Wieczorne refleksje

Eh wkurwia mnie to, że zazdroszczę kumplowi. Przeglądając durnego fejsa, patrzę na swoje życie i porównując je dochodzę do jednego wniosku – spierdoliłem sobie młodość. Żadnych wypadów w góry, nad morze ze swoją paczką (bo jej nigdy nie miałem), żadnych koleżanek, żadnych imprez, żadnego spotykania się nocnego ze znajomymi, wypadów do baru itp.
Przeglądając te zdjęcia za każdym razem mówię sobie w myślach: Co ja bym dał, żeby być nie sobą, a właśnie moim dawnym kumplem, który zawsze był w centrum uwagi dziewczyn, zawsze był i pewnie dalej jest duszą towarzystwa, ma mnóstwo znajomości.
Tacy ludzie nie wiedzą co to nuda, co chwilę ktoś do nich wydzwania, esemesuje, chce się spotkać. Do mnie nikt nigdy nie pisał smsów, facebook to samo – po prostu nie istnieję.
Telefonu praktycznie nie używam, jedyne smsy to spam od operatora.
Nieźle, nie?
I dla potomnych, jeśli jesteście w wieku 14-15-16 lat to nigdy nie próbujcie być zbyt porządni, bo to za parę lat zaowocuje byciem aspołecznym, bez nikogo, z depresją.
Chyba lepiej robić to co wszyscy i mieć co wspominać, niż gówno robić i nie mieć żadnych wspomnień.
Najlepsze jest to, że zawsze wieczorem mnie takie coś dopada, w ciągu dnia nie ma na to czasu, dopiero gdy człowiek się wyciszy, to uzmysławia sobie, że jest źle. Bardzo źle.
Pozdrawiam i przyjmuję hejt każdego rodzaju, zarówno od pana mesia i jego przełożonych, zwiększaczy masy, oraz ludzi trollujących.

109
62

Komentarze do "Wieczorne refleksje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No widzisz trzeba mieć coś do zaoferowania innym, inaczej wszyscy cię mają w dupie i w dupie mają że istniejesz, więc też miej ich w dupie i nasraj na to wszystko. Święty spokój też ma swoje zalety i jest tani w obsłudze, na pewno o wiele tańszy niż banda śmierdzieli szukająca sponsora na dezynfekcję przewodu pokarmowego wyrobami spirytusowymi.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A nie przyszło ci do głowy, że jakbyś miał tych „znajomych” co by ci dupe truli na kazdym kroku to mialbys tego dosyc? Zawsze najlepiej tam gdzie nas nie ma :). Znajdz sobie jakies hobby i zapomnij o debilach. Z ludzmi zazwyczaj konczy sie zle wiec lepiej byc aspolecznym. Ja mam juz prawie 30 lat i nie zaluje, ze nie mam co wspominac bo co to za gowniane wspomnienia z imprez, ktorych nielubie. Jedyne listy jakie do mnie przychodza to te od Tesco i Ikea i zajebiscie! heheeh. Wyluzuj troche.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam tak samo 🙁 teraz tak leze i rozmyslam ehh jestem beznadziejna nie mam nikogo ….

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jakbym o sobie czytał. Dodam od siebie, że mam takie prywatne marzenie, że kiedy idę spać, to już nie chciałbym się obudzić… 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nachlaj sie!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bo zycie to nie sa te glupstwa jak w tych romansidlach dla naiwnych dziewczyn nastoletnich a moze i starszych, tej zdaje sie Siesickiej. Szkoda gadac. Wy tu pojecia o zyciu nie macie. Przeciez, naiwni wy mlodzi, co Wam sie w ogole wydaje? Tyle cudownych zwiazkow znacie, malzenstw, rodzin? Moze mi powiecie, ze to wlasnie jest regula, a nie tam jakies brednie faceta z zyciowym doswiadczeniem jak ten wlasnie starszy mezczyzna. Osobiscie nie znam ani jednego zwiazku, malzenstwa, rodziny, ktora moglbym tu podac za ideal, za wzor do nasladowania. Rowniez w blizszej i dalszej rodzinie takich wyjatkowych ludzi plci obojga nie widze. Gdyby tak bylo, to moglbym Wam tutaj na ten temat cos wiecej powiedziec. Jest tu jednak kilka dobrych komentarzy.Ale cos mi sie wydaje, ze wypowiada sie tutaj duzo tzw. „dzieci szczescia”, u ktorych podobno wszystko gra. Gratuluje im ich zyciowego fartu, przypominajac zarazem, ze zycie jest czesto dosc dlugo i jeszcze wiele moze sie zdarzyc. A nie zawsze sa to rzeczy optymalne. Nie zapominajcie moi drodzy chujowicze, ze zyjemy w trudnych i niepewnych czasach, ten swiat stoi na glinianych nogach, tak samo finanse, gospodarka, rynek pracy. Wyobraz sobie, ze budzisz sie rano w poniedzialek 9-go wrzesnia, wlaczasz radio i dowiadujesz sie, ze gospodarka swiatowa sie zawalila, swiatowy krach gospodarki,dewaluacja twardych walut, wartosc pieniadza leci na leb na szyje, konta wszystkich obywateli zamrozone, wiekszych sum nie podejmiesz, zadnych przekazow, zadnych transakcji od zaraz nie mozna przeprowadzac. Do tego dowiadujesz sie, ze pozywienie, zasadnicze srodki zywnosciowe, sanitarne itd. sa od zaraz racjonowane, a wiec na kartki. Myslicie, ze to fantazja, ze to sie nie zdarzy? Kazde pokolenie przed nami przezylo jakas zajebista chujnie. Macie starsze osoby w rodzinie albo starych rodzicow, krewnych, przyjaciol, to zapytajcie, jakie oni tragedie przezyli,ile stracili majatku, pieniedzy, domow, parceli, nie mowiac ze wiele stracilo zycie na wojnach, gdzie walczyli nie o swoje sprawy, i z tych wojen do domu nie wrocili. Zachecam do glebszej refleksji, bo to czcza pusta, glupia gadanina niektorych chujowiczow oraz komentatorow jest po prostu do ch…ja Pana, jak pragne zdrowia. Jozef, Zywiec.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Mam 16 lat, chodzę do liceum, w niczym nie jestem dobry, jestem aspołeczny. Nie mam znajomych (jedynie część, jak leci i co słychać z ludźmi w szkole rozmawiam). Stronię os towarzystwa, wolę decydować o wszystkim sam. Jednak zajebiście się nudzę i chętnie poszedł bym z kimś do kina, co cokolwiek – ale nie mam z kim. Może to dlatego, że do szkoły dojeżdżam z 10 kilosów i wszystkich uważam za kretynów.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Hmm, trochę jak bym czytał o sobie, też mam jednego takiego kolegę, w sumie dobrego, ale trzymam z nim mało kontaktów, bo to koleś zajebiście znany w okolicy i zawsze ma co robić, a ja z kolei to taka szara eminencja egzystująca na granicy samotności. Czasem mnie ten kumpel odwiedza, wiem że gdybym tylko chciał to zaczął bym za nim się wszędzie włóczyć i miał bym więcej znajomych, ale z jakiegoś powodu nie potrafię, nie lubię się nikomu narzucać. Wiem że gdybym do niego zadzwonił i się z nim zgadał na jakiś wypad do baru czy dyskoteki to raczej by nie odmówił, ale nie lubię się nikomu narzucać i chuj. Zresztą nie za pewnie czuję się w większym towarzystwie, samotność bardziej mi odpowiada. Tylko właśnie najgorsze są kurwa te wieczory piątkowe i sobotnie, kiedy wiesz że wszyscy twoi znajomi gdzieś się spotykają a ty w domu siedzisz. Ja na szczęście mam też jaką taką paczkę 2 równie aspołecznych kolegów którzy też nie mają co robić weekendami więc najczęściej spijamy piwa. To pozwala trochę zapomnieć o tym jakimi jesteśmy pizdami w życiu. Przynajmniej mi, bo oni chyba sobie nic z tego nie robią.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. I dlatego nienawidzę fb

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wyszło ci przypadkiem bardzo mądre zdanie o byciu porządnym za młodu i późniejszych tego konsekwencjach.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ,,Nie próbujcie być zbyt porządni”-ha gówno prawda. Ja mam 17 lat,znajomych posiadam i nie jestem no lifem jako tako ale jak idę gdzieś się pobawić czy coś to jak widzę moich ,,rówieśników” najebanych w trzy dupy(ja rozumiem napić się czy nawet bucha jebnąć ale bez przesady) i jeszcze chwalących się,że 5min temu jebało się mefedrony i inne chuje muje czy jak to oni nie mają zrysowanego dekla przez ,,dopki”,no ja pierdole,i właśnie takie osobniki są w centrum zainteresowania i wiodą ,,wspaniałe” życie-do czasu. Już bym wolał być jebanym ogrem mieszkającym gdzieś w jaskini niż oglądać i słuchać takiego syfu.Nie jestem duszą towarzystwa oraz nie mam chuj wie ilu znajomych,tylko paru naprawdę bliskich i tyle bo bo chuj mam się bujać z takimi jebanymi porażkami i słuchać co chwile czy się nie złożę na nosa,kurwa tragedia nie wspominając o takich zachowaniach jak kurwienie się czy jebanie wszystkiego co się rusza,ja pierdole jak tak można w ogóle.Tak się zastanawiam czasami czy to ja jakiś jebnięty jestem i właśnie aspołeczny czy to oni są zjebani.Już wolę nie mieć nikogo i być sam jak ten palec niż być taki jak oni,tfu.Mnie również 99 procent ludu ma w dupie,gg nie mam,fb nie mam,nawet komórki nie mam 🙂 bo na chuj mi to skoro nawet nikt do mnie nigdy nie napisze,ale naprawdę zbyt się tym nie przejmuję bo po chuj,zrób to samo a nie pitolisz trzy po trzy no i jak wspomniał ktoś wyżej wyluzuj oraz znajdź sobie jakieś hobby,pozdro i powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zgadzam się z @1 i @2 (innych komentarzy na razie nie widzę, więc bez urazy jeśli kogoś nie doceniłem). Dodam tylko, że jestem 50+ i dopiero po 40-ce zacząłem doceniać, że byłem sobą tzn. typem aspołecznym. Na cóż mi jałowe dyskusje z kumplami skoro mogę poczytać kogoś, kto rzeczywiście mnie o coś wzbogaci np. taki Richard Dawkins, czy Michio Kaku. Zresztą są świetne blogi nieznanych ludzi, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Tacy ludzie stanowią może ułamek promila populacji – niestety żaden z moich kumpli do tego przedziału nie należy. Czegóż więc żałować? Instynkt podpowiada nam, żeby mieć kumpli – ewolucja zadbała o nasze bezpieczeństwo, ale czasy zbieractwa, czy łowiectwa już minęły. Jak masz forsę, to idziesz do sklepu, a towar już czeka na półkach. W sytuacji zagrożenia dzwonisz na policję – z różnym skutkiem, ale i na kumpli nie zawsze można liczyć. Reasumując: niczego nie żałuj – bądź sobą cokolwiek to oznacza: obracaj panienki w realu, czy choćby na komputerze. Żyj chwilą – to brzmi jak banał, ale dopiero w 45 lat go zrozumiałem – wcześniej intensywnie szukałem „SENSU”. Pozdrawiam 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ale stary pierdolisz! To że ktoś za młodu miał mnóstwo znajomych nic nie znaczy, to że ma świetne zdjęcia na „fejsie” to pewnie większość ustawki. Znam takich ujów co zawsze w centrum uwagi a prywatnie ujnia i śrut, buractwo i wieśniacto umysłowe!

    1

    0
    Odpowiedz
  16. nie pierdol nie ma tragedi ,ja choc moze nie byłem mega rozrywkowy lasia tez była kumple tez w twoim wieku jak byłem ,to teraz z perspektywy czasu kumple chcą byc jak czegos potrzebują ja ja o cos prosze to olewają wiec ija ich olałem mam 2 bardzo dobrych znajomych i to mi
    wystarcza co do kobiety ,to miałem 3 i kazda jest taka sama ,kasa kasa jak straciłem robote to pa i do innego w dupie mam takie zwizki które sie opierają tylko na kasie wiadomo bez niej ciezko ale nie byłem i nie jestem leniem,wykonywałem rózne prace by zarobic niezgodne z moim wykształceniem ale to i tak za mało teraz pracuje od 4 lat w tej samej firmie może nie płacą kokosów ale mi wystarcza z naddatkiem i olewam tępe znajomości byle sie pochwalic czym wypadem w góry z kims kogo nie trawie sory wole isc na ogródek na grila piwko niz sie z kims meczyć

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Znam, rozumiem, współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ja miałam kiedyś znajomych, ale po jakimś czasie zrezygnowałam z większości kontaktów, mimo, że mój tryb życia się nie zmienił (nie mam dzieci ani czasochłonnej pracy). Każdy coś od Ciebie chce i przyłazi z problemami, teraz mam święty spokój, wolność od zobowiązań (od nikogo nie słyszę wyrzutów, że długo się nie odzywałam i dlaczego). A życie tylko na profilu jest idealne, tam ludzie chcą się popisać. Przecież Twój kumpel nie napisze sobie na tablicy, że np. brakuje mu pieniędzy, jego laska ma durne fochy i kłócą się całe dnie, albo ostatnio mu ni stanął.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Nie jesteś czasem kolesiem co w sylwestra gra w grę Tomb Raidera 🙂 ?

    1

    0
    Odpowiedz
  20. hej, weź zacznij coś robić, sport, coś. A rzeczywiście tacy znajomi z którymi miałbyś wspomniania z imprez są Twoimi znajomymi tylko do czasu aż na te imprezy chodzisz. Jeżeli byś sobie to uzmysłowił też byś nie istniał.
    Tutaj czuję, że jesteś bardzo młody. Pewnie w liceum albo na studiach.
    Albo był post niżej z dobrą radą. Wykorzystaj chwilę gdy masz czas. Naucz się czegoś, nie wiem może informatyka, COKOLWIEK, później będziesz kosił kase jaką tamci nigdy nie będą widzieli. Potem dziewczyna, dom, samochód, a znajomi przyjdą sami i to dużo wartościowsi.
    A po 2 takich ludzi jak ty są wokół Ciebie setki, co drugi nastolatek czuje się samotny gdzieś w głębi, tylko na zewnątrz ludzie tego nie okazują. Rozglądałeś się kiedyś? A może po prostu nie doceniasz „szaraczków” których masz przy sobie zawsze, hm? Człowiek zawsze ciągnie do nieosiągalnego, tak już mamy…
    Trzymaj się, mam to samo, bywają momenty ciężkie, z tym że ja nie żałuję. Wyjdziemy na prostą 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Trzeba ruchać, ruchać i jeszcze raz – ruchać.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. E tam, mam 21 lat nigdy nie imprezowałem itd. A mam kilku dobrych kumpli z którymi można wyskoczyć na browara. Po co mi jakaś ekipa matołów którzy obgadują cię za plecami i przy pierwszej okazji mogą ci wbić nóż w plecy.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. panie kolego mialem podobnie i dalej tak mam ale sie nie zalamuje ty tez dasz rade znajdz jakis cel w zyciu jakas pasje oderwij sie od szarej rzeczywistosci moja odskocznia byla 2-czna samotna podroz po europie na stopa poznalem wielu wspanialych ludzi przezylem niesamowite przygody o ktorych gosciu zarabiajacy 17 tysi i jezdzacy mesiem marzy kazdego wieczoru nigdy sie nie poddawaj i pamietaj pasja laczy ludzi

    0

    0
    Odpowiedz
  24. skasuj fb.
    Większość osób która wrzuca tam zajebiaszcze fotki chce sobie podreperować słabe ego i podleczyć kompleksy. W większości wcale nie mają tak wspaniałego życia, na jakie wygląda. pokazują tylko tyle ile chcą. A ktoś tam pisze o złych rzeczach? zwolnieniu z pracy, chorobie, śmierci w rodzinie?
    no właśnie.
    Wsszystko jest wspaniałe i piękne, kiedy możesz to pokazać, od tej strony jaką chcesz. I ten gość osiągnął swój cel, zazdroszczą mu! tylko po to wrzuca te fotki, bo po cóż by niby innego?
    Też często jeżdże w góry ze znajomymi, chodze na imprezy, ale nie mam fb i nie mam potrzeby sie tam tym chwalić, po co??

    0

    0
    Odpowiedz
  25. mam podobnie, nie słuchaj pacanów którzy mówią że nie żałują imprez i tego że nikogo nie mają. Pierdolą głupoty!!! sami żałują na 120% tego że nie mają co i z kim robić i czego wspominać. Człowiek musi mieć kogoś do tego został stworzony. Niech powiedzą mi teraz ci co mają kasę i wszystko czego zapragną, na chuj wam to wszystko jak nie macie się z kim podzielić tym wszystkim???

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Przestan sie nad soba uzalac. Kurwa!szukasz tu litosci czy milosci? w necie????jestes zdrowy? masz rece i nogi? to niezle. Inni maja raka, siedza na wozku inwalidzkim. Wez sie w garsc i nie pierdol, bo jestes jak dzieciak.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Pomyśl o tym co masz w sobie najbardziej wartościowego, kilka rzeczy w których jesteś dobry. Pomyśl, co może sprawić, że będziesz dobrym kumplem?

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Mam 23 lata i jestem świadom tego, że właśnie przegrywam życie. Moja sytuacja jest taka jak Twoja. Zero znajomych, imprez, życia towarzyskiego, nawet fejsa nie mam. Nie twierdzę, ze potrzebuję wielu towarzyszy, ale ze 2-3 osoby takie bliższe by się przydały i gdzieś z 5 takich do towarzystwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Zgadzam się z autorem komentarza 2 – ja niby miałam przyjaciół w gimnazjum, potem kontakty się urwały, a teraz jak jest? Prawda jest taka, że ludzie mają Cię w dupie i są wtedy, kiedy sami czegoś potrzebują. Nie mówię, że wszyscy, ale zdecydowana większość. A szpan na focie z zajebistych melanży na FB jest żałosny. Nie lepiej mieć jakieś konkretne hobby, a nie coweekendowe chlanie? Znajdź pasję, poznaj ludzi z taką samą pasją, wówczas można znaleźć przyjaciół. Ja mam kilkoro, na palcach policzyć, wcale nie mam 500 znajomych na FB i dobrze mi z tym 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Ej, a ja chciałabym poznać faceta tak spokojnego, nie pchającego się w tłum i nie podąrzającego za nacpanym , pijanym towarzystwem. 🙂 miło byłoby Cię poznać:)

    0

    0
    Odpowiedz
  31. w sumie to masz rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Zwiększ masę ptaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Zwiększ masę ziom ! zawsze pomaga

    0

    0
    Odpowiedz
  34. No i chuj… Mam wrażenie, że czytam kurwa o sobie… Pozdro i żółwik ziomuś.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. zarejestruj się na jakich portalach typu badoo tam na pewno,jesli jesteś w miare ok pozm=nasz chociaż jakas fajna dziewczyne,polecam pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Piszesz takie rzygowiny, ze slabo sie robi.Czyli co? co sugerujesz? Ja po prostu mysle, ze ty kolesiu jestes nudny jak flaki z olejem, dlatego nie nadajesz sie na imprezy.

    0

    1
    Odpowiedz
  37. pieklo to inni jak powiedzial sartre.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. nr 2 ma racje. Wyluzuj. Ludzie są chujowi, miałam okresu w życiu, że próbowałam być jak „każdy” imprezowa, poznawać ludzi, dużo pić itd ale stwierdziłam że wcale mnie to nie jara, że dużo lepiej wole siedzieć w samotności w domu i to jest zgodne z moją naturą. Odkryłam, że większość ludzi to naprawdę idioci, bez większych zainteresowań, a kobiety to już w ogóle tragedia… zawistne, egoistyczne a udają takie miłe. Pogódź się ze swoją spokojną naturą- o niebo lepiej się poczujesz. Zaprzeczanie ani zmienianie się w super ekstrawertyka nic nie da. Niektórzy się rodzą tacy a niektórzy inni. To inni powinni zaakceptować, że jesteś spokojny a nie ty się zmieniać w chuj wie kogo. Znajdź sobie hobby, prawdziwego przyjaciela. Po co komu 500 znajomych na fejsie? lepszy jeden prawdziwy człowiek niż chmara fałszywego bydła, że się tak wyrażę. PS. najlepiej usuń fejsa

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Pierdol to stary. Nie ufaj fejsowi. To co inni wrzucają na FB to czasem po prostu żenada. Może być tak, że oni nawet czuja się podobnie jak Ty ale żeby się dowartościować wrzucają właśnie takie fotki żeby inni myśleli jacy to oni są zajebiści. Ważne żebyś Ty się dobrze czuł. Nie masz fajnych wspomnień? Jeszcze możesz je mieć. Wystarczy czasem trochę „niestandardowo” pomyśleć i zrobić coś wbrew innym a nie tak jak się niby powinno robić. Nie łam się stary przynajmniej połowa ludzi w dzisiejszych czasach ma to samo 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  40. //Jestem autorem.
    No więc z wieloma z was się zgodzę, np. z 35. Faktycznie, jestem nudny, mam pewne hobby, niestety dosyć kosztowne i trudne/niebezpieczne do wykonywania w sezonie jesienno-zimowym, a taki się zbliża.
    Co tu dużo mówić…Wielu z was zaczęło przechodzić ze skrajności w skrajność – dla przykładu, ten mój kumpel nie jest jakimś ćpunem, lumpem, wiecznie najebanym. Fakt, że imprez to on przeżył w życiu pewnie 3 cyfrową liczbę, trawkę też pali z tego co widziałem, ale nie jest jakimś ćpunem. Nazwałbym go porządnym, normalnym człowiekiem, który ma mnóstwo znajomych, od tych najgorszych ćpunów, poprzez porządnych, do nawet całkiem wpływowych ludzi.
    Dzięki za komentarze, jeżeli koleżanko spod komentarza 29 masz ochotę pogadać, to podaję maila i możemy się zgadać na jakimś komunikatorze, chujanin1@gmail.com

    0

    0
    Odpowiedz
  41. @ 24 lepiej jest mieć kasę i ” to wszystko” będąc samotnym niż tego nie mieć:p a poznać kogoś zawsze można..

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Po 20 będzie lepiej. Panny się Tobą zainteresują. Tylko się ogarnij trochę pod względem wizerunku.

    aha … i kup pompkę do penisa 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Też jestem samotna,mam 21 lat,wszystko jest ze mną w porządku,uśmiechnięta, mila i bardzo bardzo ładna dzieczyna a mino to nie mam znajomych abym mogła wyskoczyć z nimi na piwko,wyjazd w góry czy długi weekend.a dlaczego? ponieważ sama sie odciełam od towarzystwa-które nistety jest puste i głupie jak but z lewej nogi..i to jest to o czym wspomina autor-jesli ktoś ma pstro w głowie,a jego pasją sa dzikie melanże,to zapewne bedzie miał i fotki na fejsie i super wspomienia(chociaz z obserwacji wiem ze ci ludzie nie maja za wielu wspomnien bo zachlewają sie w trupa i tak nic potem nie pamietają) od 16 roku zycia do 20r imprezowałam bardzo czesto z takimi ludzmi,wyszalalam sie itp.ale doroslam i wiem ze nie tędy droga,taka wataha dobra jest tylko na imprezy,tacy ludzi rzadko sa prawdziwymi przyjaciółmi..dlatego skończyłam z tym,może teraz nie mam z kim wyjsc ,ale ja jestem osoba która kieruje sie zasada ” lepiej nie mieć nic,niż mieć cokolwiek ”…i z jednej strony ciesze sie ze wyrosłam z tego głupiego imprezowania,otaczania sie ludzmi tak naprawdę zamkniętymi na świat,a otwartymi na wódkę i piwo.a ja zamiast wydawać pieniądze na głupią rozrywkę wole odkladać i w wakacje wylecieć gdzieś za granice i spelnić moje marzenia:) i wiesz co? to co dobrego przeżyje i zobacze na takich wakacjach jest warte wszystkiego i moge sie wyrzec 1000 ‚fałszywych i pustych znajomych’ w zamian za taki wyjazd. takze autorze,jak i widzisz sam nie jesteś,masa ludzi tak ma i wcale nie sa aspołeczni:) może po prostu mają coś w głowie?pasje,ambicje? a cieżko w dzisiejszym swiecie znalezc kogos o podobnych wartosciach ,dlatego jestesmy samotni.ale moze kiedyś wszystko sie odmieni:) pozdrawiam wszystkich

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Takich ludzi jak ty jest więcej. A gdyby tak właśnie skupić się razem, zdziałać coś razem?

    0

    0
    Odpowiedz
  45. @43 Dobry tekst, odludki razem, samotność w grupie, tylko co z tego wynika? Drzewa w lesie też są razem ale trudno tu dopatrzyć się jakiejś woli wspólnego działania.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. @44, wynika z tego to, że ci ludzie będą mieli wspólny punkt odniesienia, pewnie też wspólne cechy z tym związane, dlatego też łatwiej będzie im (nam) odnaleźć się w takim towarzystwie. Naprawdę wolałabyś/wolałbyś być samotnym drzewem niż rosnąć w lesie, wśród swoich?

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Ja też prawie całe życie jestem samotny. W mojej miejscowości byłem nikim i właściwie dalej nim jestem. Miałem gdzieś te wszystkie imprezy, tych fałszywych ludzi. Co prawda nie jestem abstynentem i piję czasami z kuzynami, to i tak prawie całe życie spędziłem w domu. Znalazłem jednak pasję, której się poświęcam i dzięki Niej zapominam o wszystkim dookoła. Niedawno poznałem ludzi o tych samych zainteresowaniach. Może jeszcze nie mogę nazwać ich przyjaciółmi, ale z nimi można robić wszystko i mają w głowie więcej niż tylko alkohol i seks. Przy nich możesz pokazać swojego prawdziwego siebie i nie być wyśmianym. To jest właśnie najważniejsze, być sobą a w końcu znajdziesz tych ludzi, którzy Cię akceptują. Pozdrawiam wszystkich samotników ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Aspołeczny hmm facet nie gadaj, bo mam podobnie… tylko że ja wiem że to co robie robie dobrze bo tak trzeba.., a na innych nie zwracaj uwagi gdyż aspołeczność można wyrobić zmianą towarzystwa i wspólnymi pasjami,ale wynaturzenia społecznego nie zmienisz jak w większości nowoczesnych w/g ciebie ludzi którym „zazdrościsz”

    0

    0
    Odpowiedz