Upokorzenie w pracy

Po studiach niedawno skończonych poszedłem sobie do pracy, pracuję od 1 października. Robota całkiem dobra, ale szef wielki chuj. Wiadomo jak to nowy nie wiem za bardzo jeszcze co i jak robić, to czasem robię błędy. Dziś ten jebany dziad przylazł ze spisanymi na kartce moimi błędami, które jak się okazało od początku spisywał, zawołał resztę załogi i tę kartkę czytał przy wszystkich. Powiedział, że mogę o premii zapomnieć. Zrobiło mi się strasznie głupio i przykro przez to, że tak się do mnie przypierdala przy ludziach. Tak się cieszyłem, że mam robotę i staram się jak mogę. Dlaczego on jest takim kutasem ? Teraz nie wiem co robić, czy mu wygarnąć i zostawić robotę czy się powiesić.

110
2

Komentarze do "Upokorzenie w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witaj.Moja rada jest taka żebyś to olał i się nie przejmował.Jesteś tam nowy i masz prawo popełniać błędy,nikt nie jest od razu alfą i omegą.Co do szefa to nic mu nie mów,jednym uchem wpuszczaj drugim wypuszczaj to przestanie się w końcu przypierdalać.Zmiana pracy może i jest dobrym pomysłem,ale pomyśl co zrobisz jak trafisz na gorszego szefa…ZACIŚNIJ zęby i rob swoje. POWODZENIA

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Zaciśnij zęby, spójrz w lewo, poźniej w prawo i jeszcze raz w lewo, jeśli niema świadków to wyjeżdżasz dziadowi z pół obrotu. I pamiętaj że jesteś niewinny : )

      12

      1
      Odpowiedz
  3. Trza znać swoją wartość ziomek, z tyłu głowy mieć jakieś alternatywy i nie uniezależniać się od jednej roboty. Wtedy wygarniasz takiemu skurwysynowi tak samo jak i on przy wszystkich, tracisz robotę, ale wychodzisz z twarzą i respektem u reszty załogi. Warto też mieć na uwadze, że jeśli szef okazałby się gościem z klasą, to nie tylko nie wypierdoliłby cię na zbity pysk, ale również zacząłby cię szanować. Nie dając sobą pomiatać, pokazujesz że znasz swoją wartość – a takich pracowników się pamięta.

    21

    1
    Odpowiedz
  4. Nie wieszaj się przez chuja.

    14

    0
    Odpowiedz
  5. nie nic nie rób ponieważ przegrasz z nim walcz o siebie i staraj się nie popełniać tych błędów…

    2

    6
    Odpowiedz
  6. Żartujesz sobie? Wyciągnij wnioski z tych błędów i już ich nie popełniaj.

    6

    2
    Odpowiedz
  7. Miernoty po skończonym gimnazjum też myślą że są pępkiem świata.Krytykowanie ich to największa obraza majestatu.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Spierdalaj z tej roboty. Z takim chujem nic nie osiągniesz, tylko będzie ci podcinał skrzydła.

    13

    3
    Odpowiedz
  9. Zatrudnił Cię tylko po to, żeby mieć kogoś do opierdalania przy wszystkich i potem spektakularnego wyjebania na zbity ryj, żeby inni mieli przykład, że nie ma żartów. Smutne, ale takie to robi wrażenie. Zwolnij się i zbluzgaj dziada przy wszystkich obrzucając jakimś błotem: że wyżywa się za problemy z impotencją, że jego żona daje dupy menelom za łyk wódki i co tam jeszcze wymyślisz.

    23

    2
    Odpowiedz
  10. Bo ludzie to z reguły kutasy. Jak nie masz nic do stracenia, to powiedz mu co o nim myślisz i zmień pracę.

    15

    3
    Odpowiedz
  11. Witam.
    Sytuacja wydaje się być bardzo kłopotliwa. Możesz albo wyjebać mu wszystko co ci leży na wątrobie i znaleźć sobie inną pracę, albo spróbować wytrzymać, w nadziei, że coś się zmieni. Lecz na dłuższą metę, po prostu się wykończysz. Oskarżenie o mobbing też raczej nie wchodzi w grę. Prędzej czy później i tak by cię wyrzucił.
    Twój szef w ten sposób pokazuje innym, że on jest „przywódcą stada” i że może kogoś stłamsić, poniżyć a nawet zniszczyć, bez żadnych konsekwencji. W ten sposób podbudowuje swoje ego.
    LECZ!
    Może źle odczytujesz to co zrobił. Spróbuj zrozumieć jego zachowanie, ale nie oszukuj się przy tym.

    Zrobisz jak zechcesz. Na twoim miejscu zaczął bym szukać innej pracy. Oczywiście zanim odejdziesz z tej.

    Pozdrawiam

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Co za kretyn! O.o Ja bym miałam głęboko taką pracę i odeszła z uśmiechem na ustach.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Wyzwij chuja i poloz wypowiedzenie. Zostala opcję odpusc

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Wyzwij chuja i poloz wypowiedzenie. Zostala opcję odpusc

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Książkowy przykład mobingu. Następnym razem nagraj i ciągnij z nich kasę.

    8

    2
    Odpowiedz
  16. A to chuj z niego. Ja tez mialem kiedys popierdolonego szefa (mojego wujka notabene), od tamtego czasu w kazdej nastepnej pracy mialem spoko szefow. Moze zacisnij zeby, posiedz tam zeby chociaz z pol roku do CV miec co wpisac, albo zacznij rozsylac CV po innych firmach juz teraz, a nuz sie uda. Wspolczuje takiego szefa chuja

    1

    1
    Odpowiedz
  17. powininen był powiedzieć to w4 oczy a nie piętnować Cię przy wszystkich, myśle że to było nieetyczne

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nieetyczne…mądrze powiedziane, niestety harpagony się szerzą wraz z latami. Z rokiem na rok coraz więcej tego syfu. Panowie… 😀 kazdy ponad kazdym pfff 😀

      0

      1
      Odpowiedz
  18. Rozumiem Cię, jesteśmy na tym samym etapie. Pomysl o stazu, jak sie musisz jeszcze douczac i nie radzisz sobie na samodzielnym stanowisku. Z czasem zatrybisz w machine doroslosci. Nie przejmuj się dziadem, obys nie nabawil sie nerwicy przez to bo z tego gowna jest ciężki escape.

    1

    1
    Odpowiedz
  19. zbieraj dowody że tak robi, to nie fair ośmieszać pracownika.
    niech Ci mailowo inne osoby potwierdzaja ze sie tak zachowal, bedzie i dowod i swiadek

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Zgłośić mobbing – będzie zabawniej 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Po prostu znajdz inna normalna prace

    0

    1
    Odpowiedz
  22. W każdej pracy jest tak samo , kwestia czasu az ujrzy światło dzienne, zawsze znajdzie się huj szef lub inni pracownicy donosiciele… żeby tylko się przypodobac guru Szefowi, a najlepiej jest tam gdzie nas nie ma wtedy jest święty spokój amen

    14

    1
    Odpowiedz
    1. no dokładnie amen

      2

      0
      Odpowiedz
  23. Takie zachowanie to jest zwyczajne buractwo,bo przeciez można chyba troche w inny sposób zwrócic uwagę na błędy, przede wszystkim na osobności jesli już, ale cóż w dzisiejszym świecie kierownicze stanowisko niestety nie równa się kultura.A powinno…

    5

    1
    Odpowiedz
  24. to nie byl przypadkowo Mesiu?

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nie mesiu. /Mesio

      0

      1
      Odpowiedz
    2. „to nie byl przypadkowo Mesiu?”

      Nie, patałachu. 🙂 U Pana twojego, Mesia, znaczy się w Łódzkim Wydziale Fabrycznym, patałach nie tylko miałby publicznie przed resztą roboli odczytaną listę „błędów i wypaczeń” (i potrącone z wypłaty) na placu apelowym, ale jeszcze wysłuchałby jej w pozycji wypiętej, uwiązany do pręgierza -jak powszechnie wiadomo, stojącego obok figury św. Łokurwy łod wszelakiej szczęśliwości- ze stalowym prętem w dupie, przez który za każde przewinienie popłynęłaby dawka prądu (oczywiście kilowaty także na koszt pokutujacego). A po wszystkim pokłoniłby się Wodzom swoim i ucałowawszy stópki oraz zrozumiawszy błędy swoje, podziękował za szansę i dar dalszej ofiarnej pracy. /Mesio

      PS. BTW Mesiowych roboli (byłych i aktualnych). Patałachom zastanawiającym się, co stało się z tzw. prezesem Euromebel, Pan wasz uchyli rąbka tajemnicy: https://www.youtube.com/watch?v=fdNfx5acBYc . Jak widać, Euromeblarz dzielnie broni wózka na łupy… Uczta się, patałachy, postawy, albowiem nie ma to jak prawdziwy kapitalizm i zdrowa konkurencja.

      3

      2
      Odpowiedz
  25. Jeśli jesteś dobry w tym co robisz – rzuć mu wypowiedzenie na biurko, a wcześniej zrób coś bardzo złośliwego, co spowoduje, że będzie miał spore straty. Jesli nie jesteś pewien, czy szybko znajdziesz nową pracę – zacznij ją najpierw szukać, a dopiero potem odejdź. W tym czasie zdąży Ci pewnie ten stary chuj napsuć krwi, więc przy odejściu wykręć mu jeszcze bardziej złośliwy numer. Tylko nie daj się złapać! Jeśli nie masz pomysłu, możesz mu zrobić psikus niezwiązany z firmą – np podpalić mu auto. Takich Januszy Biznesu trzeba uczyć pokory!

    2

    1
    Odpowiedz
    1. To kurestwo, że młodzi ludzie, wchodzący na rynek pracy trafiają na takich palantów albo na oszustów. Niestety niektórzy nie powinni być szefami bo mocno im to szkodzi na głowy. To pachnie mobbingiem, ale znając życie obawiam się, że nie znajdziesz łatwo świadków. Ludzie boją się stracić pracę. Pewnie nie Ty pierwszy jesteś jego ofiarą. Podejrzewam, że większość pracowników przez to przeszła. Popatrz jak zachowują się wobec Ciebie. Może nie są wrogo nastawieni tylko muszą uważać, żeby nie podpaść szefowi. Staraj się szukać innej pracy, a póki co nie dawaj poznać po sobie jak bardzo cię to dołuje tylko ze stoickim spokojem rób jak najlepiej co do Ciebie należy. Może jak zobaczy, że „bierzesz na klatę” jego zachowanie i będzie miał coraz mniej powodów do krytyki to mu się znudzi i da Ci spokój. A może znajdziesz podobną pracę. Tylko się nie łam. Póki jesteś młody, nie masz presji, że rachunki, dzieci, wiek itd to możesz szukać lepszego miejsca pracy, jeśli tu się nie poprawi. Bo w pracy spędzamy taki kawał życia, że szkoda już na starcie utknąć w jakimś syfie. Ja pierwsze lata miałam durną i chamską kierowniczkę. Ale zależało mi na tej pracy, wytrzymałam. Potem trafiłam dużo lepiej. Teraz sama jestem szefem i kiedy mijam tamtą wredotę na ulicy i z uśmiechem się kłaniam, widzę jak jest jej głupio. A ja mam satysfakcję. Nie złamała mnie. Przemyśl, na ile zależy Ci na tej pracy i podejmij decyzję. Jeśli chcesz, pasuje Ci robić to co robisz to pamiętaj, że on nie będzie tam wiecznie.

      1

      2
      Odpowiedz
    2. Ty chcesz człowieka na minę wpędzić? Co, ten palant się nie domyśli kto mu szkodzi? Kto mu źle życzy? Sam se podpalaj samochody jeśli uważasz, że to coś załatwi.
      „Tylko nie daj się złapać” i czekaj, kiedy zapukają.

      1

      0
      Odpowiedz
  26. Jak dobra robota to siedz na pizdzie i nie pajacuj. Chujowe czasy nastaly a beda jeszcze gorsze. Jak bedziesz mial inna oferte roboty i chcesz ja zmienic to wtedy tak ale nie kiedy jestes nowy. A z 2 strony skoro robisz bledy to szef mial w zupelnosci prawo sie do Ciebie przyjebac. To Twoje bledy wiec poniosles konsekwencje i tyle. Takie jest zycie. Takze musisz patrzec tez obiektywnie bo chyba nie sadzisz ze byloby to fair wzgledem osob ktore bledow nie popelniaja..takze sklej tam pizde i troche pokory ziomek

    4

    1
    Odpowiedz
  27. Nie musisz nic robic, znajdz inna robote a na komiec podaj kawusie szefowi, z potezna dawka na przeczyszczenie i koniec rozdzialu. Skurwiela nie zmienisz, opusc jego teren.

    0

    2
    Odpowiedz
  28. Moje motto:SZEF TO JEST NA JAJACH…

    4

    0
    Odpowiedz
  29. „To Twoje bledy wiec poniosles konsekwencje i tyle. Takie jest zycie. Takze musisz patrzec tez obiektywnie bo chyba nie sadzisz ze byloby to fair wzgledem osob ktore bledow nie popelniaja..takze sklej tam pizde i troche pokory ziomek” Chyba Cię popierdoliło i to ostro. Każdy popełniał błędy nawet mało doświadczony pracownik, a szef ma prawo je wytykać. Ale nie znaczy to, że może bezkarnie poniżyć pracownika w obecności innych. Nie wiem gdzie ty pracujesz, ale akceptacja takiego zachowania, jakie opisał autor prowadzi do sytuacji, w której podwładnych traktuje się jak przedmiot. Jeśli tobie to pasuje, to twoja sprawa, ale nie wmawiaj innym, że to normalne i że szef nie ma obowiązku szanować pracownika. To jego zasrany obowiązek. A dzięki takiemu podejściu jakie ty prezentujesz, namnożyło się Mesiów i innego dziadostwa, które należałoby postawić pod ścianą i rozstrzelać bez najmniejszego żalu.

    4

    2
    Odpowiedz
  30. Jest to najgłupszy powód do samobójstwa na świecie. Może nie rezygnuj od razu z pracy, ale lepiej potajemnie zacznij sobie szukać nowej, bo chyba nie opłaca się zostawać z kimś takim na dłużej.

    2

    0
    Odpowiedz
  31. Sprawę mu załóż. Mobing jak nic. Nie zwalniaj się, to nie rozwiąże problemu, to ucieczka od problemu, bądź mężczyzną.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. W pewnej duńskiej firmie jest premia za uzasadnione podpierdolenie szefa. Przełożeni o tym doskonale wiedzą, więc każdy robi to, co do niego należy i taka akcja byłaby nie do pomyślenia. Po prostu manager nie może cheatować grając w Simsy, bo może mu się to odbić czkawką i nie buduje basenów bez drabinki.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Prowo jak chuj…

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Jeśli mu teraz nie wygarniesz, to będzie po Tobie jechał ,jak po kobyle…..

    1

    0
    Odpowiedz
  35. pierdol go, jedź po bandzie a dostaniesz jakąś chujpremię.

    0

    0
    Odpowiedz