Wale konia

Wale konia, oglądam porno – jestem uzależniony. Chujnią jest to, że nie potrafię wytrzymać, by tego nie robić. Wytrzymałem max 21 dni i znów to samo… Chujnia, pustka w głowie.

62
67

Komentarze do "Wale konia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlaczego robisz z tego problem? Z oddawaniu moczu też robisz problem i masz poczucie winy? To tylko jedna z potrzeb fizjologicznych żyjącego organizmu. Mniej kadzidła, więcej rozumu!

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Rób doktorat z seksuologii.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Don Jon to ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Olej to i wal konia dalej. To nie palenie fajek, że Ci zaszkodzi. Jak znajdziesz w końcu kobietę, to samo Ci przejdzie. A jak nie znajdziesz, to po kilku latach libido spadnie i już nie będzie Ci się chciało.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. 21 dni bez walenia wytrzymałeś, o kurde szacun dla cb. Może nie mam silnej woli ale 2-ch dni nie umiem wytrzymać bez robótek ręcznych.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Walę konika od wielu lat codziennie.A wieczorem to wręcz mój rytuał.Nawet nie próbuję przestać,porno też oglądam.To moja jedyna namiastka seksu.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 21 dni? Toż to abstynencja a nie uzakeżnienie.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. No na pewno trzepanie kapucyna jakąś tam ulgę daje, ale w żadnym wypadku nie daje zadowolenia ani poczucia spełnienia czy dumy ze swoich dokonań, to taka sama różnica jak jazda fajną bryką do określonego celu, a jazda na symulatorze przed kompem, gdy faktycznie dupsko spoczywa cały czas w jednym i tym samym miejscu. O tym że się przeleciało zajebistą laskę każdy facet chciałby się pochwalić, ale nie o tym że się marszczyło freda do pornola! Sam przed sobą odczuwasz pogardę że stać cię tylko na to żeby patrzeć jak robią to inni, a ty możesz co najwyżej w tym czasie podusić sobie gęsiora i stąd ta twoja frustracja, a w rzeczywistości chciałbyś robić to co oni i chuj jasny cię strzela że nie możesz, a więc odstaw na bok te dziecinne manipulacje swoich narządów i wyrusz na podbój, napalonych cipek nie brakuje i to tylko kwestia czasu aż któraś ci się nawinie, to jest mniej więcej tak jakbyś gar mokrego spaghetti jebnął o ścianę, zawsze możesz być pewny że coś się tam przylepi, a więc spoko chronią cię ststystyki, tylko szanuj siusiaka i nie wystrzelaj za dużo amunicji przy ręcznych robótkach, aby nie stracić determinacji i motywacji w poszukiwaniu odpowiedniego obiektu. Może w celu wyeliminowania tego nawyku powinieneś wziąć przykład z pewnego koniochlasta który walił konia młotkiem na imadle, a na pytanie kiedy odczuwa przyjemność odpowiedział; jak nie trafię.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Najgorsze jest to, że mama już wie

    1

    0
    Odpowiedz
    1. To teraz mozesz walic konia w obecnosci matki. Moze ona wozy ci do dupy dlido jak sie
      bedziesz zpuszczal.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Ja też walę konia kilka razy na dzień.Robię to od 30 lat i nie mam zamiaru tego zmieniać,bo to by oznaczało całkowity celibat.Po chuj chcesz z tym zrywać.To normalna potrzeba organizmu.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. No to Wesołego Alleluja walikoniku, zając przyniesie ci paczkę chusteczek higienicznych, żebyś sobie myszki nie pobrudził. Dwie, dawidowe gwiazdki.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Kiedyś waliłem tak często, że aż stałem się tak popierdolony, że tylko ruchanie wszędzie widziałem.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Nie ma to jak sobie zjechac na recznym :)… ide do kibla.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Problem by był gdybyś walił 7 razy dziennie. Nawet codzienna masturbacja nie jest jakąś patologią…

    1

    0
    Odpowiedz
  17. No i co? Nie miałeś tylu lasek, nastolatek, owiec od czasów podstawówki. co za problem? Tanio i zdrowo..

    0

    0
    Odpowiedz
  18. O stary… 21 dni!!! Ja bym wybuchł 😀 dla mnie 2 dni to juz cos 😉 meczące, zgodze się ale z biegiem lat jeszcze bedziesz za tym tęsknił 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  19. żeby Ci ręka nie owłosiała….

    1

    0
    Odpowiedz
  20. @6 robótek ręcznych…o kurwa hehehehe…dobre. Proponuję od dzisiaj nową nazwę „męskie szydełkowanie”. Hehehe

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Męskie szydełkowanie zarezerwowane jest dla Mesia. On szydełkuje a raczej jego szydełkują i to w jakim stylu! I międzynarodowo…

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Walę konia a mam żonę… To jest dopiero zboczenie. Chujnia i śrut

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Zobaczysz w końcu od tego oślepniesz. Mój kolega całe dnie i noce walił konia, w przerwach między rozgrywkami w Tibię. W końcu torba mu się naderwała i musieli mu zszywać, coś tam jednak pomylili i od tego momentu toreb jest u góry a parówa na dole.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Walę konia od wielu lat. Ale kiedyś złapałem się, że w pracy jak mnie w kroku zaswędziało przy laskach to zacząłem się drapać tak jakbym konia walił.. chujnia i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Wiesz że częste orgazmy(minimum 20 w miesiącu) zmniejszają ryzyko wystąpienia raka prostaty w dojrzałym wieku? Także spokojnie prostuj orła codziennie lub co drugi dzień i myśl że to dla twojego dobra.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. jesli uwazasz ze masz z tym problem to reaguj. wbrew pozorom uzaleznienie od pornografii jest najpaskudniejszym uzaleznieniem – przebija nawet narkotyki. udaj sie do psychologa, to nie wstyd ze chcesz byc lepszym czlowiekiem i sie wyleczyc! jestem z Toba

    0

    0
    Odpowiedz
  27. lepiej walic konia niz nie ;**

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Twoj tatulo patrzy, Zdzislawie!

    0

    0
    Odpowiedz