Upierdliwe pryki sąsiedzkie

Wkurwiają mnie moi sąsiedzi zza ściany. Mam 2 letnie dziecko, naprawdę spokojne, nie krzyczy, nie bawi się głośno jak niektóre dzieci, rzadko płacze. No właśnie – rzadko, ale nie nigdy. No kurwa ludzie, ja wiem że na chujni często dzieci nazywacie pogardliwie bachorami i tak dalej, ale każdy kiedyś dzieckiem był i po prostu nie ma dziecka które by czasem nie płakało. Mojemu synkowi czasem zdarzy się że coś mu się przyśni i budzi się z płaczem. Uspokojenie i ponowne uspanie zajmuje jakieś 3-4 minuty. Ale już na drugi dzień sąsiad mnie spotyka i głupie docinki „A co to się tak wam dziecko w nocy darło? Jezu, jak się strasznie darł! Co to się dzieje tam u was?”. I tak za każdym razem, choć zdarza się to naprawdę rzadko, raz na tydzień, raz na dwa tygodnie. Im to strasznie przeszkadza i okazują to w taki zjebany sposób, choć są dawno na emeryturze więc nie muszą rano wstać. Raz się go spytałem „A Pana dzieci jak były małe to nie płakały?” to coś tam mruknął że wtedy było inaczej bo wszyscy mieli dzieci i poszedł oburzony. Ostatnio mój synek miał anginę, budził się w nocy z wysoką gorączką, wymiotował i oczywiście płakał (szczególnie po wymiotach). Rano wychodzę do pracy a ten już pod blokiem i taki tekst do mnie: „Jezu, co to tak ten mały w nocy krzyczy? Myślałem że coś się dzieje, nie wiedziałem czy coś robić, czy na pogotowie albo policję nie dzwonić.” Tak mnie tym wkurwił że miałem ochotę go pierdolnąć w to głupie ryło, z nerwów nawet nic nie odpowiedziałem tylko poszedłem do samochodu, ale wkurwiony byłem cały dzień. Wiem że płacz słychać przez ściany, no ale kurwa co mam zrobić, biorę dziecko na ręce, tulę, uspokajam jak mogę. Nic nie poradzę że w blokach tak słychać, przecież nie zaknebluję dziecka. Co innego jakbym napierdalał muzą czy coś takiego, wtedy rzeczywiście wystarczy wyłączyć wieżę, ale jak dziecko chore to nic nie poradzisz. Wiem że powinienem olać starych dziadów, ale po prostu mnie tak wkurwiają tymi tekstami że nie wiem. Chujnia i śrut.

67
76

Komentarze do "Upierdliwe pryki sąsiedzkie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak się nie ma zajęcia, to trzeba zająć się sąsiadami. Musisz poczekać aż te dinozaury wypadną z obiegu.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A pewnie do tych patusów co puszczają pizdowatego peję na cały ryj to się boją cokolwiek powiedzieć co nie ? idioci…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Typowe jebane stare dziady, mohery, plotkary i chuje. A kij im w ryj. Niech się zajmą modlitwami do błoga i ksiyndzem, jebane stare skurczysyny. Wszystko im przeszkadza prócz ojca rydzyka, dzwonów budzących na mszę i czekania do późna na księdza dobrodziejs po kolyndzie.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Trzeba było zarobić na porządną chałupę a nie szmacianą dziurę. I po co dziecko robicie jak w tych bieda-blokach wyrośnie na kolejnego tępego dresa ? Ale tak to jest jak szczyle biorą się za robienie dzieci.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Zapytaj go następnym razem czy zna bajkę o wężu? Sssssssspierdalaj! Więcej się gnój nie odezwie.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. popieram 5 powiedz mu prosto w oczy spierdalaj albo następnym razem zapytaj „Jezu co u was tak cicho myślałem że już trzeba po zakład pogrzebowy dzwonić-następnym razem debile się nie odezwą:))

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Autorze, wspolczuje Ci tej sytuacji, ale faktycznie w wielu blokach slychac niestety bardzo wiele, nawet jesli mieszkasz na 3-cim pietrze, to slyszysz nie tylko odglosy, krzyk, jeczenie, wolanie kochajacych sie ludzi, ale rowniez placzace, czesto pol noce chore male dzieci, slychac rowniez, jak ludzie oddaja mocz czy realizuja inne potrzeby naturalnie. Jest to chujnia do potegi piatej. Mieszkalem w takim domu. Na noc musialem wkladac korki do uszu, moi bliscy tak samo. Nieraz nie slyszalem budzika, spoznialem sie do pracy. Sytuacja nielatwa. Po 8 latach meki przeprowadzilem sie do innej dzielnicy we Wroclawiu, i tam wresczie odetchnelismy po tej katordze w tym pieciopietrowym budynku mieszkalnym. Teraz jest dobrze, poniewaz tego domu nie budowano – jak wiele domow po wojnie i w okresie pozniejszym metoda oszczednosciowa. Tadeusz

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Przez takich jak ty i twoje teorie ludzie nie reagują, gdy naprawdę się coś dzieje.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Zainwestuj w kilka flaszek wódki, schlej sąsiada w trupa a na drugi dzień naopowiadaj jak mu w dekiel odjebało kiedy próbował na golasa dobierać się do twojej szanownej małżonki a potem nasrał ci na dywan. Sprawdzona metoda, gwarantuję że już się więcej nie odezwie.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Do @8 – właśnie przez takie konfidenckie nasienie jak Ty wiele rodzin ma potężne problemy z aparatem Państwa. Czy Cię pogrzało człowieku? Dzwonić na policję bo dziecko płacze? Jak świat światem dzieci płakały i będą płakać. Co innego jak słyszysz odgłosy bicia, czy jakiejś burdy, krzyki, wyzwiska, proszenie o nie-bicie. Wtedy okej, dzwoń po pały. Ale z samego faktu że dziecko w nocy zapłacze? Toż to kurwa normalna rzecz. Ja mieszkam sam ale też mam takich sąsiadów co wszystko przeszkadza, a wcale nic nie robię takiego. Mam na koncie takie wykroczenia jak chodzenie w nocy po swoim mieszkaniu (ponoć strasznie tupię), spuszczanie wody w kiblu w nocy, kąpanie się po 22. I też na mnie dzwonili na policję, na szczęście jeszcze żaden nie wystawił mi mandatu tylko się przeważnie nieźle uśmiali. Rozważam jednak rozmowę z dzielnicowym i zgłoszenie nękania, bo wkurza mnie to że nic złego nie robię a wzywają policję. Moi sąsiedzi są chyba pokroju Ciebie właśnie drogi numerze 8. Jakby u nas w klatce było dziecko ty chyba by wezwali SWAT. Nie pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. 4. Zajebiście to napisał wręcz…trzeba było jebać na dom a nie na szybkiego do blokowiska i się tłumacz cwelu że ściany i słychać wszystko…najlepiej to sobie napykać bękartów i siedzieć wkurwionym bo nie umiesz z tej sytuacji wybrnąć…lepiej idź jebać u mesia albo alternatywa u pana Jana Baczywąsa, głupi patałachu…

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Co to jest SWAT? Prosze o blizsze informacje. Jestem cudzoziemcem, ucze sie nadal j. polskiego, ktory nie jest latwy. Ale duzo rozumie, duzo tez czytam. Znajomy kolega z pracy, tez cudzoziemiec, uslyszal o tym portalu, kiedy byl na urlopie w Anglii. Ten portal jest ciekawy, ale czesto znajduje tutaj slowa czy okreslenia, ktorych nie ma w moim angielskim slowniku. Edward

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @4 Czy wiesz ćwioku ile kosztuje mieszkanie w bloku na Warszawie np: na Ursynowie. Oczywiście że nie piździeju bo siedzisz sobie w pizdzieszewie i pierdolisz farmazony. Jesteś pałą i tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Powiedz mu tak.. „nie gryź ręki, która cię karmi emerycie !” Jak nie zrozumie, to wyjaśnij mu, że utrzymujesz go ze swoich składek/podatków, i dzięki tobie ma chleb 🙂 Więc niech zamknie swe parszywe roszczeniowe emeryckie ryło.

    0

    0
    Odpowiedz