Wiercenie

Kurwa czy niektórzy kupują mieszkanie tylko po to, aby dziurka przy dziurce, robić nawierty na całej powierzchni ścian, sufitów i podłóg i napierdalać udarem, żeby wkurwiać sąsiadów? NA CHUJ TYLE WIERCIĆ? Ja pierdole robiłem cały remont to może kilka dziur, żeby karnisz przykręcić albo listwy przypodłogowe na kołki i to wszystko, a sąsiad NAPIERDALA tą wiertarą kurwa od miesiąca, stuka, puka, później znowu napierdala. Wyobrażam go sobie jak stoi z uśmiechem na twarzy, wiercąc pierdylionową dziurę i ciesząc się na myśl, że ja się wkurwiam, nie mogę posłuchać muzyki, pooglądać tv, poczytać bo on napierdala. no kurwa?

85
66

Komentarze do "Wiercenie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mam to samo. czy ty przypadkiem nie jestes ze szczecina :p

    2

    0
    Odpowiedz
  3. no cóż… albo, że sprzątaczka wścibska, albo wiercą, to menel za ścianą. Lipa jednak te bloki. A to, że Ty wywierciłeś 2 dziury robiąc remont a kolej wali ich 30 świadczy o jednym. Zę tak mieszkanie zasyfił że teraz musi pokuć wszystko to nie wiertarka to pewnie młot udarowy. Czyli jeno to jakiś brudas patałach.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. siema – to ja wam tak napierdalam tą wiertarką non stop, bo już nie mogę słuchać, jak się ciągle tylko ruchacie! Wypierdoliłem już całą ścianę, dobrze, że mam jeszcze kilka – zazdrosny sąsiad wiertarko-terrorysta ;p

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa znam ten ból, przejebane. U mnie wiercił bite 4 miechy, do dzisiaj nie wiem co on robił. Mineło łacznie już 6 miechów, wierci już sporadycznie, ale za to kurwa stupa, puka, piłuje. Ja pierdolę. Powinien być jakiś limit na prowadzenie remontu. Na przykład max 2 miechy.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Znam ten ból. Nade mną gościu zaczął remont mieszkania w lecie z zamieram skończenia na święta wielkanocne, ale i tak mu dłużej zejdzie. Wpakował w ten remont już tyle kasy, że chyba mały domek by za te pieniądze wybudował. Nie wiem co on tam robi, ale wywiózł busem 6 przyczep gruzu. To mieszkanie, to chyba już tylko na kablach elektrycznych się trzyma, o ile tych też nie wypruł. Poza tym nielegalnie usunął jedną ze ścian nośnych i wpieprzył tam na dziko jakąś belkę podporową. Od lipca mam tylko napieprzanie młotem, wiercenie i inne „cudowne” odgłosy. Chyba namiot sobie postawię na zewnątrz, gdy zrobi się ciepło.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Wiem, że to już bardzo stary komentarz ale chciałbym powiedzieć iż jeżeli usunął jedną ze ścian nośnych to masz prawo zgłosić to na policję a on ma nakaz zaprzestania remontu nawet jeśli nie ma tam nawet podłogi i musi mieszkać taki cham bez podłogi pozdrawiam piszę , bo może komuś innemu się to przyda

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Scena jak z „Nic Śmiesznego”. „wieczorem wpadają do mnie kumple z wiertłami udarowymi, będziemy wiercić” i smail:D

    1

    1
    Odpowiedz
  8. sąsiad nademną też robi remont,wiercił skurwysyn cały tydzień,zapukałem do chuja i sie go pytam co robi i czym tak wierci,zaprosił mnie do swojego pierdolnika i pokazuje,ja widze że ten cymbał wierci w żelbetonie wiertarką z TESCO z niby udarem”chyba mózgu” za 30zł+ komplet wierteł z bazaru za 5zł,ma zamiar powiesić szafki kuchenne na 10 dziur wywiercił 3 i to nie do końca przez jebany tydzień.Kurwa mać.Poszedłem do domu i myśle że ten chuj a nienawidze dziada będzie mi zatrówał życie jeszcze min miesiąc ochuj,wziąłem swoją wiertareczke z SDSem wywierciłem mu to w 5min i co i gówno teraz robi remont łazienki,kładzie płytki ale docina je szlifierką kątową oraz takim rysikiem jak długopis.Siedze teraz w domu i rozmyślam czy mu tego nie podocinać bo mam czym,sam robiłem remont to specialnie kupowałem narzędzia,ale to kurwa nie moje mieszkanie a ten chuj nawet dzień dobry nie odpowie,z drugiej strony będzie mnie terroryzował pewnie ze 3 miesiące,śrut i chujnia

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Miesiąc? He, he… stary, po tym co mój sąsiad (stary kapuś zresztą, ech, w bloku sobie człek nie wybiera…) wyprawiał kilka miechów temu wiertarką, to miesiąca wiercenia to bym nie zauważył. On wiercił codziennie po kilka godzin. Przez rok. Tak, tak, niemal okrągły rok. Jak zaczął w okolicach marca, to skończył przed świętami w grudniu. Dzień w dzień. Od 8 rano do popołudnia. Bladego pojęcia nie mam co on tam wyprawiał, więc nie pytajcie, ale pierdolca szło dostać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tępaku może ktoś regipsy przyczepia. prostak. na wiertarke cie nie stac. co bys powiedzial jakbys powalonego psa i menela mial za sciana ktory dzien i noc napieprza?

    0

    3
    Odpowiedz