Urząd pracy

Dziś w urzędzie pracy zostałam poinformowana przez jakąś zmęczoną życiem 18-latkę – stażystkę, że mam za wysokie kwalifikacje i nie są mi w stanie przedstawić żadnej oferty pracy, a nawet stażu. Prawda jest taka, że Ci co maja plecy i znajomości mają 2 staże do roku, jest dla nich miejsce na szkoleniach z unii i dostają dotację… a zwykły człowiek po studiach, może sobie dupę podetrzeć dyplomem.

72
74

Komentarze do "Urząd pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tak więc śmiało, papier w dłoń i po owocnym wypróżnieniu zrób z niego użytek…. tylko pognieć go przedtem bo może okazać się trochę twardawy 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. pierdolicie, dla chętnego nic trudnego

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Chętny(a)2- pierdolisz.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Prawda tylko znajomości się liczą w tym chorym kraju.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to nie jest urząd pracy tylko urząd do kreowania bezrobocia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Skończ pieprzenie i weź się za siebie. I ja i mój narzeczony mamy oboje fajną pracę (mamy 24 i 25 lat) znalezioną w normalny rynkowy sposób – przez zwykłą rekrutację. Nie ma mamy żadnych koneksji. Ja nie mam ojca i matkę sprzątaczkę, on ma ojca elektryka w kopalni. Ale oboje skończyliśmy studia i jeszcze podczas nich zdobywaliśmy pierwsze doświadczenia zawodowe.
    Więc naprawdę – jak się chce to można. Tylko trzeba przestać pieprzyć i zacząć coś robić.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Do 7-ale może autorki nie kręci praca w maku.
    A w ogóle to trzeba kurwa coś umieć,a nie studiować.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. 7. – Pierdolisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Do 8. Praca w maku? Co to takiego?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tak jest i będzie, było myśleć o zawodzie bo po studiach jesteś mpo.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @7 pochwal się ile masz netto na łapkę Ty i ten Twój niedoszły żonkiś. I w jakim charakterze pracujesz bo może faktycznie to jakiś syf w MaCku 😉 i przede wszystkim czy jesteś „słoikiem” bo może dajesz rady komuś komu podpierdzieliłaś prace w jego miejscu zamieszkania?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Za wysokie kwalifikacje? Boją się, że połowę z nich byś zmiótł jednym dmuchnięciem, bo robotę mają po znajomości, a chuja się znają – żeby sobie nie szkodzić po prostu kazali Ci spierdalać. Przykre, ale być może prawdziwe. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. no niestety takie życie…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja się zgadzam z nr 7. Po studiach, bez żadnych znajomości, poszedłem na staż do miejsca gdzie chciałem pracować, pokazałem się z dobrej strony, a potem mnie zatrudniono. Może obecnie nie zarabiam dużo, ale za to nauczyłem się masę rzeczy i dalej zdobywam doświadczenie. Dzięki temu ten dosyć specjalistyczny rynek będzie stał otworem dla mnie w przyszłości, bo wiem, że jest duże zapotrzebowanie na specjalistów w mojej dziedzinie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @ 13 zgadzam sie z Tobą szczególnie z kawałkiem o dmuchaniu 😉 a dla autora rada w temacie dmuchaj chłopie dmuchaj przez łóżko może robotę znajdziesz 😉

    0

    0
    Odpowiedz