznę , który je wybierze, nie my . Nie mamy nic do gadania. W tym największy jest ambaras , żeby dwoje chciało naraz- to też prawda stara jak świat !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jakbym czytał o swoim życiu uczuciowym, zabierasz laskę na spacery, to jakies wspólne imprezy, wielogodzinne rozmowy, wspólne oglądanie filmów, a wychodzi chujnia bo ona myślała, że ty nie nie szukasz związku, a jeszcze kurwa wiosna wyszła te szczęście wyłazi na ulice wszyscy kurwa zakochani. Dobrze że przynajmniej się z tym nie brandzlujesz jak ja, że się rok do laski zabierasz, przynajmniej pipa nie jesteś. Dasz radę w końcu. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Stary widzisz swój problem i go olewasz, niedobrze. Musisz pokazać lasce że gwarantujesz jej bezpieczeństwo psychiczne i sprawić tak żeby to ona za Tobą biegała, musisz być dla niej wyzwaniem. A jak będziesz się tak zachowywał to faktycznie będzie jak prośba o litość, pozdrawiam;-)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja cię chłopie rozumiem, sam miałem podobnie kilka lat temu. Mogę ci poradzić jedynie czego nie robić, bo co w takiej sytuacji zrobić to nie wiem do tej pory. Mianowicie mając naście lat, byłem identycznie w twojej sytuacji, po serii porażek, (bo inaczej tego nazwać nie można) doszedłem do wniosku że tak dalej być, to już nie będzie. Nie było łatwo, ale jak już sobie postanowiłem, że się zmienię, to tak też zrobiłem. Przestałem zakochiwać się w pierwszej lepszej napotkanej dziewczynie w „moim typie”, zacząłem grać zimnego skurwysyna, i niestety tak mi zostało. Teraz, mimo tego że dojrzałem do poważnego związku, nie umiem już tak jak kiedyś otworzyć się na drugą osobę, wszystkie moje korelacje damsko-męskie kończą się w najlepszym wypadku seksem, ale to bardzo rzadko, najczęściej jednak słyszę że jestem pierdolnięty i na tym się kończy, kiedyś bym temu zaprzeczał, teraz nawet nie próbuję, wiem że się zmieniłem i to niestety na gorsze, i nie potrafię tego cofnąć. To w sumie temat no oddzielną chujnie wyszedł, ale co tam. Jedyne co mogę ci doradzić to jakoś przetrzymać ten okres, ale nie próbuj za wszelką cenę być kimś innym, bo potem będziesz żałował, to tyle ode mnie, trzymam kciuki że ci się ułoży

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pod tym względem jestem dokładnie taki sam brachu…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Robisz KLASYCZNY błąd. Jeżeli dupa choćby potencjalnie Cię interesuje to nigdy, powtarzam NIGDY nie zostawaj jej kolegą, przyjacielem itp. N-I-G-D-Y. Wiem, wiem, jesteś młody, pewnie się ze mną nie zgodzisz, ale zobaczysz że kiedyś z perspektywy czasu przyznasz mi rację. Chodzi o to że zostając kolegą/przyjacielem to tak jakbyś nastawiał „starter” znajomości. Kobietom ten starter zmienić na inny kierunek jest b. trudno. Lepiej od razu ustawić starter na „jestem tobą zainteresowany”. Poza tym jak od razu wyjeżdżasz z wielkimi uczuciami to się nie dziwię że laski uciekają. Come ooon, porandkuj, popodrywaj, poruchaj a nie od razu wielki I LOVE YOU.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. fajne te dziewczyny masz co potrafią bez oporów spać w jednym łóżku z kolegą, z każdym kolegą to robią?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. chujowo, jeszcze gorszą chujnią jest to, że chuja da się zmienić. Nie możesz sobie dać spokój z dziewczynami, praktycznie niewykonalne

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kurde jakbym czytał o sobie.Też mam taki problem drogi chujowiczu i za nic nie wiem jak to rozwiązać.Pojebało się tym dziewczynom w głowach i coraz więcej woli spotykać się po prostu bez żadnych zobowiązań i głębszych relacji.Juz nie jedna koleżanka której wyznałem co czuje zapytała czemu nie znajde sobie dziewczyny ( A ona to co , kobyła ? ) no pojebało im się zdrowo w głowach. Może z tchórzotwa albo po prostu czekaja na księcia z bajki co zarabia 17 tysi i przyjedzie na białym rumaku ( to znaczy nowym Mesiem ;)). Pozdrooo chłopie i nie załamuj się

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Autor : W odniesieniu do niektórych komentarzy. Nie szukam związku, nie chodzi mi o wiązanie się z nimi, bo ja mam to gdzieś głęboko. Dobrze mi się z nimi spędzało czas i tego chciałem, problemem jest to, że zaczynam coś czuć, czego nie powinno być. I wali mnie gdzie to się skończy, przez tyle czasu dawałem radę bez kobiety to i dam jeszcze trochę radę. Nie potrzebuję rad co mam robić w tej sytuacji, bo cały schemat znam doskonale. To w kwestii wyjaśnienia 🙂 Bo niektórzy źle zrozumieli moją chujnię 🙂 Pozdrawiam i dzięki za komentarze i słowa wsparcia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Bo kobieta to skomplikowane stworzenie jest. Pamiętaj że nigdy nie przewidzisz kobiety / kobieta odchodzi zanim zostanie porzucona / chcesz cierpieć ?? lepiej przytrzaśnij sobie palca drzwiami, palec po tygodniu przestanie boleć, a tak cierpisz i pamiętasz….Wszystkie wcześniejsze rady na pewno jakąś prawdę skrywają – tylko czy któraś z nich będzie odpowiednia do kobiety z którą będziesz obcował….. pewnie się przekonasz na własnej skórze. Ja dałem sobie spokój, ale Tobie życzę powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To nie zaczynaj i nie pierdol , że ci źle

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tak to właśnie jest. Jak ustawiłeś na początku opcję że jesteście znajomymi, to już dla niej na wieki wieków będziesz kumplem i ni chuja się to nie zmieni (jak u Ciebie). Musisz nową laskę od razu zarywać, że chodzi Ci o związek, dymanie itp. I laska wie od początku o co Ci biega i już patrzy na Ciebie od razu inaczej. A tak Ty się spinasz, a wiedzie jakiś kolo co ją od razu zbajeruje i ona da mu jak złoto a o Tobie chłopie pomyśli co najwyżej że Ci opowie jakie fajne dymanie miała.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Niestety tak jakoś to działa, ewolucyjnie można to wytłumaczyć, do łóżka kobieta ma iść z samcem alfa, a nie z ciepłą kluchą od pocieszania. Bardzo to smutne, ale prawdziwe, udawaj twardego, niezainteresowanego chuja a laski same będą leciały,na dalszym etapie znajomości twoja wrażliwość i uczuciowość będzie twoim atutem, ale na początku spróbuj być twardzielem.
    Nie jest też powiedziane, że nie znajdziesz laski, która będzie szanować to, jaki jesteś od razu.
    Coś z tym chodzeniem do łózka z koleżankami jest nie tak u Ciebie. Wydaje mi się, że one chcą czegoś więcej od Ciebie. Żadna laska nie będzie chciała spać z facetem w łóżku żeby się poprzytulać. Może z szacunku nie dostrzegasz sygnałów, jakie Ci dają, odrzucasz je, a potem dziewczyny myślą, że coś z nimi lub z Tobą nie tak i uciekają…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. wielcy znawcy od chuja boleści. Jako kobieta zakochuje się tylko w kimś z kim najpierw się zaprzyjaźnię i z kim mam wspólne zainteresowania..więc nie pierdolcie że nie powinno się. To zależy tylko i wyłącznie od trafienia na właściwą/nie właściwą osobę- tak się rodzą wszelkie doświadczenia..

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Daj se spokój. Dziewczyny nie umią kochać. Mam mniej więcej podobnie jak ty i życie mnie nauczyło, że dziewczyny nie kochają. No wyjątkiem jest jak masz sporo hajsiku. To masz ułatwiony start.

    0

    0
    Odpowiedz